captcha image

A password will be e-mailed to you.

To jedno z pytań pojawiających się najczęściej w komentarzach na naszym Facebooku. Odpowiadam na nie na podstawie informacji m.in. z Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).

Przeczytajcie też: Koronawirus: fakty, mity i dezinformacja

Niestety, noszenie maseczki nie zabezpiecza przed zarażeniem się chorobą COVID-19 wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2. Powód? Standardowe maseczki chirurgiczne nie zostały zaprojektowane do tego, by skutecznie blokować obiekty tak małe jak wirusy. Dodatkowym problemem jest to, że maseczki chirurgiczne nie przylegają dokładnie do twarzy, a ludzie, którzy je noszą, często robią to niezgodnie z instrukcją obsługi.

Maseczka chirurgiczna może natomiast pomóc ograniczyć (ale nie zablokować!) rozprzestrzenianie wirusa przez osobę z objawami choroby. Tak więc, według zaleceń WHO, powinni je nosić ludzie mający kaszel i katar – maska jest dość skuteczna w zatrzymywaniu kropelek śliny i innych wydzielin chorego. Oczywiście należy pamiętać o tym, że nie jest to w żadnym wypadku pełne zabezpieczenie i że noszenie maski wymaga szczególnej ostrożności, w tym mycia i odkażania rąk tuż przed włożeniem i po zdjęciu maski, jak również pilnowania okresu jej przydatności do użycia.

Istnieją również droższe maski medyczne, nazywane respiratorami, które są wyposażone w specjalne filtry nieprzepuszczające większości cząstek stałych i pyłów. Należą do nich maski z europejskimi certyfikatami FFP2 i FFP3, a także maski z certyfikatami N95 i N99 wydawanymi przez amerykański Narodowy Instytut Bezpieczeństwa i Higieny Pracy – NIOSH. Są one bardzo skuteczne w filtracji obiektów o średnicy powyżej 0,3 mikrometra (czyli 300 nanometrów). Obejmuje to cząstki stałe (w tym pyły PM2,5 o średnicy 2,5 mikrometra) oraz bakterie, przykładowo prątki gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis), których rozmiar to 2-4 mikrometry. Tymczasem średnica koronawirusa SARS-CoV-2 jest mniejsza i wynosi 0,12 mikrometra (czyli 120-160 nanometrów).

Czy mimo to respiratory z certyfikatami FFP2, FFP3, N95 i N99 mogą chronić przed wirusami?

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków twierdzi, że tak, choć nie jest to ochrona całkowita. Dodaje również, że respiratory N95 powinny być zarezerwowane wyłącznie do użytku personelu medycznego. Warunkiem wysokiej ochrony przed wirusami jest prawidłowe dopasowanie respiratora do twarzy i restrykcyjne przestrzeganie zasad jego użytkowania.

Jednak to, czy respiratory N95 są rzeczywiście skuteczniejsze od zwykłych maseczek chirurgicznych w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusów, pozostaje sprawą nie do końca rozstrzygniętą. Istnieją bowiem badania prowadzone pod kątem rozprzestrzeniania się grypy (wirusa o rozmiarze 0,08-0,12 mikrometra) wśród pracowników służby zdrowia. Wyniki zostały opublikowane w 2019 roku w piśmie „Journal of the American Medical Association” (JAMA). Porównanie respiratorów N95 i zwykłych maseczek chirurgicznych (prawidłowo używanych) nie wykazało znaczących różnic w skuteczności obu typów masek w zapobieganiu grypie lub innym wirusowym chorobom układu oddechowego – oba typy były DOŚĆ skuteczne, ale nie zabezpieczały całkowicie przed infekcją.  

Agencje zajmujące się ochroną zdrowia podkreślają, że noszenie maseczki daje niektórym osobom fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co może nawet zwiększyć ryzyko zarażenia się chorobą. Dlatego tak ważne jest, aby postawić na inne sprawdzone sposoby zapobiegania zarażeniu, a więc restrykcyjnie przestrzeganie zasad higieny, w tym przede wszystkim mycie i odkażanie rąk.

