captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Albert Einstein jest postacią tak wyeksploatowaną w kulturze, że trudno uwierzyć, by można było o nim świeżo opowiedzieć. Właśnie dlatego “Geniusz” tak nas zaskoczył.

Już samo zerknięcie na „listę płac” w serialu „Geniusz” wystarczyło, żebym nabrała chęci na obejrzenie jego pokazu przedpremierowego. W roli dojrzałego Alberta Einsteina obsadzono świetnego Geoffreya Rusha, znanego m.in. z roli nauczyciela w „Jak zostać królem” czy kapitana Barbossy w „Piratach z Karaibów”. Jego drugą żonę, Elsę, gra Emily Watson, która wbiła mi się w pamięć wybitną rolą w „Przełamując fale” Larsa von Triera. Pierwszą część serii wyreżyserował Ron Howard, moim zdaniem jeden z najsprawniejszych współczesnych reżyserów („m.in. „Piękny umysł”, „Wyścig” i „Apollo 13”), który zresztą znalazł się też w gronie producentów serialu. Podstawą scenariusza stała się biografia Einsteina pióra Waltera Isaacsona, pewnie lepiej znanego jako autor biografii innego sławnego człowieka – Steve’a Jobsa.

Dwóch filmowych Einsteinów - Geoffrey Rush oraz Johnny Flynn Fot. National Geographic

Dwóch filmowych Einsteinów – Geoffrey Rush oraz Johnny Flynn Fot. National Geographic

Twórcy serialu nie zawiedli – tyle mogę powiedzieć po obejrzeniu pierwszego odcinka. Akcja nie jest ułożona liniowo, retrospekcje przeplatają się w niej z czasem teraźniejszym, jakim jest okres dochodzenia Hitlera do władzy w Niemczech. Sceny ukazujące Berlin w tamtych czasach są szczególnie mocne, a przy tym boleśnie aktualne.

Sam Einstein to postać z krwi i kości, ukazana bez zadęcia i posągowości: ma problemy małżeńskie (powiedzmy, że nie grzeszy wiernością), boryka się z pokłosiem swojego trudnego charakteru, a potem również z rozkwitającym w Niemczech antysemityzmem. Wart uwagi jest też odtwórca roli młodego Einsteina, Johnny Flynn, który jest fizycznie bardzo podobny i do samego naukowca, i do grającego go Geoffreya Rusha. Obaj zresztą grają świetnie.

W filmie jest sporo wątków naukowych, wśród których na pierwszy plan wysuwa się na razie szczególna teoria względności, pierwsze wielkie odkrycie Einsteina, opublikowane w 1905 roku. Nie zabrakło też spektakularnych naukowych animacji, będących specjalnością kanału National Geographic.

Czy żona Einsteina jest współautorką teorii względności?

Kontrowersyjna książka

Teraz z niecierpliwością czekam na całą serię, którą National Geographic zacznie emitować w niedzielę 23 kwietnia o 21.30. Jedyna obawa, jaką mam w związku z serialem, dotyczy tego, czy wystarczy mu treści na wszystkie 10 odcinków, bo już w tym pierwszym została opowiedziana znaczna część historii Einsteina. Przekonamy się o tym w najbliższych tygodniach.

 

Serial „Geniusz”, czyli genialna biografia Einsteina
4.85 (97.08%) 48 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Jak ktoś nie ma telewizji kto, gdzie może obejrzeć serial?

    • Marek

      U sasiada

  • Bartek Bartek

    Ciekawe skąd autor biografii zna tak dokładnie fakty z życia. Obawiam się, że są one mocno podkoloryzowane. Np nazista plujący w twarz einstaina, czy dziecko proszące o autograf na swastydze. Ciężko mi uwierzyć w te zdarzenia, jeśli są prawdą to wrażenie mocne to robi

Nie ma więcej wpisów