captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Ich osiągnięcia są jednoznacznie wybitne i bardzo przyczyniły się do rozwoju dziedzin nauki, którym służyły. Ale Królewska Szwedzka Akademia Nauk albo przyznała nagrodę Nobla ich współpracownikom płci męskiej, albo w ogóle nie dostrzegła zasług wyjątkowych kobiet.

Zasady przyznawania nagrody Nobla od lat są krytykowane przez środowisko naukowe. Najwięcej kontrowersji budzi przyznawanie nagrody z jednej dziedziny nie więcej niż trzem osobom jednocześnie, co być może było słuszne w czasach Alfreda Nobla, ale nie obecnie, kiedy nad odkryciami pracują liczące niekiedy kilkaset osób zespoły naukowców z wielu krajów (jak np. w przypadku fal grawitacyjnych, w których odkryciu mieli udział również naukowcy z Polski). Jeśli wyróżnionego Noblem odkrycia dokonały więcej niż trzy osoby, “nadwyżka” jest po prostu pomijana podczas przyznawania nagrody (jak to miało miejsce np. w 2002 roku, kiedy nagrodę za rozwój spektrometrii mas w chemii proteinowej otrzymali Kōichi Tanaka oraz John Fenn, jednak nie uznano osiągnięć Franza Hillenkampa i Michaela Karasa).

Powszechnie krytykowana jest również zasada pomijania przy wręczaniu nagród osób już nieżyjących, które przyczyniły się do danego odkrycia. Tak było w przypadku Rosalind Franklin, o której tu zaraz napiszę.

Do tej listy zarzutów należy dołożyć jeszcze jeden, dotyczący kobiet naukowców, które przez wiele dziesięcioleci musiały zmagać się z seksizmem w środowisku naukowym, co – jak pokazują badania – wcale nie należy jeszcze do przeszłości. Marii Skłodowskiej-Curie, laureatce dwóch nagród Nobla, do końca życia nie przyznano członkostwa we Francuskiej Akademii Nauk, a pierwszą kobietę przyjęto do tej organizacji ponad pół wieku później. Kobietom też trudniej jest pogodzić karierę naukową z życiem rodzinnym, bo to na nie spadało i wciąż spada większość obowiązków domowych (tu warto wspomnieć historię Milevy Marić-Einstein).

Nie chcę dowodzić, że mężczyzn naukowców nie spotkała niesprawiedliwość ze strony Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk. Chcę po prostu pokazać kobiety, które na tę nagrodę zdecydowanie zasługiwały.

Jocelyn Bell Burnell

(ur. w 1943 roku)

Bell Burnell w 1967 roku. Fot. Roger W Haworth/Flickr

Na pomysł napisania o kobietach pominiętych przy rozdawaniu Nobli wpadłam, gdy przeczytałam o Jocelyn Bell Burnell, odkrywczyni pierwszego pulsara. Kiedy przyznawano nagrodę Nobla za to osiągnięcie, Burnell nie znalazła się wśród laureatów, mimo że jako pierwsza zaobserwowała regularne sygnały z pulsara. Za to odkrycie uhonorowanych zostało dwóch mężczyzn: jej przełożony Antony Hewish oraz astronom Martin Ryle. Po latach Burnell choć częściowo zatriumfowała, bo właśnie kilka dni temu przyznano jej za odkrycie pulsarów Nagrodę Fizyki Fundamentalnej (Breakthrough Prize in Fundamental Physics).

Brytyjka Jocelyn Bell była pierwszą kobietą, której zezwolono na studiowanie przedmiotów ścisłych w północnoirlandzkim Lurgan College. Stało się to po interwencji jej rodziców, bo w statucie szkoły dziewczętom przypisano przedmioty takie jak gotowanie czy haftowanie.

W 1965 roku Bell Burnell rozpoczęła staż doktorancki w Mullard Radio Astronomy Observatory w Cambridge pod kierunkiem Antony’ego Hewisha. Zadaniem zespołu, do którego należała, było badanie kwazarów. W 1967 roku Bell dzięki obserwacjom prowadzonym przez radioteleskop odnotowała, źródło radiosygnałów oznaczone symbolem CP 1919 wysyła regularne impulsy w odstępach 1,34 sekundy. Początkowo Hewish uznał te sygnały za wynik interferencji. Wraz z Bell fantazjowali nawet o tym, że są to sygnały od cywilizacji pozaziemskich, więc nazwali je LGM 1-4 (od “little green men” – „małe zielone ludziki”). Bell opisała dokładnie te zdarzenia w artykule pt. “Little Green Men, White Dwarfs or Pulsars?”. Jednak to nie były małe zielone ludziki, bo w 1968 roku astronomka odkryła trzy kolejne pulsary.

W artykule opublikowanym w “Nature” w 1968 roku wśród pięciu autorów Hewish został wymieniony jako pierwszy, a Bell jako doktorantka znalazła się na drugim miejscu. To prawdopodobnie legło u podstaw niesprawiedliwej decyzji Komitetu Noblowskiego.

Rosalind Franklin

(1920-1958)

 

Rosalind Franklin

Gdyby nie dokonania Rosalind Franklin, jej współpracownicy nie odkryliby struktury DNA i nie otrzymaliby nagrody Nobla za to osiągnięcie w 1962 roku. W tym czasie Franklin już nie żyła (zmarła w 1958 roku), więc nie znalazła się wśród laureatów prestiżowej nagrody.

