captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Źródło: Pixabay

Źródło: Pixabay

Przesypiasz sześć godzin w ciągu doby i wydaje ci się, że to wystarczająca ilość snu. Nic bardziej mylnego. Po krótkim czasie wpływa to na ciebie tak, jakbyś zupełnie nie spał od 48 godzin.

Jedni potrzebują ośmiu godzin snu, inni nieco więcej, nieliczni – mniej. To sprawa osobnicza. Jednak najwięcej jest tych, dla których solidnym optimum jest osiem godzin. Ja tak mam, mimo że zazwyczaj udaje mi się przesypiać tylko 7-7,5 godziny na dobę. Bywało i tak, że regularnie sypiałam jeszcze krócej. Badania, o których tu napiszę, rzucają nieco światła na to, dlaczego czułam się wtedy tak podle.

Otóż eksperyment polegający na ograniczeniu ludziom długości snu, pokazał, iż przesypianie sześciu godzin w ciągu doby przez dwa tygodnie sprawia, że człowiek czuje się tak, jakby nie spał ciurkiem przez dwie doby. A najciekawsze jest to, że żaden z ludzi przesypiających sześć godzin na dobę nie przypuszczał nawet, że to zachowanie może być w jakiś sposób szkodliwe.

Eksperyment, którego wyniki zostały opublikowane w piśmie „Sleep”, trwał dwa tygodnie, w czasie których 48 dorosłych osób zostało podzielonych na grupy przesypiające w ciągu nocy osiem lub sześć godzin lub też cztery godziny. Jeden nieszczęśnik został pozbawiony snu przez trzy doby.

W czasie czuwania ludzie zgromadzeni w laboratorium byli co dwie godziny badani pod kątem szybkości reakcji i sprawności funkcji poznawczych. Funkcje poznawcze to odbieranie bodźców z otoczenia i reagowanie na nie. Uczestników badania pytano też o nastrój, odczuwane zmęczenie i senność.

Jak można się domyślać, ci spośród badanych, którzy przesypiali osiem godzin na dobę, najlepiej wypadali we wszelkich testach. Oczywiste jest też to, że osoby śpiące po cztery godziny na dobę z dnia na dzień czuły się i sprawowały coraz gorzej od pierwszych dni eksperymentu, nie mówiąc już o osobie pozbawionej snu przez trzy doby.

Zaskoczeniem może być natomiast to, co działo się z ludźmi sypiającymi w nocy po sześć godzin. Ci sprawowali się nieźle aż do 10 dnia eksperymentu. Potem ich funkcje poznawcze i czas reakcji pogorszyły się w takim stopniu, że można je było porównać do sprawności osoby nieśpiącej od 48 godzin. Tymczasem ludzie ci niemalże nie dostrzegali swojego braku sprawności. Podczas gdy sypiający po cztery godziny mocno sygnalizowali niewyspanie, ci śpiący sześć godzin bagatelizowali u siebie objawy senności. To może się przełożyć na gorszą wydajność w pracy, mniejszą kreatywność i słabsze wyniki w szkole. Może też bardzo osłabić refleks za kierownicą. A to już stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia.

To niejedyne fatalne skutki, jakie może wywołać niewyspanie. Alarmujące są wyniki badań opublikowanych w „Science” w 2015 roku, które dowodzą, że brak wystarczającej ilości snu osłabia układ odpornościowy. W opisanym eksperymencie naukowcy najpierw notowali liczbę godzin snu w ciągu doby u 164 osób, a następnie zaaplikowali tym ludziom do nosa krople zawierające rhinovirusa, drobnoustrój wywołujący przeziębienie. Uczestnicy badania zostali zamknięci w hotelu na pięć dni, a badacze obserwowali, czy i jak szybko rozwija się u nich przeziębienie.

sen_science

U osób przesypiających więcej niż siedem godzin na dobę ryzyko podłapania przeziębienia było najniższe i wynosiło około 17 proc. Im mniej snu, tym ryzyko zarażenia się przeziębieniem było większe. Ci, którzy przesypiali mniej niż pięć godzin na dobę, byli aż 4,5 razy bardziej narażeni na chorobę niż śpiący przez więcej niż siedem godzin.

 

Sześć godzin snu jest tak samo szkodliwe jak brak snu
3.8 (76.57%) 35 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów