captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Dziś Facebooka zalały “transmisje” z kosmosu. Przynajmniej trzy duże fanapage specjalizujące się w wiralowych treściach puszczały u siebie wideo oznaczone jako “LIVE” i przedstawiające widok z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Z opisu wynikało, że właśnie trwa kosmiczny spacer.

Tyle, że to wszystko nieprawda. Po pierwsze dziś nie odbywało się żadne wyjście w przestrzeń kosmiczną. Po drugie takie wideo znalazłoby się na fanpage’u ISS, a nie stronach służących do zbierania lajków.

To, co pokazywano to prawdopodobnie zapis spaceru kosmicznego z 2013 roku, w którym brało udział dwóch rosyjskich astronautów. Facebook niedawno udostępnił technologię pozwalającą na robienie transmisji na żywo nie tylko dzięki telefonom, ale też podłączonemu do komputera profesjonalnemu systemowi wideo. Najwyraźniej kilku cwaniaków zwęszyło okazję i puściło nagranie oznaczając je jako transmisję na żywo.

Czy to bardzo źle? Nie bardzo – w końcu tak czy inaczej można było obejrzeć fajny zapis spaceru kosmicznego. Tyle, że oglądając i lajkując ludzie sądzili, że faktycznie śledzą wydarzenia dziejące się w tej chwili. A to po prostu nieuczciwe, zwłaszcza, że służy po prostu zwiększeniu zasięgu danego fanpage’a i zarobieniu na tym.

Tymczasem Międzynarodowa Stacja Kosmiczna faktycznie prowadzi transmisję na żywo. Nie jest może tak dynamiczna i piękna, jak tamten zapis spaceru. W dodatku bywa, że nic nie widać – na przykład wtedy, gdy popsuje się jedna z kamer albo gdy Stacja leci po ciemnej stronie Ziemi. Ale za to co 45 minut są wschody i zachody Słońca, pięknie widać Ziemię. No i to po prostu PRAWDA 🙂

Jeśli macie ochotę obejrzeć co akurat widać z eksperymentalnej transmisji, możecie zajrzeć na naszą stronę, gdzie widać strumień wideo z kosmosu.

Też widzieliście te “transmisje na żywo” z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej? To oszustwo
4 (80%) 4 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Stefan

    to parówy ściemniacze…..

  • Natalia Raytalia

    Podejrzewam, że jeden z „płaskich” z którym miałam nieprzyjemność dyskutować trafił na taką ściemnianą transmisję (niby zmienił datę w telefonie i widok całkowicie się zmienił)

  • alien

    natrafilaem przypadkiem na tą transmisję miesiąc może półtora temu
    najpierw byłem zaciekawiony widokiem i tym co będzie się działo w kolejnych etapach
    jednak już po niedługiej chwili przyszło mi do głowy ,żeby sprawdzić czy aby napewno jest ona na żywo i faktycznie z kosmosu
    Jak zainteresowani wiedzą bowiem nie wszystkie a moze wiekszosc zdjec nasa i inne klamstwa to rzeczywistosc
    dlatego tez szybko sprawdzilem i spostrzeglem tym samym ze to nie jest transmisja na zywo
    i szczerze wątpie czy w ogole dzialo sie to w kosmosie
    więc również przypadkiem wchodzę na tą stronę patrzę a tu jak się okazuje nie tylko ja to zauwazylem
    prosze bardzo

  • adam

    A mnie zastanawia fakt robienia, że tak brzydko powiem, siku i jedzenia w kosmosie. Z tego co mi wiadomo to nasze ciało działa „grawitacyjnie” jedzenie wkładasz do dziury na górze i ono powoli przemieszcza się w dół. Tak samo z sikaniem, jakoś nie przypominam sobie by człowiek miał w pęcherzu jakieś mięśnie by wycisnąć z siebie ostatnią kropelkę, działa to, jak mi się wydaje, że płyn z pojemnika wyżej (pęcherz) spływa sobie w dół. możemy przyśpieszyć napinając brzuch ale chyba nie da rady tak ścisnąć brzucha by do ostatniej kropelki opróżnić pęcherz w stanie nieważkości.A skoro nie da rady w kosmosie do końca opróżnić pęcherza to kosmonauci powinni wracać z zapaleniem pęcherza. Te kolonie bakterii powoli rozwijające się w bańce moczu którego nie da się wysikać. Z kupą nie widzę problemu bo mięśnie wypychają wszystko na zewnątrz ale z sikaniem coś mi nie pasuje. Widziałem jak na filmiku kobitka wyciska płyn z foliowego woreczka by napić się wody, a mocz oczywiście sam z się wypływa z pęcherza w stanie nieważkości. Szukałem w internetach informacji o tym czy zaistniał taki problem w kosmosie ale nie ma żadnych informacji. Jest tylko że mają wężyk wkładają penisa i sikają. Jest oczywiście drobne ssanie by kropelki moczu nie pozostały w wężyku, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić by mocz był wysysany z pęcherza bo wówczas powinno powstawać w pęcherzu podciśnienie (jak z butelki plastikowej z której wysysamy powietrze) i z chwilą oderwania wężyka od wacka podciśnienie powinno zasysać powietrze z powrotem. Ból i dyskomfort jaki sobie wyobrażam aż mnie skręca od samego pisania.

    Mogę się mylić, ale niech mi ktoś wytłumaczy jak to niby powinno działać i jak przeciwdziałają zapaleniu pęcherza?

Nie ma więcej wpisów