Pytacie w komentarzach, dlaczego zwykli ludzie (niebędący personelem medycznym) mają nie nosić maseczek, skoro mogą one (w dużym stopniu) uchronić przed zarażeniem pracowników służby zdrowia. Problem polega na tym, że nosząc maseczki, trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę medyczną i restrykcyjnie przestrzegać procedur higienicznych. To znaczy: wiedzieć, że dotknięcie maseczki w okolicach ust nieodkażonymi rękami może pozbawić maskę właściwości filtrujących. Że nieostrożne zdjęcie maski “na chwilę” robi dokładnie to samo. Że założenie maski nieodkażonymi rękami zwiększa ryzyko zakażenia. Że maseczki muszą być wymieniane niezwykle często: niektóre nawet co kilkanaście minut itd.

Większość ludzi niebędących lekarzami czy pielęgniarzami, niestety, nie jest w stanie ogarnąć WSZYSTKICH tych restrykcji i nosząc maseczki, bardziej sobie szkodzi, niż gdyby maseczek nie nosiło, co skutkuje zwiększeniem ryzyka zakażenia. To dlatego WHO i wszystkie agencje zajmujące się zdrowiem nie zalecają noszenia masek przez osoby spoza personelu medycznego (poza szczególnymi przypadkami wymienionymi powyżej).

Za decyzją WHO o tym, by zwykli ludzie nie stosowali maseczek, stoi również to, że personel medyczny bardziej potrzebuje masek niż ludzie, którzy powinni chronić się przed chorobą, przede wszystkim izolując się od niej w domach i przestrzegając zasad higieny. To brutalna prawda, tym niemniej w czasach kryzysowych społeczeństwo powinno starać się zrozumieć to, że jeśli zabraknie masek dla personelu medycznego, to nie będzie komu opiekować się chorymi w szpitalach. A to może nieść dramatyczne skutki dla każdego z nas.

Podsumowując. Według zaleceń WHO, ECDC i CDC oprócz personelu medycznego maseczki chirurgiczne powinny nosić wyłącznie osoby z widocznymi objawami choroby (kaszel, katar) oraz osoby opiekujące się w domu chorymi na COVID-19. Cała reszta powinna unikać zarażenia, pozostając w domach i przestrzegając zasad higieny.

Przeczytajcie też: Koronawirus: fakty, mity i dezinformacja

Czego u nas szukaliście?

8
Dodaj komentarz

avatar
 
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Teresadr333SaraSTRAŻ GRUPA SERWISOWAtomek Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Gość
Jan

W KONTEKSCIE KORONAWIRUSA ZAKŁADANIE CZY NIE ZAKŁADANIE MASEK PRZEZ OSOBY ZDROWE JEST DYSKUSYJNE. NAJPEWNIEJ POPEŁNIAMY BŁĄD, PONIEWAŻ JAK UDOWODNIONO 80% POZORNIE “ZDROWYCH” OSÓB JEST BEZOBJAWOWYMI, NIE POTWIERDZONYMI NOSICIELAMI KORONAWIRUSA I POTENCJALNYMI SPRAWCAMI WIĘKSZOŚCI ZAKAŻEŃ !!!

Miki
Gość
Miki

Patrzac jak wyglada rozprzestrzenianie sie wirusa w Azji w porownaniu do reszty swiata to dla mnie wniosek jest jeden – nosic maski powinna kazda osoba wychodzaca z domu. Wydaje sie, ze to jedyna roznica w podejsciu do prewencji miedzy tymi kontynentami. Oczywiscie w samym Wuhan bylo tez duzo restrykcyjniej jesli chodzi o przemieszczanie ale wirus jest tez w duzo bardziej liberalnych krajach azjatyckich gdzie transmisja z osoby na osobe duzo zadsza.

