captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Neolityczna kopalnia krzemienia w Krzemionkach Opatowskich - idziemy nowym korytarzem, który przecina niziutkie korytarze wydrążone tysiące lat temu. Fot. Crazynauka

Neolityczna kopalnia krzemienia w Krzemionkach Opatowskich – idziemy nowym korytarzem, który przecina niziutkie korytarze wydrążone tysiące lat temu. Fot. Crazynauka

6000 lat temu w Krzemionkach istniała największa kopalnia krzemienia w Europie, w dodatku jedyna, w której wydobywano krzemień pasiasty. A Góry Świętokrzyskie to jedyne miejsce na świecie, w którym ten minerał występuje. Musieliśmy tam pojechać.

Co można zrobić w mroźny zimowy dzień, gdy człowiek przemyka z domu do samochodu, a potem tak baaaardzo nie chce wysiadać z ciepłego i przytulnego wnętrza? My postanowiliśmy się nie poddawać i mimo wszystko znaleźć coś, co skłoni nas to wystawienia nosa na zewnątrz – prastarą kopalnię pięknego krzemienia.

W drodze do Krzemionek Opatowskich. W tle Święty Krzyż. Fot. Crazynauka

Zafira w drodze do Krzemionek Opatowskich. W tle Święty Krzyż. Fot. Crazynauka

Wybór padł na kopalnię. Właściwie nie na jedną kopalnię, ale na 4000 kopalń zgromadzonych na 78 hektarach. To Krzemionki Opatowskie, archeologiczny rezerwat chroniący neolityczne kopalnie krzemienia pasiastego. Pierwsze kopalnie – właściwie kilkumetrowe dziury w ziemi – powstały tu 6000 lat temu, a cenny materiał wydobywano aż do ok. 1600 roku p.n.e. Potem, szczęśliwie, zarosło to wszystko lasem, dzięki czemu nie zostało zniszczone i uchowało się do naszych czasów w doskonałym stanie.

Wlew AdBlue koło korka do baku

Wlew AdBlue koło korka do baku

Choć Krzemionki to duży i pięknie zalesiony teren położony pomiędzy górami, to trzeba pamiętać, że Województwo Świętokrzyskie należy do obszarów o mocno zanieczyszczonym powietrzu. Tym ważniejsza jest więc w takich miejscach dbałość o środowisko – archeologiczne i geologiczne skarby są podatne na zniszczenia wywołane kwaśnymi deszczami i powietrzem o złej jakości.

Choć na powstawanie wielu zanieczyszczeń nie mamy wpływu, to na pewno możemy zadbać o to, by nasz samochód nie pogarszał sytuacji. Zafira, którą podróżowaliśmy, wykorzystuje system AdBlue, który służy do ograniczenia emisji tlenków azotu z silników diesla. Obok wlewu paliwa znajduje się wlew płynu, który wystarczy – wedle instrukcji – uzupełnić co 4000 km. AdBlue to roztwór 32,5% mocznika w wodzie, a więc substancja nieszkodliwa. Płyn jest wstrzykiwany do układu wydechowego, gdzie – pod wpływem temperatury – zamienia się w amoniak. Ten reaguje z tlenkami azotu, redukując je do azotu i wody. Sposób prosty, elegancki i niekłopotliwy, za to bardzo dobry dla środowiska.

Dziś Krzemionki Opatowskie to świetnie przygotowany park archeologiczny. W środku sezonu parking jest pełny, ale teraz podjechaliśmy naszą cieplutką Zafirą blisko wejścia i przemknęliśmy do środka. Tam czekała na nas wystawa pokazująca, dlaczego krzemień pasiasty to tak wyjątkowy minerał.

Bryła krzemienia pasiastego w podziemnym korytarzu kopalni. Fot. Crazynauka

Bryła krzemienia pasiastego w podziemnym korytarzu kopalni. Fot. Crazynauka

Krzemień powstał dzięki krabom

Czy wiecie, że wciąż zagadką jest, jak właściwie powstał? Teoria polskich naukowców, Grzegorza Pieńkowskiego i Jacka Gutowskiego, mówi, że stało się to dzięki krabom i krewetkom, które 155 milionów lat temu drążyły w morskim dnie długie tunele. Te nory wypełniły się z czasem żelem krzemionkowym, który stopniowo stwardniał, zmieniając się w skałę.

