captcha image

A password will be e-mailed to you.

Przeciwnicy szczepień wykorzystują powszechną nieznajomość definicji NOP, czyli Niepożądanego Odczynu Poszczepiennego, do szerzenia fake newsów na ten temat. Po lekturze tego artykułu nie będziecie już mieć wątpliwości co do tego, czym NOP jest, a czym nie jest. Bez obaw – nudnych przepisów będzie mało, a za to dużo konkretów.

Celem szczepienia jest wytworzenie odporności na konkretną chorobę zakaźną i o ile w zdecydowanej liczbie przypadków tak właśnie się dzieje, to w rzadkich przypadkach, dodatkowo, u niektórych szczepionych, pojawia się reakcja niepożądana. Tę reakcję nazywa się Niepożądanym Odczynem Poszczepiennym, w skrócie NOP.

Ponieważ jest to reakcja niepożądana, zatem należy dążyć do tego, aby nie pojawiała się zbyt często i dlatego w Polsce (nie tylko) istnieją przepisy mające regulować monitorowanie częstości występowania Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych. Przepisy te definiują też, co za NOP uznawane być powinno. I o tejże definicji będzie ten tekst.

Zapewne część z czytających zastanawia się, dlaczego na popularnonaukowym blogu roztrząsane będą przepisy prawa. Otóż jednym z celów Crazy Nauki jest walka z fake newsami (ściem-wieściami, jak lubię je nazywać), a brak orientacji w ścisłej definicji NOP jest skrzętnie wykorzystywany do szerzenia fake newsów na temat NOP – czy to przez domorosłych, samozwańczych interpretatorów prawa, którym obca jest logika, czy to przez cynicznych manipulatorów, którzy podszywają się pod oficjalne serwisy z rzetelną wiedzą o szczepieniach.

Nie należy się jednak zrażać, nudnych przepisów będzie niedużo, a po lekturze nie będzie wątpliwości co do tego, czym NOP jest, a czym nie jest. Trudno będzie też dać się nabrać na ewidentne kłamstwa przeciwników szczepień, którzy dowodzą, iż szczepienia są niebezpieczne, ponieważ liczba NOP jest zatrważająca, że skrywana jest prawda na ich temat, ponieważ nie są one zgłaszane, bagatelizuje się je lub podważa ich zasadność. Oczywistą teorią spiskową będzie też informacja, że instytucje odpowiedzialne za rejestrację NOP usuwają cichaczem zgłoszenia NOP z rejestru.

Czym jest NOP

Pora przejść do sedna. Przepisy dotyczące rejestracji NOP zostały zawarte w ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi[1]. W artykule 2, punkt 16 można przeczytać:

niepożądany odczyn poszczepienny – niepożądany objaw chorobowy pozostający w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym

Cześć osób kończy zapoznawanie się z ustawą na tym etapie i zaczyna uznawać za NOP wszystko, co tylko ma związek czasowy ze szczepieniem. Nie przeszkadza im przy tym fakt, że sformułowanie „w związku czasowym” jest zwyczajnie nieprecyzyjne, bo ile taki związek miałby trwać? Dzień, tydzień, miesiąc, rok?

W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że konieczne jest przewertowanie całej ustawy, aby doprecyzować przynajmniej ów „związek czasowy”. Kiedy dotrze się do art. 21 ustęp 8 ustawy, można przeczytać:

Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia:
1) rodzaje niepożądanych odczynów poszczepiennych i kryteria ich rozpoznawania na potrzeby nadzoru epidemiologicznego.

Wynika z niego, że nie można opierać się jedynie na ustawie, trzeba sięgnąć do odpowiedniego rozporządzenia. Chodzi tutaj o rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania (Dz. U. z dnia 30 grudnia 2010 r.)[2]. W załączniku nr 1 do niego istnieje odnośnik (tak, dotarcie do tej informacji wymaga wiele trudu), a w nim można przeczytać:

Jeśli nie podano inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG, za związane czasowo ze szczepieniem uznaje się zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4  tygodni po podaniu szczepionki. Mogą one być wynikiem:
1)   indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki;
2)   błędu wykonania szczepionki lub błędu podania szczepionki;
3)   zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.

I to jest pełna definicja Niepożądanego Odczynu Poszczepiennego. Teraz wiadomo, że „związek czasowy” to 4 tygodnie (abstrahując od szczepienia BCG), a NOP może mieć trzy przyczyny. Warto zauważyć, że przyczyny te dzielą się na takie od szczepienia zależne (1 i 2) oraz niezależne (3). Tym samym pokrywają całość możliwości, jakie mogą być powodem NOP.

Z powyższej definicji wynika, że do rejestru NOP trafić mogą jedynie takie, ściśle określone zaburzenie zdrowia i żadne inne. Lekarz lub felczer (z art. 21 ust.1 wspomnianej ustawy), podejrzewając NOP, zobowiązany jest sprawdzić, czy zaburzenie stanu zdrowia odpowiada jednemu z owych trzech kryteriów. Musi zatem albo potwierdzić, że jest ono wynikiem indywidualnej reakcji organizmu człowieka (1) albo że to wynik błędu wykonania szczepionki lub jej podania (2). Jeśli wykluczy te możliwości, musi rozpatrzyć kryterium nr 3.

Czym nie jest NOP

Dlaczego konieczne jest rozpatrzenie tego kryterium? Przecież już wiadomo, że zaburzenie jest niezależne od szczepienia. Przecież już wie, że kryterium nr 3 nie jest zależne od szczepienia. Owszem, ale kryterium nr 3 oprócz tego, że zawiera warunek, iż zaburzenie stanu zdrowia musi wynikać ze zjawisk od szczepienia niezależnych, to ma też drugi warunek – muszą być one (te zjawiska) przypadkowe.

Co to znaczy? Ano tyle, że jeżeli jeśli zaburzenie jest wynikiem zjawisk nieprzypadkowych, nie może zostać zakwalifikowane jako NOP. Jeśli zatem po szczepieniu osoba wyjdzie z przychodni, przewróci się i złamie nogę lub już w domu skaleczy się nożem, to choć nie minęło jeszcze 4 tygodnie i zaburzenie stanu zdrowia jest wynikiem zjawiska niezależnego od szczepienia (upadku lub zacięcia nożem), to nie jest to NOP, albowiem to zjawisko nie jest przypadkowe – jest wynikiem upadku lub zacięcia nożem. A jedynie wtedy, gdy nie da się wskazać przyczyny, zaburzenie stanu zdrowia można uznać za przypadkowe (bo jest efektem przypadkowych zjawisk).

Gdyby ktoś miał wątpliwości co do interpretacji pojęcia przypadku, warto skorzystać z jego definicji słownikowej (poniżej wg słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego)

Przypadek – fakt, wydarzenie, które się nie dają wytłumaczyć działaniem określonych przyczyn, są nieobliczalne.

Pomijanie warunku przypadkowości jest drugim, po opieraniu się jedynie na ustawowej definicji NOP, błędem (lub celową manipulacją), który prowadzi do kwalifikowania jako NOP czegoś, co nim nie jest. Do tego dochodzi jeszcze aspekt braku przygotowania medycznego domorosłych tropicieli Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych. Nie są oni w stanie dostrzec, że objawy, które wystąpiły, są wynikiem konkretnych przyczyn (tj. infekcji wirusowej, zatrucia, niestrawności, itd.), a nie dziełem przypadku.

W rozważaniach na temat NOP należy jeszcze zwrócić uwagę na pewną ciekawą konsekwencję jego definicji. Otóż NOP ustalony na podstawie kryterium nr 3 nie oznacza, że wystąpił on wskutek szczepienia. Wynika to wprost z treści tego punktu. Jest to zaburzenie stanu zdrowia niezależne od szczepienia. Skoro niezależne, to niezależne. Błędem (lub celową manipulacją) jest zatem traktowanie takiego przypadku jako dowodu na to, że dane szczepienie go powoduje. Nie, jego wystąpienie może jedynie budzić podejrzenia co do możliwego związku ze szczepieniem. A podejrzenia zawsze wymagają potwierdzenia.

Skoro już tak skrupulatnie analizuję definicję NOP, to nie mogę pominąć jeszcze tej obserwacji. Otóż sama nazwa odczynu mówi jedynie o związku czasowym, jest to bowiem odczyn „poszczepienny”, a nie „odszczepienny” czyli będący wynikiem szczepienia (odczyn od szczepienia). Niemniej to tylko taka semantyczna uwaga, bo definicja tę zależność od szczepienia wprowadza w punktach 1 i 2. Jedynie punkt 3 jest zgodny z nazwą.

Na koniec warto jeszcze dokonać autoweryfikacji. Czy nie mylę się w interpretacji powyższych przepisów? Przecież, co przyznaję szczerze, nie jestem prawnikiem. Otóż nie mylę się, moją interpretację potwierdza instrukcja[3] dla lekarzy dotycząca zgłaszania NOP, a przygotowana przez krajowego konsultanta w dziedzinie epidemiologii dr hab. med. Iwona Paradowską-Stankiewicz. Wyraźnie wynika z niej, że zaburzenia, którego przyczyna jest znana, nie można uznać za NOP.

Podsumowanie

W tym tekście przedstawiłem wszystkie warunki, które muszą być skrupulatnie rozważone, aby dane zaburzenie zdrowia uznać za NOP. Jeśli zatem gdzieś ktoś będzie twierdził, że w Polsce Niepożądane Odczyny Poszczepienne nie są uznawane lub się je ukrywa, usuwa, podważa, to warto zweryfikować, czy to, co ów ktoś uznał za NOP, spełnia co najmniej powyższe warunki. Warto też zdawać sobie sprawę, że jeśli gdzieś, w którejś przychodni lekarz lub pielęgniarka mówi, że to nie ma związku ze szczepieniem, to oznacza tylko tyle, że znana jest inna przyczyna. A jeśli znana jest inna przyczyna, to znaczy, że nie można zastosować kryterium nr 3.


[1] Ustawa z dnia 5 grudnia 2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239, 1495.).
[2] Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania (Dz. U. z dnia 30 grudnia 2010 r.).
[3] Zgłaszanie podejrzenia niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Nie ma więcej wpisów