Teresa
Gość
Teresa

Ale umieralność w Chinach a w Europie jest nieproporcjonalna! Chiny, prawie półtoramiliardowe społeczeństwo i w dwa miesiące zmarło w wyniku tego wirusa około 3280 osób, a w samej Hiszpanii do dnia 25 marca – 3434!!! Kiedy pokazywali migawki z Chin, organizacje praw człowieka biły na alarm z powodu przymusowych działań służb porządkowych w chwilach nieposłuszeństwa i ucieczek osób zakażonych – stwarzających niesłychane zagrożenie dla osób zdrowych. Dzisiaj widzimy skutki tego “liberalnego” podejścia do zagrożenia. Jeszcze nie tak dawno w sejmie krzyczano, ze ta specustawa w sprawie koronawirusa to zamach na wolności, to stan wojenny! Czyżby nie widzieli różnicy, jaką stanowi… Czytaj więcej »

tomek
Gość
tomek

po pierwsze maska powoduje ze pamietasz ze cos jest nie tak i nie pchasz rak do nosa i buzi.
po drugie male dzieci widza ze cos jest nie tak a jest cos nie tak i moze nie beda chcialy leciec na dwor
po 3 ludzie chorzy nie majacy pojecia ze sa chorzy juz moga kropelkowac. itd…

czyli bezposrednio zwykla maska nie ratuje ale przyczynia sie bardzo do ostroznosci

STRAŻ GRUPA SERWISOWA
Gość
STRAŻ GRUPA SERWISOWA

Maski ochronne dostępne w sporych ilościach w firmie STRAŻ GRUPA SERWISOWA – kontakt pod nr tel. 795517544!

Sara
Gość
Sara

To, że maseczki nie chronią całkowicie przed Koronawirusem to oczywiście prawda. Prawdą jest też jednak to, że przypominają o tym, aby nie dotykać dłońmi ust i twarzy, wskazują na to, że zagrożenie istnieje i ograniczają ryzyko rozprzestrzeniania wirusa przez zakażonych bezobjawowych. W http://chemiczna-hurtownia.pl/ wciąż dostępne są maseczki lakiernicze 3M klasy PPF3 w normalnych cenach – warto się zaopatrzyć.

dr333
Gość
dr333

WHO może tam sobie coś zalecać i spoko. Tylko, że nie każda osoba chora nosi maskę, a po drugie może jeszcze nie wiedzieć, że jest chora. Więc pytanie, czy lepiej mieć ją na twarzy by zatrzymać czynnik z zewnątrz czy nie?

Wiecie dlaczego reżimowa TV odradza noszenie maseczek? Bo ich nie ma dla personelu medycznego… każdy normalny wie, ze osoba zdrowa również powinna je nosić ( a rozumieją to przynajmniej osoby związane jakkolwiek ze środowiskiem medycznym). Zalecenia WHO są śmieszne.

Teresa
Gość
Teresa

Dlaczego wszystkie zapasy chlorochiny zostały skupione w rękach ministerstwa zdrowia, tłumacząc, że nikomu nie pomogą dawki cynku profilaktycznie!!! Przecież właśnie profilaktyka jest dźwignią zachowania zdrowia! W żadnej aptece nie ma tego środka, a wiemy jaka jest rola cynku w odporności antywirusowej i w jaki sposób chroni on komórkę przed atakiem wirusa. Wciąż uważa się ludzi za tępaków, nawet dzisiaj, w dobie tak szerokiego dostępu do wiedzy medycznej. Zalecam zapoznanie się nie z opiniami konowałów, lecz lekarza medycyny, człowieka o otwartym i nieprzeciętnym umyśle. Tak mądrego i światłego lekarza nie spotkałam w moim dość długim życiu. Pozdrawiam. Link do króciutkich acz… Czytaj więcej »

Nie ma więcej wpisów