captcha image

A password will be e-mailed to you.
świetnie wpływają na mikroflorę bakteryjną w jelitach i mogą poprawiać pewność siebie. Fot. Crazy Nauka

Kiszone ogórki. Fot. Crazy Nauka

To nie żart: jedzenie kiszonych ogórków czy kapusty poprawia pewność siebie. A poza tym kiszonki to istna skarbnica zdrowia!

U nas teraz nieustająco kwaszą się ogórki. Najlepsze są jako małosolne (pycha!) i trzeba przyznać, że rzadko dotrzymują do pełnego ukiszenia. Zajadając się ogórkami, przeczytałam z niemałym zdziwieniem, że spożywanie kiszonych warzyw pozwala ludziom odczuwać mniejszy lęk społeczny. To ten rodzaj lęku, który jest związany z relacjami międzyludzkimi. Brzmi to może abstrakcyjnie, ale wyobraźmy sobie nieszkodliwe, naturalne lekarstwo, które poprawia pewność siebie. „Lęk społeczny” to nie żadna choroba, tylko normalne u wielu osób obawy pojawiające się w sytuacjach, kiedy powinniśmy wywrzeć na kimś dobre wrażenie lub gdy czujemy, że jesteśmy oceniani. Znacie skądś tę tremę? Mi jest ona dobrze znana. A teraz okazuje się, że na takie zachowania mogą mieć wpływ kiszone warzywa!

Kwaszenie to sposób konserwacji jedzenia znany w Polsce od co najmniej XV wieku. Słowo to znaczy to samo co kiszenie, ale tej nazwy zaczęto używać dopiero w XVIII wieku. Ten sposób przetwarzania żywności jest tyleż stary, co niezawodny. Kiszono kapustę, ogórki i buraki (wychodzi z nich świetny barszcz!). Dziś robi się to również z fasolą szparagową, pomidorami, cukinią czy dynią. W Niemczech tradycyjną potrawą jest kapusta kwaszona, sauerkraut, zaś w Korei z kapusty, rzepy bądź ogórków z dodatkiem owoców morza i chili przyrządza się słynne kimchi.

Jeśli kapusta kiszona, to najlepiej ta z beczki - niepasteryzowana, nieprzepakowana w folię. Fot. Wikimedia

Jeśli kapusta kiszona, to najlepiej ta z beczki – niepasteryzowana, nieprzepakowana w folię. Fot. Wikimedia

Po co się kisi potrawy? By przedłużyć ich żywotność, inicjując proces fermentacji mlekowej, zachodzącej pod wpływem bakterii mlekowych, które rozkładają cukry na kwas mlekowy. Dzięki temu hamowany jest proces gnicia: w środowisku zakwaszonym do pH poniżej 5 nie uchowają się nieodporne na to bakterie gnilne. Oprócz kwasu mlekowego podczas kiszenia powstaje niewielka ilość alkoholu i kwasu octowego, co wpływa na poprawienie smaku i zapachu kiszonek.

Bakterie mlekowe to naturalny probiotyk, obecny też m.in. w jogurtach czy dojrzewających serach. Psycholodzy z University of Maryland poszukiwali wpływu probiotyków obecnych w sfermentowanym jedzeniu na ludzkie zachowania. Od 700 studentów badacze zebrali ankiety, w których szczegółowo pytali m.in. o typy pokarmów spożywanych w ciągu ostatnich 30 dni: kiszonki, świeże owoce i warzywa. Okazało się, że ci, którzy jedli zdecydowanie więcej kwaszonego jedzenia, odczuwali mniejszy lęk związany z relacjami międzyludzkimi w porównaniu z osobami stroniącymi od tego typu potraw. Pozytywny wpływ kiszonek był najbardziej widoczny u osób neurotycznych, a więc niezrównoważonych emocjonalnie, mających niską odporność na stres i skłonność do popadania w stany lękowe.

– Probiotyki ze sfermentowanej żywności pozytywnie zmieniają mikroflorę jelitową, co prawdopodobnie przekłada się na mniejsze odczuwanie lęku społecznego. Uważam, że to absolutnie fascynujące, iż mikroorganizmy w naszych jelitach mogą mieć taki wpływ na nasze umysły – stwierdził biorący udział w badaniach prof. Matthew Hilimire z University of Maryland.

Naukowiec dodaje, że związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy składem flory jelitowej a ludzkim zachowaniem (lękiem czy depresją) wykazało wiele wcześniejszych badań prowadzonych z udziałem ludzi i zwierząt. Badacze nie podają przyczyn tego zjawiska – sami jesteśmy ciekawi wyjaśnienia. Kiedy tylko się pojawi, szybko o nim napiszemy.

W ankietach padły też pytania o aktywność fizyczną. Okazało się, że im kto aktywniejszy, tym mniejszy odczuwa lęk społeczny.

Do dziś najlepiej przebadano kapustę kiszoną i wiadomo, że jest ona istną krynicą zdrowia: zawiera bogactwo witaminy C, witamin z grupy B, witaminy K, A i E, a oprócz tego sporo w niej związków manganu, cynku, wapnia, potasu, żelaza i siarki, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wytworzony w trakcie fermentacji kwas mlekowy ma dobroczynny wpływ na przewód pokarmowy: wzmaga perystaltykę jelit i przywraca prawidłową mikroflorę jelitową po antybiotykoterapii.

O zaletach kapusty kiszonej pojawiły się wzmianki już w pismach Hipokratesa z IV wieku. Dzięki niej marynarze kapitana Jamesa Cooka nie chorowali na szkorbut podczas długich wypraw morskich. Za odkrycie tych właściwości kapusty Cook został nawet odznaczony medalem Copleya przyznawanym przez Towarzystwo Królewskie w Londynie za wybitne osiągnięcia w dziedzinie badań naukowych.

Źródło

Przepis na ogórki małosolne/kiszone

 

Polecamy też na naszym blogu:

Jak uniknąć kaca?

25 obrazków, które zmienią twoje spojrzenie na świat

 

Czego u nas szukaliście?

3
Dodaj komentarz

avatar
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
technolog żywnościDanuta BroMrHybryda Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MrHybryda
Gość
MrHybryda

A ja myślę, że to doszukiwanie się korelacji na siłę. Jestem pewny, że znalazłaby się grupa innych produktów, które mogłyby wskazywać na ich zbawienny wpływ na nasze zdrowie psychiczne, to kwestia odpowiedniej budowy ankiety.
Polecam rowerozofię Haralda Lescha https://youtu.be/2BqS_8_q7Eg?list=PL1zSOj4n8SSquGmwu4Ww56cZ5WSceqpKo

Danuta Bro
Gość
Danuta Bro

“Kwaszenie to sposób konserwacji jedzenia znany w Polsce od co najmniej XV wieku. Słowo to znaczy to samo co kiszenie, ale tej nazwy zaczęto używać dopiero w XVIII wieku.” – to chyba jednak nie jest to samo, kiszenie jest naturalnym procesem, a kwaszenie, to zalewanie produktu kwasem, by przyspieszyć proces. Pełno jest teraz na rynku produktów kwaszonych (nie smakują tak dobrze, po prostu czuć jeden kwach) kiszone produkty można znaleźć tylko w dobrych sklepach.

technolog żywności
Gość
technolog żywności

Danuto Bro – niestety nieprawda. “Kiszony” jest wypierane celowo i świadomie, przez “polonistów/naukę” (w cudzysłowie właściwe dla elyt…) oraz “byznes”. Jest to archaiczny GERMANIZM (a nie współczesny “niemczyzm”) z języków saskich/dolno germańskich/niderlandzkich, od KIES, KIESEN, pol. KISTA, KIŚNIA, CIŚ, CISNĄĆ, KISIĆ, SKISŁE, KISNĄCE (patrz VIKI a WICI itp.) Jest tak stare i archaiczne w języku polskim, jak cała germańska toponomastyka i 70% polskich słów, od Beskidów, po Wissel, vies, Lächland (dawne Niderlandy!), schralen i verwalen… i jak samo KISZENIE! To wypieranie to jeden z przykładów zalewu pseudo-nauki i głupoty płynącej z samej góry uniwersytetów i “instytucji”. KWASZENIE/KWASZONE to rusycyzm i… Czytaj więcej »

Nie ma więcej wpisów