captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Stół wigilijny. Fot. Przykuta/Wikimedia

Stół wigilijny. Fot. Przykuta/Wikimedia

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badanie, które porównywało kaloryczność i wartości odżywcze świątecznych posiłków z różnych krajów. Okazało się, że nasza wigilijna kolacja zajęła wysokie trzecie miejsce – wyprzedzili nas tylko Francuzi i Czesi. Co takiego sprawiło, że polski posiłek wypadł tak dobrze?

Uwaga! W sobotę 20 grudnia o godz. 21 o menu wigilijnym rozmawiamy w naszej audycji “Homo Science” w radiu TOK FM z Moniką Prześlakowską, autorką bloga “Jedz, aby żyć”, oraz z Marianą Kozłowską, doktorantką Wydziału Biologiczno-Chemicznego Uniwersytetu w Białymstoku. Audycji można też posłuchać po emisji z internetu.

Fot. EME/Pixabay

Fot. EME/Pixabay

Jeden ze szwedzkich portali o tematyce zdrowotnej zlecił badanie europejskich jadłospisów świątecznych. Przeprowadzono je wśród pracowników znajdujących się w Londynie ambasad różnych krajów Unii Europejskiej. Wypytywano ich o ojczyste menu świąteczne. Przedstawiciele większości państw omawiali obiad zjadany pierwszego dnia świąt, u nas zaś w centrum uwagi znalazł się najważniejszy świąteczny posiłek – wieczerza wigilijna. Wyniki badania zaskakują, bo polskie menu znalazło się na trzeciej pozycji, po francuskim i czeskim. Co o tym zadecydowało?

Europejczycy nie żałują sobie kalorii podczas świątecznych obiadów. Prym wiodą Brytyjczycy (ostatni w tym zestawieniu), których główny posiłek spożywany 25 grudnia ma aż 6000 kcal. Polskie menu wigilijne zawiera około 2400 kcal*. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Wigilijne kolacje różnią się w zależności od tradycji i regionu, ale wszędzie powtarza się słynne 12 postnych dań. Do ich przygotowania nie używa się tłuszczów zwierzęcych ani mięsa. Tłuszcze zwierzęce stanowią główne źródło nasyconych kwasów tłuszczowych oraz cholesterolu, a ich nadmiar w diecie źle wpływa na nasz organizm, prowadząc do otyłości i miażdżycy. Już samo ich usunięcie z wigilijnej kolacji daje nam dużą przewagę i sprawia, że posiłek jest znacznie zdrowszy.

Liczy się też to, że większość osób pozostaje wierna tradycji i z roku na rok przygotowuje te same potrawy własnoręcznie. Jedzenie przygotowane przez nas w domu zawiera składniki doskonale przez nas znane, pochodzące ze sprawdzonych źródeł i pozbawione wielu niezdrowych dodatków. Po prostu wiemy, co jemy. Wigilijne menu to bogactwo składników odżywczych,  wśród których znajdziemy np. dobroczynne kwasy tłuszczowe, błonnik czy witaminy.

Fot. cello5/Pixabay

Fot. cello5/Pixabay

Wśród zup przeważnie przygotowujemy barszcz czerwony, barszcz grzybowy albo zupę rybną.  Barszcz czerwony to bardzo typowy wybór i jednocześnie jedna z najzdrowszych oraz najmniej kalorycznych potraw na stole wigilijnym. Oczywiście pod warunkiem, że przygotowywana jest na prawdziwych burakach lub z ich przetworów, a nie z torebki. Ważne jest także to, by nie dodawać do niego mąki czy śmietany. Buraki mają wiele cennych witamin (np. witaminę C czy te z grupy B) oraz minerałów (wapń, potas, magnez). Zawarty w nich błonnik zapobiega zaparciom – warto wiedzieć, że przedostaje się do płynu podczas gotowania, więc nie musimy zjadać tu samych buraków. Te warzywa dobrze wpływają też na funkcjonowanie wątroby i pomagają zwalczać zgagę. Mają też właściwości przeciwnowotworowe.

Karp w galarecie. Fot. Olaf.herfurth/Wikimedia

Karp w galarecie. Fot. Olaf.herfurth/Wikimedia

Na stole wigilijnym królują przede wszystkim ryby  – karp, śledź, łosoś, dorsz, pstrąg czy szczupak.  Przyrządzamy je w wersji smażonej, na parze, pieczonej czy w przypadku śledzi – solone. Najlepiej byłoby zrezygnować z ryb smażonych, w oleju czy śmietanie, ale ponieważ dla niektórych to jedna z niewielu porcji ryb w roku, warto zjeść je choćby i tak. Ryby są źródłem między innymi białka i tych najcenniejszych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (jest ich najwięcej w rybach tłustych). Kwasy omega-3 mają bardzo dobry wpływ na nasz organizm – redukują ryzyko wystąpienia niektórych chorób przewlekłych, np. układu krążenia czy nowotworów. Są bardzo ważne w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych i żywieniu niemowląt. Prawdę mówiąc, by uzyskać takie efekty, trzeba je jeść regularnie, ale może Wigilia to dobra okazja, by zacząć.

Produkty zawierające kapustę (pierogi, uszka, łazanki, kapusta z grochem) są źródłem witaminy C i błonnika. W przypadku dodatku grzybów, posiłek staje się ciężkostrawny, dlatego warto ograniczać ich ilość. Dodatkowo potrawy mączne będą najbardziej kaloryczne wśród potraw wigilijnych. Kapusta z grochem dostarczy nam przede wszystkim błonnika, a także wapnia i żelaza. Groch, jako roślina strączkowa, będzie doskonałym źródłem wysokiej jakości białka.  Potrawa ta dobrze wpływa na naszą gospodarkę hormonalną, a także przyczynia się do zmniejszenia ryzyka miażdżycy i udaru. Problemem mogą być jednak wzdęcia, warto spożywać te produkty z rozwagą. Ten efekt możemy zmniejszyć, dodając przyprawy takie jak cząber, kminek czy majeranek.

Fot. PublicDomainPictures

Fot. PublicDomainPictures

Wśród słodkich dań warto skupić się na pierniku i kutii. Piernik zawiera rodzynki i orzechy, które są źródłem witamin z grupy B, magnezu i błonnika, a zawarte w cieście przyprawy przyspieszają trawienie. Kutia, choć bardzo kaloryczna, zawiera wiele cennych witamin i składników odżywczych (zwłaszcza w maku), a wśród nich witaminę A, D, E, C, B1, B3, wapń, cynk, żelazo, magnez, błonnik czy nienasycone kwasy tłuszczowe.  Potrawa ta pomoże w trawieniu i poprawi perystaltykę jelit.

Wymieniając potrawy wigilijne, nie należy pomijać kompotu z suszu.  Jest on co prawda kaloryczny, ale jego pozytywny wpływ na organizm sprawia, że nie warto z niego rezygnować. Suszone owoce zawierają dużo błonnika, a także substancje, które pomogą nam strawić kolację. Kompot dostarcza nam węglowodanów, potasu, żelaza i wiele witamin (A, C, E i z grupy B).

Fot. FotoosVanRobin /Wikimedia

Fot. FotoosVanRobin /Wikimedia

Przyprawy zawarte w potrawach wigilijnych – kminek, cząber, majeranek, lubczyk, pietruszka czy cynamon wspomagają trawienie, pobudzają produkcję soków żołądkowych i działają rozgrzewająco, dlatego warto sypnąć nimi szczodrze do naszych potraw wigilijnych.

*2400 kcal – jak to obliczyłam?

Tyle w przybliżeniu kalorii będzie mieć wieczerza wigilijna w składzie:

  • barszcz czerwony z  6 uszkami (talerz)
  • porcja karpia smażonego (około 130 g)
  • porcja śledzia w oleju (około 70 g)
  • porcja ryby po grecku (dorsz, 200g)
  • pierogi z kapustą i grzybami (3 sztuki)
  • porcja kapusty z grochem (100 g)
  • porcja sałatki jarzynowej (200 g)
  • porcja  łazanek z kapustą i grzybami (100g)
  • szklanka kompotu z suszu
  • porcja kutii (200g)
  • kawałek piernika bez polewy (100 g)

Oczywiście jest tak, że różne modyfikacje dodatków, unikanie smażonych potraw i ograniczenie liczby dań zredukują nam liczbę spożywanych kalorii.  Jednak przy tak wyjątkowej okazji możemy przymknąć na to oko.

Autorka, Monika Prześlakowska, tworzy bloga “Jedz, aby żyć”

 

Polecamy też:

Groza przedświątecznych zakupów

Co jest najbardziej kaloryczne?

Chcecie, by dzieci jadły marchewkę? Nie mówcie im, że jest zdrowa

 

Polska wigilia jedną z najzdrowszych w Europie
4.9 (98.18%) 11 głosów

Nie ma więcej wpisów