captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Kaldera wulkanu Tambora. Fot. Jialiang Gao/Wikimedia

To był najpotężniejszy i najgłośniejszy wybuch wulkanu w czasach historycznych. Zabił ponad 70 tys. ludzi, wywołał zimę wulkaniczną na całym globie i przyczynił się do powstania… „Frankensteina”.

Erupcja wulkanu Tambora znajdującego się na indonezyjskiej wyspie Sumbawa, która miała miejsce w 1815 roku, uchodzi za najpotężniejszy wybuch wulkanu w holocenie (czyli po ostatnim zlodowaceniu). Zanim do niej doszło, wulkan ten mógł mierzyć nawet 4300 metrów n.p.m., co czyniło z Gunung Tambora najwyższy szczyt Indonezji.

Na krótko przed erupcją Gunung Tambora w 1811 roku pobliska wyspa Jawa znalazła się pod kontrolą Wielkiej Brytanii, a jej namiestnikiem został Sir Thomas Stamford Raffles. To z jego wspomnień i z zapisków, które poczynił w „Historii Jawy”, wiemy dzisiaj dużo na temat katastrofalnego wybuchu wulkanu.

Przebudzenie

Gunung Tambora przed feralną erupcją z 1815 roku uchodził za wulkan wygasły. Być może nawet nie był uznawany przez ówczesnych mieszkańców Sumbawy za wulkan. Pierwszymi oznakami jego przebudzenia były głośne dudnienia i niewielkie emisje popiołu, które rozpoczęły się w 1812 roku. Wyraźnie wskazywały na to, iż magma przemieszcza się ku powierzchni.

Pierwsza większa erupcja Gunung Tambora nastąpiła wieczorem 5 kwietnia 1815 roku i trwała przez blisko dwie godziny. Raffles porównał odgłosy eksplozji dochodzące od wulkanu do odległej kanonady. Głośne detonacje spowodowały wymarsz oddziału piechoty z Yogjakarty na Jawie – żołnierze myśleli, że pobliski posterunek mógł zostać zaatakowany. Dwie łodzie wypłynęły w morze w poszukiwaniu zaatakowanego statku.

Wszelkie wątpliwości rozwiał jednak opad popiołu. Oszacowana wysokość chmury erupcyjnej z dnia 5 kwietnia 1815 roku wyniosła 33 kilometry ponad poziom morza. Zaniepokojeni mieszkańcy okolic wulkanu wysłali delegację do Bima, największego miasta wyspy Sumbawa, by skłonić lokalne władze do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie aktywności Tambora.

Do drugiej (tym razem trzygodzinnej) erupcji Tambora doszło około godziny 19 lokalnego czasu 10 kwietnia 1815 roku. Wówczas kolumna erupcyjna nad wulkanem sięgnęła wedle szacunków około 43 kilometrów. Wysłany przez Rafflesa na Sumbawę porucznik Owen Phillips miał za zadanie pilnować dostaw ryżu dla miejscowych mieszkańców oraz analizować skutki erupcji. Opisał ją, przytaczając słowa radży Sanggir, jako „trzy odrębne kolumny ognia wystrzeliwujące blisko szczytu góry Tomboro  i docierające oddzielnie na bardzo dużą wysokość, ich wierzchołki łączące się w powietrzu”.

Erupcja Tambora w 1815 roku. Czerwonym kolorem zaznaczono zasięg i grubość warstwy popiołów wulkanicznych. Źródło: Wikimedia

Około godziny 20 centralna kolumna erupcyjna zapadła się, formując spływy piroklastyczne, które zrównały z ziemią wioskę Sanggir, „wyrywając z korzeniami największe drzewa i unosząc je w powietrze wraz z ludźmi, końmi i bydłem”. W ciągu kolejnych 3-4 dni spływy pumeksu zniszczyły także wioski Tambora i Pekate.

Paroksyzmalną fazę erupcji Tambora zaobserwowali członkowie statku płynącego z Timoru. Podnóże wulkanu zdawało się być otoczone przez płomienie, a jego wierzchołek otaczały ciemne chmury, przez które przebijały się ogniste kolumny. W mieście Bima zapadła ciemność, która utrzymywała się do południa 12 kwietnia. Opad popiołu zawalał dachy i niszczył uprawy. Eksplozje targające wulkanem w nocy z 10 na 11 kwietnia były słyszane w Benkulen na Sumatrze (odległość 1800 km od Tambora), Mukomuko (Sumatra, 2000 km) oraz Trumon (Sumatra, 2600 km). W domach wschodnich dystryktów Jawy trzęsły się okienne szyby.

W Banyuwangi na wschodnim wybrzeżu Jawy warstwa popiołu osiągnęła grubość 23 centymetrów. Komandor statku „Benares” zacumowanego w porcie Macassar opisywał gęstniejącą ciemność i ciągły opad popiołu. Słońce stało się słabo widoczne dopiero po południu 12 kwietnia. Kiepska widoczność utrzymywała się do 15 kwietnia.

Fale tsunami i tratwy pumeksu

Spływy piroklastyczne z wulkanu dotarły do morza, generując fale tsunami o maksymalnej wysokości 4 metrów. Tsunami dotarło do wyspy Moyo, wyrządziło także szkody w Sanggar i Bima, zatapiając domostwa i wyrzucając zacumowane łodzie na ląd. Około północy 11 kwietnia fale tsunami o wysokości 1-2 metrów dotarły do Besuki i Surabaya (wschodnia Jawa). Wskutek uderzenia fal tsunami mogło zginąć 4600 osób.

Po wodach Zatoki Saleh i Morza Flores pływały pumeksowe tratwy o średnicy dochodzącej do 5 km i pniaki połamanych drzew, które znacznie utrudniały żeglugę. 1 i 3 października 1815 roku załoga statku „Fairlie” zauważyła tratwę pumeksu na Oceanie Indyjskim w pobliżu Kalkuty.

Gunung Tambora wykazywał aktywność erupcyjną jeszcze do sierpnia 1819 roku. W trakcie paroksyzmu erupcyjnego z 1815 roku magma spod wulkanu została wydrenowana, co spowodowało jego zapadnięcie się. Wysokość Tambora zmniejszyła się z około 4300 metrów na 2851 metrów nad poziomem morza (wysokość krawędzi krateru). Powstała okazała kaldera o szerokości 6 km i głębokości 1 km. Pomiędzy rokiem 1847 a 1913 w kalderze uformowała się kopuła lawowa Doro Api Toi, co oznacza, że zachodzące tam procesy wulkaniczne wkrótce znów mogą dać znać o sobie.

Gunung Tambora. Źródło: Wikimedia

Co było potem?

Skutki erupcji Tambora dla lokalnej populacji były straszliwe. 19 i 22 kwietnia do portu w Bima dopłynęły statki „Benares” i „Dispatch”. Członkowie ich załóg widzieli ogrom zniszczeń, liczne ciała zabitych czy łodzie porozrzucane na brzegach. Podróżujący z Bima do Dompu porucznik Phillips obserwował martwe ciała, niemal całkowicie opuszczone wioski i zapadnięte domy, a także ocalałych miejscowych mieszkańców desperacko poszukujących żywności. Wskutek skażenia zasobów wody popiołem w Bima, Dompo i Sanggir szerzyła się mordercza biegunka. Fluor truł ludzi i zwierzęta hodowlane. Wdychanie drobnoziarnistego popiołu sprzyjało schorzeniom układu pokarmowego.

Dane szacunkowe co do ilości ofiar śmiertelnych erupcji wulkanu Tambora nie są wiarygodne. Według Zollingera (1855) bezpośrednim skutkiem wybuchu Gunung Tambora była śmierć 10 000 ludzi – mogły ją spowodować spływy piroklastyczne. Następnie na Sumbawie 38 000 ludzi zmarło z głodu i chorób, kolejne 10 000 zmarło z tych powodów na sąsiedniej wyspie Lombok. Choroby i głód mogły także dziesiątkować ludzi na wschodniej Jawie i na Bali. Wulkanolog Clive Oppenheimer podaje łączną liczbę 71 000 ofiar śmiertelnych erupcji Tambora z 1815 roku. Być może jest ona nawet wyższa.

Rok bez lata

Następny rok po erupcji Gunung Tambora, czyli 1816, zyskał miano „Roku bez lata”. Charakteryzowały go ulewne deszcze, niskie temperatury oraz opady śniegu latem. Drzewa rosnące w Stanach Zjednoczonych w 1816 roku cechowały się opóźnionym wzrostem pierścieni. Do spowolnienia wzrostu wszystkich organizmów opartych na fotosyntezie doszło wcześniej w 1601 roku po potężnej erupcji wulkanu Huaynaputina w Peru.

1816 – rok bez lata. Mapa pokazuje anomalie temperatur w miesiącach letnich w Europie. Źródło: Wikimedia

Latem 1815 roku mieszkańcy Londynu mieli okazję zobaczyć iście spektakularne zachody Słońca. Zmierzchy odznaczały się czerwonym bądź pomarańczowym blaskiem blisko horyzontu, a purpurą przechodzącą w róż ponad nim. Wiosną i latem 1816 roku w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych pojawiła się tzw. sucha mgła, która zaczerwieniała i przyciemniała Słońce, co umożliwiało obserwację słonecznych plam. Był to stratosferyczny całun aerozoli siarkowych. Pomarańczowe czy czerwone nieboskłony inspirowały m.in. brytyjskiego malarza-pejzażystę J.M.W. Turnera oraz Caspara Davida Friedricha, wybitnego malarza z Niemiec.

Wiosną i latem 1816 roku w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych oraz na większości terytorium Europy panowała ekstremalna pogoda. 6 czerwca 1816 roku w Albany (stan New York) oraz w Dennysville (Maine) spadł śnieg, a siarczysty mróz nawiedził Fairfield w stanie Connecticut. 6 i 8 czerwca opad śniegu zarejestrowano w kanadyjskim Montrealu; od 6 do 10 czerwca warstwa śniegu o grubości 30 cm nagromadziła się w pobliżu Quebec City.

W 1816 roku plony były słabe i zaczął szerzyć się głód. We Francji grupy żebraków napastowały osoby przyjezdne. Wzrastała przestępczość, wybuchały niepokoje społeczne. Rządy niektórych państw zaczęły wprowadzać w życie politykę protekcjonistyczną. W handlu wprowadzono taryfy i bariery handlowe. W Anglii, Szkocji i Walii do opanowania masowych demonstracji wezwano wojsko.

Popioły wulkaniczne z Tambora uwiecznione na obrazie „Widok na port” 1815-16 pędzla Friedricha Caspara Davida. Źródło: Wikimedia

Dochodziło do wybuchów epidemii. Pomiędzy rokiem 1816 a 1819 w południowo-wschodniej Europie i w niektórych rejonach śródziemnomorskich wybuchła epidemia tyfusu. W latach 1816-17 w Bengalu szalała epidemia cholery. W Nowej Anglii zimą 1816-17 umierały z głodu zwierzęta hodowlane. Pod wpływem surowości lata 1816 roku brytyjski poeta Lord Byron, ojciec matematyczki i pierwszej programistki Ady Lovelace, napisał słynny poemat „Ciemność” (przełożony na polski przez Adama Mickiewicza).

Mokre lato i nieustający deszcz skłoniły Mary Shelley, towarzyszkę Lorda Byrona, do wymyślenia w okolicach Genewy słynnej powieści gotyckiej „Frankenstein” (1818). W trakcie pamiętnego spotkania Lorda Byrona, przyszłych małżonków Percy & Mary Shelley i Johna Williama Polidori w Villa Diodati, ten ostatni przygotowując szkic „Wampira” wprowadził postać krwiopijcy do literatury romantycznej.

Z powodu kiepskich plonów owsa, pszenicy i pomidorów głód szerzył się także w północnej i południowo-zachodniej Irlandii. W Walii całe rodziny przenosiły się z miejsca na miejsce, błagając o jedzenie. Drastycznie wzrosły ceny chleba. W Niemczech miały miejsce masowe demonstracje. W niektórych regionach wybuchały zamieszki, dochodziło do napadów, kradzieży, plądrowania magazynów ze zbożem i piekarni, podpaleń. Zdesperowani ludzie niszczyli młocarnie. W samej Irlandii epidemie tyfusu i czerwonki uśmierciły 44 300 ludzi. Tyfus szerzył się również w licznych wsiach i miastach Anglii i Szkocji. Chłody, migracja tysięcy ludzi za chlebem, włóczęgostwo i wszechobecna nędza sprzyjały rozwojom chorób w latach 1816-19.

Czy tak potężna erupcja wulkaniczna jak wulkanu Tambora może się powtórzyć w przyszłości, np. w ciągu najbliższych 50 lat? Być może. Zdaniem wulkanologa Clive’a Oppenheimera szansa na to wynosi 10 proc. Gdzie taki wulkan może się znajdować? Na myśl przychodzi głównie Indonezja, ale warto wziąć także pod uwagę Filipiny, Alaskę, Chile czy Islandię.

 

Źródła: Clive Oppenheimer „Eruptions That Shook the World” (2011)

https://en.wikipedia.org/wiki/Year_Without_a_Summer

https://en.wikipedia.org/wiki/1815_eruption_of_Mount_Tambora

https://volcano.si.edu/volcano.cfm?vn=264040

Bartłomiej Krawczyk, autor tego artykułu, prowadzi bloga Wulkany Świata

Tambora – wulkan, który spowodował zimę na Ziemi
5 (100%) 5 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Paweł United

    Są dziesiątki innych wulkanów, które mogą narobić szkód takich samych, lub nawet większych. Nie ma co ‚pływać’ po Indonezji, bo tuż za rogiem mamy Camp Flegrei we Włoszech, który jest superwulkanem. Co taki potrafi zrobić, nie trzeba chyba tłumaczyć.

Nie ma więcej wpisów