captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Słońce i emisja promieni rentgenowskich z jego powierzchni. Fot. NASA/JPL-Caltech/GSFC

Słońce i emisja promieni rentgenowskich z jego powierzchni. Fot. NASA/JPL-Caltech/GSFC

Dziś, 4 stycznia o 7:36, Ziemia znalazła się najbliżej Słońca w całym roku. Odległość ta, liczona od środka Ziemi do środka Słońca, wyniosła 147 096 204 kilometrów. Od tej chwili oddalamy się od Słońca, by najdalej znaleźć się 6 lipca.

Takie zmiany wynikają z tego, że orbita Ziemi nie jest kolista, a elipsoidalna. Różnica nie jest ogromna – to tylko około 3% czyli jakieś 5 milionów kilometrów.

Co ciekawe każdego roku peryhelium przypada w innym momencie – w przyszłym roku będzie to 2 stycznia. Różnice te biorą się głównie z… ruchu obrotowego Księżyca wokół Ziemi, a raczej – Ziemi wokół Księżyca. Wyobraź sobie dwoje dzieci trzymających się za ręce i kręcących razem. Niech jedno będzie małe i lekkie, a drugie duże i ciężkie. To mniejsze będzie wirowało wokół większego, ale i duże będzie robiło niewielkie kółka.

Tak samo jest z Ziemią i Księżycem – choć to on jest tym lekkim, to jego wpływ porusza także Ziemią. A skoro peryhelium to moment największego zbliżenia do Słońca, to przy jego obliczaniu trzeba wziąć również pod uwagę te wahnięcia wywołane wpływem Księżyca.

Gdyby kogoś dziwiło, że gdy Słońce jest najbliżej Ziemi u nas panuje zima, to pamiętać powinien, że pory roku nie wynikają z oddalania się i zbliżania planety do gwiazdy, a z nachylenia osi obrotu Ziemi o 23,5 stopnia. Powoduje ono zmianę kąta padania promieni słonecznych na powierzchnię Ziemi i różne jej ogrzewanie.

Żeby było jeszcze ciekawiej, mimo, że Ziemia jest najbliżej Słońca właśnie w styczniu, to lato cieplejsze jest na półkuli północnej, a nie południowej. Dzieje się tak dlatego, że południowa półkula pokryta jest w większości oceanami, które wolniej się nagrzewają, bo woda ma większą pojemność cieplną. Północ to w dużej części lądy (Eurazja, Ameryka Północna), które szybciej się nagrzewają. Rekompensuje to z nawiązką lipcowe oddalenie Ziemi od Słońca, kiedy dostaje ona około 7% mniej energii.

[za Bad Astronomy, NASA]

Peryhelium – dziś Ziemia przeleciała najbliżej Słońca
4.8 (96.84%) 57 głosów

Czego u nas szukaliście?

11
Dodaj komentarz

avatar
 
4 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
AnonimzatraconywiastBodekAmba Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kathrine0
Gość
kathrine0

” Północ to w dużej części lądy (Eurazja, Ameryka Południowa), które szybciej się nagrzewają.” A nie czasem Ameryka Północna? 🙂

Michał Krupski
Gość
Michał Krupski

czasem tak

M4ki
Gość
M4ki

Ale też czasem niekoniecznie.

Crazy Horse
Gość
Crazy Horse

W przeszłości różnie z tym bywało… w przyszłości też różnie z tym będzie 😉

Crazy Nauka
Gość
Crazy Nauka

No faktycznie zazwyczaj Północna 😉
Dzięki – poprawione.

Odpowi Adam
Gość
Odpowi Adam

O ile cieplej byłoby na północy, gdyby Ziemia była najbliżej słońca właśnie w lipcu?

Bodek
Gość
Bodek

O jakies 7% 😉

Amba
Gość
Amba

To wszystko kłamstwa. Ziemia jest płaskim dyskiem unoszącym się na grzbietach siedmiu krokodyli.

wiast
Gość
wiast

Mylisz się. Dysk ziemi położony jest na grzbietach czterech słoni, stojących na gigantycznym żółwiu.

zatracony
Gość
zatracony

Dokładnie, ten wpis to jakiś anachronizm. Jak można nie wiedzieć o istnieniu Atuina

Anonim
Gość
Anonim

Widziałem!!! Te Słońce było tak duże :O!

Nie ma więcej wpisów