captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Takie zniszczenia mikrofale wywołują w płycie DVD włożonej do kuchenki. Fot. Roj/Flickr

Takie zniszczenia mikrofale wywołują w metalizowanej płycie DVD włożonej do kuchenki. Fot. Roj/Flickr

Wokół kuchenek mikrofalowych narosło wiele mitów: że mikrofale szkodzą naszemu zdrowiu, pozbawiają jedzenie substancji odżywczych, a nawet interferują z Wi-Fi. Co na to nauka?

Mechanizm działania kuchenki mikrofalowej nie jest prosty ani łatwy do zrozumienia, dlatego w sumie trudno się dziwić, że narosło wokół niej tyle pseudonaukowych mitów. Postaram się wyjaśnić te wszystkie wątpliwości w konsultacji z dr. Michałem Krupińskim z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie.

Jak działa kuchenka mikrofalowa?

Mikrofalówka wykorzystuje do podgrzewania potraw promieniowanie mikrofalowe, a dokładnie fale elektromagnetyczne o długości około 12 cm. Promieniowanie to, przechodząc przez jakąś substancję, wywołuje drgania jej cząsteczek – dotyczy to przede wszystkim wody, która silnie pochłania fale elektromagnetyczne w dość szerokim zakresie częstotliwości mikrofalowych. Mikrofale, wytwarzane w obrębie magnetronu będącego sercem kuchenki, kierowane są specjalnym przewodem (falowodem) do komory mikrofalówki.

Tam podgrzewają wszystko, co ma choćby cień wilgoci, wprawiając w drgania cząsteczki wody. Te natomiast przekazują swoją energię innym związkom wchodzącym w skład potrawy, dzięki czemu całe jedzenie podgrzewa się. Częstotliwość fal kuchenki wynosi 2,45 GHz i zapewnia z jednej strony dobre pochłanianie, czyli szybkie ogrzewanie potrawy, a z drugiej wnikanie mikrofal w głąb jedzenia na około 2,5 cm, co sprawia, że nie podgrzewa się ono tylko na powierzchni, ale prawie w całej swojej objętości.

Czy mikrofale przenikają poza kuchenkę mikrofalową?

Prawie nie przenikają. Komora kuchenki mikrofalowej jest ekranowana za pomocą siatki, której oczka są mniejsze od długości fali, która wynosi ok. 12 cm. Zatrzymuje ona ogromną większość mikrofal. Te nieliczne, które jednak przedostają się na zewnątrz, mają moc 1000-krotnie mniejszą niż wynosi moc powierzchniowa mikrofal padających na drzwiczki od wewnątrz, co mieści się w przyjętych normach bezpieczeństwa dla ludzkiego zdrowia. Ponieważ ma to znaczenie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie mikrofalówki, nie jest wskazane długotrwałe przytulanie się do niej podczas jej pracy.

W drzwiczki wbudowany jest mechanizm zabezpieczający, który odcina zasilanie magnetronu w przypadku ich otwarcia.

Czy mikrofale mogą napromieniować osoby w pobliżu kuchenki mikrofalowej lub podgrzewane w niej jedzenie?

Ogromna większość mikrofal nie przenika przez siatkę, którą jest wyłożona komora mikrofalówki, a te nieliczne, które jednak się przez nią przedostają, mają zbyt małą moc, żeby zaszkodzić naszemu zdrowiu (jeśli tylko urządzenie nie styka się bezpośrednio z naszym ciałem). Na zewnątrz nie jesteśmy więc narażeni na podgrzewanie i obrażenia, jakich moglibyśmy doznać wewnątrz kuchenki mikrofalowej.
A co z napromieniowaniem poprzez ścianki kuchenki na większą odległość? Wiele osób pod pojęciem “napromieniowania” rozumie działanie promieniowania jonizującego (w tym rentgenowskiego czy gamma), które – wybijając z atomu elektron czy niszcząc wiązania chemiczne – wywołuje uszkodzenia DNA i chorobę popromienną.  Promieniowanie mikrofalowe nie jest w stanie wybić z atomu elektronu, nie może też uszkodzić wiązania chemicznego, bo ma zbyt niską częstotliwość. Im wyższa częstotliwość, tym większą energię niesie fala i to właśnie ta energia (a także moc i dawka promieniowania) jest istotna, gdy mówimy o oddziaływaniu promieniowania na nas i nasze zdrowie, bo promieniowanie o niskiej energii nie uszkadza struktury atomowej naszych tkanek.

Zobaczcie to na poniższym schemacie, na którym widać spektrum fal elektromagnetycznych. Zwróćcie uwagę na to, jak daleko od promieniowania rentgenowskiego i gamma leży promieniowanie mikrofalowe.

Spektrum fal elektromagnetycznych Rys. Adi4000/Dobrzejest [PD]

Spektrum fal elektromagnetycznych Rys. Adi4000/Dobrzejest [PD]

Czy mikrofalówka może interferować z telefonami komórkowymi i Wi-Fi?

Nie. Mikrofalówka, routery Wi-Fi i telefony komórkowe – wszystkie te urządzenia wykorzystują promieniowanie elektromagnetyczne mikrofalowe. Z częstotliwości mikrofalowej korzysta również wiele innych urządzeń domowych, m.in. niańki elektroniczne, telefony bezprzewodowe DECT, walkie-talkie, bezprzewodowe kamery i alarmy.

Mikrofalówka nie może zakłócać działania tych urządzeń, bo każde z nich korzysta z innej częstotliwości. To tak jak ze stacjami radiowymi w paśmie UKF. Wszystkie one używają fal ultrakrótkich, ale ponieważ każda stacja ma przydzieloną inną częstotliwość, to nie zakłócają się nawzajem. Mikrofalówka, nadajniki i routery Wi-Fi, telefony itp. korzystają z pasma mikrofal, ale każde na innej częstotliwości, więc też nie wpływają nawzajem na siebie.

Przeczytajcie też: Wi-Fi szkodliwe dla zdrowia – obalamy mit

Czy promieniowanie mikrofalowe szkodzi podgrzewanemu jedzeniu?

Każda forma obróbki cieplnej niszczy w jakimś stopniu składniki odżywcze zwarte w jedzeniu – dotyczy to przede wszystkim witamin, składników mineralnych i przeciwutleniaczy. Wiele tych substancji ulega rozpadowi w wysokich temperaturach, a im dłużej trwa podgrzewanie, tym większe straty odnotujemy. Z tego punktu widzenia najgorszym pomysłem jest tradycyjne gotowanie jedzenia na kuchence (gazowej lub elektrycznej) w wodzie, w której rozpuszcza się wiele witamin, w tym witamina C i witaminy z grupy B.

Z kolei gotowanie w kuchence mikrofalowej może być dla składników odżywczych korzystniejsze, bo krócej poddaje je działaniu wysokich temperatur i nie wykorzystuje dodatkowej wody, w której mogłyby rozpuścić się np. witaminy. Poza tym wpływ mikrofalówki na wartości odżywcze nie różni się od każdej innej formy obróbki termicznej.

Zawarty w szpinaku kwas foliowy zachowuje się niemal w całości po ugotowaniu w kuchence mikrofalowej, podczas gdy tradycyjnie ugotowany w wodzie traci niemal 80 proc. wartości odżywczych. Z kolei inne badania pokazały, że brokuły – zanurzone w wodzie, zamknięte w szczelnej torebce i gotowane w kuchence mikrofalowej – mogą stracić nawet do 97 proc. zawartych w nich przeciwutleniaczy (flawonoidów). Specjaliści podkreślają jednak, że „winne” temu nie są mikrofale, ale raczej obecność wody i efekt przegotowania.

Można znaleźć szereg badań pokazujących drobne różnice między żywnością ogrzewaną w mikrofalówce i innymi sposobami. Jednak konkluzja jest taka, że ewentualne straty rekompensuje krótszy czas podgrzewania. Kuchenka mikrofalowa ze względu na krótszy czas obróbki termicznej redukuje wartości odżywcze jedzenia przeważnie w mniejszym stopniu niż np. tradycyjne gotowanie w wodzie na kuchence gazowej czy elektrycznej. Pisząc to, opieram się m.in. na opinii Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Badania naukowe nie potwierdzają tego, jakoby podczas podgrzewania w kuchence mikrofalowej powstawały jakieś szkodliwe, trujące substancje w jedzeniu. Jest to pseudonaukowy mit. Naukowcy uważają, że przygotowywanie potraw lub podgrzewanie ich w mikrofalówce jest ogólnie zdrowsze niż robienie tego w tradycyjny sposób, bo pozwala odgrzewać jedzenie bez dodatku wody czy tłuszczu i unikać przypalania go, czemu towarzyszy wytwarzanie się substancji rakotwórczych. W mikrofalówce można też przygotować zdrowszy, beztłuszczowy popcorn.

Przeczytajcie też: Jak przygotować brokuły, by zachowały jak najwięcej wartości odżywczych?

Jednak nie każde jedzenie można przyrządzać w mikrofalówce

W przypadku mikrofalówki problemem może być to, że podgrzewa ona jedzenie nierówno, dlatego punktowo jego temperatura może wynosić ponad 100 st. C, a to z kolei może przyspieszyć w tych miejscach rozpad witaminy B12 (zawartej głównie w mięsie i nabiale). Te większe straty są częściowo równoważone krótszym czasem gotowania.

Jest jeszcze jedna przyczyna, dla której w mikrofalówce nie powinno się przyrządzać mięsa. To znaczy można podgrzewać uprzednio przygotowane potrawy mięsne, ale nie jest zalecane przyrządzanie w niej surowego mięsa od podstaw. Dlaczego? Bo punktowo może ono nie osiągnąć temperatury wystarczającej do tego, by zabić drobnoustroje czy pasożyty mogące występować w surowym mięsie.

Dlaczego metalowe przedmioty iskrzą w mikrofalówce?

Kiedy włożymy do mikrofalówki metalowy przedmiot, zmienne pole elektromagnetyczne wytworzy w nim prądy wirowe, które go podgrzeją. Jednak to nie one są przyczyną powstawania iskrzenia, tylko inne zjawisko, które można zaobserwować, kiedy w mikrofalówce zaczniemy podgrzewać przedmioty metalowe o ostrych krawędziach.

A proces ten przebiega tak, że szybkozmienne pole elektromagnetyczne w kuchence oddziałuje z metalem, indukując w nim pole elektryczne. Wartość natężenia tego wyidukowanego pola elektrycznego na ostrych końcach metalu jest największa. To z kolei oznacza największą siłę działającą na znajdujące się tam elektrony, które mogą być wyrwane z metalu, by następnie zjonizować otaczające powietrze. Stąd się biorą iskry, które są małymi wyładowaniami elektrycznymi. Mogą one przeskakiwać pomiędzy tymi krawędziami lub między krawędzią a ściankami komory.

To dlatego na iskrzenie podatne będą metalowe przedmioty z ostrymi brzegami, a te bez ostrych brzegów (np. łyżki) raczej nie wywołają tego typu efektów.

Warto też wiedzieć, że pole elektryczne osiąga większe natężenie, gdy komora kuchenki jest pusta. Wówczas promieniowanie pochłaniane jest wyłącznie przez ścianki urządzenia i przez magnetron, a to może doprowadzić do nadmiernego ich ogrzania i awarii kuchenki. Dlatego nie wolno włączać pustej mikrofalówki.

W jakich naczyniach wolno podgrzewać jedzenie w mikrofalówce?

Najlepiej nadają się do tego naczynia szklane lub ceramiczne (warto sprawdzić symbol na odwrocie naczynia – jeśli się nadaje do mikrofalówki, powinien być taki jak po lewej), jednak nie powinny mieć metalicznych wzorków. Do używania w mikrofalówce są przeznaczone również niektóre pojemniki plastikowe (koniecznie opatrzone stosownym symbolem), co oznacza, że są zrobione z plastiku odpornego na wysokie temperatury.

Do podgrzewania oczywiście nie powinno się używać naczyń metalowych.

Polecamy też:

Dlaczego kabel od słuchawek jest zawsze splątany?

 

Czy mikrofale mogą szkodzić zdrowiu?
4.3 (85.22%) 46 głosów

Czego u nas szukaliście?

36
Dodaj komentarz

avatar
 
22 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
29 Comment authors
ZbigniewEdwardMarekRobrtoPat Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dariusz Jamrozowicz
Gość
Dariusz Jamrozowicz

Gdy włączam kuchenkę mikrofalową, to w tym czasie mam problemy z wi-fi w dalszej części mieszkania. Głównie zakłóca to odbiór bezprzewodowego radia internetowego (czyli faktycznie TOK FM, więc i “Homo Science”) i trwa to krótko, ale jednak… Wiele lat temu zauważyłem też pewien efekt przy zwykłym radiu zbliżanym do właczonej kuchenki. W niedalekiej odległości od niej słychać było w radiu trzaski. Czy można to jakoś wytłumaczyć, jeśli faktycznie mikrofalówka nie “sieje” fal? Dodam, że mowa jest o dwóch różnych kuchenkach.

Asylum
Gość
Asylum

Mikrofalówka działa na częstotliwości ok 2.4Ghz, WiFi na ok 2.4-2.5 Ghz (lub 5Ghz, ale to w standardzie a, mniej popularnym), może to jest przyczyną.

Alicja
Gość
Alicja

Moja antena do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej przestaje działać, kiedy w łazience używa się… suszarki do włosów. Nie podejrzewam jej o to, że działa jak mikrofalówka. Jak dla mnie – magia! 😉

Alexa
Gość
Alexa

Ja przed wymianą instalacji nie mogłam równocześnie używać np. piekarnika i czajnika elektrycznego, bo wywalało korki. Może też masz marną instalację, i napięcie jakoś spada. Masz podłączony do tej samej fazy? Przed wymianą kabli miałam cały system których sprzętów nie można uruchamiać równocześnie. Jestem dziwnie pewna, że cały sekret w tym, że mikrofala, router i radio potrzebują prądu. Niebezpiecznie mieć tak badziewną instalację.

Dariusz Jamrozowicz
Gość
Dariusz Jamrozowicz

Gdy włączam kuchenkę mikrofalową, to w tym czasie mam problemy z wi-fi w dalszej części mieszkania. Głównie zakłóca to odbiór bezprzewodowego radia internetowego (czyli faktycznie TOK FM, więc i “Homo Science”) i trwa to krótko, ale jednak… Wiele lat temu zauważyłem też pewien efekt przy zwykłym radiu zbliżanym do właczonej kuchenki. W niedalekiej odległości od niej słychać było w radiu trzaski. Czy można to jakoś wytłumaczyć, jeśli faktycznie mikrofalówka nie “sieje” fal? Dodam, że mowa jest o dwóch różnych kuchenkach.

Jacek
Gość
Jacek

Mikrofale mogą dość przypadkowo rozbijać białka na takie aminokwasy lub inne związki, które mogą mieć działanie rakotwórcze, lub inne – szkodliwe. http://kefir2010.wordpress.com/2013/03/02/zawal-serca-powstaje-zupelnie-inaczej/

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Jeśli tylko coś jest u Kefira, wiadomo, że trzeba być sceptycznym 🙂

Jacek
Gość
Jacek

“Dzięki doktorowi Bertholdowi Kernowi i Manfredowi von Ardenne wiemy
dzisiaj, że przy uszkodzeniu lewej, wewnętrznej części mięśnia
sercowego, mamy zawsze do czynienia z zakłóceniami przemiany materii.
Zawsze dochodzi wtedy do zakwaszenia kwasem mlekowym. Można się tylko
domyślać, dlaczego to zakwaszenie tak często występuje w ostatnich
dziesięcioleciach. Nasuwa się jednak podejrzenie, że ten fenomen jest
związany z gwałtownym wzrostem fal radiowych (radar, telewizja,
telefonia komórkowa, satelity, itd).
Wygląda na to, że komórki funkcjonują jak anteny. Poprzez fale
radiowe dochodzi do zakłóceń w procesie przemiany materii i komórki nie
mogą już normalnie pracować.” (link powyżej)

pp
Gość
pp

Głupich nie sieją…

pawel
Gość
pawel

Chciałem sobie zrobić sadzone jako w mikrofali. Rozbiłem je do silikonowej foremki i nastawiłem na 1 minutę. Jajko wybuchło tak, że musiałem zdrapywać jajecznicę z wnętrza mikrofali. Do tej pory nie wiem jak zrobić sadzone jajko w mikrofali.

Karolina
Gość
Karolina

Zawsze tak to tłumaczyłam 😉 Dlatego mikrofalówka jest u nas w domu od lat. Jednakże w związku z tym, że fale różnie rozchodzą się w mikrofalówce, wszystkiego nie da się przygotować i tutaj podam przykład jajka. Na upartego owszem można, ale za dużo z tym zachodu. Sadzonego jajka się nie zrobi, ponieważ fale docierają również do żółtka.

elizka77
Gość
elizka77

nie promieniuje za zewnątrz pod warunkiem że jest uziemiona, a wszyscy wiemy że z tymi bolcami to nie zawsze jest dobrze a często w ogóle ich nie ma.

pp
Gość
pp

Mądra, to ty jesteś jakoś inaczej…

Witek
Gość
Witek

Właściwie to wcale 🙂

alladynek
Gość
alladynek

Uziemienie obudowy nie ma nic wspólnego z funkcjonalnością osłony przed promieniowaniem. Uziemienie jest dla naszego bezpieczeństwa by w razie uszkodzenia izolacji nie pojawiła się na obudowie faza. Klatka Faradaya jest połączona z magnetronem i to są 2 różne zabezpieczenia.

Tomasz Wolny
Gość
Tomasz Wolny

Szukałem jakichś badań nt temat, ale nikt chyba takowych nie przeprowadzał: test porównawczy wartości odżywczych jedzenia podgrzewanego w mikrofali i np na kuchence gazowej… O ile nie mam obaw co do mikrofalówek – jakiegoś tajemniczego promieniowania itp. Bądź co bądź mamy tu do czynienia z falami elektromagnetycznymi z zakresu poniżej promieniowania podczerwonego, a nie z promieniowaniem jonizującym (ponad ultrafioletem). Ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że skoro mogę na zwykłym ogniu, poprzez przegrzanie, pozbawić jedzenie witamin, czy innych związków, to tak samo – PRZEZ PRZEGRZANIE – do tego nierównomierne – mogę tak samo zepsuć sobie jedzenie w mikrofali. Czyli pozbawić… Czytaj więcej »

Jagna Skóra
Gość
Jagna Skóra

Niektóre produkty możemy ugotować w mikrofali bez wkładania ich do wody (tylko same), więc przez brak migracji niektórych ich składników do wywaru mają wyższą wartość odżywczą niż te gotowane na tradycyjnej kuchence.
Ja gdzieś kiedyś na takie badania trafiłam, ale były ogólnodostępne jedynie abstrakty.

Witek
Gość
Witek

Jestem fanem picia kakao na śniadanie. Niemal codziennie je piję. Rano aby było szybko, podgrzewam mleko w mikrofalówce i tak od wielu, wielu lat. Żyję, nie świecę, mam się dobrze 😉 Po prostu to kolejny mit wymyślony przez babcie i tyle.

lukasz
Gość
lukasz

Mikrofalówka promieniuje na zewnątrz i to czasami nie mało. Wszystko zależy od konstrukcji i skuteczności ekranowania. Moglibyście się postarać napisać bardziej rzeczowo i zrobić np test kilku mikrofalówek za pomocą najtańszego wskaźnika (koszt około 500zł) lub poprosić firmę która robi pomiary PEM aby zmierzyli wzorcowanym miernikiem pola to natężenie.

kdkd
Gość
kdkd

sccdcsdcdscds

adrian
Gość
adrian

Witam odnosnie mikrofalowki ma złe zdanie.Kiedy moja corka skonczyła 3 latka zaczelismy pogrzewac mleczko w mikro falowce zeby przygotowac kaszke dla malej.Zazwyczaj zawsze jadla przed spaniem ,szybki prosty sposob przygotowania !.Ale popewnym czasie mała stała sie nerwowa w czasie snu czesto płakał krzyczala spała niespokojnym snem .te objawy niespokojnego snu tak sie nasilaly ze poszlismy z mala do lekarza pani doktor przepisala jej hydroxyzyne czy cos takiego powiedziala ze to pomoze ,pomagało dopoki dawalismy małej na wieczor .Gdy odstawilismy dziecko znowu plakalo .zaczolem sie zastanawiac dlaczego w czasie dnia normalnie sie zachowuje a tylko w nocy jest taka niespokojna .Pojawiły… Czytaj więcej »

