captcha image

A password will be e-mailed to you.

Perseidy w 2019 roku nie rozpieszczają nas. Są dwa powody, dla których oglądanie ich będzie trudne. Mimo tego warto je obserwować. Podpowiadamy, jak najlepiej to zrobić.

Perseidy to rój meteorów, które co roku widoczne są na niebie w lipcu i sierpniu. Maksimum tego zjawiska przypada w tym roku na dość niefartowny dla Polski moment – od 4 rano do 17 we wtorek, 13 sierpnia. To właśnie pierwszy z powodów, dla których Perseidy 2019 nie są łatwym celem obserwacji.

Druga sprawa to Księżyc. Pełnia przypada 15 sierpnia, a we wtorek rozświetlone będzie aż 94% tarczy naszego satelity. A to oznacza, że niebo będzie nocami jasne, co utrudnia obserwację.

Jak zatem patrzeć w niebo, by coś zobaczyć?

  1. Znajdź ciemne miejsce. Oczywiście przed Księżycem się nie schowamy, ale możemy odjechać od świateł miasta choćby 10 czy 15 km. Dobrze też znaleźć miejsce, w którym tarczę księżyca będziemy mieli za plecami lub – jeszcze lepiej – ukryta za lasem.
  2. Postaraj się, by było widać jak największy obszar nieba. Perseidy przemykać będą przez całe niebo, im więcej więc go widzimy, tym większe szanse na zobaczenie meteorów. Nie musimy wpatrywać się w konkretny punkt – meteory będą śmigać po całym niebie. Jednak wszystkie Perseidy będą wyglądały, jakby wylatywały z jednego punktu czyli radiantu. Znajduje się on w gwiazdozbiorze Perseusza, który będzie wędrował nad północno-wschodnim horyzontem. Dobrze usiąść do niego plecami, chyba że przez to będzie nam świecił w oczy Księżyc.
  3. Najlepiej położyć się na ziemi (np. na karimacie) lub usiąść na leżaku. Można patrzeć w niebo przez kilka godzin bez bólu szyi. Dobrze też wziąć koc – niby noce wciąż ciepłe, ale po godzinie zmarznie każdy.
  4. Nie zniechęcaj się. Przy tak jasnym niebie w ciągu godziny można zobaczyć zwykle 20-50 meteorów. Im ciemniej, tym lepiej – daleko od świateł ta liczba może wzrosnąć do 70-80, na więcej nie pozwoli raczej Księżyc. Ale pamiętaj też, że Perseidy lubią latać stadami. Bywa, że przez kilka minut nic się nie dzieje, a potem w odstępie kilku sekund przelatuje parę meteorów.
  5. Choć maksimum roju przypada 13 sierpnia, to na kilka dni przed i po tej dacie widoczne będzie sporo lecących Perseidów. Im bliżej pełni, tym trudniejsze warunki, więc warto patrzeć już dziś.

Czym właściwie są Perseidy? To pozostałości po komecie 109P/Swift-Tuttle. Przelatując w pobliżu Słońca raz na 133 lata, paruje ona i uwalnia cząstki pyłu, dzięki czemu ciągnie za sobą długi warkocz roziskrzonej materii. Co roku Ziemia, krążąc wokół Słońca po swojej orbicie, wpada w ten obłok materii zawieszony w przestrzeni kosmicznej niczym rój meszek nad naszym tarasem.

Przechodząc przez tę chmurę, zderzamy się z owadami, podobnie Ziemia co roku wpada w ten konkretny obłok pyłu i drobin materii. Drobiny te, trąc o cząsteczki gazów w górnych warstwach atmosfery, rozgrzewają się, nadtapiają i parują, a w efekcie – mieszają z atmosferą. Meteory zbyt duże na to, by ulec całkowitej ablacji w atmosferze, spadają na Ziemię w postaci meteorytów. To jednak nie dotyczy roju Perseidów, zbyt drobnego na takie szaleństwa.

Meteor, przedzierając się przez atmosferę, jonizuje ją, tworząc tzw. ślad meteorowy. To ta świetlista linia, która się za nim ciągnie. Ma ona kilka-kilkadziesiąt kilometrów długości.

Czyli ciemne miejsce, coś do siedzenia, koc i sporo cierpliwości. Udanych łowów!

Dodaj komentarz

avatar
 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Nie ma więcej wpisów