captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Venus, kot chimera. Fot. fb.com/VenusTheAmazingChimeraCat

Venus, kot chimera. Fot. fb.com/VenusTheAmazingChimeraCat

Poznajcie Venus, najsłynniejszą kotkę na świecie. Ta celebrytka „dorobiła się” nawet własnej pluszowej podobizny.

Czemu Venus zawdzięcza swoją sławę? Ten kot to chimera – w jego ciele znajdują się dwa rodzaje komórek zawierające DNA dwóch różnych osobników. Takie organizmy powstają w wyniku błędu: czasem może być to podwójnie zapłodniona komórka jajowa, często to efekt wchłonięcia w życiu płodowym jednego bliźniaka przez drugiego. Chimeryzm może być trudny do wykrycia lub, jak u Venus, widoczny od razu.

Odmienność bezdomnej kotki „o dwóch twarzach”, która przybłąkała się do mleczarni w Północnej Karolinie, została szybko dostrzeżona przez pracujących tam ludzi. Kotkę przygarnęła zaprzyjaźniona z nimi Christina z Florydy, właścicielka kilku czworonogów. I tak Venus znalazła dom. Ma nawet swój własny fanpage na Facebooku, który liczy obecnie ponad 200 tys. fanów.

Venus, kota chimera "o dwóch twarzach". Fot. fb.com/VenusTheAmazingChimeraCat

Venus, kota chimera “o dwóch twarzach”. Fot. fb.com/VenusTheAmazingChimeraCat

Chimery zdarzają się też wśród ludzi. W 2002 roku Lydia Fairchild musiała poddać dwoje swoich dzieci badaniu ojcostwa. Okazało się, że jej mąż jest ojcem dzieci, ale ona nie jest ich matką. Wkrótce urodziła trzecie dziecko, które zbadano natychmiast po porodzie. Lydia nie była, genetycznie rzecz biorąc, również i jego mamą!

Okazało się, że jej układ rozrodczy ma inne DNA niż reszta ciała. Prawdopodobnie w łonie matki połączyła się ze swoją siostrą w jeden organizm.

Zewnętrznym objawem chimeryzmu mogą być oczy o różnych kolorach – zarówno u kotów, jak i u ludzi. Chimerami stają się też osoby po przeszczepach.

 

Polecamy też:

Frank i Louie – janusowy kot o dwóch twarzach

Tak koty widzą świat – niesamowite wizualizacje

 

 

Venus – kot chimera o dwóch twarzach
3.1 (61.9%) 84 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Zaniepokojona

    przy porodzie mojej córki okazało się że była “podłączona” pod 2 łożyska… po tym artykule zaczęłam się niepokoić.

Nie ma więcej wpisów