captcha image

A password will be e-mailed to you.

82 księżyce! Tyle satelitów Saturna znamy. Tym samym planeta z pierścieniem zdetronizowała dotychczasowego władcę księżyców – Jowisza, który może się schować ze swoimi marnymi 79 satelitami.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna ogłosiła 7 października odkrycie 20 nowych księżyców. Dlaczego tak hurtowo i dlaczego dopiero teraz? Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie wreszcie policzyć tego, ile obiektów krąży wokół planet z naszego układu?

Problem w tym, że znamy już wszystkie duże księżyce. Teraz zeszliśmy do rozmiaru mini – wszystkie odkryte obiekty mają od 2 do 5 kilometrów. To mało, bardzo mało.

Nasze odkrywanie satelitów dwóch największych planet Układu Słonecznego związane jest ściśle z historią eksploracji kosmosu. Pierwsze księżyce Jowisza udało się zobaczyć Galileuszowi przez jego teleskop. Wówczas było to ogromne osiągnięcie, dziś do ich obserwacji wystarczy pierwsza lepsza lornetka. Stopniowa poprawa jakości sprzętu obserwacyjnego pozwoliła Christianowi Huygensowi oraz Giovanniemu Cassiniemu na dostrzeżenie księżyców dalszej planety – Saturna. Kolejny skok nastąpił wraz z wynalezieniem fotografii – utrwalanie na zdjęciach okolic gazowych gigantów i porównywanie fotografii robionych w różnych momentach pozwoliło na wykrycie mniejszych księżyców, których bezpośrednia obserwacja nie wykrywała.

Przełomem okazało się wysłanie w kierunku największych planet sond kosmicznych – misje Voyager i Cassini odkryły przed nami całe bogactwo drobnej menażerii krążącej wokół Jowisza i Saturna. Te misje pokazały coś, czego z Ziemi nie mieliśmy szansy odkryć – istnienie tak zwanych księżyców pasterskich. Krążą one blisko pierścieni planetarnych (bo pierścienie ma nie tylko Saturn, ale też Jowisz, Uran i Neptun) odkształcając je dzięki swej grawitacji i powodując powstawanie w nich przerw.

Stada księżyców

Najnowsze odkrycie 20 księżyców Saturna to efekt analizy mnóstwa zdjęć zrobionych przez teleskop Subaru na Hawajach w latach 2004-2007. Tylko ogromne teleskopy optyczne są w stanie zarejestrować bardzo słaby obraz małych obiektów odległych o 1,5 miliarda kilometrów. Ale by potwierdzić, że na zdjęciach faktycznie znajdują się księżyce, trzeba porównać zdjęcia z długiego okresu by zrekonstruować orbity odkrytych obiektów. Dopiero to pozwala na stwierdzenie, z czym mamy do czynienia.

Okazało się, że nowo odkryte księżyce można zaliczyć do trzech znanych już grup. Dwie z nich krążą w tym samym kierunku, w którym obraca się planeta, jedna – przeciwnie. Prawdopodobnie powstały one w wyniku rozpadu większych satelitów, które mogły się między sobą zderzać. Z nowych księżyców tylko jeden nie pasuje do żadnej ze znanych grup – być może został z jednej z nich wypchnięty przez oddziaływania grawitacyjne. Wszystkie nowe księżyce okrążają planetę w dużej odległości – jedno okrążenie trwa dwa lub trzy lata.  

Orbity 20 nowych satelitów Saturna
Orbity 20 nowych satelitów Saturna. Rys. Carnegie Institution for Science

Prawdopodobnie to nie koniec odkryć wokół Saturna. Sądzi się, że jest tam jeszcze kilkadziesiąt księżyców o rozmiarze zbliżonym do kilometra, których nie jesteśmy w stanie obecnie wykryć.

Trwa właśnie konkurs na nazwy dla nowych satelitów. Gdyby ktoś miał ochotę zapisać się w historii astronomii – to proszę bardzo.

źródło

Czego u nas szukaliście?

2
Dodaj komentarz

avatar
 
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AndrzejArek Wittbrodt Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek Wittbrodt
Gość
Arek Wittbrodt

Skoro uznaliśmy, że Pluton nie jest planetą, myślę że pora na to, aby podobną rewolucję zrobić wśród księżyców.
Nie chcę, aby zrozumiano mnie źle – z decyzją Unii Astronomicznej można się zgadzać lub nie, ja już się z nią pogodziłem, bo ostatecznie ma ona swoją logikę. Ale jeśli chcemy być konsekwentni, to musimy przyznać, że zaliczanie do tej samej kategorii parokilometrowych okruchów skalnych i obiektów takich jak Tytan czy Ganimedes, które można by spokojnie w innych okolicznościach zaliczyć do planet karłowatych jest mocno naciągane, czyż nie? 😉

Andrzej
Gość
Andrzej

Wraz z rozwojem technik i urządzeń obserwacyjnych, diametralnie się zmieniła w ciągu zwłaszcza ostatnich kilkudziesięciu lat nasza wiedza o Układzie Słonecznym. Dawne “klarowne” podziały typu Planeta/Planetoida, czy Planetoida/Kometa przestały mieć dziś takie ostre granice, Podobne dylematy zaczynają się pojawiać wraz z odkrywaniem coraz liczniejszych ilości księżyców planet gazowych, czy też księżyców planetoid (tzw. moonletków). Jednakże formalnie zarówno Ganimedes o średnicy 5268 km, czy Tytan o śr. 5150 km, jak również nowo odkryte księżyce o średnicach śr. ~5 km lub mniejsze, są WCIĄŻ satelitami tych planet, gdyż nawet te na odległych orbitach rzędu ~20 mln km lub dalej, krążą wewnątrz obszaru,… Czytaj więcej »

Nie ma więcej wpisów