captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Te liczby niepokoją. W Europie w 2018 roku pojawiło się ponad trzy razy więcej przypadków odry niż w poprzednim roku – odnotowano ich aż 82,5 tysiąca. W 2017 roku liczba zarażonych tym wirusem również potroiła się względem poprzedniego roku.

Liczba przypadków odry w Europie i krajach regionu w 2017 i 2018 roku. Źródło: WHO / Statista

Kiedy piszę ten artykuł, kotłuje się we mnie mnóstwo bardzo intensywnych emocji. Mam ochotę rzucać mięsem pod adresem tych, którzy przyczynili się do tak gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na odrę zwłaszcza w Unii Europejskiej, która dzięki powszechnemu dostępowi do szczepień mogłaby z łatwością uniknąć tej choroby. Postanowiłam jednak, że ten artykuł będzie do bólu rzeczowy i pozbawiony wpływu moich emocji. Wystarczy jednak zerknąć na te liczby, żeby ciśnienie samo się podniosło. Zatem zaczynamy. Sine ira et studio.

Odra to nie “łagodna choroba wieku dziecięcego”

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w 2017 roku w Europie pojawiło się ponad 25 tys. zachorowań na odrę, blisko trzy razy więcej niż rok wcześniej. Z kolei w lutym 2019 roku WHO wypuściła nowy, jeszcze bardziej niepokojący raport, który mówi o tym, że w samym tylko 2018 roku odnotowano na naszym kontynencie aż 82,5 tys. przypadków odry, co jest najwyższym wynikiem w ostatniej dekadzie.

Cierpią przede wszystkim te kraje, w których niedostateczna liczba osób została zaszczepiona przeciwko tej chorobie. Tutaj widać naprawdę proste przełożenie: nie szczepisz – odra wraca. Tu, w Europie, odbija się to przede wszystkim na nieszczepionych dzieciach, których rodzice sami w większości otrzymali w dzieciństwie dawkę szczepionki zabezpieczającą przed zachorowaniem. Niektórzy z nich nie mogli zaszczepić swoich dzieci, bo nie mieli dostępu do szczepionek. Wielu jednak nie chciało szczepić, idąc za radą ruchów antyszczepionkowych. Efekt jest taki, że w Europie w ubiegłym roku zmarło na odrę niemal 70 osób, głównie na Ukrainie, w Rumunii, Serbii i we Włoszech. W Unii Europejskiej odnotowano 35 przypadków śmiertelnych.

Liczba przypadków zachorowań na odrę w 2017 roku w Unii Europejskiej. Źródło: ECDC

Według najnowszych danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w lutym 2019 roku również Polska znalazła się w czołówce statystyk (na szczęście nie tych dotyczących śmiertelności) związanych z rozprzestrzenianiem się odry. W naszym kraju odnotowano w tym czasie 178 przypadków tej choroby, co jest drugim najwyższym wynikiem w UE, zaraz po Francji.

Wbrew szerzącym się w internecie opiniom, odra nie jest „łagodną chorobą wieku dziecięcego”. Owszem, może przebiegać łagodnie, ale atakuje ludzi w każdym wieku, jest bardzo zakaźna i zachorowanie na nią może skutkować poważnymi powikłaniami, również śmiertelnymi. Według danych WHO w 2017 roku na odrę zmarło na świecie 110 tys. osób. Odry można z łatwością uniknąć dzięki szczepieniom – chorują na nią przede wszystkim osoby niezaszczepione. W Polsce obowiązkowe jest zaszczepienie dzieci szczepionką MMR (przeciw odrze, śwince i różyczce) w 13.-15. miesiącu życia oraz dawką uzupełniającą w szóstym roku życia, co daje długotrwałą odporność. O tym, że strach przed tą szczepionką został świadomie wykreowany, pisaliśmy już u nas na blogu.

Dramat na Ukrainie

Ponad 64 proc. wszystkich europejskich przypadków odry w 2018 roku pojawiło się na Ukrainie. Zachorowało tam aż 53,2 tys. osób. Tak, PIĘĆDZIESIĄT TRZY TYSIĄCE OSÓB. Tuż za naszą wschodnią granicą. Zmarło 15 osób. Kolejne 24 tys. ludzi zachorowało na Ukrainie na odrę w ciągu zaledwie dwóch pierwszych miesięcy 2019 roku. Szczególnie niebezpieczna sytuacja panuje w obwodzie lwowskim: w 2018 roku odnotowano tam około 11 tys. przypadków tej choroby przy liczbie aż 50 tys. niezaszczepionych dzieci w regionie, jak podaje UNICEF.

Winne tej sytuacji jest dramatyczne załamanie się systemu szczepień na Ukrainie w ostatnich latach – zarówno z powodu niewystarczających dostaw szczepionek w latach 2009-2015, jak i szerzących poglądów antyszczepionkowych. Jak podaje WHO, jeszcze „w 2008 roku aż 95 proc. dzieci w tym kraju zostało zaszczepionych drugą (i ostatnią) dawką szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR). Do 2016 roku wskaźnik ten spadł do zaledwie 31 proc., co jest najniższym poziomem wyszczepialności w europejskim regionie WHO i jednym z najniższych na świecie. Ponadto w 2016 roku tylko 19 proc. dzieci [na Ukrainie – przyp. CN] otrzymało trzecią zalecaną dawkę szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP), zaś 56 proc. dzieci otrzymało trzecią zalecaną dawkę doustnej szczepionki przeciw polio (OPV)”.

W reakcji na epidemię odry w pierwszych miesiącach 2019 roku ukraińskie ministerstwo zdrowia uruchomiło wraz z UNICEF akcję masowych szczepień przeciwko odrze skierowaną do dzieci w wieku szkolnym. Po kraju jeżdżą busy z zespołami medycznymi, również przychodnie są postawione w stan gotowości. Gros ze szczepionych obecnie dzieci nie otrzymało wcześniej nawet pierwszej dawki szczepionki MMR.

Europa odchodzi od szczepień

Na drugim miejscu pod względem liczby zachorowań na odrę w Europie w 2018 roku znalazła się Serbia z ponad 5 tys. przypadków, z czego 14 okazało się śmiertelnych. Wśród krajów o najwyższej zachorowalności na odrę są też Francja (2,9 tys. przypadków) i Włochy (2,5 tys.), które wyprzedziły pod tym względem nawet Rumunię. Ta ostatnia doświadczyła epidemii odry w 2017 roku, kiedy to liczba zachorowań przekroczyła w tym kraju 9 tys. przypadków. Rząd tego kraju wraz z UNICEF podjęli jednak akcję uświadamiającą potrzebę szczepienia dzieci i liczba chorujących na odrę w 2018 roku spadła w tym kraju do 1 tysiąca.

Odsetek dzieci zaszczepionych na odrę w krajach UE w 2017 roku. Źródło: ECDC

Rumunię, Serbię, Francję i Włochy łączy coś jeszcze poza wieloma przypadkami odry w ostatnich latach: w krajach tych notuje się niski poziom wyszczepialności. Próg odporności populacyjnej dla odry, czyli odsetek odsetek osób uodpornionych w populacji, po osiągnięciu którego liczba nowych zakażonych zaczyna się zmniejszać, wynosi 95 proc. zaszczepionych. Jak podaje ECDC, w większości krajów UE poziom wyszczepialności wynosi obecnie poniżej 95 proc.

Serbia, podobnie jak Ukraina, doświadczyła przerw w dostawach szczepionek MMR po 2014 roku, co w połączeniu z działalnością ruchów antyszczepionkowych drastycznie obniżyło poziom wyszczepialności w tym kraju. Francja i Włochy nie mają jednak nic na swoje usprawiedliwienie. Przeciwnicy szczepień doprowadzili tam do sytuacji, w której w ciągu ostatniej dekady odsetek osób zaszczepionych MMR stał się niższy niż w niektórych krajach afrykańskich, w tym w Burundi, Rwandzie czy Senegalu. To m.in. dlatego WHO zaliczyła ruchy antyszczepionkowe do największych zagrożeń dla zdrowia w 2019 roku.

Według ECDC w Rumunii w 2017 roku odnotowano zaledwie 86 proc. dzieci zaszczepionych pierwszą dawką szczepionki przeciw tej chorobie i 76 proc. – drugą. We Francji było to odpowiednio 90 proc. i 79 proc., we Włoszech – 85 proc. i 83 proc. To trzy kraje o zdecydowanie najniższym poziomie wyszczepialności w całej Unii Europejskiej. Z kolei dane dla Serbii pochodzą z 2014 roku i mówią o odsetku zaszczepionych dzieci na poziomie 85 proc. i 89 proc. Dla porównania: w Polsce w tym samym roku wyszczepialność dzieci wyniosła 96 proc. i 94 proc.

Odra się rozpędza

A liczba zachorowań na odrę na świecie wciąż rośnie. Przypadków tej choroby zgłoszonych w ciągu trzech pierwszych miesięcy 2019 roku było trzy razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Najwięcej najnowszych zachorowań według wstępnych szacunków pojawiło się w Demokratycznej Republice Konga, Etiopii, Gruzji, Kazachstanie, Kirgistanie, Madagaskarze, Mjanmie, na Filipinach, w Sudanie, Tajlandii i na Ukrainie. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy (według danych WHO z kwietnia 2019) zdecydowanym liderem w skali całego globu w tej klasyfikacji pozostaje Ukraina (72,4 tys. przypadków), a po niej Madagaskar (69,7 tys.) i Indie (60,6 tys.).

Liczba przypadków odry na milion mieszkańców. Dane z kwietnia 2019 roku dotyczące okresu 03.2018-02.2019. Źródło: WHO

Przypadki odry pojawiają się również w krajach o wysokim odsetku wyszczepialności, w tym w Stanach Zjednoczonych, Izraelu, Tajlandii i Tunezji, gdzie choroba się rozprzestrzenia wśród grup nieszczepionych osób.

Obiecałam, że nie ujawnię moich emocji, więc słowa dotrzymuję. Wnioski z tego artykułu wyciągnijcie sobie sami.

Najważniejsze źródła, na które powołuję się w artykule:

http://www.euro.who.int/__data/assets/pdf_file/0004/394060/2019_01_Epi_Data_EN_Jan-Dec-2018.pdf?ua=1

https://ec.europa.eu/health/expert_panel/sites/expertpanel/files/020_vaccinationpgms_en.pdf?fbclid=IwAR3l_E1Ap9069EXUpbkaDuiwbjd-zg5rQehXgqK5J3kpb0tcc7QO9TgBmbQ

https://www.unicef.org/eca/stories/vaccination-drive-ongoing-protect-children-deadly-measles-outbreak-ukraine

https://www.who.int/immunization/newsroom/measles-data-2019/en/

Ponad trzy razy więcej zachorowań na odrę w Europie
4.8 (95%) 16 głosów

Nie ma więcej wpisów