captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Źródło: Krakin/Wikimedia

Eksperyment pokazał, że ludzie kreatywni inaczej przetwarzają informacje wizualne – mogą zobaczyć dosłownie więcej niż inni.

Otwartość na nowe doświadczenia jest jedną z kilku podstawowych cech opisujących ludzką osobowość. Jeśli rzeczywiście nią się cechujemy, jesteśmy ciekawi świata i kreatywni. Uwidocznia się to np. wtedy, kiedy wymyślamy nowe zastosowania dla przedmiotów codziennego użytku – od klocków, przez kartki po kartonowe pudła. Ludzie otwarci po prostu wyobrażają sobie (i niemal dosłownie widzą przed sobą) znacznie więcej możliwych kombinacji dla tych przedmiotów niż reszta społeczeństwa.

Naukowcy od dawna podejrzewali, że ludzie cechujący się dużą otwartością na nowe bodźce mogą doświadczać również większego zakresu doznań wizualnych. Czy tak jest naprawdę, postanowiła się przekonać Anna Antinori z australijskiego University of Melbourne. Kierowany przez nią zespół naukowców przeprowadził doświadczenie z udziałem 123 studentów uniwersytetu.

Ochotnicy zaczęli od wypełnienia kwestionariuszy osobowości, za pomocą których określono m.in. ich otwartość na nowe bodźce i kreatywność. Potem poproszono ich o wykonanie tzw. testu rywalizacji obuocznej, podczas którego przez dwie minuty prezentowano im jednocześnie dwa różne obrazki – czerwony dla jednego oka, zielony dla drugiego. Zazwyczaj podczas takiego testu ludzie widzą oba obrazy naprzemiennie, jako że mózg jest w stanie przetwarzać tylko jeden obraz w tym samym czasie, więc przełącza się między nimi dynamicznie.

Okazało się jednak, że niektórzy uczestnicy badania widzieli coś zupełnie innego: coś na kształt patchworku stworzonego z czerwonych i zielonych obrazów. Takie mieszane postrzeganie charakteryzowało tych ludzi, którzy w kwestionariuszach osobowości zostali określeni jako otwarci i kreatywni. Im mocniejsze były te cechy, tym bardziej nasilone było wrażenie „widzenia patchworkowego”. Tylko otwartość wywoływała taki efekt. Żadna z pozostałych podstawowych cech osobowości – ekstrawersja, neurotyzm, ugodowość i sumienność – nie wpływała na fizyczną zdolność widzenia w teście rywalizacji obuocznej.

Naukowcy tłumaczą ten fenomen w ten sposób, że mózgi tych osób są bardziej elastyczne i chętne do angażowania się w mniej konwencjonalne rozwiązania. W związku z tym ludzie ci rzeczywiście są w stanie zobaczyć więcej niż pozostali uczestnicy badania, podobnie jak widzą więcej sposobów na ułożenie klocków czy rozwiązanie jakiegoś problemu.

Zdaniem naukowców taki sposób postrzegania świata ma też swoje mroczne strony. Ludzie otwarci są bardziej podatni na paranoję i łatwiej ulegają złudzeniom. Anna Antinori uważa nawet, że percepcja osób o skrajnej otwartości jest zbliżona do sposobu widzenia świata po zażyciu grzybów halucynogennych. Jej wcześniejsze badania pokazały, że psylocybina – substancja psychoaktywna w grzybkach – sprawia, iż ludzie wypadają w testach osobowości jako bardziej otwarci, a także dostrzegają mieszane obrazy w testach rywalizacji obuocznej.

Oczywiście 123 osoby to wciąż za mało liczna grupa, żeby wnioski z tego eksperymentu można było uznać za wiążące. Tym niemniej, zważywszy na to, że potwierdzają je wcześniejsze przypuszczenia naukowców, można sądzić, że to ciekawy trop do dalszych badań.

Źródło

Polecamy też:

Dlaczego niektórzy ciągle się spóźniają? Często przydarza się to optymistom i ludziom kreatywnym

Tak działa mózg po grzybkach halucynogennych

 

 

Ludzie kreatywni widzą świat inaczej – w sensie dosłownym. I przypomina to percepcję po psylocybinie
4.5 (90%) 6 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Karol

    Otwarci, czyli łatwiej zgadzający się z czymś, co na podstawie doświadczeń powinni odrzucić? Po zajawce spodziewałem się wyższej percepcji, szczegółów itp, a z opisu wynika, że po prostu pozwalają sobie widzieć coś, czego nie ma.

    • Jacek Królikowski

    • Łukasz Czech

      nie do końca, to że dostrzegasz jakiś aspekt to nie znaczy że to aprobujesz, po prostu go widzisz. Pies słyszy dźwięki na pasmach nieosiągalnych dla człowieka, to znaczy, że tych dźwięków nie ma, bo my ich nie słyszymy?

Nie ma więcej wpisów