captcha image

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

„Szuryzm” to pseudonaukowo-spiskowe podejście do rzeczywistości. Szuryzm polityczny (bo i taka odmiana tego zjawiska istnieje) nas nie interesuje, bo zajmujemy się tu nauką, a nie polityką.

Według „Słownika Języka Polskiego” PWN słowo „szuryzm” zostało zgłoszone w plebiscycie na Młodzieżowe słowo roku 2017. A jego definicja brzmi tak:

Opowiadanie się za daną opcją polityczną, poglądem czy ideologią bez żadnych merytorycznych argumentów, bazujące jedynie na emocjonalnym podejściu do problematyki i agresji wobec swoich oponentów.

Kogoś, kto tak postępuje, dawniej nazwalibyśmy oszołomem. No, ale to już nie jest modne, więc teraz zyskał miano “szurysty” (a może „szura”?). Tak więc szurysta wierzy w coś bardzo mocno, mimo że to coś jest kijem podparte. Równie mocno uważa, że tylko on ma rację, a jeśli ktokolwiek myśli inaczej, to na pewno jest opłacany przez Sorosa/żydów/reptilian/wrogów ojczyzny/lobby farmaceutyczne/rząd światowy itp. itd. Mamy więc dwa w jednym: podejrzliwe spojrzenie na świat połączone z zamiłowaniem do teorii spiskowych. Innymi słowy: nie można nikomu ufać, więc ja sam rozbroję dany problem moim przenikliwym umysłem. Tyle że nie chce mi się prowadzić własnego śledztwa, więc podłączę się do tego, co mi Seba do głowy kładł, kiedyśmy ostatnio razem grillowali. Dzięki temu będę mógł twierdzić, że nie ulegam temu, w co masy bezmyślnie wierzą.

Szurysta nie ufa nauce i naukowcom (“oni wszyscy są przekupieni, a jeśli nawet nie są, to przecież ile razy wyszło na jaw, że się mylą”). Szurysta ma swoje WŁASNE OPINIE na temat wybranych zagadnień naukowych. Oczywiście nie są one faktycznie JEGO WŁASNYMI opiniami, tylko zasłyszanymi/przeczytanymi gdzieś w sieci pomysłami osób trzecich, pod które podłączyła się cała masa osób myślących tak samo oryginalnie jak szurysta i jak on przekonanych, że przechytrzają w ten sposób „system”. Na ogół opinia szurystów jest sprzeczna z konsensusem naukowym (czyli z powszechną oceną, stanowiskiem lub opinią środowiska naukowego w konkretnej dziedzinie badań) i to jest wielki powód szurystów do dumy – „mi tak łatwo oczu nie zamydlą”.

Naturalnie istota nauki jest ciągłe wątpienie, poszukiwanie i weryfikowanie. Ale – by miało ono sens i wartość – musi być prowadzone w sensowny sposób. Sensowny czyli jaki? Każdą teorię naukową można obalić przedstawiając wyniki doświadczeń, których nie może ona wytłumaczyć. Wyniki wiarygodne, powtarzalne. A więc nie takie, co do których przekonany jest tylko szurysta.

W co wierzą „szuryści”?

Oto kilka przykładów najpopularniejszych teorii spiskowych (dlaczego w nie wierzymy? Jest na to naukowa odpowiedź) – pod linkami znajdziecie nasze artykuły obalające większość tych mitów (to, że np. przy HAARP nie ma linku, oznacza, że jeszcze o tym nie pisaliśmy, a nie to, że nie da się obalić związanych z nim mitów):

1. Chemtrails (smugi chemiczne) – smugi kondensacyjne powstające za lecącymi samolotami są utajonym sposobem rozpylania jakichś substancji, które mają na celu trucie nas lub uzyskanie kontroli nad naszymi umysłami. I nie – administracja USA nie potwierdziła istnienia chemtrails.

Smugi kondensacyjne uznawane przez niektórych za “chemtrails”. Fot. ErikvanWees/Wikimedia

2. Szczepienia nie zapobiegają chorobom zakaźnym, ale służą firmom farmaceutycznym jedynie do wyciągania od nas pieniędzy lub/i szkodzenia nam (m.in. przez to, że powodują autyzm).

3. Światowe mocarstwa opracowały/opracowują/testują broń elektromagnetyczną, która służy m.in. kontroli umysłów.

