captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
alarm-clock-590383_960_720

Liczba godzin przeznaczanych na sen ma ogromne znaczenie dla pracy twojego mózgu (fot. Pixabay)

Być może jesteś jedną z osób, które śpią mało i uważają, że nocny odpoczynek w wymiarze pięciu godzin na dobę jest wystarczający. Prawdopodobnie uważasz też, że wysypiasz się doskonale i nie odczuwasz żadnych skutków niedoboru snu. Naukowcy sądzą natomiast, że jesteś w błędzie.

Ludzie sypiający zaledwie kilka godzin na dobę nie zdają sobie sprawy, jak wpływa to na działanie ich mózgu. I choć wydaje im się, że przedłużony czas działania zwiększa np. ich efektywność w pracy i życiu osobistym, to badania dowodzą, że osoby niedosypiające mają niższą wydajność, gorzej przyswajają wiedzę i mają ogromne wahania nastroju. Stają się także podatni na depresję. Zacznijmy zatem od wyjaśnienia, ile snu faktycznie potrzebuje dorosły człowiek.

Śpisz mało? Prawdopodobnie przytyjesz

W 2015 roku amerykańska National Sleep Foundation (Narodowa Fundacja Snu) opublikowała – oparte na analizie ponad 300 badań – rekomendacje dotyczące liczby godzin, jakie powinny być przeznaczone na odpoczynek. Według naukowców z fundacji, dorosły człowiek (przedział wiekowy 26 – 64 lata) na sen powinien przeznaczyć od siedmiu do dziewięciu godzin na dobę. Niedobór snu powoduje bowiem poważne konsekwencje – od zaburzeń wzroku i mowy przez bóle głowy i mięśni, aż do otyłości, kłopotów z pamięcią i spadku odporności. Te objawy dotyczą znacznej części osób, które regularnie ograniczają sobie czas odpoczynku. Istnieją jednak ludzie, którzy utrzymują, że pomimo przeznaczania na sen zaledwie kilku godzin, czują się doskonale i nie mają żadnych problemów z normalnym funkcjonowaniem. Okazuje się jednak, że nieobecność oczywistych objawów nie świadczy o braku rozmaitych dysfunkcji.

Jak brak snu wpływa na mózg?

Naukowcy z Uniwersytetu w Utah do testów zaprosili ponad 800 osób. Uczestnicy badania zostali poproszeni o informacje na temat liczby godzin przesypianych przez nich w ciągu ostatniego miesiąca oraz o podanie, z jakimi zaburzeniami w dziennym rytmie się borykają. Na liście zaburzeń znalazły się takie pozycje, jak senność podczas jazdy samochodem, zaburzenia rytmu odżywiania (od braku apetytu po zwiększone łaknienie) czy apatia. Badani mieli także opisać, w jakie aktywności na co dzień się angażują i z jakim entuzjazmem podchodzą do codziennych zadań i obowiązków.

Na podstawie zebranych odpowiedzi wyodrębniono dwie grupy. W pierwszej znalazły się osoby, które deklarowały przeznaczanie na sen od siedmiu do ponad dziewięciu godzin. Drugą grupę stworzyły osoby śpiące poniżej sześciu godzin na dobę. Następnie wszystkich uczestników przebadano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, którego działanie polega na mierzeniu wzrostu przepływu krwi i utlenowania aktywnego obszaru mózgu. Krótko mówiąc, obraz pokazuje wszystkie zmiany aktywności neurologicznej.

fmri_scan_during_working_memory_tasks

Mapa aktywności mózgu otrzymana w wyniku badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fot. John Graner, Walter Reed National Military Medical Center)

Wyniki? U osób śpiących poniżej sześciu godzin na dobę stopień aktywności neurologicznej w interesujących naukowców obszarach znacznie różnił się od tego, który obserwowano u osób śpiących zgodnie z zaleceniami. Co ciekawe, większa część pacjentów śpiących krótko twierdziła w ankietach, że nie występują u nich żadne zaburzenia rytmu dziennego i czas przeznaczany na sen w zupełności im wystarcza. Co więcej, pacjenci z tej grupy znacznie częściej zasypiali podczas badania rezonansem. To pozwoliło naukowcom wysnuć także wniosek, że osoby śpiące krócej wymagają bodźców środowiskowych do aktywnego funkcjonowania. Nagła zmiana warunków – wyciszenie, bezczynność, wygodna pozycja – natychmiast doprowadzała do zapadania w sen.

Badanie na Uniwersytecie w Utah potwierdza zatem, że zalecenia Narodowej Fundacji Snu mają solidne podstawy naukowe i dla poprawy jakości życia oraz prawidłowego funkcjonowania należy tych zaleceń przestrzegać. Nawet jeżeli zazwyczaj nie odczuwamy negatywnych skutków niedoboru snu, zdecydowanie pogarszamy jakość pracy naszego mózgu. Warto zatem wziąć pod uwagę potencjalne przyszłe konsekwencje, które – na tym etapie badań – nie są jeszcze znane.

Przeczytajcie też na naszym blogu:

Sześć godzin snu jest tak samo szkodliwe jak brak snu

Patrzenie przed snem na ekran telefonu, tabletu czy komputera może być niebezpieczne dla zdrowia

Niedosypianie ogłupia
4.6 (92%) 10 głosów

Czego u nas szukaliście?

Nie ma więcej wpisów