captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Fot. Penn State/Flickr

Wszyscy trąbią o tym, jak to używanie słuchawek jest szkodliwe. Ciekawym głosem w sprawie jest niedawny artykuł polskich naukowców. W pracy głównym wnioskiem jest stwierdzenie, że używanie przenośnych odtwarzaczy muzyki NIE WPŁYWA na pogorszenie się słuchu z jednym małym “ale”. Zapraszam do przeczytania moich uwag i zamieszczenia swoich przemyśleń w komentarzach poniżej – chętnie podyskutuję na ten temat.

Na wstępie muszę powiedzieć, że według mojej opinii racjonalne używanie słuchawek nie jest szkodliwe. Jeżeli korzystamy ze słuchawek, które są w stanie odciąć nas od świata zewnętrznego (tzw. słuchawki zamknięte czy nawet dokanałowe – wkładane głęboko do ucha), to jesteśmy w stanie słuchać muzyki ciszej niż w przypadku słuchawek otwartych. W takim przypadku nie musimy “przekrzykiwać” hałasu otoczenia, tak jak to robią melomani z komunikacji zbiorowej, którzy słuchając muzyki na swoich słuchawkach, dzielą się nią ze wszystkimi pasażerami. Skoro ja jestem w stanie określić z odległości 5 metrów, czego ktoś słucha, to jak głośne muszą być dźwięki, które docierają do jego ucha?

Polacy zbadali sprawę

Naukowcy z Łódzkiego Instytutu Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera przeprowadzili badania z udziałem 58 osób w wieku około 23 lat, na co dzień słuchających muzyki z urządzenia przenośnego przez słuchawki. Uczestnicy wypełnili ankiety dotyczące m.in. sposobu użytkowania urządzenia przenośnego, własnej oceny stanu swojego słuchu czy możliwych czynników mogących mieć wpływ na słuch (przebyte choroby czy np. “głośne” hobby). Następnie poddano ich badaniom audiometrycznym, czyli sprawdzającym słuch.

Po wnikliwej analizie statystycznej naukowcy stwierdzili, że znakomita większość wszystkich uczestników miała słuch normalny. Oznacza to, że ewentualne ubytki w słuchu nie były większe niż 20 dB – to i tak już jest dużo, ale taka wartość jest przyjęta za dopuszczalną.

Komentarz

Analizując te dane, musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy.

  • 58 osób badanych to stosunkowo mała grupa. Takie badania powinny być wykonane na tysiącach ludzi i powtarzane regularnie przez dłuższy czas. Wiem, że na krakowskiej AGH w Katedrze Mechaniki i Wibroakustyki robi się co roku badania audiometryczne studentom Inżynierii Akustycznej – z tego może powstać naprawdę duży artykuł.
  • Badania prowadzono z udziałem ludzi młodych, a ubytek słuchu rozwija się powoli z biegiem lat, więc około 23. roku życia może jeszcze nie być możliwości zaobserwowania wpływu tych urządzeń.
  • Wszyscy badani słuchali muzyki na słuchawkach, więc nie było grupy kontrolnej, która byłaby najlepszym poziomem odniesienia.
  • Ponadto trzeba by przeprowadzić dokładną kontrolę tego, na jaki hałas byli i są wystawiani uczestnicy badań. Ankieta bazuje na indywidualnej ocenie zjawisk przez uczestników, a myślę, że trzeba by było przeprowadzić jakieś dokładniejsze wywiady środowiskowe.

Podsumowując: poprawne badania tego, czy słuchawki szkodzą, wymagają ogromnej pracy, dlatego póki co, bądźmy świadomymi użytkownikami słuchawek. Nie starajmy się zagłuszyć wszystkiego dookoła nas i ograniczajmy ich użycie, co piszę nawet jako obrońca tego sprzętu.

Jeśli macie chęć poczytać czasem o akustyce, to polecam zaglądać do mojego kącika na Crazy Nauka oraz na fanpage ProperSound. Jeżeli wolicie obejrzeć coś na ten temat, to zapraszam do subskrypcji mojego kanału na YouTube.

Słuchawki jednak nie szkodzą? Nowe badania polskich naukowców
5 (100%) 4 głosów

Nie ma więcej wpisów