Tutaj słowo wyjaśnienia: owszem, broń elektromagnetyczna istnieje, ale działa w zgoła odmienny sposób. Otóż silny impuls elektromagnetyczny uszkadza elektronikę w samochodach czy samolotach. Do broni elektromagnetycznej zaliczyć można broń impulsową (EMP), laserową, mikrofalową i tzw. railgun, czyli działo elektromagnetyczne.

4. Z tym wiąże się jeszcze jedna teoria spiskowa, zbudowana wokół amerykańskiego systemu HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) – programu naukowego badającego procesy zachodzące w jonosferze i to, jak oddziałują na nie różne źródła promieniowania. Według szurystów ów służy on m.in. wywoływaniu trzęsień ziemi i huraganów, powodowaniu wyłączeń prądu na dużych obszarach (w miastach) oraz (a jakże) kontroli umysłów.

5. Mikrofalówki napromieniowują nasze jedzenie. Również Wi-Fi nas napromieniowuje i może wywoływać u nas choroby. Co gorsza, Wi-Fi wchodzi w interferencję z kuchenką mikrofalową, no bo przecież działają w tym samym paśmie częstotliwości radiowej.

6. Ziemia jest płaska, bo to przecież gołym okiem widać. A zdjęcia kuli ziemskiej widocznej z kosmosu zostały spreparowane przez NASA/ESA/rząd światowy.

7. Amerykanie nie lądowali na Księżycu, tylko zrobili inscenizację w studiu filmowym.

8. Homeopatia działa (bo kuzynce/jej dziecku/szwagrowi pomogło) i jest uczciwą alternatywą dla chemii, jaką karmią nas koncerny farmaceutyczne.

9. Turbiny wiatrowe pobierają prąd, by wytwarzać wiatr.

Jest jeszcze wyższy stopień absurdu, według którego w określonych warunkach turbiny wiatrowe prąd wytwarzają, a jak wiatr wieje w przeciwną stronę niż zazwyczaj, wówczas… turbiny wyciągają prąd z sieci (tego mitu u nas nie obalaliśmy, bo nam ręce opadły do kostek).

Ulubione tematy szurystów można by jeszcze długo wymieniać, a oscylują w dużej mierze wokół leczenia nowotworów, stosowania suplementów diety czy przekonań (nie wiedzy) na temat GMO. Wyznam Wam szczerze, że dyskusje na te tematy z osobami komentującymi naszego bloga czy fanpage FB są wyczerpujące i w zasadzie bezcelowe, bo szurysta nie zmieni poglądów dlatego, że ktoś go próbuje do tego przekonać – w takich sytuacjach zazwyczaj okazuje się, że “ktoś nam płaci”, żebyśmy twierdzili co innego niż szurysta.

I ech, popularyzacja nauki to ciężki kawałek chleba.

To dlaczego właściwie tak chętnie wierzymy w teorie spiskowe?

 

Co to jest szuryzm antynaukowy?
5 (100%) 4 głosów

Czego u nas szukaliście?

  • Nie tak eawno w PAPowskim serwisie Nauka w Polsce ukazał się tekst o zwolennikach teorii spiskowych. Okazuje się iż są to ludzie przeciętnie bardziej dociekliwi (inteligentniejsi) od średniej tych których zakwalifikowano jako niewyznajacych teorii spiskowych… Powinno to dawać do myślenia!

    Ponadto stale ten czy ów pastwi się nad ludźmi wyznajacymi taką czy inną obiektywną brednię – no bo jak traktować poważnie kogoś wierzącego w Reptilian?!
    A ze przy okazji do jednego wora wrzuca się tych którzy obiektywnie mogą mieć rację (na przykład tych którzy twierdzą ze GMO niesie niebezpieczeństwo poprzez oddanie kontroli nad większością materiału siewnego JEDNEJ korporacji) to juz przecież nieistotne!
    Jszcze jakiś czas temu za teorię spiskową uznawano twierdzenia o lepszej jakości tych samych produktów na rynku niemieckim niż na rynku polskim (proszki, pasty, żywność) – dziś okazało się to prawdą,potwierdzoną stosownymi oswiadczeniami i wynikami analiz labolatoryjnych….
    Chyba więc jednak wolę być szurem (szurystą) (walnięty neoantylogizm) niż owieczką.

    • Krystyna Jarocka

      Panie Macieju, pełna zgoda. Artykuł nie dostarcza najmniejszych dowodów na to, że np. promieniowanie wi-fi nie szkodzi. Z pewnością szkodliwość zależy od dawki. Między innymi dlatego zostały ustalone ograniczenia mocy emitowanej przez telefony komórkowe i jest zalecenie aby rozmawiać najkrócej jak to możliwe.
      Gdyby wszystko było normalnie to np. ministerstwo zdrowia wytłumaczyłoby ludziom dlaczego we wszystkich lekarstwach i suplementach w Polsce musi być dwutlenek tytanu (E171). Albo dlaczego nazwą Rutinoscorbin pochodzącą od składu (rutozyd i kwas askorbinowy) nazywa się preparat bez rutozydu, a tak jest z Rutinoscorbin Active C. Z mojego doświadczenia wynika, że dla zmylenia klienta.
      Z takich działań biorą się teorie spiskowe, które z czasem przestają być teoriami. https://www.o2.pl/artykul/koncern-wyjawil-prawde-o-szczepionce-zdazyli-ja-podac–tys-dzieci-6194146627442817a

      • Dokładnie tak – proszę przyjąć wyrazy szacunku.

    • Ta. A w “Scientific American” ukazał się artykuł ze statystykami mówiącymi o tym, że Amerykanin bez wykształcenia przeciętnie dwukrotnie częściej zawierza teoriom spiskowym niż ten z dyplomem. Podobne badanie w Holandii przeprowadził Van Prooijen. Im szybciej ankietowany zakończył edukację i im niższy był jego status społeczny, tym realniej traktował wszelkie szuryzmy. Ale oczywiście można robić z ignorancji cnotę i zwalać ją na karb “samodzielności” myślenia. Tyle, że tak właśnie tłumaczą się osoby, którym najzwyczajniej w świecie, nie chciało się uczyć i miewają gigantyczne luki w wiedzy.

      Tak przy okazji, np. koleżanka u dołu podała news, kompletnie nie rozumiejąc jego treści. On nie potwierdza żadnej teorii spiskowej, a jeśli już to jej przeczy.

      • Jest kłamstwo, straszne kłamstwo i … statystyka!
        Tymczasem badanie októryum pisał PAP jest badaniem realne grupy ludzkie z próbami kontrolnymi, a nie statystycznym uśrednianiem wyników ankiet.

        • Tak wiem, te badania, które odpowiadają Twojej wizji świata są realne, te drugie to straszne kłamstwo. Można i tak żyć.

          • Daruj sobie…
            na mnie taki tanie chwyty erystyczne wrażenia nie robią.

          • I bardzo się cieszę, bo na pewno przestaniesz takową stosować. Ale to właśnie napisałeś: jedne statystyki to kłamstwo, a drugie Ci odpowiadają. To logiczne? Normalne? Sensowne? Napisz z ręką na sercu trzy razy tak.

          • Naucz się czytać! Gdzie pisałem że jedne statystyki znaję a innych nie?!
            Co innego badania z uwzględnieniem prób kontrolnych i ewentualnie statystyczne metody opracowania danych typu bug data!

  • Iza

    Największym przykładem tego, że nauka nie jest “świętą krową” jest postać Alberta Einsteina. Człowiek geniusz, sceptyk, nonkonformista który nie bał się sprzeciwiać autorytetom naukowym. Nie dał się zamknąć w ramy stadnego myślenia, i nie bał się przyznawać do błędu ilekroć obalał swoje wcześniejsze teorie. Czego dokonał to wszyscy wiemy, a dokonał tego właśnie dlatego że miał otwarty umysł i był geniuszem – co pozwoliło udowodnić mu swoje racje. Po naszej matce ziemi dzisiaj chadza mnóstwo takich otwartych umysłów, nonkonformistów, ludzi którzy nie boją się krytycznie spoglądać na świat – i takich ludzi właśnie zakwalifikowała Pani do wora “szurystów” – i to tylko dlatego, że nie są takimi geniuszami jak Einstein żeby móc udowodnić, że mają rację. Bo pani wierzy tylko nauce, a nauka jeszcze jakiś czas twierdziła, że ziemia jest płaska …

