captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Kinga Panasiewicz opracowywała swoje badania przez 6 miesięcy, przez kolejne 5 skrupulatnie je prowadziła. Pomysł polegał na tym, by wymyślić taką serię ćwiczeń, która zmusi ludzki mózg do synchronizacji działania obu półkul mózgu. Każda z nich zajmuje się nieco czym innym, każda działa nieco inaczej. Oczywiście dogadują się ze sobą, ale… mogłyby to robić lepiej.

Kindze udało się uzyskać dostęp do szpitalnej pracowni EEG i m.in. tam sprawdzała skuteczność swojej metody. Okazało się, że ćwiczenia faktycznie poprawiają synchronizację półkul, a to z kolei poprawia zdolność zapamiętywania i uczenia się. Co więcej, na podstawie literatury młoda badaczka stwierdziła, że jej metoda być może będzie pomocna również chorym na schizofrenię.

Badania Kingi zostały docenione prze Festiwal Młodych Naukowców E(x)plory. Dzięki temu wyjechała do USA na finały prestiżowego konkursu dla młodych naukowców Intel International Science and Engineering Fair. Zajęła tam 2. miejsce w kategorii medycyny i zdrowia. Częścią nagrody jest to, że jej imieniem zostanie nazwana asteroida!

I na koniec jeszcze informacja, która nas wyjątkowo ucieszyła. Kinga Panasiewicz jest fanką Crazy Nauki! 🙂

Bardzo serdecznie ją pozdrawiamy i gratulujemy!

Nastolatka z Hrubieszowa w finale konkursu Intela
4.87 (97.37%) 38 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Andrzej

    A może napiszecie co to za ćwiczenia?

    • Bajli

      nie zrobią tego, opatentują i będą sprzedawać 🙁

  • Marios

    A gdzie te ćwiczenia?
    Ja też mogę sobie na blogu napisać, że opracowałem ćwiczenia dzięki którym można rozwinąć telepatię.

    • Crazy Nauka

      Napisz sobie na blogu. 🙂
      Jej pracę doceniły dwa zespoły sędziów-specjalistów. Zdobyła II miejsce na jednym z najważniejszych konkursów dla młodych naukowców na świecie.
      Rozumiem, że oczekujesz tu pełnych wyników jej badań? W takim razie skontaktuj się z nią i poproś.

      • Łukasz

        Jacyś tam sędziowie, jakiś konkurs, jakieś ćwiczenia. Żadnych konkretów. Już jej wiek skłania do refleksji czy to nie jest jakiś fake. Mogłaby upublicznić choć część swoich badań. Też mogę znaleźć sędziów czy świadków, że dokonałem odkrycia życia na Marsie z tym, że nikt inny tego nie zweryfikuje. Kolejna pożywka dla mediów

        • Crazy Nauka

          Typowe internetowe “nie wiem, więc się wypowiem”. Fake? Poczytaj, dowiedz się czegoś a potem oceniaj.
          Szkoda, że najpierw piszesz a potem myślisz 🙁

          • TakiTamKtosNiedowiarek

            Przeczytałem kilka artykułów … I jedyne co można stwierdzić to to, że fake możliwy jak najbardziej. Wszędzie jest ten sam artykuł, czasem coś na styl ‘wywiadu’ gdzie w zasadzie nie ma nic konkretnego, oprócz tego, że ‘odkryła’ jak to podczas konkretnych czynności odpowiednie partie mózgu zaczynają pracować… może dziewczyna nie miała biologii w gimnazjum, bo takie fakciki to były wymagane… No ale jeśli nie miała, to spory szacun, że sama wpadła na to. I to w tak młodziutkim wieku, mając dostęp do zaawansowanych technologicznie urządzeń.

          • Crazy Nauka

            Właściwie to nie wiem, co Ci odpowiedzieć. Rozmawiałem z nią, rozmawiałem z ludźmi z Intela.
            To nie fake, ale jej celem nie jest przekonywanie takich-tam-ktosiów-niedowiarków, a prowadzenie badań. Więc nie sądzę, by chciała publikować ich wyniki dla Twojej satysfakcji.
            Sorry.

          • @Crazy Nauka
            Więc po co prowadzi badania?? Jak nie po to żeby dzielić się z ich wynikami??

          • max534

            No toteż właśnie Łukasz chciałby poczytać. Tylko że nie ma czego. Na pytanie “kinga panasiewicz ćwiczenia półkul mózgowych” google wypisuje wiele stron, na pierwszym miejscu jest wasza. A wy nie podajecie absolutnie żadnych konkretów.
            Na interii jest już kilka zdań, które mogą zasugerować co tak naprawdę osiągnęła młoda badaczka.
            Jednak najwięcej jest informacji autotematycznej: Kinga Panasiewicz opracowała ćwiczenia i jest super, więc jej imieniem nazwano asteroidę.

            Do tej pory nauka oznaczała publikację wyników badań, gdyż były one prowadzone ze środków publicznych. Tutaj mamy zupełnie inne podejście: konkurs, sponsorzy, sędziowie, tajność, sława.
            Nie dziwię się więc Łukaszowi, że jest sceptyczny.

          • Crazy Nauka

            OK. Za działania Google’a nie odpowiadamy. 🙂
            Nie ma też żadnej tajności, a badania Kingi nie były prowadzone za publiczne pieniądze. Nie ma też obowiązku publikowania wyników, choć z tego co wiem z rozmowy z nią zamierza to zrobić. Musi jednak rozwinąć i uzupełnić to, co uzyskała i nie sądzę, żeby internet był pierwszym miejscem, w którym kompletne wyniki się ukażą. Raczej jakieś czasopismo naukowe z dziedziny neurobiologii…
            Ale zapytam jeszcze Kingę – a nuż zechce coś więcej powiedzieć.

          • max534

            No i co, dowiadziałeś się czegoś? Bo ja nie. Nadal nie ma czego czytać. Są same hasła, ochy i achy.

  • Mirek

    Ja stosuję takie ćwiczenia FRUITI i faktycznie to pomaga 🙂

Nie ma więcej wpisów