captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Bez glutenu Fot. Michael Mandiberg

Bez glutenu Fot. Michael Mandiberg

Nietolerancja glutenu nie związana z celiakią prawdopodobnie nie istnieje. Uwierzyły w nią jednak miliony ludzi. Jak rozchodzą się takie naukowe nieporozumienia?

O diecie bezglutenowej usłyszeli już chyba wszyscy. Kiedyś (czyli przed 2011 rokiem) była ona niezbędnym ograniczeniem, które dotyczyło osób chorych na celiakię. To głównie genetycznie warunkowana choroba, w której układ odpornościowy reaguje zbyt silnie na gluten będący mieszaniną roślinnych białek.

Jednak w 2011 roku wszystko się zmieniło. Gastroenterolog Peter Gibson z Monash University w Australii opublikował pracę, z której wynikało, że gluten może wywoływać niekorzystne objawy również u osób, u których nie stwierdza się celiakii. Ten zespół nazwano non-celiac gluten sensitivity (NCGS) choć rozpowszechniła się nazwa „nietolerancja glutenu”. Jego objawami miały być m.in. niestrawności, wzdęcia, bóle głowy, zmęczenie, ociężałość, bóle stawów i mięśni.

Pewnie pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tym badaniem, gdyby nie zostało ono rozpowszechnione w mediach. I tak świat uwierzył, że gluten to zło. Dieta bezglutenowa stała się absolutnie najmodniejsza, przeszło na nią sporo gwiazd i gwiazdeczek zapewniających, że gdy porzuciły gluten zaczęło się im lepiej żyć.

Batonik bez glutenu, mleka, kwasów trans, GMO, sensu. Fot. Fiona Moore

Batonik bez glutenu, mleka, kwasów trans, GMO, sensu. Fot. Fiona Moore

Coś mu tu nie pasowało

Przy tym wszystkim autor badania, Peter Gibson, miał dość przyzwoitości by zamiast zacząć pisać książki o swoim odkryciu i zarabiać grube miliony na takiej „nauce”, przyjrzeć się raz jeszcze wynikom z 2011 roku. Ich analiza doprowadziła do wniosku, że coś tu jest nie tak. Zdaniem Gibsona mimo dobrze przygotowanego badania coś zakłóciło wyniki. Uznał on, że prawdopodobnie w jedzeniu, które badani spożywali w czasie eksperymentu znajdowały się inne niż gluten składniki, które wpływały na ich samopoczucie.

Dlatego w 2013 roku powtórzył badanie. Tym razem jednak narzucił bardzo ostre restrykcje, które miały wykluczyć wpływ jakichkolwiek zewnętrznych czynników na wyniki. 37 badanych, którzy uważali, że cierpią na NCGS podczas trwania całego eksperymentu jadło wyłącznie posiłki przygotowane przez naukowców. Gluten podawany był im tak, by nie wiedzieli o tym ani badani ani badacze, którzy mieli z nimi kontakt.

Efekt? Na wzdęcia, bóle i inne objawy wiązane z „nietolerancją glutenu” skarżyli się ci z badanych, których informowano o tym, że w ich diecie podawane są te białka. W czasie, gdy mówiono im, że nie spożywają glutenu, objawy nie pojawiały się – nawet, jeśli w rzeczywistości otrzymywali duże dawki glutenu.

Brak dowodów na istnienie „nietolerancji glutenu”

Wniosek z powtórzonego badania Petera Gibsona był jeden – brak dowodów na to, by pacjenci uskarżający się na NCGS faktycznie reagowali na gluten. Innymi słowy to klasyczny efekt nocebo czyli przeciwieństwa placebo – wiedza o tym, że coś nam może zaszkodzić wywołuje faktyczne negatywne efekty.

O tym badaniu również pisano, jednak znacznie, znacznie rzadziej niż o pierwszym, z 2011 roku. Dla mediów potencjał takiej informacji był znacznie mniejszy – moda na bezglutenową dietę rosła, rynek produktów żywnościowych bez glutenu gwałtownie rósł. Jednocześnie 82% konsumentów decydujących się na taką dietę nie zostało w żaden sposób zdiagnozowanych – sami stwierdzili, że gluten im szkodzi lub szkodzić może.

Tak właśnie się oszukujemy

Gdy rozmawiałem z kilkoma znajomymi osobami o tym, że dieta bezglutenowa u ludzi nie cierpiących na celiakię nie ma uzasadnienia, spotykałem się ze stwierdzeniem „Od kiedy przeszłam/przeszedłem na taką dietę czuję się znacznie lepiej. Więc chyba się mylisz/chyba jednak zostanę przy swoim”. Oczywiście nikomu nie można narzucić takiej czy innej diety, jednak warto sobie zdawać sprawę z tego, czy nasze wybory mają sens.

Poza efektem placebo („Nie jem już glutenu, czuję się znacznie lepiej”) mamy do czynienia ze zjawiskiem, które pojawia się też przy wielu innych dietach – świadomym i starannym wyborem jedzenia. Już sam fakt, że myślimy o tym, co jemy może często poprawić nasze samopoczucie i pomóc schudnąć. Staranny wybór produktów, dbałość o skład posiłków, samodzielne ich przygotowywanie – wszystko to sprawia, że jemy zdrowiej. Czujemy się więc lepiej. A nasz mózg dokonuje już reszty wiążąc zmianę samopoczucia z brakiem glutenu. Pomijając faktyczne związki przyczynowo-skutkowe.

Na całym zamieszaniu z badaniem Gibsona na pewno skorzystały dwie grupy. Chorzy na celiakię, którzy mają nagle gigantyczny wybór potraw bez glutenu. Oraz przemysł spożywczy, który robi na tym ogromne pieniądze.

Kto stracił? Ci, którzy dali się nabrać i sami zdiagnozowali u siebie „nietolerancję glutenu”. Dlaczego? Bo wydają więcej pieniędzy na produkty, które nie są im potrzebne. To akurat niewielki problem – w takie rzeczy bawią się ludzie, których na to stać. Drugi problem to potencjalne braki w diecie bezglutenowej. Pozbawienie się całej grupy produktów może prowadzić do niedoborów witamin z grupy B, kwasu foliowego, cynku, selenu, wapnia czy magnezu.

Ciasto marchewkowe bez glutenu. Fot. Cassidy

Ciasto marchewkowe bez glutenu. Fot. Cassidy

Nieszkodliwe? Niezupełnie. Niebezpieczne!

Amerykańska Narodowa Fundacja Świadomości Celiakii ostrzega jednak przed czymś jeszcze. Samodiagnozowanie się w kierunku NCGS może powodować, że tej wyimaginowanej chorobie przypiszemy objawy, które w rzeczywistości świadczą o czymś poważnym. W ten sposób można łatwo zlekceważyć inne, naprawdę istniejące i poważne choroby. Jeśli uważasz, że naprawdę szkodzi ci gluten – idź do lekarza.

Cała ta historia dobrze pokazuje jak działają mechanizmy zbiorowego samooszukiwania się. Mamy tu źle zrobione badanie, mamy udział mediów, mamy ludzi, którzy sami wyciągają wnioski oparte na mylnych przesłankach. Jako żywo przypomina to niesławne oszustwo Andrew Wakefielda dotyczące rzekomego związku szczepień z autyzmem. Tyle, że w przypadku glutenu mało kto na tym stracił, a w przypadku publikacji o szczepionkach dopiero zaczynamy sobie zdawać sprawę, jak wielkie problemy wywołał jeden łajdak.

 

Dieta bezglutenowa – jak sami siebie oszukujemy
3.5 (70.6%) 417 głosów

Czego u nas szukaliście?

221
Dodaj komentarz

avatar
 
84 Comment threads
137 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
131 Comment authors
Crazy NaukaRobert SojkaMichałyamataMarcin Zbylut Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tesia
Gość
Tesia

Faktem jest że obecność glutenu często wiąże się z jakością danego produktu – gluten to biała mąka i makaron, czyli składniki ciasta na pizzę, pierogów, zupek chińskich, spaghetti, bułeczek, naleśników… słowem wszystkiego, co stanowi kaloryczny zapychacz, z niewielką ilością składników odżywczych i witamin. Trudno się dziwić że ktoś, kto wywalił z diety pizzę i bułki, czuje się lepiej. Skoro obserwuje swoją dietę i chce jeść zdrowo, to zapewne zastąpił je nie batonikami, a kaszą i warzywami. W pewnym sensie ci ludzie też zyskali;D

Aga
Gość
Aga

Gluten to też mąka pełnoziarnista. Co do reszty – pełna zgoda, autor zresztą dość wyraźnie o tym napisał 🙂

cokomudomojegojedzenia
Gość
cokomudomojegojedzenia

Gluten to też czekolady, jogurty i inne produkty, które teoretycznie nie powinny “nawet leżeć” obok zbóż… Prawda jest taka, że przemysł postanowił dosładzać wiele rzeczy słodem zbożowym, który od glutenu wolny nie jest. A “zdrowy” chleb pełnoziarnisty? Poza naturalnie obecnym w mące glutenem “wzbogacany” jest dodatkową porcją tego cudownego składnika, by był jeszcze bardziej sprężysty i trzymał pożądaną przez przemysłowców (i konsumentów) konsystencję.

