captcha image

A password will be e-mailed to you.
Fot. Crazy Nauka

Uwielbiam książki, które burzą mój wypieszczony pogląd na świat. Taką rewolucję zrobiła w mojej głowie ikoniczna już książka „Factfulness”, która wyciąga prawdziwy – bardziej optymistyczny! – obraz świata z danych demograficznych. Teraz to samo – choć w tę drugą stronę – robi tytuł „Wszyscy kłamią”. Obnaża on ludzką naturę, która wyziera z Facebooka czy wyszukiwarki Google’a. Przed nimi nie mamy tajemnic.

Z tego, że codzienny język używany przez kobiety i mężczyzn różni się w jakiś sposób, intuicyjnie zdajemy sobie sprawę. Tyle że do czasu, kiedy pojawił się internet, brakowało narzędzia, które umiałoby to zmierzyć. Analiza wielkiej liczby pogaduszek na Facebooku potwierdziła słuszność stereotypów przypisywanych obu płciom. Okazało się, że mężczyźni klną na potęgę, a kobiety nadużywają słowa „zakupy” i nieco egzaltowanych opisów własnych uczuć. Schematyczne aż do bólu, choć przecież świadomie większość z nas stara się tak kształtować swój wizerunek, żeby uchodzić za osoby głębokie i rozbudzone intelektualnie. A tu bęc, taki zgrzyt.

A to dopiero początek mało przyjemnych zaskoczeń. Okazuje się, że uprzedzenia na tle etnicznym, wyznaniowym i wobec mniejszości seksualnych, które widzimy „na zewnątrz”, to tylko ułamek tej eksplozji nienawiści, która ma miejsce w internecie. Wyszukiwarki ujawniają dużą skalę stosowania przemocy wobec dzieci, pokazują nierówne traktowanie dziewcząt i chłopców przez rodziców, na niekorzyść tych pierwszych.

Dane ujawniają też skrywane problemy w życiu seksualnym, które nie jest nawet w części tak satysfakcjonujące, jakby na to wskazywały relacje w mediach społecznościowych. „W świecie Facebooka dziewczyna wysyła dwadzieścia sześć radosnych fotek z wycieczki ze swoim chłopakiem, a w świecie rzeczywistym natychmiast po ich wrzuceniu do sieci wpisuje w wyszukiwarkę „mój chłopak nie chce się ze mną kochać”. I jest zupełnie możliwe, że w tym samym czasie jej chłopak ogląda w internecie Great Body, Great Sex, Great Blowjob” – pisze Stephens-Davidowitz.

Choć to gorzka prawda, to jednak z tej książki wypływa szalenie interesujący obraz świata, w jakim przegląda się nasze prawdziwe „ja”. Świata, jakiego do końca nie znamy. Wolelibyśmy, oczywiście, żeby ten obraz był piękniejszy, ale nie przestaje być przez to fascynujący. Ja czytałam o nim z wypiekami na twarzy, bo po prostu wolę wiedzieć, zamiast domyślać się, jak mogłoby być. Jeśli i Wy lubicie wiedzieć, to i Was „Wszyscy kłamią” porwie bez reszty.

Tytuł: Wszyscy kłamią. Big Data, nowe dane i wszystko, co internet może nam powiedzieć o tym, kim naprawdę jesteśmy

Autor: Seth Stephens-Davidowitz

Wydawca: Wydawnictwo Literackie

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Nie ma więcej wpisów
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x