captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Fot. Ben_Kerckx/Pixabay

Fot. Ben_Kerckx/Pixabay

Lewoskrętna witamina C, pestki moreli i sok z noni – obalamy mity o produktach rzekomo skutecznych w zwalczaniu raka. Nie dość, że nie zwalczają raka, nie dość że mogą nam zaszkodzić, to jeszcze służą nabijaniu kieszeni ludziom, którzy świadomie kłamią o ich właściwościach.

Na łamach Crazy Nauki gościmy biologa Łukasza Sakowskiego, autora bloga To tylko teoria, do którego odwiedzenia gorąco Was zachęcamy (oczywiście po lekturze tego fascynującego tekstu). Łukasz obala u nas mity na temat rzekomych leczniczych właściwości suplementów diety, które zdobywają coraz większą popularność, niestety również wśród śmiertelnie chorych ludzi. Przeczytajcie, by mieć świadomość, co warte są: lewoskrętna witamina C, pestki moreli i sok z noni. Pod tekstem znajdziecie bogatą bibliografię, do której można sięgnąć, by przeczytać o badaniach nad tymi substancjami.

Hity przychodni onkologicznych

Będąc niedawno w Wielkopolskim Centrum Onkologii i czekając dwie godziny na lekarza (który o mnie zapomniał i nie przyszedł), miałem czas by przyjrzeć się rozwieszonym po korytarzach plakatom czy sprzedawanym w kiosku produktom. Wiadomo, że tego typu szpitale są dobrym miejscem na reklamę dla próbujących swych sił na nieetycznym rynku szarlatanów. Gdy kilka miesięcy temu miałem styczność z pacjentami onkologicznymi, tematem numer jeden była lewoskrętna witamina C, pestki moreli i sok z noni. Jedni się złoszczą, a innym jest żal, gdy widzą poważnie schorowanych ludzi, którzy ostatnie pieniądze i nadzieje pokładają w oszustach, których udział na rynku wydaje się rosnąć.

Choć problem ten nadal nie jest w Polsce duży, a złośliwi powiedzą, że może nawet odciąża trochę NFZ (ja bym się z tym nie zgodził), to wyobraźcie sobie sytuację, w której to ktoś Wam bliski ulega namowom szarlatana i rezygnuje z właściwego leczenia na rzecz dziwnych, bardzo drogich mikstur, które tamten sprzedaje. Dodatkowo wspomaganych koniecznie naturalnymi źródłami witamin i minerałów, soczkami, nasionami i innymi. Może będzie miał szczęście i organizm tej osoby sam zwalczy chorobę, ale jest też bardzo duża szansa na to, że bez odpowiedniej pomocy pogorszy mu się, aż w końcu w końcowej fazie choroby zgłosi się znów do lekarza, od którego nie otrzyma już pomocy – będzie za późno. Rodzina stwierdzi, że było dobrze, dopóki nie wkroczyli lekarze, więc to przez nich umarł. Po tej krótkiej sekwencji zdarzeń widać, jak bardzo fałszywa jest to opinia, choć niestety coraz bardziej powszechna.

Źródło grafiki: FDA, Michael J. Ermarth

Źródło grafiki: FDA, Michael J. Ermarth

100 zł za kurację witaminą C

„A bierzecie witaminę C?”, „Tak, ale oczywiście lewoskrętną”, „No właśnie, ta zwykła to oszustwo!”, „Ja kupuję lewoskrętną na kilogramy i łykam łyżeczkami każdego dnia”, „A ja mam takiej specjalnej firmy, naturalna i jest najlepsza”, „Po ile ją pan kupuje?”, „Niecałe 100 złotych z dosyłką starcza na dwa tygodnie, ale jest naprawdę niezła, aż mnie brzuch po niej boli, więc widać, że działa”. Takie rozmowy można usłyszeć na oddziałach onkologicznych szpitalach w Polsce.

O co chodzi z lewoskrętną witaminą C? W polskim Internecie (i nie tylko tutaj) udało się przeprowadzić u podstaw propagandę, według której jedynie naturalna, lewoskrętna witamina C może działać na organizm człowieka. Ile jest w tym prawdy?

Witamina C, czyli kwas askorbinowy, działa jako dodatek do enzymów, a dokładnie jako kofaktor, pozwalający na prawidłowe katalizowanie przez enzym reakcji biochemicznej. Poza tym ma charakter przeciwutleniający. O ile to drugie jest przymiotem kwasu askorbinowego niezależnie od tego, czy ma konfigurację L (prawoskrętna – skręca światło spolaryzowane w prawo), czy D (lewoskrętna – skręca światło spolaryzowane w lewo), to tylko izomer L, czyli kwas askorbinowy prawoskrętny, pasuje geometrycznie do enzymów organizmów żywych i działa jako kofaktor. Nieprawdą jest zatem to, że lewoskrętna witamina C działa, a prawoskrętna nie, bo jest na odwrót.

Chociaż błąd ten, ciągle powielany, jest efektem nieświadomości wśród konsumentów, to firmy sprzedające tego typu produkty celowo oszukują ludzi. To, co sprzedają, jest faktyczną witaminą C, czyli kwasem askorbinowym prawoskrętnym, ale że zapanowała moda na lewoskrętny, to tak się go reklamuje.

Czy witamina C zwalcza raka?

Jest to chwyt marketingowy, pozwalający na zdeklasowanie leków z witaminą C, takich jak Cerutin czy Rutinoscorbin, na rzecz nieprzebadanych suplementów. Gdyby jednak wziąć już pod uwagę prawdziwą witaminę C, czy jest szansa, że wspomoże ona leczenie nowotworów, a nawet z nich wyleczy?

Ponieważ witamina C umożliwia powstawanie kolagenu, wiąże się jej działanie z efektem przeciwnowotworowym. Im bardziej uszczelnione kolagenem naczynia krwionośne, tym trudniej komórkom nowotworowym się przez nie przedostać i dać przerzuty. To tylko niepełna teoria, w praktyce nie wiemy, czy nie ma czynników in vivo zaburzających ten mechanizm lub czyniących go bezużytecznym, a metaanalizy niestety nie pokazują takiej zależności.

Większą nadzieję dają wlewy z witaminą C. Niektóre guzy gromadzą żelazo, a witamina C powoduje utlenienie tego pierwiastka do Fe2+. Jest to z jednej strony pożądane, bo poprawia jego wchłanianie, ale daje też potencjał do zajścia reakcji Fentona, w wyniku której powstają silnie toksyczne wolne rodniki hydroksylowe. Zgromadzone w guzie żelazo w kontakcie z dożylnie podaną witaminą C może potencjalnie pomóc w zniszczeniu tkanki nowotworowej za pomocą wolnych rodników. Terapia ta jest jednak obecnie w trakcie badań i nie potwierdzono jeszcze jej skuteczności.

Trujące pestki moreli

Pisałem o produktach sprzedawanych w kiosku przy rejestracji do onkologicznego szpitala. Poza książeczkami ze „zdrowymi” przepisami ziołowymi, znalazłem z przodu pestki moreli. Nie mogło tego zabraknąć – jest to kolejny hit szarlatanów. Pestki te zawierają charakterystyczny związek – amigdalinę, nazywaną też witaminą B17 (choć niesłusznie, nie jest ona niezbędna organizmowi do prawidłowego funkcjonowania). Gdy zostanie zjedzona, jest przekształcana m.in. do silnie toksycznego cyjanowodoru. Trudno o przeprowadzanie badań z użyciem takiego związku w dużych dawkach, ale coś udało się wykonać i nie można na podstawie tego mówić o skuteczności amigdaliny. Wprawdzie istnieją pojedyncze badania in vitro dowodzące jej działaniu, to są one jedynie w szkle, nie wiadomo czy sprawdziłyby się w żywym organizmie. Można się za to zatruć, więc zdecydowanie lepiej sobie darować, zwłaszcza że wątroba pacjenta onkologicznego i tak musi znosić chemioterapię i różne leki przeciwbólowe, przeciwwymiotne i inne.

Fot. Mattes/Wikimedia

Fot. Mattes/Wikimedia

Niezbadany sok z noni

Do zbadania tematu soku z noni zmotywowała mnie dyskusja na oddziale onkologicznym, kilka miesięcy temu, podczas której mocno schorowany, starszy pan zachwalał ten produkt. Witaminę C „lewoskrętną” i amigdalinę mogłem z czystym sumieniem odradzić, ale nie sok z noni, skoro niewiele o nim wiedziałem. Niestety, okazał się kolejnym marketingowym chwytem, bez dowodów naukowych na to, że pomaga w leczeniu nowotworów, za to z raportami na koncie, dowodzącymi jego toksyczności. Pomimo ustalonej bezpiecznej dawki 750 ml soku na dobę, zdarzały się zatrucia przy mniejszych objętościach. Jeśli zaś mówić o skuteczności, to tej po prostu nie zbadano. Nie ma więc dowodów na to, by sok z noni działał. Jednocześnie nie można z pewnością stwierdzić, że nie działa w obliczu tego faktu. Ale podawanie na etykietach, że działa, jest oszustwem.

Tak jak z amigdaliną czy sokiem z noni jest zapewne z wieloma innymi produktami, które według producentów mają być skuteczne w leczeniu nowotworów, a w rzeczywistości nie ma podstaw, by tak twierdzić. Niektóre szarlatańskie metody opierają się jedynie o dodatkowe spożywanie jakichś neutralnych produktów. Inne, te niebezpieczne, mogą być szkodliwe dla zdrowia, a towarzyszy im wydźwięk taki, by nakłonić chorego do rezygnacji z chemioterapii czy radioterapii. Temu w szczególności trzeba się sprzeciwiać.

Ciekawe? Zajrzyj więc na bloga To tylko teoria prowadzonego przez autora tekstu, Łukasza Sakowskiego.

Źródła:

Aboul-Enein, H. Y., et al. “Analysis of L-and D-ascorbic acid in fruits and fruit drinks by HPLC.” Seminars in food analysis. Aspen Publishers, 1999.

Bromley, Jonathan, et al. “Life-threatening interaction between complementary medicines: cyanide toxicity following ingestion of amygdalin and vitamin C.” Annals of pharmacotherapy (2005): 1566-1569.

