captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Fot. Amanda Mills, USCDCP

Fot. Amanda Mills, USCDCP

Czy można rozmawiać o szczepieniach bez emocji? Trzeba próbować. W jaki sposób? Opierając się na faktach. A fakty są takie, że szczepionki działają, chronią nas przed chorobami zakaźnymi. Dowód? Wyniki badań epidemiologicznych. Pisze o tym dla Crazy Nauki Izabela Filc-Redlińska, kierownik działu Zdrowie miesięcznika „Twój Styl” i autorka książki „Szczepionki. Nie daj się zwariować”, wydanej właśnie przez wydawnictwo Znak. 

 

szczepionki_500Na podstawie kodu rabatowego „szczepionki” czytelnicy Crazy Nauki mogą na stronie wydawnictwa Znak kupić z 35% rabatem książkę „Szczepionki. Nie daj się zwariować” Izabeli Filc-Redlińskiej. Zniżka jest aktywna do końca marca.

Rzeczowym argumentem w dyskusji na temat szczepień są wyniki badań epidemiologicznych – wskazują, że znaczna większość chorych nie została zaszczepiona albo otrzymała niewystarczającą liczbę dawek (np. w 2014 roku w Polsce wśród 110 chorych na odrę 77 było nieszczepionych, 7 otrzymało jedną z dwóch dawek, a w przypadku 26 brakowało informacji na ten temat).
Faktem jest również to, że szczepionki mogą wywoływać niepożądane odczyny poszczepienne (w skrócie NOP). Tego boimy się najbardziej. W jakim stopniu ten strach jest uzasadniony? Odpowiedź na to pytanie będzie łatwiejsza po przeczytaniu tego tekstu.

1. Nie każda reakcja na szczepienie to NOP

Wiele objawów jest naturalną odpowiedzią na bodziec immunologiczny. Mówiąc prościej, wstrzyknięcie do organizmu antygenów drobnoustroju musi dać o sobie znać. W końcu pobudzamy do działania układ odpornościowy. Co prawda robimy to w warunkach kontrolowanych, ale organizm ma prawo odchorować spotkanie z osłabionym zarazkiem – analogicznie skutkiem intensywnego treningu jest powstanie zakwasów. Najczęściej rezultatem przyjęcia szczepionki są zmiany w miejscu wkłucia (obrzęk, bolesność, zaczerwienienie), ogólne rozbicie, osłabiony apetyt, senność, a czasami rozdrażnienie, podwyższona temperatura ciała, bóle mięśni lub stawów.

2. Liczba rejestrowanych w Polsce przypadków NOP rośnie

W 2005 roku było ich 878, pięć lat później 1065, a w roku 2014 aż 2346. Co się stało? „Znacznie zwiększyła się czułość systemu – mówi dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, krajowa konsultant ds. epidemiologii, która osobiście analizuje każdy przypadek NOP. – Mamy więcej zgłoszeń, co wynika z faktu, że rodzice są bardziej świadomi problemu i częściej informują lekarzy o niepokojących objawach, które pojawiły się u dziecka po szczepieniu”.
Pośrednio potwierdza to fakt, że jednocześnie rośnie liczba zgłoszeń, które nie kwalifikują się do uznania ich za NOP. O ile w 2009 roku było ich 75, to pięć lat później już 123. W jakich sytuacjach zgłoszenie jest odrzucane? Na przykład kiedy dziecko miało grudkę w miejscu wkłucia albo zaczerwienienie o średnicy 2 mm (kwalifikujemy NOP, kiedy średnica wynosi co najmniej 2 cm), płakało pół godziny (według definicji ciągły płacz powinien utrzymywać się co najmniej 3 godziny) lub miało temperaturę 37,5°C (o gorączce mówimy, gdy wynosi ona co najmniej 38ºC).

