captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Puszcza Białowieska, wycinka 2017. Fot. Mikołaj Golachowski

Dziekani wydziałów przyrodniczych największych polskich uniwersytetów napisali list otwarty z apelem o zaprzestanie wycinki Puszczy Białowieskiej. Naukowcy od dawna protestują przeciw wyrębowi tego najcenniejszego przyrodniczo lasu w Europie. Argumentują, że wycinka nie rozwiązuje problemu kornika, ale za to niszczy bezcenny ekosystem. Istnieje rozwiązanie dla Puszczy: pokrycie jej w całości parkiem narodowym.

Czytam niemal wszystkie opinie naukowe dotyczące konieczności ochrony Puszczy Białowieskiej, śledzę relacje przyrodników z trwającej wycinki Puszczy i widzę jej rezultaty – zrównane z ziemią przez ciężki sprzęt fragmenty lasu, w którym jeszcze przed chwilą gniazdowały ptaki, trwał sezon rozrodczy innych kręgowców i bezkręgowców, życie toczyło się na wszystkich poziomach. Serce się kraje.

Jednak w tym momencie oddalam od siebie argumenty emocjonalne i przytaczam tu dla Was wyłącznie naukowe opinie. A one są zgodne: wycinka w Puszczy Białowieskiej bezpowrotnie zniszczy jej bioróżnorodność i niekoniecznie zahamuje gradację (czyli inwazję) kornika drukarza. Wagi tej opinii nie zmienia to, że wycinka prowadzona jest na terenach należących do Lasów Państwowych, położonych poza parkiem narodowym. Puszcza Białowieska stanowi całość i tę całość powinno się chronić, a nie częściowo przerabiać na deski – tak uważa większość naukowców i ja się pod tym również podpisuję.

Naukowcy podkreślają, że:

1. Wycinka w Puszczy Białowieskiej zniszczy bezcenną bioróżnorodność na tym obszarze – pod ciężkim sprzętem ginie poszycie lasu i setki gatunków roślin, grzybów, porostów, owadów, gadów i ssaków związanych z martwym drewnem i zamierającymi drzewami.

2. Wyrąb nie jest skutecznym sposobem zahamowania gradacji kornika w lesie o mozaikowej strukturze, jakim jest Puszcza Białowieska, w którym obszary, na których można ciąć, przemieszane są z obszarami ściśle chronionymi, na których ciąć nie wolno.

3. Prowadzenie zwiększonej, jak obecnie, wycinki w Puszczy Białowieskiej prowadzi do dewastacji najcenniejszego przyrodniczo obiektu w skali nie tylko Polski, ale i Europy.

Zobaczcie, jak wygląda wycinka Puszczy sfilmowana z drona – stan z 12 czerwca 2017 roku:

Protest 33 dziekanów

Wycince prowadzonej w Puszczy Białowieskiej sprzeciwia się 14 dziekanów i 19 prodziekanów wydziałów przyrodniczych największych polskich uniwersytetów, którzy 26 czerwca 2017 roku przekazali PAP list otwarty skierowany do ministra środowiska, premier i prezydenta RP.

Protestujemy przeciwko trwającym i planowanym w najbliższej przyszłości, daleko idącym ingerencjom w cenne ekosystemy naszego kraju, w tym w szczególności ekosystemy Puszczy Białowieskiej i dużych polskich rzek. Wyrażamy tym samym sprzeciw wobec realizowanej polityki eksploatacji zasobów przyrodniczych, prowadzonej bez uwzględnienia społecznych i ekonomicznych kosztów degradacji środowiska naturalnego

– napisało 33 dziekanów.

Sygnatariusze listu stwierdzili, że są głęboko zaniepokojeni wycinką prowadzoną w Puszczy Białowieskiej, które to działania wiążą się „z realnym ryzykiem umieszczenia Puszczy Białowieskiej na prowadzonej przez UNESCO Liście Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu“.

Naukowcy masowo przeciw wycince

Puszcza Białowieska, wycinka 2017. Fot. Mikołaj Golachowski

Planom zwiększenia wyrębu w Puszczy już w 2015 roku sprzeciwiły się m.in. Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk i Państwowa Rada Ochrony Przyrody (wymieniona później w całości przez Ministerstwo Środowiska). Noty protestacyjne opublikowali naukowcy z uniwersytetów: Gdańskiego, Śląskiego, wspólnie Warszawskiego i Jagiellońskiego, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także wielu, wielu innych polskich i zagranicznych ośrodków naukowych.

Bardzo ważnym głosem przeciw zwiększonemu wyrębowi w Puszczy jest też opinia wydana przez europejskich naukowców specjalizujących się w ochronie lasów, którzy spotkali się na II Międzynarodowej Konferencji o Lasach (2nd International Conference on Forests) w Neuschönau w Niemczech.

W liście otwartym do ministra Szyszki napisali:

W naukach przyrodniczych panuje konsensus co do tego, że w Polsce Puszcza Białowieska jest lasem najbardziej kluczowym dla zachowania bioróżnorodności. Aby zachować tę ogromną wartość dla bioróżnorodności, konieczne jest umożliwienie przebiegu naturalnych procesów przyrodniczych na całym obszarze Puszczy Białowieskiej poprzez nadanie mu odpowiedniej formy ochrony, najlepiej parku narodowego. Obecna strategia, zakładająca pozyskanie drewna z dużej części Puszczy Białowieskiej, jest naszym zdaniem niesłychanie szkodliwa dla unikalnej bioróżnorodności tego lasu.”

Przeciwne obecnej wycince w Puszczy Białowieskiej są UNESCO i Komisja Europejska, które uważają, że proces ten zagraża jej walorom przyrodniczym. W tym miejscu wypada wspomnieć, że Białowieski Park Narodowy widnieje na liście światowego dziedzictwa ludzkości UNESCO od 1979 roku, a w 2014 roku rozszerzono zasięg tego wpisu na całą polską i białoruską część puszczy.

Kornik nie wywołuje “katastrofy ekologicznej”

Wycinka w Puszczy Białowieskiej, czerwiec 2017. Fot. Mikołaj Golachowski

Zdaniem naukowców obecna gradacja kornika drukarza – czyli jego obfitsza niż zazwyczaj obecność w lesie powiązana z zamieraniem świerków, ich ulubionego przysmaku – to proces cyklicznie nawracający w lasach naturalnych.

W części Puszczy częściowo przekształconej ręką człowieka (a więc w lasach gospodarczych, w których obecnie prowadzony jest intensywny wyrąb), istnieje większe zagęszczenie świerków niż w naturalnym lesie mieszanym, co wynika z tego, że dawni leśnicy po prostu chętniej sadzili właśnie ten gatunek drzew. Dodatkowo świerki, których domeną są północne lasy tajgowe, nie czują się najlepiej w naszej strefie klimatycznej – szkodzą im zwłaszcza letnie i wiosenne susze, coraz częstsze wskutek globalnego ocieplenia. Osłabione świerki znacznie łatwiej padają ofiarą kornika drukarza. A duże zagęszczenie zaatakowanych przez tego chrząszcza drzew sprawia, że kondycja lasu w niektórych jego obszarach wydaje się drastycznie zła.

Jednak to, co dla niewprawnego oka sprawia wrażenie katastrofy, z punktu widzenia ekologii lasu wcale nią nie jest. Naukowcy przy każdej okazji mocno podkreślają, że proces zachodzący w Puszczy Białowieskiej nie nosi żadnych znamion katastrofy ekologicznej. Właściwym terminem jest tu raczej zaburzenie ekologiczne, które – mimo gwałtownego przebiegu – prowadzi do zmian w istocie pożądanych w Puszczy, a więc odmłodzenia się lasu (stopniowego zastępowania starych drzew przez młode), w tym przede wszystkim regeneracji gatunków światłożądnych, jak jesion czy brzoza.

Zamieranie świerków spowodowane gradacją kornika nie wpływa na pogorszenie stanu naturowych siedlisk leśnych – szczególnie łęgów i grądów, gdzie świerk stanowi domieszkę. Wręcz przeciwnie, cykliczne gradacje kornika są naturalnym procesem powodującym obumieranie części drzew, tworzenie luk dla nowych pokoleń drzew i uzupełnianie zasobów rozkładającego się martwego drewna. Zamierające i martwe drzewa są jednym z ważniejszych składników lasów o charakterze naturalnym, siedliskiem wielu gatunków zwierząt i grzybów związanych ze starymi lasamimówi dr Anna Kujawa z Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu cytowana przez organizację WWF. – Kornik jest naturalnym elementem Puszczy kształtującym ją od wieków.