Ania
Gość
Ania

odkąd córka ma stwiedzoną celiaklię, czytam dokładnie skład poszczególnych pokarmów – zakupy zajmują o wiele więcej czasu niż wczesniej 🙂

TakiKoleś
Gość
TakiKoleś

U mnie gluten (albo inne dowolne białko – nie będę się sprzeczał i to nawet śladowe ilości i to wszystkie zboża: pszenica, żyto, jęczmień, owies) powodował zapalenie stawów (a w zasadzie ścięgien) i zapalenie nerwów (potwierdzone badaniami obrazowymi i EMG). Ale natężenie tych zapaleń było przez wiele lat niskie, no i raz było gorzej, a raz nic nie było. To utrudniało rozpoznanie. Pół roku temu pogorszyło mi się tragicznie (zjadłem sobie raz płatki jęczmienne, które są u mnie, jak widać, ostrym prowokatorem zapalenia) – do tego stopnia, że straciłem apetyt i byłem tak wymęczony, że nic nie mogłem jeść. O… Czytaj więcej »

Grzenariusz
Gość
Grzenariusz

No e jak ktos nie ma takich problemów po zmęczeniu jedzenia glutenowego to czemu ma nie jeść? przeciez,nagle mu sie pgorszy a Ty masz,porptu ta,chorove, co sam,wymieniłeś

mikolaj.www
Gość
mikolaj.www

Może warto było by spróbować diety wg dr Ewy Dąbrowskiej. Wielu ludziom różne schorzenia cofały się na niej całkowicie. Jest książeczka jej autorstwa Przywracać zdrowie żywieniem

DoniaDonna
Gość
DoniaDonna

Jeśli ktoś jest na diecie bezglutenowej to koniecznie powinien odwiedzić stronę http://www.bazabezglutenu.pl – są tam restauracje, piekarnie, cukiernie, sklepy, producenci i wszystko, czego dusza zapragnie, przyjazne bezglutenowcom.

Ania
Gość
Ania

dzis jadłam i bułki, i pizzę bezglutenową 🙂 akurat córka ma celiaklię i często robię bezglutenowe dania dla wszystkich – z wygody i lenistwa 🙂

Mroczny Nelu
Gość
Mroczny Nelu

Nosz w mordę jeża (wybaczcie wzburzenie) przecież jęczmień RÓWNIEŻ JEST ŹRÓDŁEM GLUTENU! Tak samo żyto i owies. Kasza to jęczmień chyba, że decydujemy się na jedzenie kaszy gryczanej (która to śmiesznie smaku nawet podchodzi).

Drozdz
Gość
Drozdz

Ja bardzo lubię kasze gryczaną ale nie rozumiem tego co napisałeś na końcu w nawiasie.

Mroczny Nelu
Gość
Mroczny Nelu

Wybacz, pisałem na szybko, już poprawione.

Joa
Gość
Joa

Polecam jeszcze kaszę jaglaną 🙂

miska
Gość
miska

kasza jest gryczana, jaglana, ryż biały, jaśminowy, paraboiled, mąka ryżowa, jaglana, kokosowa, opcji jest MNÓSTWO i wcale nie sa czasochłonne czy drogie 🙂

TakWłaśnie
Gość
TakWłaśnie

Niestety teraz nauka będzie szukała wszelkich możliwych środków na zaprzeczenie faktom, podobnie jak dzieje się to w przypadku wkręcania ludziom, że chemia i radioterapia są skuteczne w leczeniu nowotworów. Oczywiście nikt nie podaje, że wyprodukowanie leku chemicznego na raka kosztuje od 0,5 do 2 dolarów, a sprzedaje się je z 1000x marżą. Na szczęście nauko-religia nie wszystkich dała radę jeszcze ogłupić i pozostają na tym świecie ludzie zdrowi. Inaczej byłoby, gdyby każdy wierzył w brednie, jakoby GMO było 100% zdrowe (bo przecież nic nie szkodzi grzebać sobie w genach, prawda? Pan Mengele byłby dumny).

Jacor74
Gość
Jacor74

Steve Jobs jest dobrym przykładem jak bardzo się mylisz.

gpkp
Gość
gpkp

O co chodzi z tym Jobsem? Drugi raz jest wspomniany a nie widzę żeby “TakWłaśnie” wspominał o nim w komentarzu?

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Ech, szkoda gadać.
Życzę Ci tylko, żebyś nigdy nie było chory na nowotwór. Bo umrzesz w paskudny sposób z takimi poglądami.
Jak wspomniany Jobs i wielu innych.

Nie wierze....
Gość
Nie wierze....

No wierze… W paskudny sposób to umrzesz pobierając chemioterapię… Nawet nie wiesz jakie męki przechodzą ludzie na chemii.

Owszem przedłuża ona nieznacznie życie, ale w zasadzie szansa na wyzdrowienie po chemii wzrasta o około 4%. To strasznie mało….

Mam kolegę, którego dziadek miał raka jelita grubego. Lekarze nie dawali mu szans, ale mimo tego chcieli mu wcisnąć chemię. Ten nie chciał i przeszedł na bardzo drastyczną dietę wymagającą wiele poświęceń i jedzenia rzeczy, których na codzień byś raczej nie jadł, bo są… no… ohydne…
No i… o dziwo wyzdrowiał.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Nie masz pojęcia o czym mówisz. Naprawdę. Szkoda czasu.

Gosia
Gość
Gosia

Skoro już jesteśmy na gruncie “naukowym”, to należałoby się odwołać do statystyk skuteczności chemioterapii, prawda? Chyba to miał na myśli

TakWłaśnie? Widzę tu pewną zasadę: można się odwoływać do własnych doświadczeń tylko wtedy, gdy poglądy zgadzają sie z CrazyNauką…

Achmina .
Gość
Achmina .

Crazy Nauka, tu się zgodzę.. Pracowałam na Hematologii dziecięcej, gdyby nie takie leczenie moich małych pacjentów już by nie było, a są, wyleczeni, zdrowi. I to nie ułamek ale większość! Leczenie chemią jest okropne- to cierpienie straszne ale daje szansę. Zostawienie raka piersi, jelita, płuc, wątroby, białaczki, chłoniaka bez leczenia chemicznego i/lub radioterapii to wyrok. Jak by jedzenie obrzydlistw miało usunąć raka to ludzie by od lat krzyczeli jaki to skuteczne. A ja widziałam ofiary takiego “leczenia” w instytucie onkologii i u siebie na oddziale. Raczyska takie, że ludzie odchodzili błagając o morfinę lub śmierć bo tylko to było dla… Czytaj więcej »

sesese
Gość
sesese

Fascynujące jest jak osoby takie jak ty selektywnie podchodzą do świata nauki. Wybierają sobie gdzieś zasłyszane “fakty”, biorą je za prawdziwe, a potem zaprzeczają jakoby zdobycze naukowe przez to miały sens. W ten sam sposób można odrzucić odkrycia medycyny-penicyliny, fizyki – loty w kosmos, elektryczności i elektrotechniki – telefony komórkowe-z których z całą pewnością korzystasz. To są zdobycze naukowe, uzyskane metodą naukową, przez ludzi. Nie wyrosły na drzewach. Świat naukowy nie daje jednak nigdy 100% pewnych odpowiedzi. Nikt nie potrafi ich ci dać, oprócz (jeżeli jesteś wierzący) Boga. Dowodem na to jest chociażby w tym wypadku ponowne zrobienie tego badania.… Czytaj więcej »

mar
Gość
mar

wyprodukowanie jakiegokolwiek (synteza chem) leku może i kosztuje potem niewiele, ale najpierw trzeba go zbadać [testy na liniach kom, zwierzętach modelowych a ostatecznie testy fazy kliniczne] (obecnie najczęściej zaczyna się od modelowania i tworzenia biblioteki zw. aktywnych co też wymaga nakładów; jednocześnie przyszłe leki muszą spełniać szereg wymogów fizykochemicznych oraz biologicznych – np. selektywność, odp. czas metabolizmu, rozpuszczalność – dla wielu związków to wąskie gardło; zresztą większość ludzi nie liczy chyba na to, że koncerny farmaceutyczne będą działać charytatywnie… proponowałabym poczytać nieco o biologii komórki nowotworowej zanim zacznie Pan/Pani pisać, że chemio- i radioterapia nie działa na komórki nowotworowe; o… Czytaj więcej »

Jowka
Gość
Jowka

Co Ty piszesz czlowieku! Gdyby nie chemia i naswietlania, to bym sie tu dzis w glowe nie pukala na widok tego co Ty wypisujesz! A jednak robie to i mam sie przy tym nawet niezle.

MrHybryda
Gość
MrHybryda

Nie wiem skąd ty bierzesz te bzdury, ale wynika z nich, że jesteś jeszcze młody i głupi. W latach 80-90 tych nowotwór złośliwy z reguły oznaczał wyrok śmierci, dodajmy, że z terminem bardzo bliskim. Dziś dzięki rozwojowi chemioterapii, radioterapii i innych, ludzie potrafią walczyć z chorobą długie lata i znacznie częściej niż kilka dekad temu zwalczają ją całkowicie. To są fakty.

Anna
Gość
Anna


do posluchania …

Tomek Książak
Gość
Tomek Książak

Abo co!! Mój kraj jest gorszy? Znowu cenzura, do qrwy nędzy!

gpkp
Gość
gpkp

Ag
Gość
Ag

“Drugi problem to potencjalne braki w diecie bezglutenowej. Pozbawienie
się całej grupy produktów może prowadzić do niedoborów witamin z grupy
B, kwasu foliowego, cynku, selenu, wapnia czy magnezu.” – Co takiego??? Absolutna bzdura to jest, zwłaszcza, że później artykuł sam temu zaprzecza. Bezglutenowcy zazwyczaj ogólnie lepiej jedzą, więc choćby dlatego nie mają niedoborów.
Ciekawe, że na dziecie paleo, bez zbóż nie pojawiają się niedobory, a przy bezglutenie tak. Hm :>

A naukowcy błądząąą… http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3944951/
Takie dziwne badania robią ;> Uparli się z tym glutenem kurczę.

Gregor
Gość
Gregor

Nikt nie uwzględnił kwasu fitowego.

Według strony http://www.phyticacid.org/ po odstawieniu pszenicy przyswajalność żelaza rośnie prawie 12x (z istniejących źródeł pokarmowych). No ale oczywiście nie przeszkadza to pisać bredni o niedoborach, podczas gdy każdy, kto rezygnuje ze zbóż, ma dużo więcej minerałów niż wcześniej. Powinniście zmienić nazwę na http://www.brednienauka.pl 🙂

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Kwas fitowy może mieć znaczenie w przypadku osób, których dieta jest niemal wyłączenie oparta na zbożach.
Pozostaniemy przy naszej nazwie. Liczymy, że trochę poczytasz zanim coś jeszcze napiszesz 🙂

Gregor
Gość
Gregor

Kwas fitowy ma bardzo dużo znaczenie. Proponuję się poduczyć, bo kwas fitowy występuje nie tylko w zbożach, ale także innych nasionach, np. orzechach lub roślinach strączkowych.
Piszecie o propagowaniu bredni w internecie, jak to szybko się bzdury rozchodzą itp, a sami rozpowszechniacie mity o tych niedoborach. Dużo lepszym źródłem witamin z grupy B od zbóż jest np. mięso i wiele warzyw. Zboża tak naprawdę _upośledzają_ wchłanianie minerałów, więc rezygnacja z nich nie może powodować ich niedoborów. Proponuję naprawdę rzetelne poduczenie się dla autora strony.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Niedobory to tylko jeden z wielu aspektów wypaczonych diet. Nie twierdzę, że dieta bezglutenowa=niedobory. Jeśli ktoś umiejętnie dobiera składniki diety – nie ma problemu. Ale już połączenie wegetarianizmu z dietą bezglutenową może być niebezpieczne. A jest całkiem częste.

lamus
Gość
lamus

Oo, a czemuz to? Wegetarianizm powoduje niedobory? Proponuje mocno poczytac w takim razie. Dawno ta bzdura do lamusa odeszla

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Rozsądny – oczywiście nie. Jest całkiem korzystny. Ale już w połączeniu z dietą bezglutenową może sprawiać problemy, jeśli nie stosuje się suplementacji.

racjonalna
Gość
racjonalna

OK. Jestem wegetarianką od daaawna a po przeniesieniu się do Holandii przestałam też na codzień jeść wyroby z glutenem, chleby, makarony itd. bo są tutaj paskudne, więc po co mam się męczyć. Jem czasem domowy wypiek ale to kwestia raz na miesiąc max. Żyję, wyniki mam świetne a intensywnie uprawiam sport. Po prostu trzeba popaterzeć co się ma na talerzu. Czy odpowiednie witaminy, czy odpowiednia ilość białka i wartość kaloryczna. To nie jest fizyka kwantowa, każdy może się tego nauczyć (moja babcia zna te podstawowe reguły!). I nie łykam suplementów sztucznych. Piję drożdże z mlekiem, wrzucam spirulinę lub ekstrakt konopii… Czytaj więcej »

sesese
Gość
sesese

Właśnie – najważniejsza jest zbilansowana dieta, zawierająca wszystko czego potrzebuje organizm. Trzeba to jednak zawsze robić z głową. Jeżeli wyniki badań krwi itd faktycznie masz znakomite, to jesteś na to dowodem. Niestety ludzie utożsamiaja taki stan rzeczy ze zrezygnowaniem z mięsa, lub glutenu, lub eliminacją tylko jednej rzeczy i pozostawieniem całej reszty ich stylu życia takich samych. Dokładnie tak jak napisałaś. To jest złe i należy zawsze to podkreślać: droga na skróty to na ogół ślepa uliczka. Swoją drogą to zaskakujące jak człowiek może wiele rzeczy obejść i dostarczyć sobie potrzebnych składników z innych źródeł. To trochę już zachacza o… Czytaj więcej »

Magdalaena
Gość
Magdalaena

Ale dieta bezglutenowa to nie tylko rezygnacja z chleba i makaronu, ale także z wielu kasz, sosów, piwa, słodyczy ….

MrHybryda
Gość
MrHybryda

Równie dobrze, możesz sobie pogadać z koniem. Ludzie, którzy głęboko wierzą w te różne diety są jak sekta – nie ma argumentu, który by ich przekonał, będą cię zwodzić, odwodzić od tematu, łapać za słówka, lub po prostu ignorować fakty, ewentualnie narzucać własne “fakty” nie mające żadnego poparcia w badaniach naukowych. Wegetarianizm dobry? Bzdura! Po coś te kły natura nam dała, poza tym nasz układ pokarmowy jest dostosowany do spożywania mięsa, i to dzięki mięsnej diecie człowiek mógł zająć się czymś więcej, niż tylko uganianiem się za pokarmem, to dzięki temu mózg ludzki rozrósł się i ewoluował. Miej na uwadze,… Czytaj więcej »

martyna
Gość
martyna

a Ty masz dostęp do literatury naukowej, to gdzie jej szukasz? ja robię doktorat na UAM, Uniwersytecie we Włoszech i UCL w Londynie (studia interdyscplinarne) i tam nie uważają tego za bzdurę 🙂 dobrze, że Ty wiesz jak jest! spodziewam się publikacji z Twojej strony conajmniej w Nature albo Science! hahahahahah

MrHybryda
Gość
MrHybryda

Wątpliwy powód do dumy, ale… cóż, zawsze będziesz mogła sobie pogadać z kimś, kto robi doktorat z homeopatii, choć bliżej wam chyba do doktora teologii…

Holendrian Murit
Gość
Holendrian Murit

Jednym słowem, PanieHybryda,
jeżeli jakieś fakty nie mają poparcia w badaniach naukowych, nie są wtedy
faktymi a o prawdziwości faktów decydują badania naukowe. Brawo! I to nie jest
sekciarstwo?

Holendrian Murit
Gość
Holendrian Murit

CrazyNauka, przestań używać
argumentów typu „może sprawiać problemy, jeśli…”. Bo to obraza każdego, o IQ
wyższym od temperatury pokojowej. Wszystko, absolutnie WSZYSTKO „może sprawiać
problemy, jeśli…” więc używanie podobnych argumentów przekreśla Cię na dzień
dobry, jako partnera do rzetelnej dyskusji. I pamiętaj: nigdy ale to nigdy nie
przechodź przez ulicę, bo jeśli jakiś pijany idiota właśnie nadjedzie ciężarówką,
to możesz stracić życie – tak już wielu ludziom się zdarzyło i to jest FAKT!

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Poza tym, że bardzo się ekscytujesz.

Holendrian Murit
Gość
Holendrian Murit

Szkoda, bo to proste. Użyłeś, drogi CrazyNauka,
argumentu, że wegetarianizm „w połączeniu z dietą bezglutenową może sprawiać
problemy, jeśli nie stosuje się suplementacji…”.
Podobnie twierdzisz, że „…połączenie
wegetarianizmu z dietą bezglutenową może być niebezpieczne”.Takie
argumentowanie (Coś jest problematyczne, bo w połączeniu z czymś innym może
wywołać to lub tamto) jest nierzeczowe. Niebezpieczne może być absolutnie
WSZYSTKO. To proste. I jeżeli nawet tego nie rozumiesz, to marnujemy nasz czas.
Wszystkiego dobrego!

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

A z którą konkretnie rzeczą się nie zgadzasz?
Wiele osób rzuca się na wegetarianizm, bo im szkoda zwierzątek albo wyczytało coś w jakimś pisemku lub w internecie. Bez wiedzy i refleksji. Dla tych osób dorzucenie do wegetarianizmu jeszcze diety bezglutenowej jest szczególnie niebezpieczne.
Coś się nie zgadza?

Holendrian Murit
Gość
Holendrian Murit

Nie podoba mi się tok
Twojego rozumowania. Nie, że się z nim nie zgadzam, bo to Twój tok i Twoje do
niego prawo. Więc się zgadzam ze wszystkim, co robisz. Niektóre jednak rzeczy są
nierozsądne i próbowałem, zwrócić na nie Twoją uwagę. Jak widzę, z miernym
skutkiem. Kończę zatem. Powodzenia!

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Po prostu nie lubię erystyki. Tu masz konkretny przykład, konkretne zagrożenie, o którym piszemy.
Snucie opowieści o tym, że wszystko może być niebezpieczne jest ciekawe, ale nie ma nic wspólnego z tym przypadkiem. A nie mogę przy każdym komentarzu zamieszczać serii zastrzeżeń i uwag małą czcionką…

Holendrian Murit
Gość
Holendrian Murit

Po prostu mylisz się co do
oceny rzeczonego zagrożenia. To nie ludzie zajmujący się dietą (taką, siaką czy
owaką) są najbardziej zagrożeni i to o nich trzeba się w pierwszej kolejności martwić
i wytykać im rzekome niebezpieczeństwa, na które są narażeni. O wiele bardziej
zagrożeni są ludzie konsumujący nasze obecne standardy (nie tylko
dyscountowo-spożywcze). I to nie „dietetycy” są tą grupą społeczną, która jest w
szczególny sposób skłonna do oszukiwania się. A niestety, czy tego chcesz, czy
wbrew Twoim zamiarom, to taka właśnie sugestia płynie z Twojego artykułu. I to
również mi się nie podoba. Aczkolwiek masz do tego prawo.

Nat
Gość
Nat

I bez suplementacji, na diecie wegetariańskiej + bezglutenowej, można być zdrowym 🙂

Ag
Gość
Ag

A może jaśniej? Dlaczego dopiero wtedy kwas fitynowy ma znaczenie? Kumuluje się? Bo nie bardzo rozumiem. Zboża ogólnie, zwłaszcza glutenowe nie zabijają kosmiczną ilością składników odżywczych i absolutnie nie widzę powodu, by dieta bezglutenowa miała być niedoborowa. Wegetariańska, czy wegańska owszem, ale bezglutenowa wg mnie zresztą jest najłatwiejszą z diet i najmniej niebezpieczną. Jest miliard ciekawych zbóż do zjedzenia znacznie bogatszych w składniki odżywcze niż byle pszenica. Więc ok, zrobiła się moda i panika (choć myślę, że jest w tym ziarenko prawdy), ale nie przesadzajmy, że tu są niedobory. Tak naprawdę to przeciętny zjadacz chlebka pszennego, zwłaszcza razowego ma więcej… Czytaj więcej »

Greg
Gość
Greg

Szczepionka wywwywołało a autyzm -są dwa wyroki we Włoszech i odszkodowania. Proszę kłamstw nie pisać, ale się zainteresować. Jedno odszkodowanie 850 tys euro, ale co to dla rodziców za rekompensata…

ktoś
Gość
ktoś

w unii europejskiej ślimak to ryba, więc ja bym na wyrokach sądu nie bazował

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Niezbadane są wyroki sądów. I niekoniecznie mają cokolwiek wspólnego z nauką.

onaa
Gość
onaa

coś w tym jest, bo w pierwszej ciąży miałam anemię, ale w drugiej, gdzie nie jadałam już pszenicy, anemii nie było. tak przypuszczam, że chodzi o przyswajalność

Adi
Gość
Adi

Argument o niedoborach niezmiennie i niezmiernie mnie rozśmiesza. Mówią to ludzie wszystkożerni, którzy łądują sobie do żołądka mieszankę wybuchową, gluten i laktoza mało że zaburza im trawienie, to i uszkadza ścianki jelit, wszystkożerni mają przez to złe lub słabe wchłanianie z jelit substancji odżywczych, wydalają po 2-3 dniach zamiast codziennie miękką kupę, bo mają słabą mikroflorę jelit zamiast tego tworzą się bakterie gnilne, a przecież to dobre bakterie produkują witaminy i minerały i odprowadzają je do narządów. Także to wszystkożercy mają niedobory, mimo jedzenia wszystkiego jak leci! To oni mimo to są niedożywieni – w niedożywieniu nie chodzi o to,… Czytaj więcej »

Ana
Gość
Ana

Bo spada sprzedaż pszenicy i wszystkich tych gówien na półkach sklepowych, więc trzeba się jakoś ratować i puszczać ploty w media

Konrad
Gość
Konrad

W taki razie jak obecność glutenu w diecie ma się do chorób autoimmunologicznych?

Dominik
Gość
Dominik

I do rozwoju zespołu nieszczelnego jelita, dr Fasano sobie to wszystko wymyślił? Ten sam Alessio Fasano, o którym się spekuluje w kontekście Nagrody Nobla.
Do ataksji i innych zmian neurodegeneracyjnych, to z kolei wymyślił sobie dr Kharrazian?

bartku
Gość
bartku

Ludzie, którzy mają nieszczelne jelito, zazwyczaj umierają na zapalenie otrzewnej.

Dominik
Gość
Dominik
Bezglutenowiec
Gość
Bezglutenowiec

Z mojego doświadczenia dieta bezglutenowa pomaga w “leczeniu” zdecydowanie!

adi7x
Gość
adi7x

Dokładnie tak jak opisuje ten lekarz: https://www.youtube.com/watch?v=aUH9La0gP6I

Anna
Gość
Anna

Co za bzdety!!! tu nie chodzi o nietolerancje glutenu tylko jaki syf glutenowy teraz jemy. Pszenica sprzed 100 lat ma się nijak do obecnej, która jest zmieniona genetycznie, napromieniowana itp. i dla tego obecny gluten jest ciężko strawny!!!! Chłopie poczytaj o tym troche więcej niż się zaczniesz wypowiadać publicznie pisząc takie artykuły! A w razie wątpliwości zapraszam do odwiedzin u najlepszych alergologów.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Dzięki za radę. Czytałem. Pszenica napromieniowana i zmieniona genetycznie? No tak… 🙂

Gregor
Gość
Gregor

Tzw. “tradycyjne metody hodowli” polegają m.in. napromieniowanie nasion promieniami X i innymi rodzajami promieniowania uszkadzającymi materiał genetyczny. W 99.99% prowadzi to do zniszczenia nasiona i nie ma roślinki, ale raz na jakiś czas wyrośnie jakiś mutant, który następnie jest porównywany z istniejącymi odmianami i czasem wprowadzany do masowej hodowli. Tak powstała większość roślin, które teraz uprawiamy.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

No i?

Gregor
Gość
Gregor

Większość (wszystkie?) odmian pszenicy powstała na skutek napromieniowania nasion pszenicy promieniami X. Więc proszę sobie z tego nie kpić, jak w komentarzu powyżej, tylko popatrzeć lepiej na swój talerz.
Proponuję się poduczyć lepiej o tzw. tradycyjnych metodach hodowli roślin. Niestety niewiedza wychodzi każdym zdaniem.

Maciek Gorywoda
Gość
Maciek Gorywoda

Wszystko to prawda – tzn. to o napromieniowywaniu pszenicy i innych roślin w celu uzyskania bardziej wydajnych odmian. Metody te, opracowywane przez Normana Borlauga od końca lat 50tych XX wieku oddaliły widmo głodu w wielu krajach Afryki i Azji. Niektóre estymacje mówią wręcz o miliardzie ludzi uratowanych od śmierci głodowej.

Maciek N
Gość
Maciek N

Piszę jako były producent żywności i wykształcony rolnik/ogrodnik. Trochę się uśmiałem z tego ,,archiwum X”, ale może nie o wszystkich badaniach i eksperymentach słyszałem. Na początek wyjaśnię jak powstają bardziej wydajne gatunki pszenicy, kukurydzy itp. Odbywa się to w eksperymentalnych szkółkach. Owszem jest to jakaś ingerencja w geny ale nie tak groźna jak to niektórzy opisują. Odbywa się to głównie na zasadzie selekcji. Z danej szkółki wybiera się rośliny o pożądanych cechach, lub krzyżuje gatunki roślin i się je rozmnaża. Podobnie dzieje się ze zwierzętami czyli krowy świnie. Do rozpłodu używa się osobników o pożądanych cechach. Np. bardziej mięsne lub… Czytaj więcej »

Garry
Gość
Garry

No jakto “no i?”
Nie słyszeliście o masonach?! reptilianach?! depopulacji ludzkośći?! 🙂

Justyna Grabska
Gość
Justyna Grabska

chodzi o to że płaskurka pra matka pszenicy była zdrowa ale obecnie jest tyle modyfikacji w genach zbóż, że to co dostajemy w postaci mąki i innych już produktów jest kolokwialnie mówiąc “syfem”..a pszenica to zwykły zalepiacz powoduje tylko podwyższony poziom glukozy a co za tym idzie podwyższony poziom insuliny co prowadzi do insulinoodporności i zapaleń a od tego już kroczek do cukrzycy..

Achmina .
Gość
Achmina .

Taa.. bo gluten to tylko pszenica? rozumiem dietę wykluczającą pszenicę, bo faktycznie to syf ale nie gluten. W diecie zdrowego człowieka nie powinno byc eliminacji tak dużych elementów składowych diety. Zdrowy człowiek powinien wybierać produkty z głową, nieprzetworzone ale nie eliminować całą grupę. Jęczmień, żyto, owies.. to wszystko też ma gluten a powinno być zawarte w diecie

pysznezdrowie.pl
Gość
pysznezdrowie.pl

A ja odczuwam ogromne zmiany po odstawieniu glutenu. Ponad 30 lat przerażające migreny. Lekarze zapisywali leki i rozkładali ręce. Ja, mąż i dzieci ponad rok bez glutenu, laktozy, cukru. Absolutnie wszystkie problemy zdrowotne minęły. Nie wrócimy do tych złych nawyków. Piszę sobie bloga pysznezdrowie.pl jakby ktoś chciał poczytać- zwłaszcza matki dla zdrowia dzieci! Jesteśmy tym co jemy! pozdrawiam

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Czyli dbacie o to, co jecie. Właśnie o tym piszę.

mar
Gość
mar

Weszłam na Pani blog’a i pozwolę sobie na małą uwagę – proponowałabym zrezygnować z testów pseudodiagnostycznych; testy Volla, z kropli krwi etc. są tak samo skuteczne jak homeopatia; z tego co wiem, alergie pokarmowe diagnozuje się tylko dietą eliminacyjną; najlepszym wyjściem jest po prostu udanie się do alergologa… to oczywiście Pani pieniądze, ale mimo wszystko, nie chciałabym aby je Pani marnowała 😀

corvus
Gość
corvus

To nie znaczy, że odstawienie glutenu zagwarantowało Pani i rodzinie lepsze samopoczucie i odporność. Mogło to być również ograniczenie cukru (moim zdaniem najprawdopodobniej) czy laktozy. Są trzy czynniki na raz, nie da się określić, który co zdziałał (przynajmniej bez jakichś szczegółowych badań).

Piotr
Gość
Piotr

“niesławne oszustwo Andrew Wakefielda dotyczące rzekomego związku szczepień z autyzmem” – związek jest jednoznaczny. Szczepienie jest jest defacto wykupieniem abonamentu na leki do końca życia, o ile substancja nie zostanie wyekstraktowana z organizmu.

tarhim
Gość
tarhim

Poskładałeś słowa w poprawne gramatyczne zdanie, tylko zupełnie bez sensu.

Achmina .
Gość
Achmina .

ooo pranie mózgu ze Stop NOP? czy jakiś innych proepidemiowców ?

Eryk
Gość
Eryk

Konkluzja tego artykułu jest mimo wszystko idiotyczna – autor udowodnił, że grupa osób uważających się za osoby z nietolerancją wmówiła sobie nocebo i czuła się źle od posiłków nie zawierających glutenu. i ?? to ma być podstawa do obalenia zjawiska nietolerancji glutenu u osób bez celiakii ?? badanie, które objęło raptem 37 osób ?? Sam rezultat też jest zresztą dość oczywisty – kiedy człowiek spodziewa się że dany posiłek może mu zaszkodzić jego procesy trawienne i fizjologiczne nie odbywają się tak samo jak u zwykłego człowieka i od samego napięcia związanego z tym może poczuć się źle. to tak, jakby… Czytaj więcej »

Bezglutenowiec
Gość
Bezglutenowiec

artykuł jest g*** wart tak naprawdę, bo p. Piotr się kompletnie nie zna na rzeczy. Przeczytał jakieś artykuły, badania i wyraża swoją opinię – ot, pełen subiektywny artykuł, który wydaje się obiektywną oceną stanu rzeczy.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Ciekawy zarzut.
“Jakieś artykuły” to badania naukowe, opinie amerykańskiego Towarzystwa Celiaklii itp.
Rozumiem, że p. Bezglutenowiec ma inne zdanie, ale niech nie polemizuje z moimi opiniami, a z badaniami.

Piotr Kosek
Gość
Piotr Kosek

Ja to tu zostawię 😉

Piotr Skonieczny
Gość
Piotr Skonieczny

Rozważ teraz tylko hipotezę, że do Pana prof. Nowaka przychodzi pan z koncernu farmaceutycznego i za “wyniki” jego badań daje mu “skromny” upominek. Dlatego też posługując się autorytetem w postaci tytułu profesora sprzedawane są ludziom największe głupoty, podczas gdy jakiś “redaktor” przed rozpoczęciem dyskusji dwóch panów oczernia od razu tego drugiego… jakie to tendencyjne, nie uważasz?

maymay
Gość
maymay

trzeba być crazy aby wierzyć we wszystkie badania naukowe i tylko na nich polegać, oni też się mylą, PRZYKŁAD?
FDA wprowadziła niedawno w Ameryce zakaz tłuszczy trans( kiedyś miały chronić przed cholesterolem), to co, kiedyś się nie mylili twierdząc że to zdrowe tłuszcze ?

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Czyli odrzucasz WSZYSTKIE badania, czy tylko niektóre?

Aleksander
Gość
Aleksander

” wystarczy kilka kromek pełnioziarnistego chlebka żeby wchłanianie żelaza zmniejszyło się o 80%” To chyba będę dalej “chlebek” spożywać, bo jak przestanę, to się hemochromatozy nabawię 😮

Kate
Gość
Kate

Autorowi artykułu polecam przeczytanie książki “Dieta bez pszenicy. Jak pozbyć się pszennego brzucha i być zdrowym” autor: William Davis
Może douczy się pewnych faktów (nie mitów) i o co chodzi z jakością glutenu.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

A ja Ci polecam lekturę naukowego omówienia tej książki: http://www.aaccnet.org/publications/plexus/cfw/pastissues/2012/opendocuments/cfw-57-4-0177.pdf

Warto, wiele się dowiesz.

WG
Gość
WG

Cieszę się, ze ktoś wreszcie napisał prawdę o tej idiotycznej modzie. Na zachodzie moda na gluten free jest passe. Teraz hipsterzy spotykają się w nielegalnych rozlewniach mleka…

shady
Gość
shady

Kiedyś pszenica miała 14 chromosomów, teraz ma 42. To mutant, który ma być większy, lepszy, bardziej wydajny. Nie widzę potrzeby jedzenia tego czegoś. Fakt że coś da się zjeść nie świadczy o tym, że jest to pokarm.

Bezglutenowiec
Gość
Bezglutenowiec

Zajefajnie, jak takie artykuły są pisane przez teoretyków, którzy nigdy nie doświadczyli szkodliwej siły glutenu, lecz po prostu lubią negować prawdy ogólne. Ja nie mam celiaklii, ale od 2 lat jestem na bezglutenowej diecie ze względu na inne problemy zdrowotne (stany zapalne w organizmie). Dietę bezglutenową sobie sam “wymyśliłem” po przeczytaniu kilku wpisów na forach, artykułów, książek, chcąc znaleźć receptę na moją nieuleczalną chorobę. Dieta bezglutenowa niweluje jej dolegliwości – sprawdziłem sam i działa! A jak tylko odstawię dietę to jest po prostu gorzej, praktycznie w ciągu kilkunastu godzin. Więc proszę nie pieprzyć o propagandzie i marketingowej modzie na bezglutenowość,… Czytaj więcej »

Bezglutenowiec
Gość
Bezglutenowiec

Pan Piotr bawi się w moderatora i usuwa komentarze, które mówią o tym, że nie zna się na rzeczy. Bawi się w analizę, laboranta, nie mając kompletnie styczności z negatywnym działaniem glutenu! Brawo Panie Piotrze – pisze Pan bzdury i cenzuruje krytyczne oceny.

sesese
Gość
sesese

Cały ten artykuł powstał na podstawie przeprowadzonych rygorystycznie badań naukowych, a nie widzimisię autora. Badania te wykazały, że u wielu ludzi rzekome złe samopoczucie wystąpiło nie dlatego, że mieli gluten w diecie, ale dlatego, że myśleli, że go spożywają. Nikt nie neguje dobrego czy złego samopoczucia tych ludzi, jak również Twojego po zrezygnowaniu z glutenu. Jednak chodzi o to, iż dowiedziono, że samopoczucie nie ma żadnego związku z zawartością glutenu w diecie. Celem badań tego typu nie jest decydowanie jaka dieta jest najlepsza dla kogo, gdyż są to kwestie indywidualne. Chodzi natomiast o to, by otrzymać rzetelne wyniki. Nigdzie w… Czytaj więcej »

w
Gość
w

Rygorystycznych badań naukowych. Przeprowadzonych na 37 osobach 🙂

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Przedstaw inne. Bardziej wiarygodne.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Usunąłem dokładnie jeden Twój komentarz. Za obrażanie mnie i wulgaryzmy.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Jeśli cokolwiek ktokolwiek usuwa, to wpisy chamskie. Nie bawię się w laboranta, opisuje badania. Nie moje.
Brawo anonimie – może chociaż się podpiszesz?

Crazy Horse
Gość
Crazy Horse

Głupota nie boli, gdyby bolała to by się ludzie wreszcie leczyli. Ale ze nie boli to niech chociaż drogo kosztuje!

sztraf
Gość
sztraf

Około 1,5 roku temu, z ciekawości, przeszłam na tzw.dietę bezglutenową. Jako, że wiele dobrego o niej słyszałam, postanowiłam wypróbować na sobie, tj. czy będę czuć jakąś różnicę w samopoczuciu, czy zauważę jakieś zmiany w organiźmie, etc.Byłam na niej około 8 miesięcy – więc myślę, że to całkiem miarodajny czas by móc się wypowiedzieć nt. I co? I nic, kompletnie nic. Nie zauważyłam zupełnie żadnych zmian. Ani nie schudłam, ani jakoś nie zmieniło się moje samopoczucie. Fakt, że zawsze zwracałam uwagę na to co jem, staram się jeść pełnowartościowe produkty, sama przygotowuję posiłki, więc nie miałam jakiś problemów zdrowotnych z tym… Czytaj więcej »

Figula
Gość
Figula

Za to ja pomimo niskiej wagi, schudłam bez glutenu, ale może to też dlatego, ze żyłam wtedy na samych rybach, owocach i warzywach. No pojawiał się też czasem ryż i jakieś kasze, ale to bardzo rzadko. No i jeszcze sporo migdałów i pestek z dyni wcinałam. Mój problem ze skórą praktycznie się skończył w tym czasie, ale przez chłopaka znów wróciłam do swoich kiepskich nawyków i problem wrócił, jednak i tak jadam te niezdrowe rzeczy rzadziej, dużo rzadziej niż niegdyś i ze skórą mam troszkę mniejsze problemy niż dawniej (ale akurat to może być też kwestia wieku). Z drugiej strony… Czytaj więcej »

Wojciech Terlecki
Gość
Wojciech Terlecki

Są inne ściemy, które firmy farmaceutyczne nam wciskają. Jedną z nich jest zakwaszenie organizmu. Temat wywodzi się z z tak zwanej me***yny holistycznej, innych tego typu bzdur i nieetycznego marketingu. Więcej informacji można znaleźć tutaj
http://www.avbert.com/?page_id=206

le_biodka
Gość
le_biodka

To nie jest ściema tylko fakt i co ciekawe lekkie zakwaszenie organizmu zdiagnozowano u mojej 4-letniej córki w publicznym szpitalu, po tym jak wprowadziłam do jej diety z powrotem gluten (wcześniej miała robiony tzw. test obciążeń wskazujący nietolerancję glutenu) To natomiast skończyło się totalną rewolucją żołądkowo-jelitową: nudności,biegunkę, wymioty itp. Po wielu badaniach wreszcie potwierdzono diagnozę alternatywnego ośrodka. A co do samego zakwaszenia organizmu u wielu ludzi to fakt, ale to że to wykorzystują koncerny farmaceutyczne to już inna bajka. Na pewno w każdym razie łykanie tabletek nie jest rozwiązaniem, a jedynie odpowiednia dieta bazująca na świeżych owocach i warzywach!

martyna
Gość
martyna

z nauką Twój artykuł nie ma nic wspólnego. powoływanie się na jedno źródło jest co najmniej śmieszne! a środowisko naukowe pokazałoby Ci środkowy palec, ponieważ niestety ale owy artykuł jest niczym innym jak słabym doświadczeniem. facet udowodnił w nim efekt placebo ale na pewno nie fakt iż nie istnieje nietolerancja na gluten, a że placebo udowodnili nawet na zwierzętach to facet Ameryki tu w ogóle nie odkrył. Zresztą wiadomo nie od dziś, że Amerykanie są bardzo przeciwni diecie bezglutenowej (po pierwsze, dlatego że Europejszycy zwrócili im na nią uwagę!, po drugie u nich najbardzeij bije to po ich segmentach produkcji… Czytaj więcej »

jarek
Gość
jarek

Twój komentarz z nauką nie ma nic wspólnego. Powoływanie się na subiektywne odczucia to bzdura, a nie nauka. Jakieś źródła twoich pseudo-rewelacji?

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Cieszę się, że coś takiego już czytałaś. Nie jesteśmy jedynym miejscem, gdzie możesz przeczytać o wątpliwościach związanych z nietolerancją glutenu.
Warto, żebyś nie używała słów, których nie rozumiesz. Takich jak na przykład “plagiat”.

r4aurean
Gość
r4aurean

Zabawnie się czyta komentarze u ilu osób ten artykuł wywołał “ból dupy”. Dokładnie jak na dłoni widać jak przemysł spożywczy poprzez sponsorowane badania i swój, nomen omen, fenomenalny marketing zindoktrynował konsumentów, którzy teraz już trzymają się kurczowo wersji, że gluten to prawdziwe zło, syf i główna przyczyna wzdęć, niestrawności, autyzmu, raka biodra, samobójstw wśród przewodniczących kół gospodyń domowych w powiatach miejsko-wiejskich w okresie Dożynek, etc. (niepotrzebne skreślić). Wchodząc tu zakładałbym, że raczej napotkam się na racjonalne komentarze ludzi wykształconych, elokwentnych, otwartych na nowe idee a tu taki folklor. Pozdrawiam :D.

Artur
Gość
Artur

Myślę, że nie chodzi tutaj jedynie o kwestie samego glutenu, ale o dietę oparta głównie na zbożach, a w zasadzie wszechobecnej pszenicy. Pszenicy zmodyfikowanej genetycznie w latach 50tych … bardziej odpornej, niższej, o dorodniejszych kłosach łatwiejszych do wykłoszenia.. tylko jakoś zapomniano zbadać jak ten frankentwór wpłynie na zdrowie konsumujących… Generalnie żywność oparta na pszenicy taka jak: chleb, bagietki, płatki śniadaniowe, mufinki itd. często powodują większy wzrost poziomu cukru we krwi niż inne źródła węglowodanów. 2 kromki pełnoziarnistego chleba tostowego: 45 minut po jedzeniu poziom cukru we krwi podskoczył z 86 do poziomu 155… każdy może sam przeprowadzić taki eksperyment. Poziom… Czytaj więcej »

wqw
Gość
wqw

Jestem ciekawa, czemu na ten komentarz Crazy Nauka nie odpowie. Za dużo faktów?

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

A na cóż tu odpowiadać? Bardzo ciekawy i bogaty komentarz. Nie dotyczy jednak nietolerancji glutenu, o której piszemy, a innych nietolerancji pokarmowych, również związanych z produktami zbożowymi.

Artur
Gość
Artur

tylko, że ciężko oddzielić gluten i rozmawiać tylko o nim, skoro jest nierozerwalnie związany ze zbożami i ich ogólnie szkodliwym działaniem na organizm ludzki. Myślę, że trudno rozmawiać o samym glutenie w oderwaniu od kontekstu, na co starałem się wskazać w komentarzu. Obawiam się, że jak zwykle rozpęta się medialna burza własnie wokół glutenu, część ludzi uspokoi swoje sumienia 😉 (że może coś z ich bogatą pełnoziarnistą dietą jest nie tak) … i tym sposobem zamiecie się pod dywan sedno problemu, chociażby w postaci LEKTYN czy wpływu produktów zbożowych – szczególnie pszenicy, na poziom cukru we krwi oraz otyłość z… Czytaj więcej »

ania
Gość
ania

Artykuł jest mylący, istnieje nietolerancja glutenu. Można wykonać sobie test z krwi na nietolerancje pokarmowe. To, że jakieś osoby nie wykonały badania nie oznacza, że nietolerancja nie występuje. Na diecie bezglutenowej je się wartościowe i razowe mąki, np gryczaną, mąke z brązowego ryżu itp. Żadnych składników nie musi w takiej diecie brakować i nie ma żadnej potrzeby, żeby kupować bezwartościowe i drogie produkty ze znakiem gluten free (często z kukurydzy, która niektórym też szkodzi).

Adam
Gość
Adam

Zacznijmy od tego, że nie jestem gastroenterologiem, a w mojej ocenie nikt nie posiadający tej specjalizacji nie powinien pisać rzeczy typu “Nietolerancja glutenu nie związana z celiakią prawdopodobnie nie istnieje”. Żeby oszczędzić innym sprawdzania napiszę, że autor tych słów gastroenterologiem nie jest, a przynajmniej przedstawia się jako “blogger”. Nie będąc lekarzem, piszę te słowa, gdyż tak się złożyło, że jakiś “wesoły” kolega wrzucił link oraz moja żona ma zdiagnozowaną nietolerancję glutenu właśnie. Zdiagnozowaną przez konsylium gastroenterologów, gdyby ktoś się pytał. A skoro już tu dotarłem, to dodam że tak się akurat złożyło,że mam pewne pojęcie na temat badań kliniczny. Bardzo… Czytaj więcej »

Aurora
Gość
Aurora

Czemu mnie to nie dziwi…. 😉

Ania
Gość
Ania

A co z alergią na gluten ? Moje dziecko nie ma żadnych objawów ze strony układu pokarmowego, więc to nie celiaklia, ale ma objawy skórne – świąd w zgięciach stawów, wysypki, właśnie po spożyciu glutenu. Autosugestia nie wchodzi w grę bo mówimy o 1,5 roczniaku.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

A skąd wiesz, że to gluten wywołuje te reakcje?

le_biodka
Gość
le_biodka

Kompletna bzdura, chociażby sam fakt żeby diagnozować nietolerancję
glutenu jedynie poprzez fizyczne objawy, które nierzadko pojawiają się
ze znacznym opóznieniem. Często też jest tak, że dopiero regularne
jedzenie produktów z glutenem skutkuje jakimiś gastrycznymi
dolegliwościami. Bardziej wiarygodne byłoby choćby badanie krwi na
przeciwciała?! Autor tego artykułu nie powinien poruszać tematów, o
których nie ma zielonego pojęcia…

Nutri-MENTOR
Gość
Nutri-MENTOR
joseph
Gość
joseph

szkoda tylko w pierwszym zdaniu jest błąd ortograficzny, od razu chce się cztać dalej

wqw
Gość
wqw

cieszę się, że ktoś to zauważył 😀

Nutri-MENTOR
Gość
Nutri-MENTOR

“Prawdopodobie nie istnieje” – sugeruje że autor nie jest przekonany o tym co napisał. Zgadzam się, że dieta nie powinna być wprowadzana z powodu mody a z powodu wskazań i pod nadzorem lekarza i dietetyka. Dużo rozsądniej na ten temat napisała dr n. med. Magdalena Golachowska. http://www.celiakia.pl/wp-content/uploads/2013/12/Nadwrazliwosc_na-gluten_Golachowska.pdf Publikujmy fakty, nie domniemania.

habb
Gość
habb

37 badanych, a wy już stawiacie, że to nieprawda 😀 hahah żal mi was

magdalka
Gość
magdalka

a jak w takim razie wytłumaczyć sytuację, gdy niemowlę jest uczulone na gluten? Moje roczne dziecko nie toleruje glutenu, kiedy go odstawiliśmy restrykcyjnie, czuje się o wiele lepiej, nie ma problemów ze śluzem i krwią w kupie, nie ma wzdęć, nie płacze po jedzeniu. Efekt placebo? No nie wiem, czy roczne dziecko to w ogóle rozumie.

