captcha image

A password will be e-mailed to you.

Ten błąd poznawczy jest tak częsty, że wrósł w naszą codzienność. To wskutek niego aż 80 proc. kierowców zalicza siebie do 30 proc. najlepszych i niemal wszyscy uważamy, że jesteśmy mądrzejsi od większości innych osób komentujących w mediach społecznościowych.

Przedstawiam Wam czwartą część naszego cyklu o heurystykach i błędach poznawczych, czyli pułapkach myślenia, które sprawiają, że mamy fałszywe wyobrażenia o otaczającym nas świecie, dajemy się łatwo manipulować oraz nabieramy się na fake newsy.

Ileż to razy mieliśmy poczucie, że otaczają nas sami idioci i tylko my mamy rację w danej kwestii? Czy nie jest tak, że w głębi ducha uważamy samych siebie za wyjątkowo inteligentnych / uczciwych / towarzyskich / dowcipnych*? Czyż nie oceniamy naszych dzieci jako ponadprzeciętnie inteligentne / uzdolnione*? Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień!

Bohaterem tej części cyklu jest efekt ponadprzeciętności, czyli błąd poznawczy polegający na przeszacowaniu naszych umiejętności oraz pozytywnych cech w zestawieniu z innymi osobami, a dodatkowo na lekceważeniu naszych własnych negatywnych cech. Sztandarowym tego przykładem są wspomniane wyżej wyniki badań przeprowadzonych przez szwedzkiego psychologa Olę Svensona.

Otóż wnioski są takie, że aż 80 proc. kierowców zalicza siebie do 30 proc. najlepszych, co wygląda podejrzanie nawet dla tych wszystkich, którzy deklarują, że nie znają się na matematyce, bo są humanistami. A to ostatnie, swoją drogą, wynika z tego samego mechanizmu w naszym myśleniu, z którego płynie również przekonanie o ponadprzeciętnej zdolności do kierowania pojazdami – z dążenia do poprawy samooceny. Bo przecież bycie humanistą nie jest wcale jednoznaczne z nieznajomością matematyki, ale brzmi znacznie lepiej niż przyznanie się do tego, że zwyczajnie nie umiemy liczyć. A 80 proc. kierowców zwyczajnie nie może należeć do elity tych 30 proc. najlepszych, co dodatkowo potwierdzają statystyki wypadków samochodowych na całym świecie.

Zobaczcie to na zestawie grafik, który dla Was przygotowałam:

A skoro przy statystykach wypadków jesteśmy, to pozwolę tu sobie przytoczyć dane z najnowszego badania Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz statystyki Komendy Głównej Policji za 2020 rok. Grupą polskich kierowców, która wywołuje najwięcej wypadków drogowych (aż 14 na 10 000 populacji) spośród wszystkich grup wiekowych, są kierowcy w wieku 18-24 lata. Aż 60 proc. ofiar spowodowanych przez nich wypadków to zabici. No i w tej właśnie śmiercionośnej grupie kierowców złudzenie ponadprzeciętności przykrywa czapką wszystkie inne myśli i refleksje, bo aż 94 proc. z nich uważa się za dobrych lub bardzo dobrych kierowców, a 61 proc. sądzi, że można jeździć i szybko, i bezpiecznie.

Tak więc złudzenie ponadprzeciętności to jedna z pozytywnych iluzji na temat samego siebie, które związane są z tendencją do podnoszenia samooceny. Robimy tak m.in. w odniesieniu do naszej inteligencji, uzdolnień do rozwiązywania problemów czy zadań logicznych, pozytywnych cech charakteru (jak uczciwość czy poczucie humoru), umiejętności zawodowych czy innych kompetencji (jak inwestowanie, prowadzenie auta) czy bycia społecznie akceptowanym (co przejawia się w przekonaniu, że jestem bardziej lubiana / lubiany w towarzystwie niż inne osoby).

Złudzenie ponadprzeciętności bywa niekiedy nazywane efektem Jeziora Wobegon. Chodzi o wymyślone przez pisarza Garrisona Keillora fikcyjne miasteczko o nazwie Jezioro Wobegon, w którym wszystkie kobiety są silne, wszyscy mężczyźni przystojni, a wszystkie dzieci powyżej średniej.

*niepotrzebne skreślić, ale chyba nie będzie takiej potrzeby 😉

Polecam Wam też pozostałe części naszego cyklu o heurystykach i błędach poznawczych:

O efekcie potwierdzenia

O efekcie autorytetu

O dostępności umysłowej (czyli dlaczego bardziej boimy się wypadków lotniczych niż samochodowych)

O pozornych korelacjach, czyli widzeniu związków tam, gdzie ich nie ma


Nie jesteśmy portalem. To blog tworzony przez dwie osoby – Olę i Piotra (a ten tekst napisałam ja, Ola). Jeśli mój tekst Ci się spodobał, do czegoś się przydał lub coś wyjaśnił – to świetnie. Wkładamy w nasze materiały dużo pracy starając się, by były rzetelne i jasne. Jeśli chcesz, możesz w zamian podarować nam wirtualną kawę. Będzie nam bardzo miło. Dziękujemy 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
antek
antek
23 dni temu

Szanowni Państwo 🙂 Czytam Waszą stronę nałogowo. Jestem tuż przed emeryturę, pijakiem nałogowcem i fizykiem z wykształcenia (UW, Wydział Fizyki, kiedyś na Hożej). To NIE jest tak, jak Pani pisze: 80% przekonanych o swojej sile (IQ?) idiotów. Moja kobieta („kociołapska”, 30 lat bez ślubu) jest profesorem genetyki. Opowiada mi o swoich badaniach słowami, których nie rozumiem. A jednocześnie się łasi abym jej zrobił statystykę lub wyjaśnił „logarytm dwójkowy”. Czy zaliczam się do tego 80% co „wiedzą najlepiej” ?? NIE – znam się na matmie, Ewa na rakach, NIE wolno klasyfikować lepszy gorszy. Serdecznie pozdrawiam – Antek PS: nie kupię Państwa… Czytaj więcej »

Andrzej
Andrzej
21 dni temu

ja zwrócę uwagę, że jest też takie zjawisko jak ja, laureat, 1 w województwie, 1 w województwie. I żeby docenić, to ktoś musi być mądrzejszy raczej, nie? W związku z tym może być defetyzm i szukanie konkretnej pracy, np. na akord, żeby nie być ocenianym. Niektórzy oceniają w szkole na podstawie zamożności, ale tez jest chyba psychologia- ktoś chce być dobry, to się mu pozwala. Mało kiedy mózg i zachowanie to eksploatacja 100%. W mediach spotyka się specjalistów, a wyjdzie się na ulice i człowiek jakiś ledwo chodzi. Nie popieram Lema. Orzeł w jakiejś dziadzinie nie oznacza bycia Bogiem. Zauważmy,… Czytaj więcej »

r.abin
r.abin
17 dni temu

Szachista Tal, pisał o przypadku pensjonariusza psychiatryka, który (podając się za arcymistrza) – ogrywał wszystkich pracowników. W bezpośrednim spotkaniu (z Talem) – wygrał pierwszą partię i dopiero dwie następne – przegrał. Po „wyleczeniu”, tenże – został zaproszony przez Arcymistrza – do symultany. Po pierwszych ruchach, okazało się, że z talentu szachowego, też został – wyleczony. „Wiara – przenosi góry”

Nie ma więcej wpisów
3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x