3. Rzeczywista liczba NOP- ów jest jeszcze wyższa

Niektórzy eksperci szacują, że wyłapujemy w Polsce zaledwie 10-20 proc. wszystkich przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych. Dowód? Treść ChPL-u (Charakterystyki Produktu Leczniczego), dokumentu, który jest rozbudowaną wersją ulotki informacyjnej dołączonej do preparatu. Zawiera on wyniki badań klinicznych wykonanych przez producenta przed wprowadzeniem szczepionki na rynek. Według nich, częstotliwość występowania NOP jest wyższa niż pokazują to oficjalne statystyki. Skąd ta różnica? Z niedoskonałości polskiego systemu rejestracji NOP. Ma on charakter bierny (to rodzic zgłasza się do lekarza, gdy zauważy niepokojące objawy u dziecka). A w wielu państwach rozwiniętych system ten ma jednocześnie charakter czynny (lekarz kontaktuje się z pacjentem). Kolejny problem? Niektórym lekarzom brakuje wiedzy na temat rozpoznania i procedury zgłaszania NOP. A część boi się, że będzie to jednoznaczne ze złożeniem donosu na samego siebie – skoro szczepionka zaszkodziła, to oznacza, że może została źle podana lub dziecko w ogóle nie powinno było jej otrzymać.

Ale nawet nakładając tę poprawkę, NOP-y nie są zjawiskiem masowym, jak próbują przekonywać przeciwnicy szczepień. Zakładając, że rocznie może być w Polsce maksymalnie 23 tys. przypadków, to stosunkowo niedużo w porównaniu z liczbą wszystkich dawek szczepionek, jakie w tym czasie otrzymują dzieci (ok. 8 mln).

James Gathany, Judy Schmidt, USCDCP

James Gathany, Judy Schmidt, USCDCP

4. Poważne NOP-y zdarzają bardzo rzadko

Większość zarejestrowanych przypadków NOP (94 proc. w 2014 roku) jest łagodna. Ciężkie przypadki to m.in. wystąpienie u dziecka drgawek niegorączkowych, wstrząsu anafilaktycznego, znacznie obniżonego napięcia mięśniowego czy uporczywych wymiotów. Skutki tych zdarzeń są zwykle odwracalne. Choć w pojedynczych przypadkach finał może być tragiczny. Na przykład wtedy, kiedy dziecko z wrodzonym ciężkim deficytem odporności otrzyma w pierwszej dobie życia szczepionkę przeciwko gruźlicy. Może wówczas dojść do rozsiania się prątka bakterii po całym organizmie, co oznacza chorobę, a nawet śmierć. Ale w Polsce rodzi się rocznie kilkanaścioro dzieci z ciężkim deficytem odporności (nie mamy badań diagnostycznym pod tym kątem, o chorobie może świadczyć historia rodzinna – zgony małych dzieci). Za to aż 6,7 tys. osób co roku zapada na gruźlicę (najczęściej płuc), a 500 z powodu tej choroby umiera. Głównie są to osoby starsze, powyżej 65. roku życia. Dlaczego? Z jednej strony wygasła u nich odporność (szczepionka chroni ok. 15-20 lat), z drugiej szczepienie w ograniczony sposób chroni przed gruźlicą płuc. Ale zapobiega najgroźniejszym postaciom tej choroby: prosówce (gruźlica rozsiana, atakująca kilka narządów) i gruźliczemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. A to właśnie ich wystąpienia najbardziej boimy się u małych dzieci.

Inny przykład: jak wynika z danych amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, po podaniu szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce może dojść do zapalenia mózgu w jednym przypadku na milion. Dla porównania, takie powikłanie występuje u jednej osoby na 2 tys. chorych na odrę i nieodwracalnie prowadzi do śmierci. 

5. Brakuje w Polsce funduszu odszkodowawczego dla dzieci poszkodowanych przez NOP-y.

Większość NOP-ów nie wynika z błędu człowieka, lecz z indywidualnej, nieprawidłowej reakcji na szczepienie, a tego nigdy nie można w stu procentach przewidzieć (choć ryzyko to zmniejsza prawidłowo wykonane badanie przed szczepieniem). W przypadku poważnych powikłań dziecko może wymagać codziennej rehabilitacji. Opieka zdrowotna jest w Polsce bezpłatna tylko w teorii, w praktyce rodzic musi zapłacić za tę kosztowną procedurę z własnej kieszeni. Pieniądze są potrzebne tu i teraz, a walka o odszkodowanie na drodze sądowej może zająć lata. Stąd potrzeba stworzenia funduszu. Mają go niektóre państwa Europy, m.in. w Niemcy, Francja, Węgry. W Stanach Zjednoczonych nosi nazwę The Vaccine Injury Compensation Program. W ciągu 27 lat istnienia (1988–2015) wpłynęło do niego ponad 14 tys. roszczeń – 9,9 tys. oddalono, a w przypadku 4,5 tys. wypłacono odszkodowania na łączną sumę 3,2 mld dolarów. Dla porównania – w tym samym czasie w USA podano kilka miliardów dawek szczepionek.

