captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Ewangelie z Rossano: z lewej „Triumfalny wjazd do Jerozolimy”, z prawej „Oczyszczenie świątyni”. Źródło: Wikimedia

Ewangelie z Rossano: z lewej „Triumfalny wjazd do Jerozolimy”, z prawej „Oczyszczenie świątyni”. Źródło: Wikimedia

Biblijny manuskrypt sprzed 1500 lat swoje słynne purpurowe zabarwienie zawdzięcza porostom i… urynie. Sfermentowanej.

Codex purpureus Rossanensis to słynny rękopis Nowego Testamentu z VI wieku – najstarszy zawierający kolorowe ilustracje. Przechowywany jest w katedrze w Rossano we Włoszech (Kalabria), stąd jego druga nazwa – Ewangelie z Rossano. Został spisany na pergaminie w języku greckim. Do naszych czasów zachowała się mniej niż połowa manuskryptu – 188 stron, a na nich pełny tekst Ewangelii Mateusza i niemal pełny Marka. Tekst Ewangelii z Rossano nie jest zbyt wysoko ceniony przez znawców kanonu Pisma Świętego, ale za to całość uznawana jest za dzieło sztuki o wielkiej wartości.

Ewangelie z Rossano: Chrystus przed Piłatem. Źródło: Wikimedia

Ewangelie z Rossano: Chrystus przed Piłatem. Źródło: Wikimedia

Twórcy rękopisu wiele wysiłku włożyli w to, żeby nasączyć pergamin purpurą. Trzy pierwsze linijki tekstu każdej Ewangelii zapisano złotem, a resztę srebrem. To charakterystyczny dla sztuki bizantyńskiej z VI wieku sposób wykonywania tzw. kodeksów purpurowych Nowego Testamentu, które – przynajmniej częściowo – powstawały w Syrii. Do Kalabrii manuskrypt dotarł prawdopodobnie w VIII wieku, dokąd przywieźli go mnisi uciekający przed inwazją arabską.

Za źródło purpurowego zabarwienia pergaminów Ewangelii z Rossano uznawano do niedawna rozkolce, czyli żyjące w Morzu Śródziemnym ślimaki z gatunku Murex trunculus. Teraz jednak Marina Bicchieri, szefowa laboratorium w Centralnym Instytucie Renowacji i Konserwacji Archiwów i Dziedzictwa Bibliotecznego w Rzymie (ICRCPAL), stwierdziła, że wcześniej nikt tak naprawdę porządnie nie przebadał tych zabytków piśmiennictwa. Bo po porządnej analizie laboratoryjnej, jakiej podczas konserwacji poddali rękopis naukowcy, wyszło na jaw, jaki jest prawdziwy skład jego barwników.

A proces konserwacji, podobnie jak badania dokumentu, okazał się niezwykle karkołomnym zadaniem. Po pożarze, który w XVII lub XVIII wieku zniszczył połowę manuskryptu, Ewangelie z Rossano stały się niezwykle kruche i delikatne. Naukowcy zdecydowali się prześwietlić je promieniami rentgenowskimi, by wydobyć skład farb i atramentów użytych do ich stworzenia.

I okazało się, że rzemieślnicy nie wykorzystali do ich zabarwienia rozkolców, jak wcześniej sądzono, tylko mieszaniny orselki (Roccella tinctoria – porost naskalny z wybrzeży Morza Śródziemnego, z którego otrzymuje się barwnik czerwonofioletowy – orseinę) oraz węglanu sodu. Ten ostatni uzyskiwano z sody krystalicznej – minerału wydobywanego z jezior sodowych m.in. w Egipcie i Iranie. Substancją, dzięki której rzemieślnicy łączyli te oba składniki, był… sfermentowany mocz. Był on źródłem amoniaku. Dziś jest to substancja łatwo dostępna, ale 1500 lat temu najprościej było ją uzyskać właśnie z uryny.

Źródło

 

Podoba się? Oceń!

Nie ma więcej wpisów