captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Tak ma wyglądać lądowanie statku Dragon V2 na Marsie. Źródło: SpaceX

Tak ma wyglądać lądowanie statku Dragon V2 na Marsie. Źródło: SpaceX

Ta wiadomość lotem błyskawicy rozniosła się po internecie: Elon Musk stwierdził, że statek Red Dragon zbudowany przez jego firmę SpaceX poleci na Marsa już w 2018 roku.

Elon Musk, obecnie numer jeden wśród technologicznych wizjonerów branży kosmicznej, podał tę informację na Twitterze zaledwie kilka godzin temu. Wyglądałoby to na przechwałki, ale w przypadku Muska należy być ostrożnym z takimi stwierdzeniami, zwłaszcza że niedługo potem NASA podała, iż firma Muska, SpaceX, podpisała z nią porozumienie w sprawie wysłania misji na Marsa w 2018 roku. To ważki moment, bo będzie to pierwszy lot na Czerwoną Planetę statku kosmicznego należącego do prywatnej firmy.

Ten wpis na Twitterze udostępnił dziś Elon Musk:

Elon Musk prezentuje w 2014 roku kapsułę załogową Dragon V2. Źródło: Wikimedia

Elon Musk prezentuje w 2014 roku kapsułę załogową Dragon V2. Źródło: Wikimedia

Jednak najważniejsze jest to, że polecieć ma tam statek Red Dragon będący modyfikacją siedmioosobowej kapsuły załogowej Dragon V2, która od 2017 roku będzie wozić astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (obecnie dostarczają tam zaopatrzenie m.in. jej bezzałogowe wersje – kapsuły Dragon). A to oznacza, że do załogowego lotu na Marsa brakuje tylko… załogi. SpaceX wysyła więc niemal identyczny statek, jak te, które mają zawieźć na Czerwoną Planetę ludzi.

Mimo że Musk sporo mówi o kolonizacji Marsa, to jednak wydaje się mało prawdopodobne, by już za dwa lata wysłał tam statek z załogą. Red Dragon skorzysta z pierwszego okienka startowego w 2018 roku i poleci na Czerwoną Planetę jako pojazd autonomiczny, by na niej wylądować. To rzecz warta uwagi, bo Dragon V2 jest w stanie zakończyć lot miękkim lądowaniem z pomocą silników, w odróżnieniu od większości statków czy kapsuł, które korzystają w tej sytuacji z hamowania na spadochronach. Potem Dragon V2 może być użyty ponownie.

Elementem porozumienia SpaceX z NASA jest zainstalowanie aparatury naukowej na pokładzie Dragona V2. Jego twórcy zapewniają, że statek będzie mógł przewieźć na Marsa od dwóch do czterech ton ładunku. Dragona V2 w przestrzeń kosmiczną wyniesie ogromna rakieta Falcon Heavy – największa od czasu rakiet Saturn V z księżycowego programu Apollo i radzieckiej Energii. Jej pierwszy start ma nastąpić już niedługo – w pierwszej połowie 2016 roku.

– Dragon V2 jest w stanie dostarczyć sprzęt naukowy w jakiekolwiek miejsce w Układzie Słonecznym z płynną lub stałą powierzchnią, mające atmosferę lub jej pozbawione. Dragon to prawdziwy środek transportu dla załogi i aparatury naukowej – stwierdził Elon Musk w 2015 roku.

Źródło

Dragon V2 – pierwszy od lat amerykański statek załogowy

 

Firma SpaceX wyśle swój statek na Marsa już w 2018 roku!
4.4 (87.5%) 8 głosów

  • Z czego SpaceX jest finansowane?

    • To prywatna firma. Zarabia m.in. na kontraktach z NASA.

    • Nie szukam żadnych teorii spiskowych i nie zamierzam im zaglądać głęboko w kieszeń 😉 Ale taki podbój kosmosu jest mega drogi… . Większość państw na świecie nie stać na niego, a tutaj prywatna firma daje rade?
      Po prostu mam nadzieję że sukces SpaceX nie pociągnie w dół Tesle i PayPal 😛

      • Bartek

        Swoją drogą nie wiadomo, czy NASA się też jakoś nie dokłada do tych projektów.
        Podobnie jak wtedy gdy rozpisują przetarg np. na zaprojektowanie nowego samolotu bojowego, to wybierają często kilka firm i ze wszystkimi podpisują umowy o wartości kilku mln $ na wykonanie wstępnego projektu.

        Potem wybierają powiedzmy dwie i z nimi podpisują również umowy handlowe na wykonanie prototypu, o wartości kilkudziesięciu – kilkuset milionów. Za te prototypy normalnie płacą.

        Po prostu zlecają i płacą za badania i opracowanie tych modułów i firmy już na tym zarabiają, a potem wybierają sobie dla siebie najlepszy z projektów i go kupują do użytku.

      • Sebastian

        Zarabia na kontraktach od NASA, oraz od firm prywatnych na dostarczenie satelitów na orbitę. O finanse Space X można być spokojnym. Ma juz zakolejkowane 16 następnych lotów w kosmos od 60-100 mln dolarów za lot. Dzięki temu, że udało im się już 2 razy bezpiecznie wylądować to pewnie już w czerwcu pierwszy raz w historii użyją ponownie tej samej rakiety nośnej! Co obniży im koszt lotu znacząco (jakieś kilka, kilkadziesiąt mln dolarów)!

Nie ma więcej wpisów