Wyjątkowe piękno unikalnego polskiego krzemienia pasiastego doceniano w całym regionie dzisiejszej Europy Środkowej. Krzemienne topory bojowe, siekiery i wiele narzędzi wykorzystywanych było na co dzień, ale to właśnie pasiasty krzemień wydobywany w Krzemionkach Opatowskich stał się symbolem wysokiej pozycji społecznej. A ponieważ zapotrzebowanie na surowiec rosło, trzeba było kopać więcej i głębiej.

Neolityczne narzędzia górnicze wykonane z krzemienia pasiastego Fot. Crazynauka

Neolityczne narzędzia górnicze wykonane z krzemienia pasiastego Fot. Crazynauka

Tak powstały rozbudowane kopalnie, których głębokość sięgała nawet kilkunastu metrów. Najpierw kopano pionowy szyb, z którego później rozchodziły się kolejne tunele. By uniknąć zawalenia się stropu, pozostawiano kamienne słupy podpierające sufit. Same korytarze miały od 60 do 120 cm wysokości, więc praca pod ziemią była naprawdę ciężka. By wymusić obieg powietrza, w niektórych miejscach palono ogniska.

Właśnie taka głęboka podziemna kopalnia jest najatrakcyjniejszym elementem Krzemionek Opatowskich. Po przejściu kilkuset metrów weszliśmy do dużego pawilonu przykrywającego prowadzącą pod ziemię klapę. Pod nią czekały nas wąskie i kręte schodki wiodące 9 metrów w dół.

Podążając za krzemieniem

I tu zabawne spostrzeżenie – wreszcie było ciepło! Pod ziemią panuje niemal stała temperatura 5-10 stopni Celsjusza, więc przy lekkim przymrozku na zewnątrz wreszcie zrobiło się nam przyjemnie ciepło.

Korytarze wykute współcześnie w skale (prowadziła nas nimi podziemna trasa turystyczna) wiodą najpierw wzdłuż żyły krzemienia, którego bryły wyglądają jak sztucznie osadzone w ścianach. To jednak ich naturalne położenie i właśnie wzdłuż takich żył drążono niziutkie korytarze. Na szczęście my możemy wygodnie zwiedzać neolityczną kopalnię, idąc wzdłuż dawnych korytarzy.

Znak bogini matki stał się logiem Krzemionek Opatowskich. Fot. Crazynauka

Znak bogini matki stał się logo Krzemionek Opatowskich. Fot. Crazynauka

W jednym z korytarzy zobaczyliśmy coś, co sprawiło, że prehistoryczne kopalnie nagle stały się dziwnie bliskie, a górnicy niemal wciąż tu obecni. Na jednym ze słupów podtrzymujących strop tysiące lat temu ktoś wymalował symbol bogini matki mającej chronić pracujących tu ludzi. Taki normalny odruch, ślad czyjegoś strachu i wiary. Ten niewielki rysunek stał się logo całego rezerwatu archeologicznego i można go zobaczyć na ulotkach, materiałach informacyjnych czy w holu muzeum.

Artykuł powstał we współpracy z marką Opel, która na tę wyprawę użyczyła nam samochodu Opel Zafira.

Zajrzeliśmy do kopalni krzemienia sprzed 6000 lat
5 (100%) 1 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Marecki

    Trzeba by tam się wybrać. Polecam również rezerwat archeologiczny w Wietrzychowicach i Sarnowie w Kuj-Pom. Ciekawe, acz mało znane i może warto zwiedzić i opisać.

  • Ola

    Co mieliście na myśli pisząc: „Te nory wypełniły się z czasem
    żelem krzemionkowym, który stopniowo stwardniał, zmieniając się w skałę.”? Żel krzemionkowy jest substancją syntetyczną, a oficjalna historia nie dopuszcza istnienia cywilizacji tworzącej syntetyczne substancje 155 mln lat temu na naszej planecie…

    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBel_krzemionkowy

Nie ma więcej wpisów