captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Rakieta Sojuz uległa uszkodzeniu dwie minuty po starcie w momencie oddzielania się pierwszego członu rakiety. Załodze udało się bezpiecznie, choć awaryjnie wylądować 402 km od miejsca startu.

Nie mieliśmy możliwości informowania na bieżąco o nieudanym starcie rakiety Sojuz, który miał miejsce dziś przed południem. Zatem prezentujemy podsumowanie informacji, które pojawiły się do tej pory, dorzucając nieco domysłów.

O 10:40 polskiego czasu wystartowała rakieta Sojuz z kapsułą Sojuz MS-10. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby – Rosjanin Aleksiej Owczynin i Amerykanin Tyler Hague. Celem było dostarczenie załogi na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Początkowo lot przebiegał prawidłowo, jednak w 119 sekundzie po starcie załoga zgłosiła pojawienie się stanu nieważkości, rotacji i wstrząsów. Z tego co wiadomo, pojawiły się problemy na etapie separacji bocznych dopalaczy i pierwszego członu rakiety. Silnik drugiego członu wyłączył się.

Kapsuła z załogą awaryjnie oddzieliła się od rakiety i wróciła na Ziemię po trajektorii balistycznej (tak naprawdę oznacza to spadania bez kontroli trajektorii), co spowodowało powstanie przeciążenia o wartości 6,7G. Kapsuła opadła w odległości 402 km od miejsca startu, na terenie Kazachstanu.

O 10:55 wystartowała misja ratunkowa, która po dotarciu do kapsuły stwierdziła, że obaj astronauci są w dobrym stanie. Po wstępnych badaniach zostali przetransportowani do Bajkonuru, gdzie spotkali się z rodzinami.

Na filmie w 3 minucie i 44 sekundzie widać, jak trzęsie się kabina wraz z załogą.

Co się właściwie stało? Na razie mamy głównie domysły. Wiadomo, że problem pojawił się w czasie oddzielania się członów rakiety. Jedna z hipotez mówi, że człony nie rozdzieliły się prawidłowo. Kolejna – że doszło do oddzielenia członu, ale nadal działały w nim silniki, które sprawiły, że dogonił on rakietę i uderzył w nią.

Jak zawsze w takich sytuacjach loty załogowe Sojuzów zostały całkowicie wstrzymane. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej znajduje się obecnie trzyosobowa załoga, która uzupełnić mieli Owczynin i Hague. Jak twierdzi Roskosmos loty bezzałogowe będą nadal prowadzone, co zapewni załodze Stacji niezbędne zaopatrzenie.

Ciekawostka – jeszcze w kilka minut po tym, jak stało się jasne, że rakieta uległa awarii, na Twitterze i Facebooku Roskosmosu pojawiały się kolejne informacje o prawidłowym przebiegu lotu aż do oddzielenia się statku Sojuz na orbicie. Dopiero po jakimś czasie usunięto te wpisy. Cóż – niedobrze polegać na automatach 🙂

 

Poważna awaria rakiety Sojuz, załoga bezpieczna po awaryjnym lądowaniu
5 (100%) 4 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów