captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Psy umieją robić coś, czego nie potrafią nawet szympansy – naturalnie komunikują się za pomocą abstrakcyjnych znaków z przedstawicielami zupełnie innego gatunku.

Miłośnicy psów „od zawsze” zdają sobie sprawę z tego, że zwierzęta te posiadają niezwykłe zdolności komunikowania się ze swoimi właścicielami, odczytywania ich intencji i nastrojów. Ale nauka analizuje ten temat dopiero od kilku dekad. Kolejne badania dostarczają coraz bardziej niesamowitych wniosków. Okazuje się,  że psy potrafią znacznie więcej, niż się tego wcześniej spodziewaliśmy i pod kilkoma względami przewyższają mistrzów komunikacji, takich jak naczelne.

Czy tylko ludzie rozumieją znaki?

Przez długi czas grubą kreską oddzielano nasz, ludzki język od komunikacji praktykowanej przez zwierzęta. Pierwsza duża tama runęła dopiero około roku 2006 kiedy to opublikowano analizy dotyczące komunikowania się za pomocą znaków-gestów u szympansów [1]. Znak jest jednym z trzech najważniejszych elementów języka (obok nadawcy oraz odbiorcy) [2] i jeszcze do niedawna niechętnie przyznawano, że zwierzęta również mogą posługiwać się intencjonalnymi znakami. Znak wydawał się być bardzo ludzki, abstrakcyjny. Na przykład: graficzny znak „stop” oznacza, że przed skrzyżowaniem należy się zatrzymać, znak wyrażony za pomocą położenia palca wskazującego na usta oznacza „proszę o ciszę”, i tak dalej. Czy to możliwe, że zwierzęta również miałyby się posługiwać tak abstrakcyjnymi formami?

Pokaż mi, czego chcesz, a powiem ci, kim jesteś

Badania prowadzone w latach 2006-2012 potwierdzały, że gesty wykonywane przez szympansy mają jak najbardziej charakter symboliczny i są znakami w pełnym tego słowa znaczeniu [2, 3]. No tak, ale przecież szympansy należą do jednych z najinteligentniejszych zwierząt i w dodatku są blisko spokrewnione z człowiekiem [2]. U ludzi intencjonalne gesty zaczynają się rozwijać w wieku około 9-12 miesięcy. To właśnie wtedy małe dziecko zaczyna na tyle rozszerzać swoją percepcję i rozumienie innych użytkowników języka, że jest w stanie zakomunikować na przykład poprzez gest wskazywania, że czegoś chce [2].

Przewaga psów nad szympansami

A zatem owszem, jeśli szympans Szymon nawiąże kontakt wzrokowy z szympansem Kamilem i jednocześnie wykona gest wskazywania (na przykład, na swoje plecy), ten drugi zrozumie, że kolega chce być tam podrapany i przy odrobinie dobrej woli mu pomoże. Wszystko jasne, ale kiedy wreszcie zacznie się mowa o psach, a nie o szympansach? No właśnie teraz. Otóż, badania z roku 2012 ujawniły, że psy potrafią coś, z czym spokrewnione z nami naczelne sobie nie radzą. Szympansy są dość biegłe w odczytywaniu gestów innych przedstawicieli swojego gatunku, ale bardzo kiepsko wychodzi im rozumienie gestów człowieka. W tym bardzo prostego gestu wskazywania, którym przecież same się posługują [4].

Spójrz tam, gdzie ja patrzę

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Szympans Szymon ma ochotę na przekąskę, ale nie wie, pod którym odwróconym do góry dnem kubkiem ją ukryto. Wtedy naprzeciwko niego siada pani Krystyna (człowiek), która doskonale zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jest łakoć, ponieważ sama go ukryła. Żeby ułatwić kompanowi zadanie będzie wskazywała palcem oraz wpatrywała się intensywnie we właściwy kubek. Czy Szymon zrozumie jej intencje? Co zaskakujące – okazuje się, że w większości przypadków – nie [4]. I tutaj wkraczają psy. W takiej samej sytuacji stawiamy psa Wojtusia. Czy Wojtuś zrozumie gest Krystyny i domyśli się, gdzie jest smakołyk? Tak, Wojtuś się domyśli i to nie tylko wtedy, gdy pani Krystyna będzie wyraźnie wskazywała kubek palcem, ale również wtedy, gdy będzie intensywnie patrzyła na właściwy kubek. Co oznacza, że Wojtuś zrozumie nie tylko jej gest, ale nawet intencję jej spojrzenia [4].

Komunikują się nie tylko ludzie

Chociaż powyższa sytuacja może się wydawać bardzo błaha, tak naprawdę dostarcza nam niesamowicie cennych informacji. Świadczy bowiem o tym, że psy nie tylko potrafią rozumieć znak, ale też czynią to na osi międzygatunkowej. To ważny dowód, zwłaszcza, że jeszcze do niedawna część językoznawców podawała, iż zdolność do komunikowania się wyróżnia ludzi od innych żywych istot [5]. Myślę, że psy zbyłyby takie stwierdzenie pogardliwym szczeknięciem, bo przecież ich zdolność rozumienia ludzi znacznie wykracza poza przypadki opisane powyżej, a kolejne przeprowadzone badania dowiodły istnienia jeszcze bardziej zaawansowanych umiejętności komunikowania się psów z przedstawicielami gatunku Homo sapiens.

Pies rozumie pełną gębą, a nawet półgębkiem

Komunikacja to nie tylko wyrażanie prośby czy życzenia, ale też rozumienie intencji, emocji, nastroju. Czy to stanowi dla psów jakiś problem? Bynajmniej. W 2015 roku dowiedziono, że psy nie tylko rozumieją nastrój człowieka gdy słyszą jego ton głosu, ale również wtedy, gdy pokazuje się im wyłącznie zdjęcia ludzkich twarzy [6]. A nawet – gdy pokazuje się zdjęcia nie całej twarzy, lecz zaledwie… jej połowy. Psy były w stanie zorientować się, czy człowiek na zdjęciu jest zadowolony, czy zły tylko na podstawie samej dolnej, samej górnej lub samej lewej połowy ludzkiego oblicza [7]. Ale odczytywanie emocji to nadal nic. Psy poszły znacznie dalej.

Psie gesty

Ledwie kilka dni temu opublikowano wyniki najnowszego badania, które potwierdziło, iż psom nie wystarcza rola odbiorców komunikatu. Wykształciły one również wyjątkowy system gestów nadawczych – przeznaczonych nie dla przedstawicieli własnego gatunku, lecz specjalnie dla człowieka. W najnowszym numerze Animal Cognition opublikowano 19 takich gestów, którymi posługują się psy na przykład aby zakomunikować chęć wyjścia na spacer, zachętę do pieszczot, czy prośbę o nakarmienie. Wśród skatalogowanych psich gestów znalazł się między innymi gest wepchnięcia nosa w ciało (nogę) człowieka (oznaczający „podrap mnie” lub „chcę jeść” – w zależności od kontekstu) albo gest podniesionej łapy, który w większości zaobserwowanych przypadków nakłaniał właściciela do otworzenia drzwi [8].

Badacze byli pod wrażeniem wyników tych prostych – zdawałoby się – badań, ponieważ po raz pierwszy udowodnili na podstawie ponad tysiąca niezależnych obserwacji, że psy posługują się prawdziwymi gestami-znakami, które spełniają poniższe kryteria [8].

  1. Są celowo skierowane w stronę odbiorcy komunikatu lub obiektu, którego komunikat dotyczy. (Pies wchodzi albo w interakcję z właścicielem, albo na przykład wskazuje na smycz, by zachęcić do spaceru.)
  2. Są kierowane tylko do sensownego odbiorcy. (Pies nie będzie zachęcał kota by ten wyprowadził go na spacer i nie wykona gestu nakłaniającego do nakarmienia jeśli w pobliżu nikogo nie ma.)
  3. Są nastawione na uzyskanie dobrowolnego odzewu. (Gest nie jest w stanie zmusić odbiorcy do określonego zachowania, a jedynie go do niego nakłania.)
  4. Są nieefektywne mechanicznie. (Same w sobie nie prowadzą do osiągnięcia pożądanych rezultatów – pies nie nałoży sobie jedzenia do miski poprzez wciskanie nosa w udo właściciela.)
  5. Są intencjonalne. (Pies wykonuje je celowo, chce osiągnąć określony efekt) [8].

To nic takiego?

Po przeczytaniu tego artykułu nie piszcie, proszę: „co w tym nowego, mój jamnik Kubuś nie takie rzeczy potrafi robić”. Opisane przeze mnie badania mają, wbrew pozorom, wielką wartość. Po pierwsze, przekładają język miłośników psów na język nauki, a zatem stanowią nie tylko wesołą opowiastkę o mądrym psie Kubusiu, lecz są naukowym dowodem. Po drugie, spełniają wszelkie kryteria naukowych badań, a zatem nie przedstawiają dowodów anegdotycznych, jednostkowych zaobserwowanych sytuacji, lecz opisują profesjonalne rezultaty uzyskane dzięki metodzie naukowej. Powinniśmy docenić takie publikacje choćby z tego powodu, że są one świetnym orężem w dyskusji. Kiedy następnym razem usłyszycie, jak ktoś mówi, że „pies to tylko pies”, nie oburzajcie się, tylko wyciągnijcie z rękawa argumenty. Badania jasno dowodzą, że zwierzęta te wykształciły wyjątkowy język gestów, którego używają tylko w odniesieniu do człowieka. Są to gesty intencjonalne, wynikające z rozumienia percepcji człowieka. Gesty te podkreślają niezwykłą więź, jaka od dawien dawna łączy ludzi i psy, a także dowodzą naszej zupełnie wyjątkowej relacji. Stanowią też pierwszy opis komunikacji opartej na gestach-znakach zrealizowanej międzygatunkowo i nieinicjowanej przez człowieka.

 

Bibliografia:

  1. Pika, S., & Mitani, J. (2006). Referential gestural communication in wild chimpanzees (Pan troglodytes). Current Biology, 16(6), R191-R192.
  2. Pika, S. (2012). The case of referential gestural signaling: Where next?. Communicative & integrative biology, 5(6), 578-582.
  3. Pika, S., & Mitani, J. C. (2008). Referential gestures in chimpanzees in the wild: precursors to symbolic communication? In the evolution of language (pp. 478-479).
  4. Kirchhofer, K. C., Zimmermann, F., Kaminski, J., & Tomasello, M. (2012). Dogs (Canis familiaris), but not chimpanzees (Pan troglodytes), understand imperative pointing. PloS one, 7(2), e30913.
  5. Dobek-Ostrowska, B. (2011). Komunikowanie polityczne i publiczne: podręcznik akademicki. Wydawnictwo Naukowe PWN: s. 62.
  6. Albuquerque, N., Guo, K., Wilkinson, A., Savalli, C., Otta, E., & Mills, D. (2016). Dogs recognize dog and human emotions. Biology letters, 12(1), 20150883.
  7. Müller, C. A., Schmitt, K., Barber, A. L., & Huber, L. (2015). Dogs can discriminate emotional expressions of human faces. Current Biology, 25(5), 601-605.
  8. Worsley, H. K., & O’Hara, S. J. (2018). Cross-species referential signalling events in domestic dogs (Canis familiaris). Animal cognition, 1-9.

Psy wymyśliły język gestów, by się z nami porozumieć
4.6 (91.7%) 94 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów