captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Botswańskie krowy z oczami z tyłu. Fot. Neil Jordan

Botswańskie krowy z oczami z tyłu. Fot. Neil Jordan

To prawdopodobnie najdziwniejszy sposób na ochronę dzikich zwierząt, o jakim słyszeliście. A najdziwniejsze jest to, że wydaje się działać.

Na wolności żyje obecnie od 16 do 45 tysięcy lwów, ale pół wieku temu ich populacja przekraczała 100 tysięcy sztuk. Jednym z głównych zagrożeń jest zmniejszanie się dostępnej dla tych zwierząt powierzchni i coraz częstsze konflikty z ludźmi. Wiele lwów ginie z ręki rolników, którym drapieżniki zabijają bydło.

Naukowcy z australijskiego University of New South Wales postanowili wypróbować dziwną metodę. Malują na krowich zadach oczy, które odstraszają lwy. Jak wyjaśnia autor projektu, biolog Jeil Jordan, lwy są drapieżnikami polującymi z ukrycia, które podkradają się do zdobyczy do ostatniej chwili pozostając niezauważonymi. Atakują nagle, jednak gdy zorientują się, że zostały zauważone, wycofują się. Namalowane na tyle krowy oczy mylą lwa, który przekonany jest, że jego zabiegi zostały zdemaskowane.

Na razie badania rozpoczęły się dopiero – z liczącego 62 sztuki stada około jednej trzeciej krów oznaczono malunkami. Następnie przez 10 tygodni śledzono wypasane stado. Okazało się, że lwy zabiły trzy sztuki, jednak żadna z nich nie należała do grupy krów z oczami na zadzie.

Oczywiście badacze zdają sobie sprawę, że to za mała próba, by wyciągnąć wiążące wnioski. Dlatego w tym miesiącu wracają do Botswany, by kontynuować eksperyment przez trzy miesiące. Dodatkowo na platformie crowdfundingowej poświęconej nauce zbierają pieniądze na lokalizatory GPS przeznaczone dla bydła i dla lwów. Dzięki nim zamierzają śledzić ruchy obu grup i odnotowywać jak często dochodziło do spotkania i jak zachowywały się w takiej sytuacji lwy.

Rusałka pawik. Fot. Benjamin Gimmel, BenHur - FreePiP (Free Pictures Project)

Rusałka pawik. Fot. Benjamin Gimmel, BenHur – FreePiP (Free Pictures Project)

Zjawisko odstraszania drapieżników przez kształty przypominające oczy jest znane w przyrodzie – wykorzystują je choćby motyle takie jak rusałka pawik. Nie próbowano jednak wykorzystywać go dotąd w stosunku do dużych drapieżników takich jak lwy.

 

 

 

Oczy namalowane na krowich zadach mogą ocalić populację lwów
5 (100%) 5 głosów

  • Marcin Robak

    Drobna uwaga do ostatniego akapitu. Zjawisko dostrzegania oczu było zastosowane w Indiach. Ludności atakowanej przez tygrysy zalecano najpierw noszenie na prawym ramieniu kija (tygrysy w 90 % przypadków atakują z prawej strony próbując przegryźć szyję). Po pewnym czasie jednak się one nauczyły by atakować z lewej strony lub w inny sposób. Następnym korkiem było noszenie na tyle głowy masek, lub kapturów czy czapek na których są narysowane oczy. Tygrysy w większości rezygnowały w przypadku “zdemaskowania”.

    Przepraszam ze tak bez źródła ale nie pamiętam już gdzie to przeczytałem, ale to było parę lat temu.

  • trochę śmieszne to wygląda ale jak ma pomagać i tygrysom i krowom to czemu nie 😀

Nie ma więcej wpisów