Brown, Amy C. “Anticancer activity of Morinda citrifolia (Noni) fruit: a review.”Phytotherapy Research (2012): 1427-1440.

Caraballoso, Magali, et al. “Drugs for preventing lung cancer in healthy people.”The Cochrane Library (2003).

Elizabeth, L. Yu, et al. “Acute hepatotoxicity after ingestion of Morinda citrifolia (Noni Berry) juice in a 14-year-old boy.” Journal of pediatric gastroenterology and nutrition (2011): 222-224.

Gupta, Rakesh Kumar, and Neeta Singh. “Morinda citrifolia (Noni) alters oxidative stress marker and antioxidant activity in cervical cancer cell lines.”Asian Pacific Journal of Cancer Prevention (2013): 4603-4606.

Gupta, Rakesh Kumar, Deepti Bajpai, and Neeta Singh. “Influence of Morinda citrifolia (Noni) on Expression of DNA Repair Genes in Cervical Cancer Cells.”Asian Pacific journal of cancer prevention: APJCP (2014): 3457-3461.

Gupta, Rakesh Kumar, et al. “Induction of mitochondrial-mediated apoptosis by Morinda citrifolia (noni) in human cervical cancer cells.” Asian Pacific Journal of Cancer Prevention (2013): 237-242.

Hirazumi, Anne, and Eiichi Furusawa. “An immunomodulatory polysaccharide‐rich substance from the fruit juice of Morinda citrifolia(noni) with antitumour activity.” Phytotherapy Research (1999): 380-387.

Hoffer, L. John, et al. “High-dose intravenous vitamin C combined with cytotoxic chemotherapy in patients with advanced cancer: a phase I-II clinical trial.” PloS one (2015): e0120228.

https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/ascorbic_acid

Issell, Brian F., Adrian Franke, and Robert M. Fielding. “Pharmacokinetic study of noni fruit extract.” Journal of dietary supplements (2008): 373-382.

Jan Gawęcki. Witaminy. Wydawnictwo Akademii Rolniczej im. Augusta Cieszkowskiego [dziś. Uniwersytetu Przyrodniczego] w Poznaniu. Poznań 2002.

KAWADA, Hiroshi, et al. “Phase I Clinical Trial of Intravenous L-ascorbic Acid Following Salvage Chemotherapy for Relapsed B-cell non-Hodgkin’s Lymphoma.” The Tokai journal of experimental and clinical medicine (2014): 111-115.

Luo, Jie, Li Shen, and Di Zheng. “Association between vitamin C intake and lung cancer: a dose-response meta-analysis.” Scientific reports 4 (2014).

Millonig, Gunda, Sylvia Stadlmann, and Wolfgang Vogel. “Herbal hepatotoxicity: acute hepatitis caused by a Noni preparation (Morinda citrifolia).” European journal of gastroenterology & hepatology (2005): 445-447.

Moertel, Charles G., et al. “A clinical trial of amygdalin (Laetrile) in the treatment of human cancer.” New England Journal of Medicine (1982): 201-206.

Moertel, Charles G., et al. “A pharmacologic and toxicological study of amygdalin.” Jama (1981): 591-594.

Newmark, Jonathan, et al. “Amygdalin (Laetrile) and prunasin beta-glucosidases: distribution in germ-free rat and in human tumor tissue.” Proceedings of the National Academy of Sciences (1981): 6513-6516.

Newton, George W., et al. “Amygdalin toxicity studies in rats predict chronic cyanide poisoning in humans.” Western Journal of Medicine (1981): 97.

Nualsanit, Thararat, et al. “Damnacanthal, a noni component, exhibits antitumorigenic activity in human colorectal cancer cells.” The Journal of nutritional biochemistry (2012): 915-923.

Papaioannou, D., et al. “Antioxidants in the chemoprevention of colorectal cancer and colorectal adenomas in the general population: a systematic review and meta‐analysis.” Colorectal Disease 13.10 (2011): 1085-1099.

Park, Hae-Jeong, et al. “Amygdalin inhibits genes related to cell cycle in SNU-C4 human colon cancer cells.” World journal of gastroenterology: WJG (2005): 5156-5161.

Qian, Liyu, et al. “Amygdalin-mediated inhibition of non-small cell lung cancer cell invasion in vitro.” International journal of clinical and experimental pathology (2015): 5363.

  1. Murray, D. Granner, V. Rodwell. Biochemia Harpera ilustrowana. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2008.

Tadeusz Krzymowski. Fizjologia zwierząt. Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne. Warszawa 2005.

West, Brett J., et al. “A double-blind clinical safety study of noni fruit juice.”Pac Health Dialog (2009): 21-32.

Xu, Xiaodong, et al. “Dietary intake of vitamins A, C, and E and the risk of colorectal adenoma: a meta-analysis of observational studies.” European Journal of Cancer Prevention 22.6 (2013): 529-539.

 

Czy lewoskrętna witamina C wyleczy raka, czyli jak szarlatani nabierają ludzi
4.3 (86.25%) 16 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • OliwekPL

    Tekst bardzo mądry i potrzebny.

    I tak zjawią się ludzie mądrzejsi, którzy naprawdę wierzą, że naukowcy porozrzucani na całym świecie, w różnych grupach kulturowych dochodzą do tych samych wyników w toku eksperymentów… bo wszyscy ulegają propagandzie korporacji. A pojedyncze osobniki to oczywiście niezależni i uczciwi badacze. I oczywiście ta mała grupa jest odporna na propagandę.

    Na takich chyba nie ma mocnych, ale warto uświadamiać niezdecydowanych. 😉

  • aszgil

    a lewoskrętność lub prawoskrętność nie jest związana z budową krystaliczną? w sumie pewnie to się łączy ale tak dawno temu miałem tę przedmiot.

    • Są izomery L i D i witamina C jest kwasem L-askorbinowym, ale światło spolaryzowane skręca w prawo, jest prawoskrętna.

    • Skrętność jest związana z budową cząsteczki. W chemii organicznej panuje pewne zamieszanie, bo jest skręcalność optyczna zależna od tego jak substancja lub jej roztwór reaguje ze światłem spolaryzowanym i konfiguracja D i L mówiąca o tym po której stronie cząsteczki pojawia się pierwsza grupa OH gdy odpowiednio ją usytuujemy w przestrzeni i jeszcze “skrętność” czyli rozkład podstawników w przestrzeni, określany literami R i S.
      Wielu osobom te reguły się mylą bo i tu i tu jest mowa o prawości i lewości (substancja optycznie prawoskrętna obraca polaryzację światła w prawo; cukier szeregu D ma pierwszą grupę OH po prawej, aminokwasy białkowe mają podstawniki tak ułożone, że ich masa zwiększa się w lewo wokół centrum asymetrii).

      W przypadku witaminy C znaczenie mają wszystkie te reguły – związek posiada dwa centra asymetryczne, o konfiguracji absolutnej R i S, pierwsza grupa OH jest po lewej stąd kwas L-askorbinowy, ale światło spolaryzowane skręca w prawo czyli jest prawoskrętny.

  • M. Sz.

    Panie Łukaszu, zachęcam dom przeczytania tych dwóch tekstów. Są w tym samym duchu co pana. Jestem trzy lata po zakończeniu leczenia n. złośliwego. To dość dużo, żeby zacząć mówić i pisać o tej chorobie.
    https://turystykaizdrowie.wordpress.com/2016/10/09/zycie-zaczyna-sie-po-chorobie/
    https://turystykaizdrowie.wordpress.com/2016/10/14/mity-o-leczeniu-nowotworow/

    • Już mi to udostępniałeś na moim blogu i na moim fanpage, w jednym miejscu wystarczy. 😉

  • andrzej

    Nie wiem jak witamina C działa na nowotwory ale na przeziębienia, grypę działa “cuda”. Mnie w 24h stawia na nogi, ostatnio nawet anginę wyleczyłem w 2 dni biorąc tylko witaminę C (przyjąłem około 120 gram w 2 dni). Czyli coś jednak w tej witaminie C jest. Nie wiem, może placebo ale na mnie działa. Od 2 lat jak stosuje nie byłem chory dłużej niż 1/2 dni. Dla jasności, nie przyjmuję witaminy codziennie, tylko wtedy gdy czuję że “coś mnie bierze”.

    • a00

      Były przeprowadzane badania, jeśli chodzi o przeziębienia może skrócić czas leczenia o ~20 % dla osób z przeciętną aktywnością fizyczną, do ponoć 50% dla osób baardzo aktywnych. Źródeł szukać u ‘naukowy bełkot’

  • Sławomir Kula

    A nie jest tak, że L- i D- to zapis cząsteczki w projekcji Fishera? To nie mówi nam o skręcaniu płaszczyzny polaryzacji światła, a o położeniu grupy hydroksylowej w cząsteczce kwasu askorbinowego. Spoglądając na dane witaminy C do pubchemu, jej “specific optical rotation” wynosi + 20,5 – 24 stopnie, więc po tej wartości możemy wnioskować o prawoskręcalności.

    • No właśnie o tym mowa, kwas l-askorbinowy jest prawo, nie lewoskrętny.

      • Sławomir Kula

        Tylko, że literki L- i D- nie mają na to wpływu, bo nie mówią o stronie skręcania, a wyłącznie o położeniu grupy hydroksylowej.

        • Krzysztof Świątek

          Zabrakło tego w artykule co może wprowadzić mniej obeznanych ludzi w błąd- to racja. Ale też nie ma zaznaczonego związku pomiędzy zapisami L- i D- a prawo czy lewoskrętnością. Po prostu w tym przypadku L skręca w prawo a D- w lewo.

          • Sławomir Kula

            “(…) niezależnie od tego, czy ma konfigurację L (prawoskrętna – skręca światło spolaryzowane w prawo), czy D (lewoskrętna – skręca światło spolaryzowane w lewo)” – zdanie zbudowane jest tak, że ten związek jest zaznaczony. Niestety, język polski płata figle logiczne i to co nam wydaje się jasne, bo znamy się na temacie, innym – nawet równie obeznanym – będzie wydawało się czym innym. Trzeba po prostu jasno zaznaczać, że literki L i D nie mówią o skręcalności, bo właśnie dokładnie przez to jest zamieszanie i społeczeństwo kojarzy literkę L – z lewoskrętnością.

        • Nie napisałem czegoś przeciwnego. 🙂

  • Wyważony

    Jeżeli autor tego tekstu uważa, że jedynym rozwiązaniem na raka jest chemioterapia to można jego uznać za szarlatana, który pozbawia ludzi wyboru. Nie chodzi tu bowiem o wszelakie teorie spiskowe, ale o zdrowy tryb życia oparty na diecie w jak największym stopniu na naturalnych składnikach pozbawionych chemi (mięso, warzywa, owoce). Wszystko w nadmiarze jest szkodliwe, co nie znaczy że nie można profilaktycznie spożywać m.in pestek moreli czy jabłek. Jeżeli naturoterapia nie skutkuje wtedy powinno poddać sie chemioterapi, która jest OSTATECZNOŚCIĄ. Uznanie chemioterapi za pierwszorzedną metodę leczenia jest tak samo skrajne jak odrzucenie jej całkowicie.

    • Bardzo się mylisz, a to co piszesz jest po prostu szkodliwe.
      1. Zdrowym trybem życia możesz zapobiegać nowotworom, a nie je leczyć.
      2. Dieta i zdrowy tryb życia nie wyleczą nowotworu.
      3. Czekanie na działanie “naturoterapii” jest fatalnym pomysłem – jeżeli lekarz uzna, że trzeba wdrożyć chemioterapię, to nieposłuchanie go jest skrajnym brakiem odpowiedzialności.
      4. Chemioterapia oczywiście nie jest jedynym sposobem leczenia nowotworów. Stosuje się zabiegi operacyjne i inne rozwiązania. Natomiast decyzja należy do onkologa, a nie chorego, który po prostu nie zna się na leczeniu. A tym bardziej nie do oszustów propagujących leczenie nowotworów dietą.
      5. Nie istnieją mięso, warzywa czy owoce pozbawione chemii. Związki chemiczne są podstawą życia.

      • Piwowarek

        Crazy co ty pitolisz?
        1. “Nikt ” nie zachoruje jak prowadzi zdrowy tryb życia!
        2 jak prowadzisz zdrowy tryb życia to jedynie będziesz miał zapalenie gardła a nie raka
        3.nieodpowoidzialne jest to iż chcesz pacjenta pozostawić bez wyboru. Chemia to ostatecznośc. Po chemi ryzyko powtórnego zachorowania zwiększa się dziesięciokrotnie. Każdy onkolog to ci powie.
        4. Zgodzę się że wokół nas krążą oszuści i nabijaja kasę kosztem chorych, cholernie to potępiam. Ale nie każdy jest w tym kręgu oszustów.poncl wsadzac wszystkich do jednego worka.?
        5. Kolego o jakiej tu chemi piszesz? Chemia ci się pomyliła z witaminami i minerałami. Może Ci chodziło o to że teraz zremy duże ilości bomb chemicznych w postaci warzyw czy owoców sprzedawanych w eko biedronce czy eko lidlu

        • Maciek

          Nie wiem czy jest sens spierać się z osobą podatna na teorie spiskowe ale może jest jeszcze nadzieja…
          Nie będę się wymądrzał ale wiem na pewno że przed rakiem nie ma ucieczki. Zdrowy tryb życia może zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania ale nikogo nie uchroni nawet jeśli będzie żył pod kloszem. Dlatego jeśli chcemy być zdrowi to się badajmy bo wczesne wykrycie i leczenie znacznie zwiększa nasze szanse na długie życie.

          • Nie, nie ma sensu. Dlatego już nie odpisujemy.

        • Ludzie prowadzący zdrowy tryb życia też mogą ciężko zachorować. Wystarczy wrodzona mutacja o której się nie wie i już ryzyko jest na tyle podwyższone, że dieta i aktywność fizyczna nie ochroni.

        • Karol

          Niestety, ale nowotwory są niczym Labirynt Minotaura. W ich powstawaniu istotne są dwa czynniki: środowisko (a przez to rozumie się nie tylko jedzenie, ale też powietrze, promieniowanie słoneczne, patogeny, etc.; o ile sposób odżywiania jeszcze da się zmienić, to już przed zanieczyszczeniami powietrza jest trudno, a przed patogenami i promieniowaniem UV niemożliwe) i geny. I niestety ale to geny są tutaj kluczowym czynnikiem. Nie chodzi o ich uszkodzenia (a przynajmniej nie tylko) a o ich zmienność: i tak pewne odmiany danego genu/ów czynią nas podatnymi na jeden rodzaj nowotworu a mniej wrażliwymi na inny. Od tego nie uciekniemy.

          Pamiętam jak od wykładowczyni usłyszałem, że pewna odmiana jednego genu (zabijcie, ale nie pamiętam, którego), sprawia, że jest znacznie zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwór (też zabijcie, bo nie pamiętam już który). Ale jeśli już ktoś ma tę odmianę i pali to pod żadnym pozorem nie wolno mu jeść marchewek, bo ryzyko zachorowania jeszcze bardziej wzrasta. Takie właśnie to jest pokręcone.

      • natankraps

        Ad.1. Zdrowym trybem życia, co najwyżej, można zmniejszyć ryzyko wystąpienia nowotworu (w mniejszym lub większym stopniu), ale nie można zapobiegać/zapobiec w ten sposób nowotworom (w szerokim znaczeniu, bo nowotwór nowotworowi nierówny). Gdyby można było zapobiegać, to oznaczałoby, że zdrowy tryb życia chroni przed rakiem, a tak nie jest, np. nowotwory “wywoływane” przez wirusy mogą być niezależne od trybu życia.

        Ad.5. Przez chemie raczej należałoby rozumieć związki, które zostały dodane do żywności – statystycznie nie udowodniono, że mogą być jedną z przyczyn nowotworów, ale nie jest wykluczone, że mogą być “katalizatorem” przy powstawaniu niektórych z nich.

        Ad.3. O tym przydałby się osobny artykuł – odwlekanie podjęcia terapii nie jest “fatalnym” pomysłem, jest bardzo, ale to bardzo złym pomysłem, co trzeba bezwzględnie podkreślać – to powinno być punktem 1. w Twojej odpowiedzi i to zdecydowanie dosadniej wyrażone (szczególnie, że “robisz” tu za autorytet).

    • Jeśli składniki pestek moreli nie działają na raka, to jaką jest profilaktyką je wcinać?

      Czekanie aż okaże się że naturoterapia nie działa to dobry sposób na stanie się przypadkiem beznadziejnym. Kaczmarski zmarł na możliwego do zoperowania raka krtani bo dał się naciągnąć naturoterapeucie “leczącemu” przy pomocy czosnku i soku z buraka. Po roku “terapii” stało się jasne że to nie działa ale wtedy miał już przerzuty. Steve McQueen zmarł na raka płuc po rocznym “leczeniu” enzymami, amigdaliną, modlitwą i lewatywami z kawy.

  • Elisabeth Johansson

    co oznacza w/g Pana “wlasciwe leczenie”? bede cierpliwie czekac na odpowiedz.

    • O potwierdzonej w badaniach skuteczności.

      • Elisabeth Johansson

        skutecznosci czego? Zabijania? Pana artykul albo jest dobrze oplacony przez Pharme albo swiadectwem na to,ze ludzie maja jeszcze daleko do prawdy. Gratuluje wyboru.

        • OliwekPL

          Nie zapomnijmy o żydowsko-masońsko-niemieckim lobby. XD

      • Paulina

        Na temat witaminy C jest ponad 1200 publikacji medycznych mówiących o jej niesamowitych możliwościach terapeutycznych!

        • Jakie konkretnie publikacje mówią o jej właściwościach terapeutycznych przy nowotworach, poza tymi potencjalnymi, o których napisałem?

  • Wojt

    Koncerny farmaceutyczne znów w akcji!!! Ale poziom jakby się obniżył…

  • ramzes

    tzw vitamina c nie leczy raka tylko wspomaga leczenie a to już jest różnica…

    • Wspomagać też nie bardzo wspomaga.

      • Paulina

        A skąd wiesz? Można prosić o źródło? Opierasz to na jakichś badaniach?

        • Artykuł z dużą ilością źródeł medycznych i opisami badań klinicznych na temat leczenia nowotworów wysokimi dawkami witaminy C
          http://www.quackwatch.com/01QuackeryRelatedTopics/Cancer/c.html

          W dużym skrócie – pacjenci z nieuleczalnymi nowotworami wykazywali przejściowe pobudzenie i polepszenie apetytu, ale choroba ani nie została zahamowana ani nie mieli lepszego przeżycia.

  • Pluto

    Nie wiem gdzie są ci szarlatani co te pastylki po 100zł sprzedają. Pół roku temu kupiłem 1kg kwasu askorbinowego CZDA za 31zł i mam tego tyle, że nie zużyję przez kilkanaście miesięcy. Dosypuję sobie odrobinę do butelki wody i popijam w ciągu dnia.
    W nadmiarze nie szkodzi a wpływa pozytywnie na odporność i przy aktualnej pogodzie nie mam problemu z przeziębieniem.

    • Naprawdę nietrudno znaleźć – 100 kapsułek za 99 zł.

    • Nawet w tym artykule jest podlinkowany tekst z mojego bloga o produkcie i firmie, która sprzedaje/sprzedawała “lewoskrętną” witaminę C “naturalną” za 100 zł za tubkę.

  • Jagoda Bretner

    Witamina c,wspomaga leczenie nowotworow,zwieksza mozliwosci walki organizmu,ze wszystkimi chorobami.Autor tego artykulu probuje zamieszac w glowie nam ludziom Dzialanie naturalnych witamin w organizmie jest bezsporne,bez nich cialo w chorobie ulega szybkiej destrukcji.Nalezy siegnac do wielu badan na ten temat ,zeby sie moc wypowiadac.

    • Autor artykułu sięgnął do bardzo wielu badań – ich lista jest pod tekstem. A jakie badania wspierają Twoje twierdzenia? Podziel się nimi, prosimy.

    • Ale witaminy działają ze względu na swoją budowę chemiczną i współwystępujące związki, zwiększające ich wchłanialność i aktywność, a nie przez to, skąd pochodzą, czy są naturalne czy syntetyczne.