Giną siedliska wielu gatunków

W tym miejscu Puszczy Białowieskiej niedawno rósł las. Fot. Lucyna Żłobin

Zamierające drzewa i martwe drewno to elementy niezbędne dla prawidłowego i naturalnego funkcjonowania lasu. Mają one kluczowe znaczenie dla bioróżnorodności Puszczy Białowieskiej – i to bez względu na to, czy procesy te zachodzą w lasach gospodarczych, czy też w parku narodowym – bo nie istnieje wyraźna i nieprzekraczalna granica pomiędzy tymi obszarami, a Puszcza Białowieska to w istocie jeden organizm.

Zaatakowane przez kornika świerki to idealne i wręcz niezbędne środowisko dla setek gatunków owadów, roślin, grzybów, ptaków i wielu ssaków. Umierające i martwe drzewa są niezbędne do życia dla przeszło jednej trzeciej wszystkich gatunków leśnych! Bez stworzonych przez nie skomplikowanych powiązań i zależności las przestaje być prawdziwym lasem. Pisaliśmy o tym szeroko w artykule “Komu potrzebne są martwe drzewa w Puszczy Białowieskiej?”.

Najnowszy raport przygotowany przez organizację ochrony przyrody WWF wskazuje na to, że „gospodarka leśna, a więc wycinki i sztuczne nasadzenia drzew, to obecnie największe zagrożenie dla Puszczy“.

Stare drzewa oraz martwe drewno, stojące jak i leżące, mają kluczowe znaczenie dla bioróżnorodności i nie mogą być zastąpione innymi elementami przyrodniczymi, np. młodymi drzewami

piszą europejscy naukowcy w liście do ministra Szyszki.

Młode drzewa nie zastąpią zniszczonego lasu

Naukowcy argumentują, że tworzenie plantacji leśnych poprzez sadzenie młodych drzew w miejscu starych, wyciętych, jest dla lasu znacznie gorszym rozwiązaniem niż pozostawienie go samemu sobie i poczekanie, aż się odnowi po gradacji kornika. Taki proces wymaga sporo cierpliwości i głębokiego zrozumienia procesów rządzących całym tym ekosystemem.

Kilka zestawów ciężkiego sprzętu błyskawicznie zamienia fragmenty Puszczy w pustynię ekologiczną. Tysiące metrów sześciennych suchego drewna świerkowego w stosach ciągnących się czasem setki metrów, sięgających 3 metrów wysokości. A z nimi znikają z Puszczy miliony organizmów, które zasiedlały martwe drewno. Pod tymi suchymi świerkami już pojawiało się odnowienie, rozjechane przez harvestery” [czyli maszyny ścinkowo-okrzesująco-przerzynające, jak głosi Otwarta Encyklopedia Leśna]

pisze na swoim profilu FB prof. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.

Uprawa w miejscu wyciętego lasu. Puszcza Białowieska, kwiecień 2017. Fot. Greenpeace Polska/Flickr

Wycinka i tak nie wyeliminuje kornika z Puszczy

Na temat sensu prowadzenia tzw. cięć sanitarnych wypowiedział się prof. Martin Schroeder ze Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego w Uppsali, uznawany za jednego z największych Europie znawców kornika drukarza. Jego zdaniem takie cięcia są wątpliwą metodą zwalczania kornika.

Ale nawet gdyby były, to i tak nie poradzą sobie z kornikiem w takim lesie jak Puszcza Białowieska, gdzie po polskiej stronie 17 proc. obszaru obejmuje park narodowy, a kolejne 18 proc. jest chronione w różnego typu rezerwatach. Tak więc ciąć drzewa można tylko w niektórych częściach lasu – tych należących do Lasów Państwowych. A to ma poważne konsekwencje.

Jeśli gradacja kornika ma miejsce na całym terenie, na którym tereny chronione i niechronione – czyli te, gdzie stosuje się cięcia sanitarne – stanowią mozaikę, to mało jest prawdopodobne, że usuwając zaatakowane drzewa, zwalczymy kornika

uważa prof. Schroeder cytowany przez PAP.

Według naukowców jedynym rozwiązaniem dla Puszczy jest pozostawienie jej w spokoju. Byłoby to możliwe, gdyby została objęta całościową ochroną – najlepiej poprzez rozszerzenie parku narodowego. Za co trzymam z całych sił kciuki, choć na obecnym etapie wydaje się to bardzo, bardzo odległe…

Za użyczenie zdjęć wycinki Puszczy dziękuję Lucynie Żłobin i Mikołajowi Golachowskiemu

Polecamy też na naszym blogu:

Komu potrzebne są martwe drzewa w Puszczy Białowieskiej?

33 dziekanów i większość naukowców przeciwnych wycince Puszczy Białowieskiej
3.7 (73.33%) 6 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów