captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Co to właściwie za kolor? Źródło: Johns Hopkins University

Co to właściwie za kolor? Źródło: Johns Hopkins University

Jak go nazwać? Fiołkoworóżowy? A może blady wrzosowy? Tyle że problem nie tkwi wyłącznie w nazwie, bo ludzki mózg zwyczajnie nie daje rady zapamiętać tego koloru.

Ten nieoczywisty różowy-niewiadomojaki nie jest jedynym kolorem, z jakim nie radzi sobie ludzki mózg. Takich kolorów jest znacznie więcej, a dowiedli tego naukowcy z Johns Hopkins University w Stanach Zjednoczonych, którzy doszli do wniosku, że chcąc zapamiętać nieoczywiste kolory, sprowadzamy je do łatwiejszych do zapamiętania kolorów najlepiej nam znanych.

Badacze przeprowadzili prosty eksperyment. Najpierw prosili zaproszone do laboratorium osoby, aby wskazały na kole barwnym złożonym ze 180 odcieni najlepsze, ich zdaniem, przykłady kolorów podstawowych: niebieskiego, różowego, zielonego, fioletowego, pomarańczowego i żółtego. Badani dostali również inne zadanie: przez jedną dziesiątą sekundy patrzyli na barwne kwadraty, starając się zapamiętać ich kolory. Następnie mieli je odszukać na kole barwnym złożonym ze 180 odcieni.

Okazało się, że z zadaniem polegającym na wskazaniu barw dobrze znanych (a więc niebieskiego, różowego, pomarańczowego itp.) uczestnicy eksperymentu radzili sobie dobrze. Sprawy wyglądały jednak inaczej, kiedy mieli dopasować zapamiętane kolory do tych prezentowanych na kole barwnym. W takiej sytuacji za każdym razem skłaniali się ku bardziej archetypowym barwom podstawowym, nawet jeśli prezentowane kolory były bardzo nieoczywistą mieszaniną barw.

„Mimo że widzimy miliony odcieni, nasze mózgi sprowadzają je do podstawowych, ogólnych barw. Jeśli więc staramy się zapamiętać określony kolor, skłaniamy się ku widocznym poniżej barwom podstawowym, które nasz mózg preferuje” – napisali badacze w opisie poniższej ilustracji:

Źródło: Johns Hopkins University

Źródło: Johns Hopkins University

Badacze sądzą, że nasze mózgi ułatwiają sobie sprawę, przypisując nieoczywiste odcienie do bardziej oczywistych kategorii. Co istotne, te kategorie definiowane są przez język, którego używamy.

– Wygląda na to, że nasze wspomnienia stają się wskutek tego bardziej stronnicze, ale pozostają mimo to użyteczne – stwierdził kierujący badaniami  psycholog Jonathan Flombaum.

Ja bym nie była tego taka pewna, bo to niejedyna kwestia, w jakiej mózg wybiera drogę na skróty, poniekąd nas okłamując. Upraszcza kwestię widzenia kolorów, niektórych kształtów i twarzy, zapamiętując je jako bardziej standardowe. A może to i dobrze, bo dzięki temu nie grzęźniemy w oceanie informacji, w dużej mierze zbędnych. Oszczędzamy w ten sposób “moc obliczeniową” mózgów na bardziej fundamentalne kwestie… jak choćby przejrzenie kolejnych rewelacji na naszym wallu na Fejsie 😉

Badania zostały opublikowane w 2015 roku w piśmie “Journal of Experimental Psychology: General”.

Przeczytajcie też na naszym blogu:

Pamiętacie sprawę słynnej sukienki w trudnym do określenia kolorze? Dyskutował o niej cały internet

Dlaczego mężczyźni są zazdrośni o partnerki w czerwonych sukienkach?

 

 

Nasze mózgi nie radzą sobie z tym kolorem
4.86 (97.14%) 7 głosów

  • John

    Blady jasny fiolet. Gdzie tam róż 😉

  • Sebastian Dadej

    Oszczędzanie mocy obliczeniowej mózgu jest niezbędne do przetrwania. xD

  • Dariusz Białkowski

    W zasadzie nie rozumiem o co chodzi w tym artykule. O tym, że mózgi zapamiętują fakty z wykorzystaniem klasyfikacji/kategoryzacji wiadomo “od zawsze”. Być może nie dotyczy to jedynie osób z tzw. pamięcią fotograficzną, która najwyraźniej z punktu widzenia ewolucji okazała się raczej problemem niż pomocą i w naturze zdarza się sporadycznie.
    Inna sprawa, że dla różnych osób ilość użytecznych kategorii jest inna. Zależy od kraju/kultury, płci, wieku, wykonywanego zawodu etc. Tutaj akurat ilość kategorii wynika z realnego na nie zapotrzebowania, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że kobiety operują większą ilością kategorii barw, Eskimosi łatwiej zapamiętają odcienie bieli/szarości, Papuasi lepiej nazwą barwy w zakresie zielona-niebieska, a osoby zajmujące się produkcją i klasyfikacją win lepiej poradzą sobie z odcieniami czerwieni.
    Żadnej magii, żadnych rewelacji.

    • BorysO2

      Typowy facet rozpoznaje 3 rodzaje kolorów: 1. Może być; 2. Ch*owy; 3. Pe*lski. Ten z artykułu jest trzeci z kolei 😉 (Nie mogłem się powstrzymać :-))

  • Pingback: Problematyczne kolory – Socjolog od kuchni()

Nie ma więcej wpisów