captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

 

Dlaczego unikamy przerw w chodniku? Fot. Ilya Boyandin/flickr

Dlaczego unikamy przerw w chodniku? Fot. Ilya Boyandin/flickr

„Mogę iść tylko po płytach, nie wolno wejść na przerwy!” Kto w ten sposób poruszał się jako dziecko po chodniku? Pewnie wszyscy. Prawdę mówiąc to bardzo dobre zachowanie.

Dlaczego tak robimy? Nasze mózgi uwielbiają powtarzalne rytuały. To efekt ewolucji – jeśli jakieś zachowanie dobrze się sprawdza, to należy je powtarzać, bo tak jest bezpieczniej. Na przykład unikać pająków, nie dotykać zgniłego jedzenia.
Ten wykształcony w mózgu system przeniósł się na kulturę – poddajemy się rytuałom, dzięki którym jesteśmy akceptowani przez innych. Na przykład do opery ubieramy się elegancko.
Ale co z tym chodnikiem? Omijanie przerw zaczyna się około 2-3 roku życia. To moment, kiedy dzieci zaczynają życie społeczne i jednocześnie uniezależniają się nieco od rodziców (słynny bunt dwulatka). Dlatego ich mózgi rozwijają systemy obsługi rytuałów – kalibrują się w ten sposób, by w przyszłości sprawnie reagować. Chodnik ze swoją hipnotyczną powtarzalnością rzędów płyt (spójrzcie na niego z wysokości oczu dwulatka) sam narzuca rytm i skłania ku wytworzeniu rytuału.

Co ciekawe to zachowanie jest absolutnie uniwersalne – naukowcy obserwują je wszędzie tam, gdzie są jakieś chodniki 🙂

W krajach anglosaskich dzieci bawią się w nienadeptywanie łączeń pomiędzy płytami chodnikowymi, wołając przy tym: „Step on a crack, break your mother’s back” (czyli w wolnym tłumaczeniu: „nadepniesz na szczelinę, złamiesz plecy matczyne”). Ma to związek z przesądem, który każe ludziom wierzyć, że kiedy staną na przerwie między płytami chodnikowymi, spotka ich nieszczęście. Przesąd ten wymienia się jednym tchem obok pecha, którego ma przynosić rozsypanie soli, rozbicie lustra czy przejście pod drabiną.

Unikanie przerw w chodniku bywa również objawem zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.

Na koniec – badania pokazują, że 40 procent dorosłych od czasu do czasu bawi się w omijanie przerw między płytami. Robicie tak czasami?

Polecamy też:

Czym są te dziwne rzeczy wciąż pływające mi przed oczami?

Dlaczego kabel od słuchawek jest zawsze splątany?

Czy czytanie po ciemku psuje wzrok?

 

 

Dlaczego czasem unikamy deptania po przerwach w chodniku?
4.6 (92%) 5 głosów

10
Dodaj komentarz

avatar
 
8 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
PolishPROGamergośćLidia KErdoigawor Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomi858
Gość
Tomi858

Bardzo często, tak samo jak chodzenie po krawężnikach ;D

Jacek
Gość
Jacek

Unikanie przerw pomiędzy płytami ma racjonalne uzasadnienie. Jeśli staniemy na brzegu płyty, a nie na jej środku, wtedy spod płyty może wytrysnąć zalegająca tam brudna woda, która zaleje nam ubranie a nawet twarz. Sam się z tym spotkałem, i dlatego wolę stawać na środek płyty.

marek
Gość
marek

czyli jesteś zdania, że 2-3 latkowie podświadomie wiedzą o tym, że lepiej stawać na środek niż na brzeg? Na czym opierasz swoje przypuszczenia? Ewentualnie wytłumacz, czemu to zjawisko jest przekazywane z pokolenia na pokolenie inaczej niż za pomocą słów i w jaki sposób.

To, że to zachowanie ma racjonalne uzasadnienie, nie tłumaczy faktu, że robią to osoby, które z racjonalizmem jeszcze się nie spotkały (2-3 lata)

igawor
Gość
igawor

W upalny, letni dzień?

Ralf
Gość
Ralf

Ciekawe kiedy powstanie pierwszy doktorat z socjologii nt. zdolności socjalizacji u dzieci, którym całą okolicę wyłożono kostką bauma 🙂

domek
Gość
domek

Kto nadepnie na linie ten całuje świnie.

Erdo
Gość
Erdo

A myślałem, że tylko ja tak mam 😀

Lidia K
Gość
Lidia K

Znam inną wersję rymowaną: tylko świnki depczą linki 🙂

gość
Gość
gość

😮 Wreszcie rozumiem ten film Cyanide&Happiness o łamaniu kręgosłupa!

PolishPROGamer
Gość
PolishPROGamer

Kiedy były dwukolorowe kostki brukowe (ja najczęściej spotykałem zwykłe i rzadsze czerwone), to ja czasami bawiłem się w chodzenie tylko po czerwonych. A jako że te były rzadsze to się naskakałem xD

Nie ma więcej wpisów