Paulinawum
Gość
Paulinawum

Uwaga bardzo proszę o pomoc!! Jestem studentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (Dietetyka) i piszę pracę magisterską na temat diet alternatywnych i ich wpływie na wybrane aspekty życia i zdrowia. Potrzebuję, aby ktoś, kto stosował dietę rodzielną dr. Haya, paleolityczną lub bezglutenową wypełnił mi krótką ankietę (dosłownie 5 min). Bardzo proszę o pomoc, wyniki będą użyte jedynie do celów naukowych. Jeżeli ktoś jest chętny mi pomóc proszę o wiadomość na adres dietyalternatywne@interia.pl albo w poście. W odpowiedzi wyślę link z ankietą internetową. To zajmie naprawdę chwilę a będę bardzo wdzięczna! W zamian mogę pomóc w kwestiach żywieniowych. Pozdrawiam

Krwawy Roger
Gość
Krwawy Roger

Jak żyje bardziej gównianego tekstu nie czytałem kurwa jego mać.

magda
Gość
magda

http://www.celiakia.pl/wp-content/uploads/2013/12/Nadwrazliwosc_na-gluten_Golachowska.pdf

dr n.med. Magdalena Golachowska o nadwrażliwości na gluten, nie związanej z celiakią

Kinga
Gość
Kinga

Uwielbiam czytać takie “rewelacje” pisane przez ludzi na zasadzie “nie znam się, to się wypowiem”. Dieta bezglutenowa droga? Owszem, jeśli zastępujemy gluten bezglutenem, a tu nie o to chodzi, żeby zastępować, tylko o to, żeby uwolnić się od zbóż. Prowadzi do niedoborów witamin i minerałów? A czy autor słyszał o kwasie fitynowym zawartym w zbożach, ten to dopiero robi spustoszenie w niedoborach 🙂 Pewnie artykuł sponsorowany przez producenta kuleczek zbożowych, któremu spada sprzedaż… Pozdrawiam 🙂

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Gdyby artykuł był sponsorowany, byłoby to napisane. Widzisz gdzieś taką informację?

Kinga
Gość
Kinga

To był sarkazm.

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka
marti
Gość
marti

jedna wielka bzdura, chyba osoba pisząca ten artykuł w życiu nie miała styczności z tematem o którym pisze. nietolerancja glutenu była znana już przed 2011 i dotykała nie tylko osoby u której zdiagnozowano celiakię. oprócz przeczytania opublikowanych przez kogoś badań proponuję zbadać sprawę i nawiązać kontakt z osobami które rzeczywiście ten problem mają.

Małgorzata Ostrowska
Gość
Małgorzata Ostrowska

Bzdura. Mam nietolerancję na gluten – reakcja typu opóźnionego, Objawy nietolerancji np. ból brzucha pojawiają się u mnie dopiero 1-2 dni po zjedzeniu i jest to tak ostry ból, że długo o tym pamiętam i uważam bardziej.

Ela
Gość
Ela

Przecież dr Wakefield został oczyszczony niedawno z zarzutów, więc nie wiem czy elegancko jest nazywac go łajdakiem. I z tego co wiem, prawdziwi bezglutenowcy nie kupują produktów “gotowców” tylko sami gotują i ich lodówki są wolne od przetworzonych produktów, więc jeśli chodzi o wydawnaie pieniędzy – to jest taki sposób na zdrowe odżywianie, który wymaga wiele czasu, poszukiwań, ale nie więcej pieniędzy. Zapewne jest wielu takich, co idzie za modą i oni wydają te pieniądze ale nie tacy, co prawdziwie i świadomie
decydują się na zdrowe jedzenie, tez bez pszenicy (w obecnej jej genetycznej odsłonie).

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

Nie. Nie został.

BeaWD
Gość
BeaWD

Autor zapominał o jednej rzeczy: mąkę wybiela się dwutlenkiem chloru, który w połączeniu z glutenem tworzy białko zwane alloksan, a za jego pomocą wywołuje się cukrzycę u zwierząt laboratoryjnych. Zatem spożywanie produktów wybielanych i glutenowych nie jest obojętne dla organizmu.

Naturalnie Zdrowy
Gość
Naturalnie Zdrowy

Przeczytałem kiedyś w książce “Jedzta co chceta” pani Błaszczyszyn ciekawe zdanie. Dokładnie go nie przytoczę, ale wydźwięk był taki, że nie ma jednej cudownej diety. Ktoś nie je mięsa i czuje się świetnie, inna osoba musi zjeść na śniadanie 5 jaj żeby mieć energię. Najgorzej jest gdy na siłę próbuje się wmówić komuś, że jego dieta jest najlepsza, najcudowniejsza, jedynie słuszna, itp. Nie jesz produktów, które zawierają gluten? Super, na pewno jesteś zdrowszy. Jesz i dobrze się czujesz – niewątpliwie również jesteś zdrowy. Wszystko zaczyna się w głowie. Pozdrawiam 🙂

Króliczek Doświadczalny
Gość
Króliczek Doświadczalny

Och, po tym tekście natychmiast sięgam po ciastko 😀 (tzn. jutro na śniadanie, bo teraz to już za późno). Przekonałeś nawet i mnie, w ostatnim czasie mocno gluten ograniczającą.

ania2ada
Gość
ania2ada

Mam pytanie do autora tekstu, p. Piotr Stanisławski. Czy naprawdę zapoznał się Pan z oryginalnym tekstem badania w języku angielskim??? Mam co do tego poważne wątpliwości. O samym badaniu pisze Pan niewiele. Najpierw dowiadujemy się, że gluten podawany był badanym tak, aby o tym nie wiedzieli (tu się zgadzam- dbano o to, żeby posiłki były nie do odróżnienia). A już w następnym akapicie podaje pan informacja, że część uczestników badania informowano, że spożywają gluten, choć go w rzeczywistości nie dostawali i wtedy skarżyli się oni na dolegliwości, drugiej zaś grupie podawano gluten w tajemnicy i wtedy badani nie zgłaszali żadnych… Czytaj więcej »

kw
Gość
kw

Dołączam się do prośby.

es
Gość
es

Zgodzę się z autorem, że obecnie panuje bardzo duża moda na jedzenie bezglutenowe. Niestety z brakiem istnienia tzw. nietolerancji glutenu już nie. Niejednokrotnie bóle, które towarzyszą przy spożywaniu produktu, na który ma się uczulenie/nietolerancje są nie do opisania. I to nie są jedynie swędzące wysypki bądź bóle głowy, ponieważ ból potrafi być tak mocny, że aż “skręca z bólu” i nie ma się siły podnieść. Dodatkowo nietolerancja glutenu była już znana o wiele wcześniej niż w 2011 roku. Już w latach 90 było przekonanie, że jest to choroba dziecięca, z której się wyrasta. Właśnie dzięki takiej opinii lekarzy zawdzięczam poznanie… Czytaj więcej »

Agricol
Gość
Agricol

Przecież to badanie jest mikroskopijne co więcej oficjalnie finansowane przez George Weston Foods(http://www.georgewestonfoods.com.au/our-business/index.html) i jest to napisane na samym dole oryginalnego badania z linka które podała crazy nauka. Firma ta jest jednym z największych producentów produktów pszennych zawierających gluten z definicji więc chyba ciężko żeby badanie wykazało coś innego niż wykazało. Bez takich “badań” straci ta firma parę milionów.

ania2ada
Gość
ania2ada

Dzięki za zwrócenie uwagi na ten problem. Ewidentnie wystąpił tu pewien konflikt interesów!

ania2ada
Gość
ania2ada

Sponsorem badanie (z 2013r.), o którym mowa w artykule była firma George Weston Foods, produkująca głównie pieczywo (na co zwrócił uwagę Agricol). Była więc bez wątpienia bardzo zainteresowana tematem. Nie oznacza to od razu, że w jakikolwiek sposób wpłynęła na wyniki. Ale czasem lepsza jest po prostu dezinformacja i zasianie wątpliwości w konsumentach. Jak to zrobić? Badanie było bardzo wąsko sprofilowane. Chodziło o zbadanie jedynie oddziaływania glutenu na ludzi z tzw. “nietolerancją GLUTENU”. Badani zapewne nie dostawali bułeczek pszennych, tylko konkretną ilość glutenu (16g glutenu/dzień). A co jeśli to nie sam gluten szkodzi? Może to tylko jeden z czynników. W… Czytaj więcej »

magda
Gość
magda

“Badanie” gibsona jest oficjalnie finansowane przez George Weston
Foods, informacja o tym jest nawet umieszczona w badaniu na samym dole (http://www.gastrojournal.org/article/S0016-5085%2813%2900702-6/fulltext)
oczywiście firma to potentat australijski w wyrobie chleba,makaronów i
innych bagiet, zrobionych z pszenicy zawierającej gluten, ot czysta
“metoda naukowa”!

Junoxe
Gość
Junoxe

Uprawiasz cherry picking i wypowiadasz się na temat, o którym pojęcia nie masz. Otóż badania nie były finansowana przez George Weston Foods. Badania były zamówione przez Australian Research Council Linkage Project and the National Health and Medical Research Council (NHMRC) of Australia i współfinansowane przez George Weston Foods. I teraz najważniejsze. Dlaczego współfinansował. Otóż na podstawie współczesnej wiedzy wyniki były łatwe do przewidzenia. Ciekawym może być co najwyżej w jakiej formie ten “support” się odbywał. Korzyść np. PR z takiej współpracy z takimi instytucjami jest istotna. Nie wiemy też kto wyszedł z propozycją współtworzenia badań. A co do metody naukowej,… Czytaj więcej »

Fafkulec
Gość
Fafkulec

Naprawdę wierzysz w to co piszesz? Sugerujesz, że nie ma badań na zamówienie? Obawiam się, że ktoś inny powinien się poduczyć na temat jak funkcjonuje współczesny świat. Przy okazji poczytaj to http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25701700
Tych badań chyba George Weston Foods nie WSPÓŁfinansował 🙂

Junoxe
Gość
Junoxe

Coś Ci się pomyliło, albo chciałeś odpowiedzieć komuś innemu. Z mojej wypowiedzi kompletnie nie wynika, abym sugerował, ze nie ma badań na zamowienie.
Try harder.

Fafkulec
Gość
Fafkulec

“Dlaczego współfinansował. Otóż na podstawie współczesnej wiedzy wyniki były łatwe do przewidzenia.” A jaką konkretnie wiedzę masz na myśli? Podrzuć jakieś linki może, naprawdę chętnie się z nimi zapoznam. A po drugie najpierw piszesz, że badania nie były finansowane przez GWF, aby w kolejnym zdaniu napisać, że były współfinansowane przez GWF. To w końcu były, czy nie były? Fakt, nie wiemy jaka była geneza i cały przebieg procesu WSPÓŁfinansowania tych badań, ale przyznasz chyba sam, że fakt ten nie wpływa raczej pozytywnie na ich obiektywizm i wiarygodność. A wręcz przeciwnie, każdemu trzeźwo myślącemu odbiorcy powinna zapalić się czerwona lampka. Co… Czytaj więcej »

ghost
Gość
ghost

Ludzie jedzą pół kilo mąki dziennie w postaci “kanapek z serem” na śniadanie, przegryzek na drugie, makaronu na obiad i “kanapek z serem” na kolację, a potem są zaskoczeni, że jak zaczynają pilnować tego, co jedzą, to czują się lepiej. To nie jest kwestia samego odstawienia mąki, ale przejścia na zróżnicowaną dietę, bo często za tym idzie zmiana trybu życia na bardziej aktywny. Zatem nie można wysnuć prostego wniosku, że to samo pozbycie się mąki i mocno przetworzonego jedzenia działa uzdrawiająco, bo w tym samym czasie zachodzi wiele innych czynników wpływających na zdrowie.

kamila
Gość
kamila

Celiakia to nie tylko genetyczna nadwrazliwosc na gluten ale powazne schorzenie, które powoduje przenikanie toksyn przez scianki jelit I to powoduje zatruwanie organizmu moze to doprowadzic do roznych powaznych chorob.

trackback
Jak rodzą się mity i naukowe bzdury? Nie wolno zdradzać Statystykusa! | ZyskiwaniePrzewagi

[…] O wyciąganiu pochopnych wniosków jest również badanie dotyczące negatywnego wpływu glutenu na samopoczucie. Tutaj jednak zawiodła metodologia. Kiedy po raz pierwszy przeprowadzono badanie, wyszedł związek między spożywaniem dużej ilości glutenu, a samopoczuciem. Jednakże, naukowiec okazał się dociekliwy i poprawił metodologię. Zastosowano podwójną ślepą próbę i kontrolowano ściśle dietę badanych osób. Związek samopoczucia ze spożywaniem glutenu okazał się nieprawdą. Bardziej zadziałał tutaj efekt „samospełniającej się przepowiedni”. Tutaj jest link do artykułu, gdzie możesz zdobyć nieco więcej informacji. […]

Ewa
Gość
Ewa

A moze trzeba by wziac pod uwage to, ze dzisiejsze zboza maja sie nijak do tych, ktore byly chodowane 100 lat temu. Genetyczna modyfikacja, pestycydy, nawozy itp zmienily bardzo wlasciwosci odzywcze zboz. W przeszlosci ludzie konsumowali duze ilosci produktow zbozowych i nie bylo takich problemow jak teraz. Dzis znaczna wiekszosc upraw jest w jakis sposob manipulowana wiec nic dziwnego, ze ludzie cierpia na przeroznego rodzaju alergie i nietolerancje, ktore jak przewiduja naukowcy, w przyszlosci beda sie poglebiac.

elwis
Gość
elwis

“Chorzy na celiakie maja GIGANTYCZNY wybor potraw bez glutenu” Ze niby w Polsce? Widac ze autor nie ma zielonego pojęcia o tym o czym pisze. Owszem w ostatnim czasie pojawiło się więcej produktow bezglutenowych, ale w dalszym ciągu szału nie ma.
Problem jest zwlaszcza z restauracjami, barami czy kawiarniami GLUTEN FREE. W Warszawie jest tego sporo, ale też i ceny są SPORE! Mieszkamy w 250tys. mieście i u nas nie ma ani jednego lokalu z MENU BEZ GLUTENU.
Nie rozumiem skąd ta nagonka na dietę bezglutenową w ostatnim czasie??????

Fafkulec
Gość
Fafkulec

Panie autor “krejzi nauka szybciej pisze niż się uczę, co Pan na to?
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25701700

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

“Panie autor krejzi nauka szybciej pisze niż się uczę”?
Panie Fafkulec, nie wiem jak się Pan uczy.

Fafkulec
Gość
Fafkulec

A coś bardziej merytorycznego? Bo wygląda na to, że się Pan troszeczkę wygłupił wysmażając ten artykuł, bo z zalinkowanego powyżej badania wynika jednak coś innego… A Pan już snuje teorie o mechanizmach zbiorowego samooszukiwania się…

Fafkulec
Gość
Fafkulec

i nastąpiła wymowna cisza…..

Junoxe
Gość
Junoxe

No i co z tego zrozumiałeś? Przeczytałem abstract, materiał dostarczony do PubMedu, niewydrukowany.
Badanie ukończyło 59 chętnych. I oto mamy wyniki.
1. Chciałbym byś wytłumaczył co zostało udowodnione bądź nie Twoim zdaniem
2. Jakie dane zostały przedstawione (co znaczą P=x)?
3. Jak się to ma do wyników dotychczasowych badań i stanu wiedzy naukowej.
Czekamy.

Fafkulec
Gość
Fafkulec

A na co konkretnie czekacie? Może sprecyzuj. Ja tylko przedstawiłem link od badania, które: – zaprzecza tezie autora tego artykułu – zrobione zostało na prawie dwukrotnie większej próbie, niż badanie na którym bazuje autor (cyt. “we performed a double-blind cross-over trial of 37 subjects”). Wnioski postaraj się wyciągnąć sam 🙂 Od siebie dorzucę tylko, że: – te dwa badania choćby, pokazują nawet laikowi, że problem glutenu oraz szkodliwości zbóż, nie jest wcale oczywisty i wnioski wyciągnięte w powyższym artykule są co najmniej zbyt pochopne (bo zakładam jednak, że artykuł nie był pisany pod wpływem lobbingu), – a sam artykuł stworzony… Czytaj więcej »

ania2ada
Gość
ania2ada

Ponawiam swoje pytanie do autora tekstu p. Piotr Stanisławskiego!!! Widzę, że odpowiada Pan na pytania czytelników, prosiłabym więc o ustosunkowanie się do poniższego. Prosiłabym o wyjaśnienie nieścisłości, jaka znalazła się w Pana artykule. Najpierw pisze Pan, że gluten podawany był badanym tak, aby o tym nie wiedzieli (tu się zgadzam- dbano o to, żeby posiłki były nie do odróżnienia). W następnym zaś akapicie podaje pan informacja, że część uczestników badania informowano, że spożywają gluten, choć go w rzeczywistości nie dostawali i wtedy skarżyli się oni na dolegliwości, drugiej zaś grupie podawano duże dawki glutenu w tajemnicy i wtedy badani nie… Czytaj więcej »

Nie ma więcej wpisów