captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Odkryto je w jednym z kamieniołomów pod Kielcami. A my pojechaliśmy tam i wykopaliśmy spod śniegu tropy czworonoga, który żył aż 395 mln lat temu!

W Góry Świętokrzyskie pojechaliśmy m.in. po to, by zobaczyć na własne oczy najstarsze na świecie tropy czworonoga (tetrapoda) w rezerwacie w Zachełmiu niedaleko Kielc. Nie żadne odlewy przechowywane w muzeum, ale najprawdziwsze odciski łap zwierzęcia, które przeczłapało właśnie tędy tak dawno, że aż trudno to sobie wyobrazić. Przypominały zwierzęta z gatunku Ichtiostega, czyli rybopłaz, prawdopodobnie były jednak innym gatunkiem.

Rezerwat w Zachełmiu to śliczne miejsce. Fot. Crazy Nauka

Rezerwat w Zachełmiu to śliczne miejsce. Fot. Crazy Nauka

Panoramiczna szyba przednia Zafiry. Fot. Crazy Nauka

Panoramiczna szyba przednia Zafiry. Fot. Crazy Nauka

Tym razem na naszą Crazy Wyprawę pojechaliśmy nowym Oplem Zafirą. Tak, to samochód rodzinny w pełnym tego słowa znaczeniu – pojemność, udogodnienia, schowki. Jednak zarówno nas, jak i nasze dzieci od razu zachwyciło wielkie okno dachowe. Przy pięknej pogodzie wnętrze samochodu było bardzo jasne, a widok wspaniały – mroźny las śmigał nad głowami, aż miło było popatrzeć. W razie silnego słońca przyda się wysuwana zasłona dodatkowo chroniąca przed ciepłem, choć akurat my – podróżujący przez zimowy krajobraz – ani razu nie użyliśmy tego udogodnienia.

Do tego producent dołożył panoramiczną przednią szybę, która dostarcza jeszcze więcej światła, jeśli przesunie się fragment dachu daleko aż nad fotele przednie. Cały panel wraz z osłonami słonecznymi cofa się o kilkadziesiąt centymetrów – wrażenie jest takie, jak gdyby siedziało się na tarasie. Szyba wykonana jest ze specjalnego szkła absorbującego promieniowanie słoneczne, dzięki czemu we wnętrzu auta nie robi się gorąco.

Panoramiczna szyba przednia i wielkie okno dachowe sprawiają, że we wnętrzu Zafiry jest bardzo jasno, a las śmmiga nam swobodnie nad głowami. Fot. Crazy Nauka

Panoramiczna szyba przednia i wielkie okno dachowe sprawiają, że we wnętrzu Zafiry jest bardzo jasno. Fot. Crazy Nauka

Mieliśmy dużo szczęścia, bo trafiliśmy do Zachełmia w czasie mrozów, dzięki czemu podmokły teren otaczający prastare skały został skuty dość solidną warstwą lodu. To pozwoliło nam suchą nogą przedostać się do skałki ze śladami tetrapoda. I tu opuściło nas szczęście, bo skałka pokryta była śniegiem i żadnych śladów nie mieliśmy szans zobaczyć. Chwyciliśmy więc za samochodową szczotkę, którą jeszcze rano odśnieżaliśmy panoramiczny, przezroczysty dach Zafiry i odśnieżyliśmy tropy.

Piotrek filmuje świeżo odśnieżone tropy czworonoga z Zachełmia. Fot. Crazy Nauka

Piotrek filmuje świeżo odśnieżone tropy czworonoga z Zachełmia. Fot. Crazy Nauka

Kiedy je odśnieżyliśmy, ślady czworonoga nie były tak dobrze widoczne jak na wcześniej oglądanych zdjęciach, ale mimo to dało się je rozpoznać. Muszę przyznać, że wrażenie było ogromne: dotknąć prawdziwych śladów dawno wymarłego zwierzęcia sprzed 395 mln lat!

Tropy na skale w Zachełmiu - z lewej odśnieżone przez nas, z prawej - sfotografowane latem. Fot. Crazy Nauka/Gmina Zagnańsk

Tropy na skale w Zachełmiu – z lewej odśnieżone przez nas, z prawej – sfotografowane latem. Fot. Crazy Nauka/Gmina Zagnańsk

Ślady te odkryli polscy naukowcy: Grzegorz Niedźwiedzki z Uniwersytetu Warszawskiego i Piotr Szrek z Państwowego Instytutu Geologicznego, którzy pracę na ten temat opublikowali w 2010 roku w prestiżowym piśmie „Nature”. Dzięki nim wiemy dziś, że pierwsze kręgowce wyszły na ląd o 18-20 mln lat wcześniej, niż dawniej sądzono. Badacze udowodnili to dzięki niesamowitemu znalezisku z kamieniołomu Zachełmie. Ślady czterech niezdarnych nieco łap są najstarszymi tego typu odciskami na świecie.

W taki sposób chodziła Ichtiostega. Źródło: Nature

W taki sposób chodziła Ichtiostega. Źródło: G Niedźwiedzki et al./Nature

Zwierzę, które pozostawiło tę ścieżkę na skale, nie chodziło jeszcze po stałym lądzie, tylko brodziło w płytkich wodach przybrzeżnych. Jego kończyny bardzo przypominały płetwy. Co ciekawe, łapy te liczyły po siedem lub osiem palców, a ich właściciel był formą pośrednią między rybami a płazami. Jego ciało pokrywały rybie łuski, a przez grzbiet biegła płetwa podobna do grzbietowej płetwy ryby. Miał już jednak płuca zamiast skrzeli.

Tetrapod z Zachełmia, model w JuraParku Bałtów. Fot. Crazy Nauka

Tetrapod z Zachełmia, przyprószony śniegiem model w JuraParku Bałtów. Fot. Crazy Nauka

Na podstawie szczątków niewielkich zwierząt morskich zwanych konodontami, które znajdują się w tej samej warstwie osadów co tropy tetrapoda, wiek znalezionych w Zachełmiu śladów badacze ocenili na imponujące 395 mln lat.

W tamtym okresie znajdowało się tu tropikalne morze, z którego wyrastały wyspy. U ich wybrzeży przypływy i odpływy co i rusz odsłaniały i zalewały płytkie zagłębienia, w których drapieżniki z łatwością znajdowały pożywienie. Ślady ich łap utrwalały się w dopiero co odsłoniętym lub częściowo wyschniętym mule. Okazuje się, że zwierzęta te potrafiły nie tylko sprawnie pływać i chodzić, ale też skakać. W Zachełmiu odkryto kilkadziesiąt okazów ze śladami pierwszych czworonogów.

Tym spośród Was, na których takie rzeczy również robią wrażenie, bardzo polecamy wyjazd w Góry Świętokrzyskie – tam pamiątki po prastarych zwierzętach i epokach geologicznych czają się niemal za każdym rogiem 🙂

Artykuł powstał we współpracy z marką Opel, która na tę wyprawę użyczyła nam samochodu Opel Zafira.

Jak pod Kielcami odkopaliśmy (szczotką) najstarsze ślady czworonoga na Ziemi
4.8 (96.36%) 11 głosów

  • Miro Slavin Szwajcarzewski

    Tak, ewidentnie Opel zafira jest dobrym autem.

    • Xawery

      Można nim przewieźć tetrapoda.

  • Adi

    Może napiszecie w najbliższym czasie jakiś artykuł – krótko na teamt ‘tych atrakcji prehistorycznych” z zaznaczeniem ich na dołączonej mapce?

    • Fajny pomysł – spróbujemy. Dzięki 🙂

Nie ma więcej wpisów