captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
unhappy-389944_960_720

Inteligentni martwią się bardziej? (fot. Pixabay)

Jeżeli ciągle i o wszystko się martwisz, niepokoi cię, co przyniesie przyszłość i nieustannie wspominasz swoje porażki, być może jesteś po prostu bardzo inteligentny. Naukowcy z Kanady postanowili sprawdzić zależność między wysokim IQ i tendencją do ciągłego martwienia się.

Badanie przeprowadzono w 2014 roku na grupie 125 studentów. Przetestowano ich wiedzę i inteligencję, a następnie zbadano poziom ich niepokoju. Okazało się, że studenci wyróżniający się wysokim poziomem inteligencji, byli także w grupie borykających się z silnym stresem, wynikającym właśnie z nieustannego martwienia się o wszystko.

Wyniki są z pewnością intrygujące, ale warto pamiętać, że testowana grupa była stosunkowo niewielka. Co więcej, naukowcy wybierając tylko studentów – czyli osoby z pewnym z założenia wysokim poziomem inteligencji – mogli wpłynąć nieco na wynik badania. Ponieważ wysnuto ciekawe wnioski, kanadyjscy naukowcy będą przeprowadzali testy także na innych grupach.

Dlaczego inteligentni się martwią?

Jakie jest wytłumaczenie naukowe takich powiązań między niepokojem a inteligencją? Naukowcy skłaniają się ku trzem teoriom. Po pierwsze, ludzie obdarzeni wysoka inteligencją mają także bardzo bujną wyobraźnię. Szybko i sprawnie łączą fakty, pamiętają wiele zdarzeń i potrafią przeanalizować ich genezę, pamiętają również o skutkach. A intensywne myślenie oznacza przecież bardzo aktywny mózg. A wiadomo, że nieustanny trening prowadzi do mistrzowskich wyników…

substancja biała

Istota biała widoczna podczas badania rezonansem magnetycznym (fot. Kubicki M., McCarley R.W., Westin C-F., Park H-J., Maier S.E., Kikinis R., Jolesz F.A., Shenton M.E.), CC BY-SA 3.0)

Druga teoria opiera się na neurologii, dokładniej na działaniu substancji białej (czy tez istoty białej) – jednego z podstawowych składników ośrodkowego układu nerwowego. Substancja biała odpowiada między innymi za uczenie się oraz za kształtowanie się inteligencji u dzieci i młodzieży. Naukowcy zauważyli, że osoby ze skłonnością do ciągłego niepokoju mają tej substancji więcej niż ludzie, którym to uczucie jest obce. Większa ilość istoty białej ma przyspieszać procesy umysłowe, co oczywiście prowadzi do wyżej wspomnianej nadaktywności mózgu.

Ostatnia teoria opiera się na ewolucji – umiejętność łączenia faktów i oceniania zagrożenia połączona ze stała czujnością, pozwalała przetrwać inteligentniejszym osobnikom i ochronić potomstwo. Nie tłumaczy ona jednak do końca genezy zjawiska, a naukowcy nie traktują jej jako sensownego przedmiotu dalszych badań, skupiając się jednak na przyczynach neurologicznych.

Ciągle się martwisz? Może to efekt wyjątkowej inteligencji!
5 (100%) 7 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Miro Slavin Szwajcarzewski

    Nie wyciągałbym pochopnych wniosków. Faktycznie mam szalenie inteligentnych znajomych którzy wciąż się martwią ale uwagę na inną cechę. Mianowicie kiedy ich inteligencja jest wysoka i wyobraźnia bujną to jednak ich inteligencja emocjonalna jest niemalże nieistniejące. Nie tyle że widzą problemy co sami je niejednokrotnie tworzą. Sam byłem bardzo wysoko oceniony w standardowym teście ale trzeba pamiętać że typów inteligencji jest kilka i nie we wszystkich testach wyszedł tek wysoko.
    Inteligencja emocjonalna jeśli jest rozwinięta może nam nasunąć właściwe podejście do sprawy, taką filozofię życia, która oddała zbędne i urojone zmartwienia.
    Najczęściej przecież martwimy się o żeczy na które nie mamy wpływu. Ekonomia, polityce, emigranci itp. Mądry człowiek musi dojść do wniosku że nic z tym nie zrobi więc po co się zamartwiać.
    Inteligencja nie zawsze łączy się z mądrością. Mówi nam tylko o mocy obliczeniowej naszego mózgu ale nie o jego oprogramowaniu. Enter

  • Moje IQ jest w okolicach 150, ale jakoś niczym się nie martwię. Gorzej – to osoby o niskiej samoocenie, niepewne siebie, własnych możliwości, bojące się odrzucenia martwią się na potęgę. Prawda, są wśród nich inteligentne jednostki, ale one nie wykorzystują swoich możliwości w życiu z powodu towarzyszącego im lęku o wszystko. To jest cholerne utrudnienie dla nich.

  • matheo

    Nie, po prostu jeszcze mieszkam w tym pierdzielniku polskim bez perspektyw i stabilizacji a o emeryturze lepiej nie myśleć. Kończę studia nie wiem po co jak pierwsza najlepsza polska uczelnia jest dopiero gdzieś po 500 numerze w rankingach najlepszych uczelni na świecie. Zresztą chcę prowadzić własną działalność i coś więcej z tego mieć niż tylko satysfakcję i obnoszenie się ze świstkami po urzędach. Jestem zwykłym przeciętnym kolesiem który widzi że praca za 450-500 euro miesięcznie bez żadnych świadczeń w kraju pełnym głupoty i pijaństwa nie prowadzi do niczego dobrego, a infantylne “jakoś to będzie” wymawiane z głupawym uśmieszkiem nie przemawia do mnie. I nie piję alkoholu z własnej woli co już czyni ze mnie wroga w społeczeństwie. Niby biuro a buractwo jak na budowie tylko gajerki założyli. Świętym być nie zamierzam i nie będę z mozołem kruszył postkomuszego betonu w imię wyższych idei czy innych frazesów, nie… szkoda życia na to.

Nie ma więcej wpisów