captcha image

A password will be e-mailed to you.
Fot. Adam Zdebel/Flickr

Fot. Adam Zdebel/Flickr

Pod koniec lipca 2014 roku na polskim wybrzeżu naliczono aż 135 fok! To absoluty rekord od kilkudziesięciu lat.

W Bałtyku żyje już około 30 tys. fok, jednak zwierzęta te stroniły dotąd od gwarnych polskich wybrzeży. Teraz to się zmienia i foki wreszcie, po kilkudziesięciu latach nieobecności, wracają na nasze plaże! 21 lipca 2014 roku w rezerwacie Mewia Łacha u ujścia Wisły naliczono aż 135 odpoczywających fok. Gros z nich to foki szare.

Z kolei 24 lipca na Mewiej Łasze wylegiwało się 100 fok szarych, a wśród nich Maszoperia – wyposażona w nadajnik foka szara wypuszczona w tym roku z helskiego fokarium.

– Poprzednim rekordem była obecność w tym miejscu przez maksymalnie dwa dni około 90 fok – twierdzi prof. Krzysztof Skóra, kierownik Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, która prowadzi helskie fokarium i uczestniczy w programie ochrony bałtyckich fok.

Zobaczcie foczo-ptasią sielankę w rezerwacie Mewia Łacha – tak było tam w kwietniu 2013 roku:

– Przestrzeń życiowa fok bałtyckich, a więc obszar, na którym zwierzęta te linieją, prowadzą rozród i wydają na świat młode, ograniczona jest Wyspami Aleuckimi w Szwecji, wybrzeżem Finlandii, Cieśninami Duńskimi i polskim wybrzeżem – powiedział Crazy Nauce prof. Krzysztof Skóra. – Foki u polskich wybrzeży gromadzą się głównie w rezerwacie ornitologicznym Mewia Łacha. Na stałe przebywa tu stado 20-30 osobników. Dogodne legowiska istnieją też w Zatoce Puckiej, jednak tam są zdegradowane zasoby ryb i foki nie mają jak się wyżywić.

Źródło: Google Maps

Źródło: Google Maps

Rezerwat Mewia Łacha to miejsce wyjątkowe na mapie polskiego wybrzeża Bałtyku. Leży na Wyspie Sobieszewskiej w Zatoce Gdańskiej, po sąsiedzku z rezerwatem Ptasi Raj. Całość wchodzi w skład obszaru Natura 2000 „Ujście Wisły”, który obejmuje powierzchnię ponad 1000 ha w zewnętrznej delcie Wisły i służy ochronie ptaków, przede wszystkim miejsc lęgowych różnych gatunków rybitw oraz siedlisk ptaków siewkowych. Zimą bywają tutaj nawet bieliki. W sumie obszar ten odwiedza ponad 140 gatunków ptaków, spośród których aż 22 gatunki obywają tu lęgi. Aby nie zakłócać im spokoju, odwiedzający park turyści mogą poruszać się tylko po jednej ogrodzonej ścieżce.

Nic dziwnego, że ptaki tu chętnie przebywają, skoro warunki mają wręcz idealne: teren usiany jest wydmami, piaszczystymi plażami oraz płytkimi, słodkowodnymi jeziorkami w otoczeniu szuwarów. Na ich brzegach można spotkać bobry, a na spokojnych, wyludnionych plażach chętnie odpoczywają również bałtyckie foki.

W 2007 roku na Mewiej Łasze zauważono kilka fok szarych, a rok później zaczęły się tam pojawiać również foki pospolite, niezwykle rzadcy goście na polskim wybrzeżu. W 2011 roku zdarzyło się nawet zaobserwować tam fokę pospolitą ze świeżo narodzonym młodym, co jest ewenementem w powojennej historii Polski. Stopniowo liczba fok widywanych na Mewiej Łasze rosła, by osiągnąć rekord w lipcu 2014 roku.

– Foki u polskich wybrzeży, jeśli tylko mają umiarkowany spokój, linieją i odpoczywają, ale niestety nie rozmnażają się – mówi prof. Skóra. – Na miejsca rozrodu i odchowania młodych wybierają zdecydowanie spokojniejsze wybrzeża Szwecji i Finlandii.

To właśnie w tych krajach naliczono najwięcej tych pięknych zwierząt podczas ubiegłorocznego wielkiego spisu prowadzonego na całym bałtyckim wybrzeżu. Najwięcej fok – niemal 14,5 tys. – zaobserwowano w Szwecji, na drugim miejscu jest Finlandia z 10,5 tys. tych zwierząt.

Foka na plaży w Niechorzu. Fot. Stiopa/Wikimedia

Foka na plaży w Niechorzu. Fot. Stiopa/Wikimedia

Miejsc takich jak Mewia Łacha jest wciąż w Polsce za mało. Dlatego naukowcy zabiegają o utworzenie na naszym wybrzeżu Bałtyku ostoi fok, czyli miejsc, w których zwierzęta nie byłyby przez nikogo niepokojone.

Niestety, na ogólnodostępnych plażach nierzadkim obrazkiem stał widok otoczonej gapiami foki, która pechowo zapragnęła odpocząć na piasku w sezonie wakacyjnym (jeśli zobaczysz taką sytuację lub ranną/martwą fokę na polskiej plaży, natychmiast zadzwoń do Błękitnego Patrolu WWF pod numer 795 536 009 lub do Stacji Morskiej IOUG w Helu, numer 601 889 940).

Mimo że liczba fok żyjących w Bałtyku stale rośnie, co jest niewątpliwym sukcesem ich ochrony prowadzonej przez większość krajów nadbałtyckich, to wciąż istnieje wiele niebezpieczeństw, na które są narażone te zwierzęta.

– W Stacji Morskiej prowadzimy leczenie rannych fok i rozród, by kompensować straty, jakie powoduje zaplątywanie się fok w rybackie sieci – mówi prof. Skóra.

W fokarium istnieje stado rozrodcze, którego przychówek co roku zasila dziko żyjącą populację. Rehabilitowane są tam też chore zwierzęta odnalezione na polskim wybrzeżu. Foki wypuszczane na wolność wyposażone są w urządzenia pozwalające na śledzenie tras ich wędrówek. Tym sposobem naukowcy starają się ustalić, w których rejonach przebywają najchętniej i które obszary w związku z tym należałoby objąć ochroną.

Celem tych wszystkich działań jest ratowanie ważnego dla ekologii Bałtyku drapieżnika, którego rola polega na selekcjonowaniu stad ryb bałtyckich, a więc eliminacji osobników najsłabszych i najbardziej licznych. Podobne zadanie mają duże ryby, ale te ludzie wyłowili już niemal wszystkie.

Trasy, jakie pokonały foki wypuszczone w tym roku z helskiego fokarium:

Trasy pokonywane w Bałtyku przez wyposażone w nadajniki foki wypuszczone z helskiego fokarium

Trasy pokonywane w Bałtyku przez wyposażone w nadajniki foki wypuszczone z helskiego fokarium

Jak długo jeszcze będzie rosła liczba bałtyckich fok?

– Na razie nie wiemy, na jakim poziomie zatrzyma się wzrost populacji fok szarych – mówi prof. Skóra. – Dziś mamy ich około 30 tysięcy, ale przed wiekiem było ich trzy razy więcej. Oprócz nich żyło tu jeszcze 200 tysięcy fok obrączkowanych i 5 tysięcy fok pospolitych i one też wymagają rewitalizacji.

Obserwacje fok w rezerwacie Mewia Łacha: http://www.fokarium.pl/obserwacjefok/obserwacjefokrezerwat.htm

 

Polecamy też:

Więcej fok w Bałtyku

Przyłapano młode delfiny narkotyzujące się rozdymką

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marian
Marian
6 lat temu

Jeden z licznych artykułów na ten temat, nie wnoszący do sprawy nic nowego, a nawet powielający nie udokumentowane hipotezy. Foka, być może, zjada słabe i chore ryby w teoretycznym ekosystemie naturalnym (w realu zjada to, co ma pod płetwą), ale Bałtyk jest ekosystemem silnie przekształconym, gdzie najłatwiejsze do zjedzenia (albo nadjedzenia) są ryby złapane w rybackie sieci. Nie ma tu szans na selekcję, natomiast takie foki ryzykują, że same zaplączą się w sieci i stracą życie.

Crazy Nauka
Crazy Nauka
Reply to  Marian
6 lat temu

To nie nasza opinia, zdanie prof. Krzysztofa Skóry, szefa Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego. To autorytet w tej dziedzinie.

Nie ma więcej wpisów
2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x