 

Podsumowując, NOPy są nieodłączną częścią szczepień. Podobnie jak działania niepożądane w przypadku leków. Na przykład popularna i dostępna bez recepty aspiryna może wywołać groźny wstrząs anafilaktyczny (od 0,6 do 2,5 proc. osób, najczęściej astmatycy, jest nadwrażliwych na zawarty w niej kwas acetylosalicylowy). Czy to jednak powód, by zaprzestać jej powszechnego stosowania? Tak samo jest ze szczepieniami. Nie ma racjonalnych podstaw, by całkowicie z nich zrezygnować. Tym bardziej, że ryzyko wystąpienia NOP jest dzisiaj niskie. A dokonując pewnych zmian w systemie szczepień (np. zastępując szczepionkę pełnokomórkową przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi szczepionką bezkomórkową) można je jeszcze bardziej obniżyć. I na tym należy się dzisiaj skupić.

 

 

 

 

Chcemy być lepsi. Wesprzyj nas!

Szczepienia: 5 ważnych faktów na temat NOP-ów
3.58 (71.67%) 12 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Bandit3

    Bardzo dobry artykuł, prawie mnie przekonaliście 🙂

  • Adrian

    Bardzo fajny artykuł, o szczepieniach czytam tylko na waszej stronie ale mam pewność, że to rzetelne informacje 🙂 Edukacja w tym temacie jest bardzo ważna 🙂

  • wiast

    Wszystko pięknie, tylko jedna uwaga – zgodnie z definicją zjawisk masowych w statystyce matematycznej, NOPy w Polsce są zjawiskiem masowym. 23 tys. dzieci rocznie to jest małe miasto – czyli jest to zjawisko występujące i powtarzalne. Choć rzeczywiście, prawdopodobieństwo wystąpienia NOP rzędu 0,0025 wydaje się argumentem za szczepieniem, tym bardziej jeśli porównamy je z prawdopodobieństwem zachorowania na odrę, wynoszącym obecnie 0,016 dla niezaszczepionych dzieci. Zdaję sobie sprawę, że przy braku szczepień prawdopodobieństwo zachorowań znacznie przewyższy prawdopodobieństwo wystąpienia NOP, ale w tym miejscu trzeba zadać sobie pytanie – kiedy należy przestać szczepić w danym kraju obowiązkowo na jakąś chorobę? Np. dlaczego wciąż każde dziecko szczepimy na polio, skoro od 1984 roku nie było na nie zachorowań w Polsce z przyczyn innych niż właśnie podanie szczepionki?

    • Jakub Adamczyk

      To dlatego, że wirusy automagicznie nie zniknęły. Przerwanie szczepień spowoduje odnowienie się choroby. Polska nie jest odizolowana od całego świata.

  • Jan Jankowic

    Wystarczy przeczytać ulotkę danej szczepionki i samemu sobie uświadomić powagę efektów ubocznych szczepionek, niestety nie wypisali bardzo ciężkich niepożądań, tak jak np. śmierć, czy dożywotnie upośledzenie. Krzyk mózgowy bardzo często, utrata nieprzytomność, paraliż, drgawki itp. To wszystko jest w ulotce którą bardzo trudno dostać od pediatry (ja mam 4 pediatrę i na razie ulotek ani słychu ani widu). Skład szczepionki przeraża, jak można coś takiego wykrzyknąć i to prosto do krwiobiegu dziecka! Dla mnie to zbrodnia.

    Każda reakcja poszczepienna jest nop’em- bo jest spowodowana szczepionką.
    Liczba zanotowanych nopów w Polsce jest nie wiadoma, nikt tego nie monitoruje, a lekarze ściemniają że to nie przez szczepionki.
    Poważne nopy zdarzają się rzadko – jest to twierdzenie nie do udowodnienia, bo już pojawiają się badania że dzieci są głupsze, bo szczepionki działają bezpośrednio na nierozwinięty mózg dziecka.
    W Polsce nie ma żadnego odszkodowania, po prostu Państwo, kupując szczepionki od firmy farmaceutycznych, może upośledzić ci dziecko i nikt za to nie odpowiada, rodzic zostaje sam. Państwo jak i firma farmaceutyczna nigdy za to nie odpowiedzą. Nawet jeżeli tak jak w Anglii było Państwo przegrało w sprawie szczepień w sądzie, odszkodowanie zapłacili podatnicy.

    Zamiast propagandowej książki „Szczepionki – nie daj się zwariować”, są i to wiele książek naukowych opartych nie na wiedzy wyssanej z palca ale badaniach i statystykach, warto poszukać.

    • Agnieszka Sławek

      Owszem napisali o niebezpiecznych NOPach tj.smierc, prosze przeczytac artykul a potem sie wymadrzac. Smierc w wyniku szczepionki zdarza sie niezwykle rzadko, smierc w wyniku choroby w przypadku nie zaszczepienia – o wiele czesciej. Prosze nie siac paniki i histerii.

      • Jan Jankowic

        Proszę o źródła tych informacji, a nie puste gadanie. Szczepionki jak w ogóle działają to przez kilka miesięcy albo kilka lat, kiedy się Pani ostatnio szczepiła? Po za tym skuteczność szczepionki ocenia firma farmaceutyczna po ilości przeciwciał.
        To że ludzie szczepią i mówią że żyją to im gratuluje, ludzie też palą papierosy i też żyją nic strasznego się nie dzieje.
        I proszę tego mitu nie powielać z uporem maniaka że gdyby nie szczepionki to byśmy już dawno wymarli. Proszę mi wytłumaczyć dlaczego się szczepi na choroby lekkie? Bo proszę mi wytłumaczyć jak to jest, że jak już jest w przedszkolu jakaś epidemia, to chorują wszyscy bez względu czy szczepione czy nie? Proszę mi też wytłumaczyć jak to jest z polio, szczepionki na polio są wycofywane i polio znika? Trzeba wiedzieć jak działa szczepionka i wszystko staje się jasne.

        • syl

          Horror. Jakie choroby lekkie? Czlowieku skad sie urwales? Widziales Kretynie cmentarze pelne dzieci? Zapytaj starszych ludzi na co dzieci umieraly 30-40 lat temu. Ty gnido parszywa. Kto nie wie uwierzy idiocie szerzacemu demagogie ten moze nie zaszczepi. Naczytaja sie madrosci w internecie i kazdy profesor od szczepionek. A potem reakcja ze odra w Niemczech to przybiega taka madrala z dzieciakiem do przychodni dlaczego jej dzieciak nie szczepiony. Bo sama odmowilas idiotko.

          • Jan Jankowic

            Wyhamuj panie, z takimi emocjami nie pogadamy. Bo niby o czym? Jeżeli pan jest taki pewny tego co mówisz, to proszę o źródła, a nie to co pan usłyszał w TV i dał się nakręcić. Proszę mi wyjaśnić jak w ogóle działa szczepionka, i skąd w ogóle wiadomo że działa. Podstawy a nie strachy lachy cmentarzami pełnych dzieci – nie jesteśmy dziećmi – panie wieź coś na uspokojenie.

          • syl

            Idz na cmentarz poszukaj grobow dzieci. Wszystkie dzieci umieraly w latach gdy szczepionek nie bylo. Posluchaj ludzi starszych co pamietaja czasy gdy ludzie ustawiali sie w kolejkach po szczepionki. Teraz gdy dziecko umrze z powodu choroby zakaznej to rzadkosc. Chcesz dowodow na dzialanie szczepionek? Crazy nauka podawala wiele publikacji odnosnie szczepien. Tak trudno zawierzyc badaniom? Nie bo lepiejj szamanow szukac i sluchac bzdur i w nie wierzyc. Wlasnie tacy jak ty szkodza i wprowadzaja zament. Ja swoje dzieci szczepie tak jak ja bylem szczepiony i moi koledzy i kolezanki.

          • Jan Jankowic

            Naprawdę chce pan abym podał przykłady że dzieci umierają w dzisiejszych czasach? W czasach że są szczepionki, dzieci umierają! No przepraszam cię ale nigdy nie powołam się na taki portal pseudonaukowy jak CrazyNauka, prosiłem cię już o źródła tych badań. Skąd to wiesz? Bo jak jesteś chętny, czy byś chciał to możemy się umówić na prywatną rozmowę i przedstawię ci matkę z dzieckiem chorym na autyzm, to opowie ci jak to jest i przez co itp. Może i to cię nie przekona, kto wie…

          • OliwekPL

            Sam byś podał jakieś badania. A nie tylko „wystarczy poszukać”. 😉

          • Jan Jankowic

            Proszę Pani ja ze swojej wiedzy i swoich studiów nad szczepionkami jestem zadowolony. Własnych dzieci nie będę szczepił gdyż jestem przekonany o nieskuteczność szczepionek oraz ich szkodliwości, na co jest mnóstwo dowodów razem z wyrokami sądowymi na całym świecie. Proszę bardzo http://kap.pl/wp-content/uploads/2015/07/Vaccine-Italia.pdf – przysięgłe tłumaczenie wyroku z Włoch. Po za tym w 2015 roku we wrześniu odbyła się debata na tle POLITYCZNYM na temat szczepień, proszę poszukać sobie na YT. Na tej debacie padły mocne argumenty przeciw szczepieniom, przedstawiciele pro-szczepionkom nie mieli nic, po za powtarzaniem mitów. Opracowania naukowe rosyjskiego doktora Kotoka, są bardzo obszerne, ale żeby nie tracić czas na czytanie tego wszystkiego (bo to w sumie powinien zajmować się sanepid i lekarze a nie ślepo ładować każdemu szczepionkę) polecam książkę „Szczepić czy nie?” Eisensteina, w której jest tyle źródeł podanych że samemu można to sprawdzić, nawet źródła do CDC, czy FDA. Mam mnóstwo innych materiałów dla chętnych mogę się podzielić.

          • Krystyna Micek

            Gorzej gdy przybiega do Przychodni i krzyczy dlaczego dziecko chore skoro zasczepione było? Nie ublizaj człowieku innym.Dyskutuj merytorycznie.Nie masz argumentów to atakujesz.Obrzydliwe. Cmentarze tez sa pelne dzieci ktore zmarly po szczepieniach ktore mamusie na wlasnych rekach zaniosly na skazanie.Dobrze wiesz ile dzieci zmarlo po szczepieniach i ile jest okaleczonych

        • syl

          Wez wymien choroby lekkie bo zdziczalem

          • Jan Jankowic

            No jeżeli pan nie wiesz, to w ogóle po co pan się odzywasz w sprawie szczepień?

      • Krystyna Micek

        Czy chciałaby Pani aby tym niezwykle rzadkim przypadkiem było Pani dziecko? Następna chętna do szczepienia cudzych dzieci, bo inne mogą być tym rzadkim przypadkiem.Proszę szczepia do woli siebie i swoje dzieci a nie straszyć i nie siać paniki bo to Pani i podobni Pani siejecie panikę.

    • Winiu89

      Posługując się fałszywymi informacjami, czerpiąc wiadomości z całkowicie niewiarygodnych źródeł, narażacie własne dzieci wierząc, że właśnie w ten sposób je chronicie. Widać tu analogię z ruchami spiskowymi gdzie w obu wypadkach występuje to samo zjawisko silnej niechęci do dowodów naukowych a także bezkrytycyzm wobec dowolnej jakości informacji potwierdzającej tezę o słuszności szczepionek.

      • Jan Jankowic

        Proszę Pana ja rozumiem że najłatwiej zamknąć temat zdaniem „teorie spiskowe”. Proszę mi podać te opracowania naukowe udowadniające skuteczność szczepionki. Sanepid kieruje się badaniami firm farmaceutycznych, które polegają na tym że po szczepionce jest badana ilość przeciwciał, nie ważne czy te przeciwdziała przed czymś chronią czy też nie, ważne że są. I tyle masz badań. Czy przed szczepieniami bada się dziecko na ilość przeciwciał? W ogóle się bada dzieci czy nadają się na szczepienie? Czy ich nierozwinięty układ odpornościowy poradzi sobie nie tylko z bakteriami/wirusami wstrzykniętymi (prosto w krwiobieg) ale i chemikaliami wchodzący w skład szczepionki. A co z wyrokami sądu? Czy też Pan powie taką głupotę jak Grzesiowski że każdy sąd szasta wyrokami jak mu się podoba? Co z bazą VAERS, która odnotowała setki powikłań poszczepiennych? W tym śmiertelne? Baza ta to nie jakiś cyrk wymyślony przez spiskowców, ale została stworzona na polecenie FDA (amerykańska agencja rządowa ds. leków i żywności).

        Lepiej udawać że nie ma problemu i wierzyć w religię szczepionek? Bo to jest religia trzeba tylko mocno wierzyć że szczepionki nas chronią.

        • Winiu89

          Nie będę się wdawał w dyskusję, ponieważ nie ma to sensu. Mam tylko nadzieję, że jeżeli zdecyduje/zdecydował się Pan nie szczepić swoich dzieci to nie będzie Pan tego nigdy żałować.

          Pozdrawiam serdecznie.

          • Jan Jankowic

            To po co Pan w ogóle wchodzisz w dyskusję na temat który nie masz pan zielonego pojęcia? Ciekawe co mają powiedzieć rodzice dzieci które chorują po szczepionkach, pewnie nie żałują że szczepili? Bo takich rodziców którzy nie chcą szczepić to są rodzice właśnie takich dzieci gdzie zobaczyli że coś z ich dziećmi niedobrego się stało po szczepionce i przestali szczepić. Ja oczywiście nie szczepię i nawet mogę iść za to do wiezienia, gdyż nie da mnie się zastraszyć opowieściami o epidemiach, niewidzialnych żyjątkach w ziemi itp. bo w temacie siedzę po uszy (tego wymagają moje dzieci). Oczywiście nie sądzę że nie ma chorób itp. i zdaje sobie doskonale sprawę że moje dziecko może na coś zachorować w przyszłości, ale doskonale wiem że szczepionka go nie uchroni. Zdrowe żywienie i styl życia o wiele więcej pomoże moim dzieciom wytworzyć sobie odporności naturalnej, czyli tej której potrzebuje.

          • Winiu89

            Chodzi o to, że Pan nie wierzy w rzetelne opracowania naukowe tylko w opracowania spiskowe, dlatego dyskusja nie ma sensu. To że każdy chory na autyzm pił kiedyś wodę nie oznacza, że wodą to wywołuje. Pana mocna wiara w swoją tezę tak bardzo przysłania Panu oczy, że już nawet nie szuka Pan dowodów przeciwko własnej tezie, a tylko pseudo dowód ją potwierdzających. Takie zjawisko ma swoją nazwę.

          • Jan Jankowic

            Ciągle was proszę o te badania naukowe? Gdzie są, bo jak na razie bredzicie o badaniach naukowych, ale ja sądzę że nawet na oczy ich panowie nie widzieli. Źródła proszę.

          • Tak patrzymy od kilku dni na te rzeczy, które u nas piszesz i w końcu chyba trzeba będzie zebrać te wszystkie badania, których – jak twierdzisz – nie ma i poobalać bzdury, jakie próbujesz wciskać. Pomieszanie pseudonaukowych teorii, opowieści z serwisów antyszczepionkowych, nieporozumień i kłamstw.
            To naprawdę smutne, że narażasz nie tylko siebie, ale i innych.

          • Jan Jankowic

            Przecież ciągle czekam na kogoś chętnego aby poobalał moje jak to nazywasz „bzdury”, ja jestem tylko człowiekiem i także mogę się mylić w różnych kwestiach. Więc bardzo proszę mi podać i powiedzieć na jakich badaniach kieruje się sanepid? Bo jak mówiłem sama wiara proszczepionkowców mi nie wystarczy. Proszę poruszyć też moje wątpliwości w sprawie ulotek, zawartości szczepionki, raporty FDA, bazę VEARS itp. o czym pisałem wyżej. Proszę obalić mi tych wszystkich lekarzy podpisanych w tej ulotce i ich prace naukowe http://www.vaccinationcouncil.org/wp-content/uploads/2012/07/IMC-1.pdf

            Ale po za wyzywaniem mnie od kłamców nie ma pan zupełnie nic.

          • Krystyna Micek

            Jak najmniej szczepionek, nie psuć dzieciom odporności duża ilością szczepień która i tak nie chroni na całe życie. Na wszystkie choroby nie ma szczepionek a zapalenie płuc to nie tylko pneumokoki powodują ale też może być zapalenie płuc gruzlicze, Grzybicze, i cała masa innych bakterii i wirusów może być powodem spowodowania zapalenie płuc czy innych narządów, po co więc narażać dziecko na poszczepienne odczyny i nie mieć gwarancji ochrony a co najgorsze szczepionki same mogą wywołać w organizmie chorobę na która się szczepi.

    • Jan Jankowic

      Właśnie miałem wizytę Herflika z gestapo zwanego dla niepoznaki pielęgniarzem i zrobił przesłuchanie tz. to się nazywa wizytę patronażową (wolność moja wolność). I co? I nic, wiedza o szczepionkach zerowa, straszenie, pieprzenie itp. Dosłownie nikt nie umie podać wiarygodnych badań, są tylko badania na niekorzyść szczepionek. Właśnie zamierzam wystosować odpowiednie pismo do sanepidu bo to są jakieś jaja.

  • BorysO2

    Czekam na taki fundusz pomocy w Polsce. Mimo wszystko młodych rodziców przeraża fakt że ich dziecko, które dopiero co przyszło na świat może spotkać coś złego.

    • Jan Jankowic

      Nawet jak powstanie taki fundusz, nie zmienia to faktu że szczepionki szkodzą i bardzo trudno znaleźć rzetelne badania które potwierdzają skuteczność szczepionek. Straszenie się epidemiami, pandemiami itp. głupotami nic nie zmieni, obecnie większość epidemii to epidemie poszczepienne. Obecnie w TV mamy propagandę i straszenie wirusem ZIKA że to już przy granic i już jest w Polsce i wielcy naukowcy opracowują szczepionkę. Przy tak mocnej propagandzie nie dziwie się że ludziska szczepią ślepo, w końcu każdy chce jak najlepiej. Nikt już nie pyta się skąd ten wirus, co to za wirus itp. Bo wirus ZIKA znany jest od 40 lat i nic złego nikomu nie wyrządził i większości przypadków jest bezobjawowy, więc po co te strachy lachy w TV? Bo to nie chodzi o żadnego wirusa ZIKA, tylko innego. A przy okazji można ludziom zrobić stracha.

      • BorysO2

        Tak, wiele ze szczepionek to jest tylko marketing grający na uczuciach młodych rodziców. Tak, trudno o rzetelne badania. Tak, szczepionki mogą szkodzić ponieważ ludzkie ciało nie jest doskonałe i nie jesteśmy wstanie przewidzieć reakcji na patogeny lub substancje pomocnicze – szczególnie u małych dzieci.
        Jednak nie, szczepionki są potrzebne bo chronią, uodparniają. Po prostu to firmy farmaceutyczne mają odpowiadać za swoje produkty skoro na nich zarabiają…

        • Jan Jankowic

          Otóż to ale firmy farmaceutyczne są bezkarne. Firma farmaceutyczna współpracuje z Państwami na zasadzie kontraktów. Ale w razie czego zabezpieczyły się także ulotką dołączaną do szczepionek i tam np. pisze jak byk że szczepionka nie gwarantuje odporności. Mi niestety pediatra nie udostępnił ulotek, a w szpitalu po prostu powiedzieli że nie mają. Wiedzę którą posiadam nie mogę powiedzieć tak jak Pan że szczepionki są potrzebne i nas chronią bo tak nie jest – jest to mit propagandowy. Oczywiście chciałbym żeby tak było, żeby faktycznie to działało i liczę że może kiedyś w przyszłość będą szczepionki naprawdę działające. Powiem więcej – przekonany jestem że szczepionki rujnują układ odpornościowy każdego zaszczepionego, a szczególnie dzieci, wywołują alergie, astmy itp. Szczepionki są odpowiedzialne za wysyp autyzmu, ja wiem dużo bredzi ludzi że nie ma badań (są nawet takie matoły którzy twierdzą że nie ma rtęci w szczepionkach – zobacz – ulotka szczepionki), ale badania są odsyłam do książki Eisensteina, która jest krótka, treściwa i obfita w źródła.

          • BorysO2

            Szczepionka na ospę prawdziwą, uodparnia i pomogła niemalże zlikwidować tą chorobę. Prowadząc badania nad przebiegiem choroby zaobserwowano że osoby które przebyły chorobę na ospą krowią nie są podatne na ospę prawdziwą.
            Szczepionka na świnkę itp. Nie ma ich dużo ale na tych, które dużo zrobiły dla ludzi żerują firmy produkujące je w imię naszego szczęścia.

Nie ma więcej wpisów