captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Wczoraj napisaliśmy o kuchenkach mikrofalowych. O tym, że nie szkodzą, nie napromieniowują ani nie niszczą jedzenia. Podrzuciliście nam do przejrzenia taki link: http://bit.ly/SlJgxe. Okropnie to długie, ale sporą część przeczytaliśmy i przeanalizowaliśmy.

Na początek – Lepszezdrowie nie jest niczemu winne (no, może poza propagowaniem „holistycznego podejścia do zdrowia” i niesprawdzaniem informacji). Ta sama opowieść pojawia się na wielu stronach. Ale nie jest to nawet polska historia – to tłumaczenie opowieści przeklejanej w anglojęzycznym internecie.

Ale do rzeczy. We wspomnianym tekście mnóstwo jest dziwnych opowieści, przekłamań i oszustw. Choćby dramatyczna historia Normy Levitt, która umarła po operacji biodra w wyniku tego, że podano jej krew podgrzaną w mikrofalówce. A „w ogrzewaniu mikrofalami tkwi coś więcej, niż nam się to mówi.”. Czyli spisek. Potem jest mowa o procesie i wyroku. Jego przebieg i wynik jest tu: http://bit.ly/Wntjxm
Pani Levitt umarła w wyniku zakrzepu, nie czegoś, co „wywołało to zmianę w jej strukturze [krwi]. Czegoś, co kryje się w mikrofalówkach.

Idźmy dalej. W opowieści pojawia się niejaki Hans Hertel – szwajcarski naukowiec, który „został zaalarmowany brakiem prostoty i naturalności w wielu dążeniach współczesnych ludzi”. Uff. No dobrze. Hans opowiada nam o pewnym „doświadczeniu”, w którym uczestniczył. Oto zamknięto w hotelu osiem osób, które karmiono przez pewien czas żywnością podgrzewaną w mikrofalówce. Jednocześnie badano ich krew, a ta wykazała szereg niepokojących zmian.

Problemów z tym badaniem jest tak wiele, że trudno je tu opisać.
1. Osiem osób to za mało, by wyciągnąć wiarygodne wnioski
2. Wyników nie opublikowano w żadnym uznanym piśmie stosującym standardowe procedury weryfikacji
3. Badanie było tak mało wiarygodne, że w tej formie nikt go nie powtarzał, więc wyników nie można uznać za sensowne.

Dalej bzdury i kłamstwa się mnożą. Pojawia się na przykład często powtarzana opowieść o tym, że mikrofalówki były/są zakazane w ZSRR/Rosji ze względów zdrowotnych. Co tu dużo mówić – to nieprawda.

Z kolei powtarzające się stwierdzenia o tym, że mikrofala niszczy składniki odżywcze czy witaminy nie ma żadnego oparcia w rzeczywistości. Witaminy są dość odporne na działanie temperatury, a najbardziej niszczy je gotowanie potraw w wodzie. Tu kuchenka mikrofalowa jest wyjątkowo bezpieczna – nie dodaje się wody, więc witaminu w niej rozpuszczalne nie są tracone. Jedyne badanie pokazujące, że mikrofale zniszczyły składniki odżywcze w brokułach zawierało poważny błąd – do warzyw dodano właśnie wody.

Cały tekst oparty jest na ogólnych sformułowaniach lub nagina badania tak, by wyciągnąć z nich nieprawdziwe wnioski.
Podsumowując – to pseudonaukowy zlepek tekstów z mało wiarygodnych źródeł, które zostały zmanipulowane tak, by stworzyć pozór naukowości i przekonać ludzi, którzy nie chcą, nie potrafią lub są zbyt leniwi by krytycznie podejść do takich opowieści. W sieci pełno jest podobnych historii. Nasza rada – bądźcie sceptyczni. Dla dociekliwych – tekst po angielsku rozbrajający całą bzdurę o mikrofalach: http://bit.ly/SlJgxg

Jeśli byliście tak dzielni, by doczytać do tego miejsca należy się Wam nagroda. Oto ryjoskoczek krótkouchy 🙂 http://bit.ly/XbQUAf

fot. Ryan Li

Trochę o oszustwach, naiwności i manipulacjach
4.6 (91.43%) 7 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów