captcha image

A password will be e-mailed to you.

 

Człowiek, który przeżył w próżni. Fot. NASA

Człowiek, który przeżył w próżni. Fot. NASA

Umieranie w próżni widzieliśmy w wielu filmach – od „Pamięci absolutnej”* przez „Misję na Marsa” po „Grawitację”. I trzeba przyznać, że w większości z nich pełno jest bzdur i przekłamań. Czego nie robi człowiek wystawiony na działanie próżni?

Nie wybucha. Bo nie ma powodu – nie mamy w środku dużych przestrzeni pełnych gazu, który w tej sytuacji mógłby się gwałtownie rozprężyć. Krew i ciało nie zmienią znacząco swojej objętości.

Nie gotuje się w nim krew. Mimo obniżonego ciśnienia i wydzielania się z krwi gazu, nie ma to przebiegu tak gwałtownego, by nastąpiło wrzenie. Wymagałoby to temperatury około 46 stopni C, a takiej nasze ciało nie ma.

Nie eksplodują mu oczy. Ta efektowna wizja rodem z „Pamięci absolutnej” nie spełni się, bo nie ma siły, która miałaby oczy wypychać lub rozrywać. Ciecz w gałce ocznej nie rozszerza się tak gwałtownie.

Nie zamarza w ułamku sekundy. Bo próżnia nie jest wcale zimna. Nie jest też wcale ciepła. To cechy materii i drgań atomów. A tych w próżni brak. Próżnia to świetny izolator – w termosach (przynajmniej tych solidnych) to właśnie ona (choć to nie jest prawdziwa próżnia) izoluje zawartość od otoczenia.

Co się natomiast stanie?  

Stracimy przytomność. To efekt wyssania z płuc powietrza i tego, że nasz organ wymiany gazowej zacznie działać w przeciwną stronę, pozbawiając krew gazów, w tym tlenu. Utrata przytomności nastąpi po około 15 sekundach.

Nasze płuca mogą pęknąć. Ale tylko, jeśli będziemy wstrzymywać oddech. Rozszerzający się gaz, nie mogąc uciec, rozerwie płuca.

Zagotuje się pot i ślina na języku. Ale spokojnie – po prostu będą wrzeć w temperaturze, jaka normalnie tam panuje. To akurat nic groźnego.

Zatrzyma się serce. To może nastąpić po 30-90 sekundach na skutek pozbawienia mięśnia sercowego tlenu.

Potem jest już źle. Pozbawiony tlenu układ nerwowy zacznie obumierać po 1,5-2 minutach. Jeśli w tym czasie człowiek nie otrzyma pomocy, prawdopodobnie już nie wróci do życia.

Człowiek, który przeżył w próżni

Skąd o tym wszystkim wiemy? Z doświadczeń i wypadków. W czasie przygotowań do misji kosmicznych w latach 60. badano wpływ obniżonego ciśnienia i próżni na ludzi i zwierzęta.

Jednym z dramatycznych zdarzeń, które dostarczyło nam informacji, był wypadek, jakiemu w 1966 roku uległ Jim LeBlanc. 14 grudnia testował on w komorze próżniowej jeden z prototypów kombinezonu księżycowego. Komora próżniowa miała troje drzwi, dopiero w wewnętrznym pomieszczeniu obniżano ciśnienie niemal do zera.

Wkrótce po rozpoczęciu doświadczenia od kombinezonu LeBlanca odłączył się wąż doprowadzający powietrze. W ciągu 10 sekund w jego skafandrze ciśnienie spadło do około 0,007 atmosfery.

Poczułem, jak ślina na moim języku zaczęła się pienić. To ostatnia rzecz, jaką pamiętam – mówi LeBlanc

Jim LeBlanc stracił przytomność po około 15 sekundach. Po 25 sekundach do komory wpadł jego kolega przebywający w sąsiedniej komorze o częściowo obniżonym ciśnieniu. Przywrócenie normalnego ciśnienia w całym pomieszczeniu normalnie trwa 30 minut, jednak tym razem przeprowadzono to w 87 sekund.

Zanim pojawił się lekarz, LeBlanc odzyskał już przytomność. Po badaniach okazało się, że jedynym efektem wystawienia na działanie próżni jest ból ucha wynikający z gwałtownej kompresji.

To jedyny znany przypadek, gdy człowiek przeżył ekspozycję na niemal całkowitą próżnię.

Zobaczcie film zarejestrowany podczas tego wypadku

* na powierzchni Marsa ciśnienie to około 1% ciśnienia na Ziemi. Technicznie to nie próżnia, ale dla ludzkiego ciała praktycznie nie ma różnicy. [edycja 22:24, 7 marca 2015]

Czego u nas szukaliście?

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
gość
gość
5 lat temu

Taka to Crazy Nauka, że porównujecie próżnię do próżni kosmicznej, co innego bycie wystawionym na działanie czynników kosmicznych w kosmicznej próżni a co innego w zwykłej wywołanej sztucznie (bądź nie). W kosmosie zaś dodając promieniowanie słońca z jednej, z drugiej temperaturę kosmosu mamy ciekawą kombinację.

Tesia
Tesia
Reply to  gość
5 lat temu

Wlaśnie temperatura to chyba najciekawsza róznicą między próżnią a próżnią kosmiczną – jak to jest z tym zamarzaniem?

fakcior
fakcior
Reply to  Tesia
5 lat temu

W teorii nie ma żadnych różnic w temperaturze. Próżnia to próżnia.

resor
resor
Reply to  fakcior
5 lat temu

W teorii w próżni jest temperatura -273 stopni Celcjusza (0 Kelwina), ponieważ promieniowanie słoneczne nie może się odbić od żadnego atomu (tutaj jedynym elementem, który przyjmuje to promieniowanie jest np. stacji kosmiczna, skafander astronauty, no i on sam)

Andy
Andy
Reply to  resor
5 lat temu

Kolego, próznia sama z siebie nie ma żadnej temperatury, nie jest ani zimna ani ciepla. Wynika to z tego, ze temperatura jest wlasnoscia tylko materii, a próznia nie ma atomów. Dopiero cialo wystawione w takiej prozni
moze miec temperatura ujamna lub dodatania, w zaleznosc od bliskosci gwiazdy, czyli. np,. naszego Slonca.

gqx
gqx
Reply to  Andy
4 miesięcy temu

a jak daleko od słońca w kosmosie jest dajmy na to optimum 22 stopni? 😛

emas
emas
Reply to  Tesia
5 lat temu

No ale próżnia jest izolatorem więc teoretycznie jest tam tak zimno ale nie można tego odczuć bo izluje nas od tego zimna w próżni… próżnia

kukudrak
kukudrak
Reply to  emas
5 lat temu

tylko że utrata temperatury odbywa się na wiele sposobów, nie jest potrzebny ośrodek przewodzący aby następowała utrata ciepła na skutek promieniowania.
A każde ciało fizyczne wytwarza promieniowanie, ludzie też ( tylko że jest to promieniowanie w paśmie podczerwieni) więc utrata ciepła następuje. W przypadku tak krótkiej ekspozycji myślę że utrata temperatury nie byłaby dużym problemem, jak mi się będzie chciało to mogę poszukać jeszcze wzorów dotyczących promieniowania… tylko to i tak nie będzie jakieś bardzo dokładne bo człowiek nie jest ciałem doskonale czarnym.

Kolejny gość
Kolejny gość
Reply to  gość
5 lat temu

Taki to hejter, który porównuje Crazy Naukę do swojego wyimaginowanego, super-doskonałego, hiper-bezbłędnego i dającego możliwości nieograniczonego zapuszczania się we wszelkie zakamarki interpretacji swoich artykułów serwisu (i to wszystko w 1000 znakach na artykuł!). Jeszcze daleka droga przez Tobą, aby być solidnym hejterem. Może czas na własny serwis, który będzie spełniał Twoje wymagania?

Crazy Nauka
Crazy Nauka
Reply to  gość
5 lat temu

A gdzież to znalazłeś porównanie próżni do próżni kosmicznej? Oczywiście, że w kosmosie jest wiele innych czynników, ale tu zajmujemy się po prostu próżnią.
Prosimy czytać ze zrozumieniem i komentować z sensem.

sebaq100
sebaq100
Reply to  Crazy Nauka
4 lat temu

Umieranie w próżni widzieliśmy w wielu filmach – od „Pamięci absolutnej”* przez „Misję na Marsa” po „Grawitację”. I trzeba przyznać, że w większości z nich pełno jest bzdur i przekłamań. Czego nie robi człowiek wystawiony na działanie próżni? A gdzie w/w maja miejsce ?

Zaciekawiony
Zaciekawiony
5 lat temu

fajny portal, wroce tu!

John
John
5 lat temu

gwałtownej DEkompresji

R
R
Reply to  John
5 lat temu

KOMPRESJI – z powodu zbyt szybkiego wyrównania ciśnienia do wartości dla nas normalnych żeby zdążyć uratować człowieka – co spowodowało silny ucisk – w przypadku dekompresji nie ma takiego uczucia 🙂 Przykładem może być gwałtowne lądowanie samolotu, kiedy to ciśnienie wzrasta – wtedy czasem zdarza się odczuwanie właśnie tego typu dyskomfortu.

Crazy Nauka
Crazy Nauka
Reply to  John
5 lat temu

Dekompresja to obniżenie ciśnienia. Tu ciśnienie rosło.

Witoslaw
Witoslaw
5 lat temu

„W raporcie przygotowanym w lipcu 1942 roku dla Himmlera spisano prawa odkryte podczas pierwszych badań przeprowadzonych w Dachau na więźniach obozu koncentracyjnego: „Krzepniecie krwi nie występuje jeszcze na wysokości 21 kilometrów (…) W samolocie zaopatrzonym w kabinę ciśnieniową nie istnieje teoretycznie dla człowieka żadna granica w osiąganiu dowolnej wysokości wzniesień”. Pierwszym człowiekiem, który podczas tych eksperymentów przekroczył, „granicę kosmosu”, był kupiec narodowości żydowskiej nie wymieniony w tym raporcie z nazwiska.”

IQ
IQ
Reply to  Witoslaw
5 lat temu

W Dachau „doświadczenia” takie i jeszcze bardziej zboczone (z zamrażaniem czy sprawdzaniem krzepliwości krwi) przeprowadzał SS-man Sigmund Rascher, w najlepszym wypadku udowadniał zjawiska już znane.

IQ
IQ
5 lat temu

„Umieranie w próżni widzieliśmy w wielu filmach – od „Pamięci absolutnej”* przez „Misję na Marsa” po „Grawitację”. I trzeba przyznać, że w większości z nich pełno jest bzdur i przekłamań.” Filmy jak „Pamięć Absolutna” są SF, zatem pretensja zupełnie bez sensu, trzeba odróżnić fałsz od artystycznej fikcji, poza tym Quaid w ostatniej scenie mówi „A jeśli to wszystko było tylko złudzeniem?”. „W historii lotów kosmicznych nastąpiła już śmierć załogi z powodu dehermetyzacji kabiny, a działo się to podczas powrotu Sojuza-11 z orbity. Cała trzyosobowa załoga poniosła śmierć w wyniku uduszenia, ale oznak wrzenia krwi, czy eksplodującego ciała, nie stwierdzono.” (http://fizyka.tk.krakow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=111&Itemid=29)… Czytaj więcej »

Witoslaw
Witoslaw
5 lat temu
Gnk
Gnk
2 lat temu

a co sie stanie ze słuchem ? np błona bebenkową ?

Tomasz Miroszkin
Tomasz Miroszkin
Reply to  Gnk
2 lat temu

Nic, kanały nosowe kompensują ciśnienie, co najwyżej uszy trochę zabolą.

marcin
marcin
Reply to  Tomasz Miroszkin
2 lat temu

Chyba że się ma katara. Wtedy dojdzie do perforacji błony bębenkowej i gwałtownego zaburzenia pracy błędnika. Więc nawet po przywróceniu ciśnienia, wiele się nie zrobi bo zawroty głowy to uniemożliwią. Aha, jeszcze dojdzie do trwałej utraty słuchu. Nawet zaszycie błony pozwala przywrócić maks 30%

Nie ma więcej wpisów
23
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x