    • Zawsze warto pamiętać, że komórki nowotworowe też są komórkami organizmu i też potrzebują witamin, mają na przykład duże zapotrzebowanie na witaminę B12 i kwas foliowy. Nadmierna suplementacja witamin przez chorego na raka może przynieść odwrotny niż się wydaje skutek, bo rak zostanie lepiej odżywiony, może się szybciej dzielić.

  • Paulina

    Pisanie artykułu na ten temat a nie wyjaśnienie, że L-kwas askorbinowy przyjmuje się do ustnie, a wlewy się robi z askorbinianu sody co jest OGROMNĄ różnicą świadczy o małej wiedzy wypowiadającego się na ten temat.
    Poza tym przyjmowana witamina c MUSI być w formie niesyntetycznej !

    • A skąd takie rady płyną? Można prosić o źródła?

      • Paulina

        Bardzo dużo można dowiedzieć się o tym w książce Jerzego Zięby UKRYTE TERAPIE .
        Która oparta jest na wielu analizach badań medycznych czy publikacjach medycznych.
        Autor zrobił naprawdę dobrą robotę !
        W książce znajdziecie mase żródeł 😉 W szczególności polecam ją Panu Łukaszowi Sakowskiemu!

    • Forma kwasu askorbinowego uznawana za witaminę jest identyczna jak naturalna. Ta w tabletkach z apteki też.

      • Paulina

        Jeśli witamina c jest w tabletce nie jest to nigdy czysta witamina C! Jest ona zawsze z wieloma domieszkami jak np.: stabilizatory, wypełniacze, lepiszcza, barwniki, substancje słodzące itd. każda z tych wymienionych substancji może wywołąć nieporządane skutki. Ale nigdy nie bedzie to spowodowane witaminą C! Jedyny “skutek uboczny” przedawkowania CZYSTEJ WITAMINY C – kwasu askorbinowego to biegunka.

        Organiz w czasie chorobowym toleruje naprawde duże ilości WITAMINY C nawet możemy spożyć 30 czy 50 g a ciągu 24 godzin. Jeśli organizm jest zdrowy wtedy zaledwie kilka gram może wywołać już biegunkę.

        Poza tym w aptece można kubić witaminę C o stężeniu zaledwie 1g ! Jeśli zamierzamy brać witaminę C w ilościach gramowych 30 czy 100g i więcej rodzi nam się tu problem, musielibyśmy zabrać np.30 takich tabletek !!! CO MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ WIZYTĄ W SZPITALU!

        • Organizm nie potrzebuje aż tyle witaminy. Można to łatwo zbadać – jeśli jest ona mu potrzebna do procesów metabolicznych, to powinna być zużywana i wydalane byłyby tylko metabolity. Tymczasem im więcej zażyjemy kwasu askorbinowego tym więcej wydalimy i to w ciągu zaledwie kilku godzin. Brak biegunki przy ciągłym zażywaniu to tylko wynik przyzwyczajenia organizmu a nie zwiększonego zapotrzebowania.

          Międzynarodowe przepisy farmaceutyczne mówią, że witaminą C może być nazywana tylko i wyłącznie forma biologicznie czynna, taka jak w roślinach. Tak że jeśli w preparacie farmaceutycznym jest taki składnik, to jest to właśnie to co poleca Zięba.

          • Paulina

            Słyszałeś o czymś takim jak półokres rozpadu witaminy C?

            Mam pomysł spróbujcie na początek przyzwyczaić swóje organizmy do witaminy C! – to co piszecie świadczy o tym, że nigdy nie przyjmowaliście kwasu askorbinowego.

            Ja przyjmuje od bardzo dawna dziennie ok 2-5 g, natomiast podczas jakiegoś osłabienia czy choroby mogę przyjąć nawet 50 g dziennie, kiedy organiz poradzi sobie z tym stanem chorobowym musze wrócić do małej dawki. Więc mój organizm nie chce się za cholerę przyzwyczaić do witaminy C! 😀

            A jeśli chodzi o:
            1.Jerzego Ziębe to polecam na początek przeczytać jego książkę bo nie macie pojęcia co w niej jest.

            2. Firmy farmaceutyczne to biznes jak każdy inny i tu liczy się żeby robić hajssss… niestety:(

          • Ale szarlatani, pseudomedycyna, medycyna alternatywna itd. to też biznes.

          • Paulina

            Dlaczego nazywasz naturalne leczenie które stosowało się już ponad 100 lat temu leczeniem alternatywnym ? Medycyna farmaceutyczna jest tak naprawę leczeniem alternatywnym. Pomylone z poplątanym.

            “Idiota z dyplomem to taki sam idiota jak przedtem – tylko z pretensjami” 🙂

            Łukaszuuu podeślij maila na którego mam Ci wysłać żródła z których będziesz mógł napisać kolejny artykuł o witaminie c i jej ogromnych właściwościach !

            i jeszcze jeden z moich ulubionych cytatów: http://demotywatory.pl/4531443/Latwiej-jest-oszukac-ludzi-niz-przekonac-ich-ze-zostali-oszukani

          • Paulina

            Dlaczego nazywasz naturalne leczenie które stosowało się już ponad 100 lat temu leczeniem alternatywnym ? Medycyna farmaceutyczna jest tak naprawę leczeniem alternatywnym. Pomylone z poplątanym.

            “Idiota z dyplomem to taki sam idiota jak przedtem – tylko z pretensjami” 🙂

            Łukaszuuu podeślij maila na którego mam Ci wysłać żródła z których będziesz mógł napisać kolejny artykuł o witaminie c i jej ogromnych właściwościach !

            i jeszcze jeden z moich ulubionych cytatów: “Łatwiej oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.”

  • Bos

    Ja pije wit c lewoskrętna i działa bardzo dobrze a co do pestek moreli to dzięki nim ludy które żyją wysoka w górach dożywają 100 lat nie chorują na raka na zawały serca nie maja problemów z jelitami wiec ten tekst jest chyba po to by właśnie ludzi ogłupiać aaa ja jeszcze regularnie pije chlorek magnezu i dzięki niemu unikam wielu chorób i bólów stawów

  • mikol

    Rozumiem , ze kolega Łukasz juz jest wielkim ekspertem , ktory zrobil wiele badan i konsultacji. Jak czytalem jego blog odnioslem wrazenie ze kolega ma manie wyzszosci i chcialby pouczac innych tylko nie siebie. Co do witaminki C, mi pomaga choc nie biore jej na stale , w chwili bolu gardla naprawde szybko pomaga

    • Nie trzeba robić badań, które już zrobiono metodologicznie poprawnie i zweryfikowano.

  • bleee

    a ja piję ziółka: ostropest, szczeć, dziurawiec, melisse, len, zieloną herbatę. Używam oleju z wiesiołka. Jem czarnuszke i kozieradkę. Jem chleb własnego wyrobu. A robię to wszystko bo od lutego zachorowałam i zrobię wszystko….. WSZYSTKO żeby nie poddać się chorobie. Mam podejrzenie tocznia, do tego doszła wiązanka innych chorób autoimmunologicznych ale jakimś cudem od 2 miesięcy mam remisję. Niech autor nie będzie taki nad wyrost mądry bo jednak w obliczu choroby człowiek jakiś taki malutki się robi.

  • dietetyk z pasją

    Panie Łukaszu, proszę nie zniechęcać się do pisania artykułów pisanych o tak “trzeźwym” umyśle. Niestety wiara czyni cuda i z niektórymi ludźmi można iść na wojnę, a i tak nie wyprą się swojej wiary w nowinki “pro-naturalnych naukowców”. Może choć jeden człowiek po takim artykule się zastanowi przez chwilę. Jestem dietetykiem i niestety obserwuję swoich rodziców chorych na nadciśnienie, chorobę wieńcową, którzy są zaczarowani p. Ziębą i tematyką medycyny naturalnej. Ojciec kilkukrotnie był już w szpitalu mimo cudownych terapii (ba, podejrzewam nawet, że za ich sprawą). A ja już nawet nie mam siły, ani ochoty wyrażać swojego zdania. W porównaniu z p. Ziębą jestem przecież taka malutka… 🙂 Wspomnę, że nie jestem przeciwnikiem uciekania się do naturalnych metod, wręcz przeciwnie. Szkoda tylko, że ludzie jedzą syf, a lubią szukać wynalazki za kasę… i lepiej posłuchać kogoś kto był w Ameryce, bo na pewno jest mądrzejszy 😉

    Ps. ciekawostką jest też sól himalajska… też podobno zbawienna na wszystko. Ma aż 84 pierwiastki! 😀 ludzie zachwyceni…
    można przeczytać, że zawiera:
    pierwiastki niezbędne dla naszego organizmu: wodór, lit, beryl, bor,
    węgiel, azot, tlen, fluor, sód, magnez, aluminium, krzem, fosfor,
    siarka, chlorek, wapno, skand, tytan, wanad, chrom, mangan, żelazo,
    kobalt, nikiel, miedź, cynk, gal, german, arsen, selen, brom, rubid,
    stront, itr, cyrkon, niob, molibden, ruten, pallad rod, srebro, kadm,
    ind, cyna,

    antymon, tellur, jod, cez, bar, lantan, cer, prazeodym, samar, europ,
    gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb, lutet, hafn, tantal,
    wolfram, ren, osm, iryd, platyna, złoto, rtęć, tal, ołów, bizmut, polon,
    astat, frans, rad, aktyn, tor, protaktyn, uran, neptun i pluton.

    a ja od siebie dodam, że pierwiastki w soli są w śladowej ilości w porównaniu z zawartością sodu. Nieważne jaka jest to sól – himalajska, morska itd. Zaś powyżej widzimy ołów, rtęć…? nic tylko w dalszej kolejności fascynaci mogą sięgnąć do artykułu “Jak za pomocą witaminy C pozbyć się ołowiu z organizmu?”
    Mój Ojciec chory na nadciśnienie dosypuje sobie sól himalajską do wody mineralnej. A ja biję się z myślami.
    Pozdrawiam!

  • siara93

    Z tego, co się orientuje to witamina C jest przeciwutleniaczem i powoduje redukcje Fe3+ na Fe2+, a nie na odwrót. Powstałe żelazo na drugim stopniu utlenienia daje potencjalnie szanse na powstanie wolnych rodników w efekcie reakcji Fentona.
    Pozdrawiam

Nie ma więcej wpisów