Rosalind Franklin była specjalistką w dziedzinie analizy budowy cząsteczek chemicznych za pomocą rentgenografii strukturalnej, którą to technikę znacznie udoskonaliła. W Laboratorium Cavendisha na Uniwersytecie Cambridge prowadziła wraz ze swoim przełożonym, Maurice’em Wilkinsem, badania rentgenograficzne nad DNA. To ona stworzyła dokładny rentgenogram sodowej soli DNA, który legł u podstaw pracy Jamesa Watsona i Francisa Cricka – jej kolegów z laboratorium. To oni odkryli budowę cząsteczki DNA i zostali za to uhonorowani – wraz z szefem laboratorium Maurice’em Wilkinsem – nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii.

Sęk w tym, że Wilkins przekazał Watsonowi i Crickowi ów rentgenogram bez wiedzy autorki. Już po otrzymaniu nagrody Nobla obaj odkrywcy potwierdzili, że bez wykonanych przez Franklin zdjęć i opisów nie stworzyliby poprawnego modelu podwójnej helisy DNA. Mimo to uważali, że we właściwy sposób wykorzystali jej badania, choć jednocześnie przyznawali, że do samej Franklin mieli “stosunek protekcjonalny”. To ich zdaniem odzwierciedlało ówczesny stosunek środowiska naukowego do kobiet.

Rosalind Franklin zmarła na raka jajnika w wieku 37 lat. Choroba była prawdopodobnie spowodowana częstą ekspozycją na promieniowanie rentgenowskie w trakcie prowadzenia badań.

Emmy Noether

(1882-1935)

Emmy Noether

Emmy Noether

Noether pochodziła z Niemiec, gdzie doktoryzowała się w 1907 roku na Uniwersytecie w Erlangen. W 1933 roku została usunięta z Uniwersytetu w Getyndze z powodu żydowskiego pochodzenia, a następnie wyemigrowała do USA.

Znana jest dzięki osiągnięciom w teorii pierścieni i rozwinięciu nowej gałęzi matematyki – algebry abstrakcyjnej. Jest autorką ważnego fizycznego twierdzenia, nazwanego twierdzeniem Noether, które dotyczy związku zasad zachowania z odpowiednimi symetriami ciągłymi. Wśród jej dokonań jest tzw. pierścień noetherowski oraz twierdzenie Laskera-Noether.

Albert Einstein uznawał ją za najważniejszą kobietę w historii matematyki i wielokrotnie zwracał się do niej o radę w zakresie swoich badań. Koncepcje Noether wsparły również rozwój fizyki teoretycznej. To jednak nie wystarczyło Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk do przyznania jej nagrody Nobla.

Lise Meitner

(1878-1968)

Lise Meitner w 1906 roku

Jako pierwsza wyjaśniła teoretycznie zjawisko rozbicia jądra atomowego uranu, którego w 1938 roku dokonał Otto Hahn, laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1944 roku. Meitner była jednym z najwybitniejszych fizyków swoich czasów.

Nie było jej łatwo. Aby zdać maturę, musiała samodzielnie przyswoić niezbędny materiał i podejść do egzaminu eksternistycznie. W 1906 roku jako druga kobieta w historii obroniła doktorat z fizyki na Uniwersytecie Wiedeńskim.

Kiedy rozpoczęła swoją 30-letnią współpracę z Hahnem, musiała ukrywać fakt zajmowania się nauką, gdyż było to zajęcie niedozwolone dla kobiet w ówczesnych Prusach. Nie miała wstępu do sal wykładowych i laboratoriów, a do instytutu wchodziła – jako wolontariuszka – tylnym wejściem. Dopiero w 1909 roku prawo umożliwiło kobietom wstęp na pruskie uczelnie, ale Meitner aż do 1918 roku nie otrzymywała za swoją pracę wynagrodzenia. Zmieniło się to wtedy, kiedy została kierowniczką pracowni fizyczno-radiologicznej w Instytucie Chemii im. Cesarza Wilhelma. W 1922 zrobiła habilitację, a w 1926 została profesorem nadzwyczajnym fizyki jądrowej na Uniwersytecie Berlińskim.

W 1938 roku jako Żydówka uciekła przed prześladowaniami z Austrii i osiadła w Szwecji. Z Hahnem wciąż jednak utrzymywała kontakt listowny i to w tej korespondencji Meitner po raz pierwszy użyła terminu „rozszczepienie jądra atomowego”, opisując i rozwijając podstawy teoretyczne przeprowadzonego w 1938 roku eksperymentu, w ramach którego Hahn ze współpracownikiem Fritzem Strassmannem rozszczepili jądro uranu.

Sześć lat później Hahn otrzymał za to osiągnięcie nagrodę Nobla. Zasługi Meitner i Strassmanna zostały pominięte.

Annie Jump Cannon

(1863-1941)

Annie Jump Cannon w 1922 roku

Karierę naukową zaczęła w Obserwatorium Uniwersytetu Harvarda w tzw. haremie Pickeringa, czyli zespole złożonym ze słabo opłacanych kobiet zwanych też harwardzkimi komputerami, których zadaniem było katalogowanie gwiazd Drogi Mlecznej.

Aby doprecyzować, jakie obiekty powinno się uznawać za gwiazdy, Cannon stworzyła użyteczny system klasyfikacji oparty na temperaturze gwiazd, który stanowi fundament dla współczesnych systemów klasyfikacji i znajduje zastosowanie w przypadku 99 proc. obserwowanych gwiazd.

W ciągu 40 lat Annie Jump Cannon samodzielnie sklasyfikowała widma ponad 200 tys. gwiazd. Odkryła wiele gwiazd zmiennych i pięć nowych. Pod jej kierunkiem powstał Katalog Henry’ego Drapera obejmujący dane astrometryczne i spektroskopowe dla 225 tys. gwiazd.

 

Kobiety, którym nie przyznano nagrody Nobla, choć im się należała
4.4 (88.92%) 65 głosów

Nie ma więcej wpisów