Tobiasz931
Gość
Tobiasz931

“Mikrofalówka, nadajniki i routery Wi-Fi, telefony itp. korzystają z pasma mikrofal, ale każde na innej częstotliwości, więc też nie wpływają nawzajem na siebie.”
To nieprawda. Doświadczyłem tego wielokrotnie. No chyba że to tylko moja mikrofalówka nie stosuje się do algorytmów unikania kolizji na paśmie.

Marek
Gość
Marek

Ja też tego doświadczyłem i jestem wręcz pewien, że pracująca mikrofala zaburza działanie routera na 2,4 GHz. Czytałem o tym na polskich i zagranicznych portalach i wszystkie właściwie też tak twierdza, np. tutaj – https://www.prorankingi.pl/blog/czy-mikrofalowka-moze-zaklocac-dzialanie-wi-fi/
Ale co do szkodliwości na zdrowie, to z artykułem Crazy Nauka jak najbardziej się zgadzam.

Hubert
Gość
Hubert

Bardzo dobry artykuł. czytając o tym na rożnych stronach natknąłem się też na tą: https://mozgi.pl/czy-mikrofalowki-sa-szkodliwe-A4C4
Fajnie opisują temat podając wiarygodne źródła informacji.

Rafał Naturalnie Zdrowy
Gość
Rafał Naturalnie Zdrowy

Bardzo dobrze, że powstał ten artykuł, bo na FB krążą zdjęcia z podpisami, że jedzenie z mikrofalówki jest niebezpieczne. To, że czegoś się nie rozumie to nie oznacza, że jest złe… Dzięki! 🙂

serwisant wifi
Gość
serwisant wifi

mikrofalówka zakłóca działanie wifi. to fakt potwierdzony wielokrotnie prze zemnie u różnych klientów.

Sali
Gość
Sali

U mnie w domu gdy włączę mikrofalówkę to wywala mi połączenie wifi na komputerze ktoryb jest na parterze wraz z mikrofalówka a router na 1 pietrze oddalone ok. 1,5m (router ~mikrofalówka). Jak to wyjaśnić ? Nie zawsze przerywa.

Jerzy Jaśkiewicz
Gość
Jerzy Jaśkiewicz

Któreś z urządzeń nie spełnia jednak norm. A niewielka odchyłka może tu być przyczyną, bo częstotliwości pracy podobne (2.4 vs 2.45 GHz). I dość ciężko udowodnić takie niespełnienie norm producentowi, gdy certyfikowane są pojedyncze sztuki prototypów, a w produkcji są wprowadzane “ulepszenia”.

janek2012
Gość
janek2012

Nie chodzi o niespełnienie norm, a nieodpowiednie dobranie kanału WLAN na routerze. Kanały 9 (2452MHz) i 10 (2457MHz) mogą interferować z mikrofalowka podczas jej pracy. Najlepiej użyć jednego ze skrajnych kanałów (1 lub 13) lub skorzystać z pasma 5GHz i problem zniknie.

Pat
Gość
Pat

Czyli konkluzja jest taka, że jedzenie z mikrofali jest raczej bezpieczne, a nawet momentami zdrowsze, tyko po prostu niesmaczne. Ja mam jeszcze pytanie zupełnego laika: czy to gotowanie jedzenia w mikrofali w towarzystwie przedmiotów metalowych jest niebezpieczne dla jedzenia?

Arte
Gość
Arte

Co do przygotowywania mięsa z pomocą mikrofal, to należałoby jeszcze uwzględnić, że są też na rynku urządzenia integrujące funkcje piekarnika (tradycyjne, różne grzałki elektryczne + wentylator) i mikrofali. W takim przypadku podczas pieczenia mięsa nie ma niebezpieczeństwa niedogotowania jakiegoś fragmentu. Za to otrzymujemy zalety tradycyjnego pieczenia (np. chrupiaca skórka) i o 30-50% krótszy czas przyrządzania potraw.
Wiem, że to są mniej spotykane urządzenia, bo produkuje je niewiele firm (np. Siemens czy Whirpool) i są one dosyć drogie, ale jednak są i część osób je posiada. ?

BOXIN
Gość
BOXIN

Nie polecam też do grzania jajek w skorupkach, nawet wcześniej ugotowanych na twardo. Ja niestety spróbowałem i jajko uległo anihilacji, miałem za to piękny jajeczny popkorn na ściankach, potem wyciągałem go odkurzaczem bo inaczej się nie dało. Aaa i do robienia ciepłych bułeczek z zimnych też nie polecam, kiedyś zapaliła mi się bułka 🙂 Serio… A tak w ogóle to nie polecam, ale aż boję się tu pisać dlaczego… MOD czuwa i kasuje wszystko co mu nie pasuje do artykułu. W każdym bądź razie ja już wywaliłem swoją mikrofalę ładnych parę lat temu i czuję się zdrowszy, odgrzewam w piekarniku… Czytaj więcej »

Pat
Gość
Pat

Warto dodać, że w wielu domach (a nawet, o zgrozo, lokalach gastronomicznych) mikrofala służy do odgrzewania mrożonych dań gotowych, a to, pomijając już walory smakowe, raczej nie jest zbyt zdrowe. Zresztą umówmy się: kto serio gotuje zdrowo i smacznie z kuchenką mikrofalową, to raczej się wyklucza.

Robrto
Gość
Robrto

Nie korzystam z mikrofalówki z prostej przyczyny, mikrofale to fale, które są używane w telefonii komórkowej i radarach. Badania o szkodliwości długotrwałego używania telefonu mówią wyraźnie że jest ono szkodliwe. Praca przy obsłudze radarów również jest szkodliwa, a mikrofalówki dziwnym trafem nie, choć natężenie tego promieniowanie na żywność jest 2 tysiące razy silniejsza niż telefonu komórkowego. Dla mnie to jest wystarczający argument logiczny i nie potrzeba mi żadnych artykułów naukowych, które często są pisane na zamówienie koncernów.

Edward
Gość
Edward

Witam, artykuł na medal, jednak jedna rzecz jest nie spójna dla mnie: “Wiele osób pod pojęciem “napromieniowania” rozumie działanie promieniowania jonizującego (w tym rentgenowskiego czy gamma), które – wybijając z atomu elektron czy niszcząc wiązania chemiczne – wywołuje uszkodzenia DNA i chorobę popromienną. Promieniowanie mikrofalowe nie jest w stanie wybić z atomu elektronu, nie może też uszkodzić wiązania chemicznego, bo ma zbyt niską częstotliwość.” No właśnie. Bezpośrednio ponoć nie może. Ale już “szybkozmienne pole elektromagnetyczne” może wybić elektron z metalowego widelca, który “jonizuje powietrze” powodując iskry? Dlaczego więc elektron zamiast powietrza nie zjonizuje np. jedzenia z widelcem (lub innym ostrym… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Wbrew uroczystym zapewnieniom o nieszkodliwości kuchenek mikrofalowych, mogą one być szkodliwe, a czasem niebezpieczne. Głównym zagrożeniem jest przenoszenie energii na spore odległości w sposób “rezonansowy”, wysoce selektywny. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że w pobliżu źródła mikrofal znajdzie się jakieś ciało je pochłaniające, w dodatku o rozmiarach zbliżonych do rozmiarów źródła mikrofal lub jego wielokrotności/podwielokrotności. Podstawowe fale emitowane przez kuchenkę rzeczywiście powinny pozostać w jej ubudowie, ale może ona działać jak antena nadawcza wysyłająca pakiety fal “podstawowych” o “obwiedni” tworzącej impulsy o zupełnie innych czasach trwania, a więc w mechanice falowej długości i czestotliwości. Gdy w zasięgu takich fal pojawi się obiekt… Czytaj więcej »

Nie ma więcej wpisów