captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Bakteriobójcze mydła zostały zakazane w USA

Bakteriobójcze mydła zostały zakazane w USA

Są nieskuteczne i niebezpieczne. Dlatego FDA czyli amerykańska Agencja Żywności i Leków zakazała dziś sprzedaży mydeł bakteriobójczych zawierających 19 najczęściej stosowanych substancji – w tym bardzo często używanego triklosanu.

Producenci tych produktów mieli ponad dwa lata na dostarczenie FDA dowodów na to, że bakteriobójcze mydła są jednocześnie skuteczne i nieszkodliwe. Nie udało im się to, a co więcej istnieją dowody na coś przeciwnego – bakteriobójcze mydła szkodzą i są nieskuteczne.

Janet Woodcock, dyrektor Centrum Oceny Leków i Badań FDA wyjaśnia:

Konsumenci mogą myśleć, że bakteriobójcze mydła są bardziej efektywne w zapobieganiu rozprzestrzeniania się bakterii. Brak jednak naukowych dowodów na to, że działają lepiej niż zwykłe mydło i woda. W rzeczywistości istnieją dane dowodzące, że w dłuższej perspektywie antybakteryjne składniki mogą robić więcej złego niż dobrego.

Problemem jest to, że mydła bakteriobójcze mogą powodować powstawanie lekoopornych szczepów bakterii. Spowodowane jest to faktem, że nie są dość skuteczne, by wyeliminować wszystkie bakterie – pozostają te, które potrafią sobie uodpornić się na stosowane w mydle substancje. Mogą one potem przekazywać tę cechę innym bakteriom powodując powstawanie oporności na leki.

Zdaniem FDA używanie zwykłego mydła i wody pozostaje najskuteczniejszym sposobem na ochronę przed zakażeniami i chorobami.

Opinia agencji nie dotyczy profesjonalnych środków bakteriobójczych stosowanych m.in. w szpitalach.

Producenci mają rok na wycofanie produktów zawierających zakazane substancje.

Czy wiesz, że w USA zakazano też stosowania kosmetyków z mikrogranulkami? Dlaczego?

 

Bakteriobójcze mydła zostały zakazane w USA
5 (100%) 7 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • ofroudoviec

    To zaraz. Zwykłe mydło jest skuteczniejsze niż bakteriobójcze ? Bo taki jest wniosek z tekstu powyżej.
    Brakuje mi tu logiki. 😉

    • Jest skuteczniejsze, bo w procesie usuwanie bakterii przy normalnym myciu nie są ważne dodatkowe substancje. Ważne jest długie i dokładne tarcie wspomagane przez dowolny detergent.

  • jasta

    Poza tym możliwe, że usuwały naszą naturalną florę co w konsekwencji prowadzi do zmian pH, kolonizacji innych bakt czy grzybów itd.

  • Malcerz

    A pisaliście już o tym za parę miesięcy temu w USA wszedł w życie zakaz używania utwardzonych tłuszczy roślinnych? Z pozdrowieniami dla konsumentów margaryn co to są zdrowe na serce;)))

  • Mastah Disastah

    Nie rozumiem tego do końca. Zawsze sądziłem, że gdy bakterie uodpornią się np. na wspomniany triklosan zawarty w mydle to będą odporne tylko na tę substancję, a nie na całkiem inne substancje zawarte w lekach/antybiotykach. Czyżby było inaczej i uodparnianie się bakterii na substancje z mydła antybakteryjnego implikuje ryzyko, że będą odporne na całkiem inne substancje zawarte w lekach?

  • Pluto

    Od zawsze mam awersje do tych wszystkich żeli i mydeł antybakteryjnych. Nie możemy być “zbyt czyści” ponieważ nasz organizm a konkretnie układ immunologiczny zacznie zwalczać nas samych. Dorosły jeszcze sobie poradzi, ale dziecku można w ten sposób bardzo zaszkodzić.

  • Hah, kolejna rzecz, która miała nam pomóc, a okazała się po prostu niewłaściwym sposobem myślenia ludzi. Jakby spojrzeć w tył, to w medycynie było sporo leków, które w rzeczywistości miały trujące właściwości, więc dzisiaj nie musimy być wcale nieomylni. Ciekawe ile produktów teraz stosowanych szkodzi naszemu zdrowiu…

  • Pingback: Bakteriobójcze mydła – Socjolog od kuchni()

Nie ma więcej wpisów