Prove your humanity


captcha image

A password will be e-mailed to you.

No muszę powiedzieć, że dawno nie czytałem książki popularnonaukowej, podczas której musiałem sobie robić przerwy. Nie dlatego, że to, co czytam jest zbyt trudne, nudne czy wymagające wielkiego skupienia. Dlatego, że budzi we mnie naprawdę silne emocje.

Tekst jest elementem płatnej współpracy z wydawnictwem Otwarte

Nie spodziewałem się, że tak będzie. Bo „Co by pan zrobił na moim miejscu? Trudne przypadki neurochirurga” Petera Vajkoczego zaczyna się tak, jak wiele tego rodzaju książek. Mam wrażenie, że to pewna maniera polegająca na tym, by wciągnąć czytelnika tzw. ludzką historię – sposób działający, choć bardzo często powtarzany. Mamy więc opowieść o pacjencie. Dowiadujemy się nieco o jego życiu, pracy, pojawieniu się objawów choroby. Czyli jak zazwyczaj.

Ale tu zaczyna się dziać coś innego niż zwykle. Zamiast przejść szybko przez diagnozę i leczenie, a potem omówić szerzej przypadek rozszerzając go na inne, podobne autorzy (bo poza Vajkoczym jako współautorka widnieje Gisela Fichtl) skupiają się na tym, co pojawia się w tytule książki. A więc na rozmowie z pacjentem. Zrozumieniu jego obaw i potrzeb, przekazaniu mu informacji o ryzyku i możliwych rozwiązaniach. Oraz odpowiadaniu na niezwykle trudne pytania – właśnie takie, jak to tytułowe. Albo jeszcze mocniejsze – „czy zalecałby mi pan operację, gdybym była pańską matką?”.

Bo to, co robi Vajkoczy to grzebanie w najbardziej złożonym i najdelikatniejszym z ludzkich organów. Neurochirurgia, mimo gigantycznego postępu ostatnich dekad wciąż jest niezwykle ryzykowna, a pełne przewidzenie skutków zabiegu często niemożliwe. Oczywiście każdy z rodzajów chirurgii niesie specyficzne dla niego ryzyko. Ale na przykład ortopedia jest znacznie bardziej przewidywalna niż neurochirurgia. Co więcej inaczej dla pacjenta brzmi stwierdzenie „może pan stracić rękę” a inaczej próba określenia tego, jak będzie wyglądało jego życie, gdy straci zdolność mówienia i rozumienia mowy albo rozpoznawania jakichkolwiek twarzy.

Poza niezwykle delikatnym podejściem do pacjenta w książce Vajkoczego ogromnie ciekawe jest to, jak opisuje współpracę specjalistów zajmujących się diagnozowaniem chorego, jego przygotowaniem do operacji i współprowadzeniem samego zabiegu. Nieczęsto zdarza się takie wyczucie i szacunek pokazujące, że medycyna to nie jest koncert jednego artysty w stylu, jaki pokazywał serial „Doktor House”.

No i wreszcie opis samych operacji. Świetny, szczegółowy, pokazujący wielogodzinne zabiegi z punktu widzenia neurochirurga, ale też pokazujący, że nic z tego nie udałoby się bez zgranego, ufającego sobie zespołu. To właśnie operacje sprawiły, że musiałem robić sobie kilka minut przerwy. Po prostu dużo tu różnych emocji, a że opisano je naprawdę dobrze, to empatia robi swoje. Ale spokojnie, bez dramatyzowania. Jest tu też mowa o tym, że na sali operacyjnej zwykle gra muzyka. Często ulubione zespoły Vakoczego czyli Depeche Mode albo Green Day. Czasem techno, czasem – podczas łatwiejszych etapów zabiegu – berlińskie radio rockowe.

Dużą zaletą książki jest też jej aktualność. Oryginał ukazał się w zeszłym roku, więc autor opowiada o naprawdę nowych aspektach medycyny. Opisuje po krótce jak dochodzono do kolejnych odkryć czy wprowadzano nowe metody. Opisuje, jak dane rozwiązanie jest stosowane podczas operacji. I robi to naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Opis operacji ogromnego tętniaka mózgu zajmuje 27 stron i czyta się to niczym najlepszą relację z akcji oddziałów specjalnych. Serio, emocje są ogromne, pojawiają się dramatyczne zwroty akcji, momenty zaskoczenia i triumfu.

Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek medycznych, jakie kiedykolwiek czytałem. Ogromne doświadczenie oraz świadomość niuansów zawodu Petera Vajkoczego pomogła ubrać w słowa Gisela Fichtl i efekt absolutnie przerósł moje oczekiwania. Polecam jak mało co!

No właśnie. Jeśli masz ochotę kupić tę książkę, to dziś, jutro i we środę (czyli 3-5 lipca 2023) książka jest dostępna za połowę ceny okładkowej. A to naprawdę bardzo dobra okazja. Żeby kupić „Co by pan zrobił na moim miejscu? Trudne przypadki neurochirurga” Petera Vajkoczego kliknij w ten link. Tam możesz pobrać darmowy fragment książki (pierwszy rozdział, znakomity) i przejść na stronę Empiku. W sklepie zobaczysz cenę 33,59 zł, ale czeka Cię jeszcze jeden krok – rozwijasz pole “Posiadasz kod rabatowy?” i wpisujesz słowo chirurdzy. No i jesteśmy w domu – cena wynosi 24,99 zł. Uff. To prawie jak operacja na żywym mózgu. No… prawie 🙂

Co by pan zrobił na moim miejscu? Trudne przypadki neurochirurga

Peter Vajkoczy, Gisela Fichtl

Wydawnictwo Otwarte

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zuza
Zuza
2 miesięcy temu

Wspaniała książka, czytałam ją niedawno. Pasjami czytam publikacje w tym stylu.

Nie ma więcej wpisów
1
0
Would love your thoughts, please comment.x
%d bloggers like this: