captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

To była misja prawdziwie naukowa. Dokładnie 40 lat temu, na przełomie czerwca i lipca 1978 roku Mirosław Hermaszewski i Piotr Klimiuk odbyli misję Sojuz 30. To jedyny jak dotąd lot Polaka w kosmos i zazwyczaj do tej właśnie informacji ogranicza się nasza wiedza o misji.

Ale co właściwie robili dwaj kosmonauci przez niemal 8 dni trwania misji? Klimiuk był dowódcą, Hermaszewski kosmonautą-badaczem. I faktycznie, we wspomnieniach generała Mirosława Hermaszewskiego przewija się informacja, że nie miał specjalnie czasu na obserwowanie piękna Ziemi z kosmosu, bo program lotu był wypełniony eksperymentami naukowymi. Gdy przejrzy się ich plan, widać, że polska strona postanowiła jak najlepiej wykorzystać czas swojego badacza w kosmosie. Dodatkowym problemem był fakt, że misja Sojuz 30 musiała współpracować z trwającą już misją Salut 6 EO-2, która miała wyższy priorytet, więc Hermaszewski i Klimiuk musieli dostosować swoje działania do harmonogramu kosmonautów, którzy już przebywali na orbicie.

Eksperymenty zostały przygotowane przez Centrum Badań Kosmicznych PAN, Instytut Fizyki PAN, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej oraz Instytut Geodezji i Kartografii. I trzeba przyznać, że trochę tego było.

Pięć eksperymentów zostało przygotowanych wyłącznie przez Polaków, kolejne cztery we współpracy z innymi krajami uczestniczącymi w programie Interkosmos, a dwa zaplanowano bez polskiego udziału.

Polskie eksperymenty:

  1. „Syrena” była doświadczeniem badającym krystalizację półprzewodników w stanie nieważkości. Badano dwa stopy w dwóch różnych piecach. W jednym umieszczono w kwarcowym naczyniu stop HgCdTe, który następnie roztopiono i skrystalizowano. W drugim sprawdzano krystalizację z fazy gazowej półprzewodników opartych na ołowiu, selenie i tellurze. Tu odparowaną mieszaninę krystalizowano na płytce. Utworzone w obu eksperymentach kryształy zbadano na Ziemi, gdzie okazało się, że wydajność ich uzyskiwania w kosmosie była znacznie wyższa – z 15 proc. wynik podniósł się do 50 proc. Oba typy półprzewodników były wykorzystywane przy budowie laserów działających w podczerwieni.
  2. „Smak” badał zmiany w odczuwaniu smaku wywołane przebywaniem w stanie nieważkości. Wiadomo, że pokarmy smakują w kosmosie inaczej, a polscy badacze zbudowali narzędzie (Elektrogustometr), które wytwarzało na języku smak metaliczny lub słony przepuszczając przez ciało prąd o różnym natężeniu. Jedną elektrodę umieszczało się na języku, drugą trzymało w dłoni. Badano jakie natężenie daje określony efekt na Ziemi, a jakie w stanie mikrograwitacji. W tym eksperymencie brało udział czterech kosmonautów – poza Hermaszewskim i Klimczukiem również dwaj radzieccy astronauci, którzy przebywali już w kosmosie na stacji Salut 6, do której przycumował Sojuz.
  3. „Relaks” sprawdzał, jaki rodzaj wypoczynku najefektywniej regeneruje kosmonautów. Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej wraz z Telewizją Polską przygotowały różne czterogodzinne programy relaksujące, a kosmonauci notowali swoje spostrzeżenia w dziennikach pokładowych.
  4. „Kardiolider” badał zmiany tętna kosmonautów w różnych fazach lotu. Na potrzeby tego eksperymentu zbudowano urządzenie Kardiolider-D01 – 200-gramowy miernik tętna z własnym zasilaniem. Pierwsza faza eksperymentu odbyła się 2. dnia lotu, gdy kosmonauci pozostawali jeszcze w kombinezonach ciśnieniowych. Druga faza, prowadzona podczas 3. dnia lotu, polegała na pomiarze pulsu podczas ćwiczeń fizycznych na stacjonarnym rowerze. Celem tego eksperymentu było opracowanie metod zapobiegania problemom z układem krążenia podczas długich lotów kosmicznych.
  5. „Zdrowie” było eksperymentem wykorzystującym lot Hermaszewskiego, ale nieprowadzonym w kosmosie. Chodziło o pomiar wydolności organizmu przed startem i po powrocie na Ziemię.

Inne eksperymenty to m.in. „Test” badający psychologiczne aspekty adaptacji załogi do lotu, „Ciepło”, w którym sprawdzano, jak organizm wymienia energię z otoczeniem w warunkach miktograwitacji, „Zorza” czyli obserwacje i fotografowanie zorzy polarnej z orbity czy „Ziemia”, podczas którego Hermaszerski miał sfotografować m.in. Polskę z kosmosu przy użyciu kamery MKF 6M. Niestety nad Polską wisiały chmury i niewiele udało się utrwalić. „Czajka” była testem radzieckiego kombinezonu ciśnieniowego mającego poprawić krążenie w mikrograwitacji, a „Tlen” sprawdzał wymianę tlenową tkanek w kosmosie.

Jak widać misja Hermaszewskiego była po brzegi wypełniona badaniami naukowymi – szczególnie skupiono się na tych związanych z biologicznymi aspektami działania organizmu na orbicie.

Generała Mirosława Hermaszewskiego serdecznie pozdrawiamy i mamy nadzieję, że Polacy znowu polecą w kosmos.

 

źródła:

  1. “REMINISCENCJE ZWIĄZANE Z 30-LECIEM LOTU PIERWSZEGO POLAKA W KOSMOS” Polski Przegląd Medycyny Lotniczej nr 2, tom 14, kwiecień-czerwiec 2008 rok
  2. “A Historical Look at the Biomedical Tests Conducted by Cosmonauts during the Orbital Flight Soyuz 30 / Salyut 6” The Polish Journal of Aviation Medicine, Bioengineering and Psychology 2013, Volume 19, Issue 3 http://pjambp.com/view/abstract/id/10250
  3. http://www.spacefacts.de/mission/english/soyuz-30.htm

 

Co robił w kosmosie Mirosław Hermaszewski?
5 (100%) 2 głosów

Nie ma więcej wpisów