captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Jedno badanie DNA, które na zawsze zmienia spojrzenie na świat Fot. Momondo

Jedno badanie DNA, które na zawsze zmienia spojrzenie na świat Fot. Momondo

Francuzka uważa Niemców za ograniczonych, mężczyzna z Bangladeszu nie lubi ludzi z Indii i Pakistanu, Islandczyk jest przekonany o swojej wyższości i czystości swej krwi.

A potem wszyscy ci ludzie biorą udział w badaniu DNA, które pokazuje ich przybliżone pochodzenie etniczne. Dowiadują się, skąd pochodzą ich przodkowie. Twardy Brytyjczyk odkrywa w sobie niemiecką krew, „czystej krwi” Islandczyk okazuje się częściowo Hiszpanem, Portugalczykiem, Włochem, Grekiem z domieszką mieszkańca Wschodniej Europy.

Największe zaskoczenie przeżywa Kurdyjka. Najlepiej zobaczyć to samemu.

W filmie można włączyć polskie napisy klikając kółko zębate po prawej na dole.

Nas natomiast zastanowiło, na ile realne są takie badania. Pomijając teatralność całej sceny (w końcu to reklama wyszukiwarki lotów, hoteli itp.) podobne badanie DNA faktycznie działa. Sprawdzając charakterystyczne punkty w naszym materiale genetycznym można z dużym przybliżeniem stwierdzić, że wśród naszych przodków znajdowali się przedstawiciele konkretnych grup etnicznych.

Dokładność wyniku może zależeć od wielu czynników – dużym ułatwieniem będzie przynależność do izolowanych niegdyś grup takich jak Żydzi aszkenazyjscy. Z kolei na przykład Portugalczycy sami w sobie są mieszanką Celtów, ludów iberyjskich, Luzytan, Rzymian, Wizygotów, Wandalów i wielu innych ludów.

Koszt podobnego badania nie jest zbyt wysoki, wynosi około 600 zł. W sieci można znaleźć firmy wykonujące takie „genetyczne usługi”.

Zobacz też: Trudno uwierzyć, ile emocji wywołuje ten prosty film o uzależnieniu

 

 

Jedno badanie DNA, które na zawsze zmienia spojrzenie na świat
4.33 (86.67%) 12 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • EmaliowanyKrzysztof

    Śłina z flegmą pozwoli znaleść twoich przodków 5000 lat wstacz. Takiego bulshitu od dawna nie ogladałem.To dlaczego mnie kłuto jak zwierzę by się dowiedzieć że mój ojciec to mój ojciec?!… mogłem przecież napluć do probówki… Małym dzieciom zcierasz naskurek z wewnętrznej watrstwy polika. czemu nie zbiera się jego śliny?! Bo to nie działa!!!! już w silinie mamy enzymy stóre skutecznie zniszczą porą ilość DNA a wszystkim innym co wątpią w zasadność tego co mówię. Powiem tak wszyscy wywodzimy się z Afryki ale to były czasy kiedy byliśmy cholernymi australopitekami(czyt. małpami dwunożnymi)

    • AluminiowyMarcin

      Ustalenie czy twój ojciec, to konkretnie “ten koleś” jest deczko inną sprawą, niż ustalenie, że twój ojciec (kimkolwiek był) jest np. Indianinem.

    • maurycy

      Podając australopiteka za naszego przodka udowodniłeś, że na prawdę nie wiesz o czym piszesz …

  • Maria

    Genetyka nie jest nauką bo zarówno urządzenia jak i sama metoda sekwencjonowania DNA pochodzą od jednego producenta. Widocznie skoro skończyła się wiarygodność horoskopów trzeba było wymyśleć jakąś nową głupotę tylko po to, żeby zwalić odpowiedzialność za swoje życie na coś innego.

    • Krzysztof D

      Jak nie jest nauką to czym niby jest?
      To chemia nieorganiczna, biochemia, hodowla selektywna, wirusologia to według pani jakieś “hokus pokus”
      No i choroby genetyczne typu mukowiscydoza, hemofilia, daltonizm są kwestią wyborów życiowych.

      A może trochę łagodniej, bo mogło mnie trochę ponieść.

      Spotkała pani jakiegoś grubasa z pączkiem w gębie, który tłumaczył się z otyłości tekstem :
      ” No takie mam geny. Dieta? Po co i tak będę gruby “.
      Albo ucznia mówiącego że:
      “Matematyka? Tata był z rachunków kiepski, dziadek też, to po co mam się uczyć tych durnych całek i pochodnych.”

      Wtedy przepraszam za pierwszą część postu i przychylam się do pani opinii.
      Miłego dnia.

  • kim

    trochę śmieszne sądzić, że ktoś jest jakiś z pochodzenia bo to nie tylko genetyka wpływa na to kim jesteśmy całościowo, a raczej połączenie kultury, wychowania i genetyki.

Nie ma więcej wpisów