    • To porównanie jest kpiną, wynikającą z totalnej nieznajomości historii i filozofii nauki. Porównujesz Izo, Einsteina do antyszczepionkowców czy negacjonistów globalnego ocieplenia? (Przy okazji: z tym sprzeciwianiem się autorytetom to grube uproszczenie. STW powstała m.in. przez trzymanie się autorytetu Maxwella i wiary w to, że się nie mylił w równaniach dot. elektromagnetyzmu). Odróżniajmy NAUKOWĄ próbę obalenia paradygmatu od szuryzmu. W pierwszym przypadku ekspert w danej dziedzinie, na podstawie naukowych przesłanek stara się podważyć utarte teorie. I rzeczywiście tacy ludzie żyją i pracują jako naukowcy. Chociażby teoria strun pozostaje nieszablonową próbą nowego spojrzenia na budowę materii i oddziaływania podstawowe. I zajmują się nią geniusze pokroju Susskinda czy Wittena. I nikt ich nie atakuje, nie wyśmiewa, ani nie nazywa szurystami. Być może się mylą, ale każdą swoją tezę argumentują, publikują i poddają recenzjom. Porównywanie ich z Sochą, Ziębą czy innymi głąbami, to obraza.

    • Łukasz Idziaszek

      Ty tak na serio? Od wynalezienia koła do wynalezienia auta minęło ile lat? a od pierwszego samolotu do lotu w kosmos? całkiem niedawno nauka mówiła że ziemia płaska? 500 lat całkiem niedawno? w stosunku do rozwoju nauki 500 lat to eony! Poza tym jak już wspominasz, ten gość co pokazał płaskoziemcom że nie mają racji tak jak Einstein był sam przeciwko wszystkim. Mało tego! Musiał jeszcze walczyć z klerem! Był nonkonformistą jak Einstein, był niesamowicie bystry, i co? I teraz 500 lat po nim, mając przyrządy o jakich Kopernik nie śnił nawet, w dobie technologii, mogąc wszystko w prosty sposób sprawdzić, pieprzycie wciąż że Ziemia jest płaska! Pewnie dlatego że pani redaktor wierzy tylko nauce, a Ty wierzysz jeszcze garbatym aniołkom.

      • I to co napisałeś jest najlepszyum przykladem szuryzmu…
        Brak konkretnej wiedzy, uprzdzenia, jakieś miazmaty ideologiczne…

      • Przemek

        Ale 500 lat temu nauka nie twierdziła że ziemia jest płaska. Ziemia była kulista tyle że w centrum wszechświata 🙂

    • yamata

      Einsteina w to nie mieszaj. Einstein znał swoje ograniczenia, nie uważał się za nieomylnego, a swoje ryzykowne teorie starał się udowodnić, co nie zawsze się udawało mimo szczerych chęci. I było nawet tak, że musiał przyznać iż się mylił, a przeciwnikowi pogratulował. Niemniej jako osoba wierząca, niektórych rzeczy nie był w stanie przeskoczyć umysłem, bo mu się wydawało, że “bóg nie gra w kości” etc.

      Nauka nigdy nie twierdziła, że Ziemia jest płaska. Była to tylko jedna z wielu teorii, choć popularna… Nie mów o nauczaniu Kościoła, bo to jeszcze nie była nauka tylko pobożne życzenia. Zresztą już starożytni potrafili zwyczajnie pewne rzeczy policzyć i zaobserwować. I między innymi wyczaili, że Ziemia musi mieć kształt kulisty, a podstawową jednostką natury jest atom. I to byli “kozacy” skoro praktycznie nie dysponując narzędziami, doszli do wniosków, których ty nie potrafisz udowodnić ani przeprowadzić przy pomocy tak potężnych narzędzi jak mikroskop, teleskop, komputer czy internet.
      Wstyd.

      • polishek

        Może Einstein był w młodości wierzący, takich rzeczy nie wiem, ale pod koniec życia już na pewno nie. Polecam poszukać w internecie. Problem z cytatami z netu polega na tym, że ludzie ich nie sprawdzają. Wiele cytatów Eisteina o Bogu to wymyślone przez ludzi bujdy na resorach, których Einstein nigdy nie powiedział. Zachował się za to nawet list, w którym Einstein pisze właśnie o swojej niewierze.

        • Biedny niedouczony szurysta – task o tobie mozna pomyśleć czytając co napisałeś.

        • yamata

          To oczywiste i powszechnie znane. Wielu sobie próbuje podbudować światopogląd wycierając sobie tyłek znanym nazwiskiem. Niemniej Einstein rozterki religijne miał, choć już na przykład nie łóżkowe… 😉 Ale to w ogóle były inne czasy i wielu ludzi nauki musiało się rozprawić z problemem narzuconego im przez społeczeństwo, kulturę i wychowanie jedynie słusznego boga. Do tej pory niektórzy naukowcy mają z tym spory problem, bo jak człowiek za dużo myśli, to trudno mu znaleźć jakiś choćby ślad logiki i sensu w religii… 😉

      • Akurat “Bóg nie gra w kości” to nie jest “wydawalo mu się” ale taki skrót myślowy (podobnie jak “kot Schroedingera”).

    • Janusz Allina

      Nie wiem, w jaki sposób nauka miałaby być albo nie być “świętą krową”, ale trzeba pamiętać, że ona się wiecznie rozwija, zawsze się rozwijała, i miejmy nadzieję, że będzie rozwijała się do końca świata. Ale rozwój nauki polega m.in na podważaniu wcześniejszej wiedzy, poprzez uwzględnienie najnowszych badań i obserwacji. To nie znaczy, że autorzy wcześniejszych teorii byli nieukami czy szarlatanami; wręcz przeciwnie – wnieśli swoimi ustaleniami wielki wkład w rozwój nauki, budując fundamenty dzisiejszej wiedzy naukowej. A dzisiejsi odkrywcy, weryfikując wcześniej ugruntowaną wiedzę, stwarzają możliwości jej dalszego rozwoju.
      A to, że ktoś sobie twierdzi, że nie wierzy w tę czy inną uznaną prawdę naukową, znaczy jedynie tyle, że nie wierzy.
      Natomiast naukowe podważenie danej teorii w żadnym stopniu nie ma nic wspólnego z uznaniem słuszności owej niewiary. Równie dobrze można o każdej powszechnie uznawanej teorii powiedzieć, że jest niesłuszną. Bo rzeczywiście, prędzej czy później każda zostanie podważona, zweryfikowana lub uzupełniona. Bo nauka nie stoi w miejscu.

  • Marian Wiącek

    Wiele tzw. teorii spiskowych okazało się realnymi więc nie wyśmiewałbym tego.

    • Michał Ulfik

      Można prosić o przykład chociaż jednej? I nie interesuje mnie link do ntv czy jakiegoś losowego bloga w internecie, tylko rzeczywiste źródła.

      • Marian Wiącek

        Wspomniane chemtrails o czym niedawno przedstawiciel amerykańskiej administracji przyznał. Niestety nie pamiętam źródła informacji bo nie pamiętam. Z pewnością przeczytałem w to na jakiejś stronie w internecie. Być może natkniesz się na to jak będziesz szukał informacji w tym temacie. Pozdrawiam.

        • “Z pewnością przeczytałem to na jakiejś stronie w internecie” – czy zdajesz sobie sprawę, że pisząc coś takiego dowodzisz, że Twoja wypowiedź nie ma sensu, bo nie potrafisz ani wskazać ani zweryfikować źródła informacji.
          Ale oczywiście znaleźliśmy w 30 sekund to, czego Tobie nie chciało się poszukać. I oczywiście okazało się to nieprawdą. Poczytaj sobie tu:
          https://www.metabunk.org/debunked-cia-director-admits-chemtrails-geoengineering-stratospheric-aerosol-injection.t7721/

          • Marian Wiącek

            Jasne, pogadamy później jak będziecie zdychać z powodu chorób różnej maści z powodu lekceważenia tzw. teorii spiskowych. Dowodzi to, że nie macie szerszego spojrzenia na rzeczywistość tylko kierujecie się utartymi ścieżkami. Ale to wasza sprawa. Nazywajcie takich jak ja szurkami czy oszołomami itp. a poczujecie się lepiej.

          • Jeśli ktoś będzie “zdychał z powodu chorób różnej maści” to zapewne ludzie, którzy się nie szczepią. 😀
            A co konkretnie, Twoim zdaniem, dowodzi, że “nie mamy szerszego spojrzenia”? Konkrety prosimy.

          • Marian Wiącek

            Proszę posłuchać wypowiedzi dr. Jaśkowskiego, czy Czerniaka na przykład i sami z nimi podyskutujcie. Ok?

          • Ale jak się zachoruje to do lekarza się pójdzie co nie?

          • yamata

            Mogę cię nazywać idiotą? Albo genetycznie spaczonym debilem? Poczułem się lepiej, nazywając rzecz po imieniu. Szkoda klawiatury na dyskusję z trollem. A jeśli to nie troll, to już zupełnie psychiatryczny przypadek…

          • Marian Wiącek

            Jeb się głąbie kapuściany, czy głąbico kapuściana bo nie wiadomo z kim mam do czynienia patrząc na twój profil. Tylko tchórze kryją się ze swoją facjatą, ja przynajmniej mam odwagę cywilną stanąć do otwartej dyskusji i używam argumentów a nie wyzwisk a skoro widzę, że mam co czynienia z tchórzem to nic innego nie pozostaje jak pozdrowić cię pięknym fuckiem.

        • Leszek Domżał

          Szuryzm w najczystszej postaci. Powtarzanie bzdur – jest, brak dowodów – jest, wiara w teorie bez potwierdzenia jest. Fajnie, że Pan się odezwał – doskonały przykład tego, co jest w artykule 😁

          • Marian Wiącek

            Lepiej się Szanowny Pan poczuł? Polecam zapoznać się z tematem depopulacji w szerokim kontekście i może wtedy pogadamy jak Pan dojrzeje. Jeśli nadal chce Pan nazywać mnie szurkiem czy oszołomem to proszę sobie darować bo z ignorantami nie zamierzam prowadzić dyskusji.

          • Łukasz Idziaszek

            zdepopuluj się , czy jak się to tam odmienić powinno. Serio. po co masz łazić po płaskiej ziemi, oddychać chemtrailsowym wyziewem i być narażony na choroby różnej maści i napaści ze strony takich jak ja – członków masońskiego spisku mającego na celu oszukiwanie Was, otwartych umysłów, żebyście się nie dowiedzieli nigdy że jesteście jedną wielką chodowlą na mięso dla reptilian mieszkających na biegunie, zaraz za barykadami których pilnują nasi agenci żebyście nie uciekli xD

          • Łukasz Idziaszek

            btw, gdybyś chciał spytać czy mi teraz lepiej – to oczywiście. przecież po to się z ciebie śmieję żeby mi było lepiej!

          • Marian Wiącek

            Albo żeś wypił za dużo albo zjadł za mało. Możliwa jest jeszcze trzecia opcja; jedno i drugie bo z twojego bredzenia nic nie wynika. Śmiej się dalej, śmiech to podobno zdrowie.

          • yamata

            Widziałem coś takiego na filmie pt. “Matrix”. To prawda? Jasny gwint! 😉

          • Leszek Domżał

            Ależ ja oczywiście chętnie się zapoznam z tematem depopulavji i doedukuję się, bo uważam, że na to nigdy za późno. Proszę o źródła tych rewelacji. Cokolwiek mającego solidne podstawy i przesłanki świadczące o wiarygodności.

          • Marian Wiącek

            Proszę sobie poszukać w wyszukiwarce temat depopulacji a z pewnością znajdzie się trochę. Mając rozum każdy myślący człowiek potrafi odróżnić ziarna od plew. Życzę powodzenia w poszukiwaniach.

        • Panie Wiącek. Ośmieszasz się Pan.
          Podaj pan wiarygodny link. Wstydu oszczędź.

          • Marian Wiącek

            Proszę sobie wpisać w wyszukiwarce odpowiednią frazę i znajdzie Szanowny Pan mnóstwo informacji mając naukowy rozum oddzieli Pan ziarno od plew. Pozdrawiam. Sorki, że nie podaję linków bo ich zwyczajnie nie pamiętam, nie mam komputerowej pamięci ale dla dociekliwych to nie problem znaleźć.

          • Gość

            Panowie szuryści i panie szurystki uwielbiają “dowody” anegdotyczne, więc proszę przykład z życia wzięty: moja babcia wierzyła w stawianie baniek, homeopatię, energię wody ładowaną przed telewizorem i była w kościele kilka razy w tygodniu. Zmarła przedwcześnie na raka. Teksty typu “będziecie zdychać na różne choroby” widywałem od początku internetu w Polsce i jakoś nikogo, kto się szczepił, wierzył w naukę i wyśmiewał szurystyczne pierdoły zdychającego nie spotkałem.

          • akurat stawianie baniek jest strzałem w kolano, bo bańki są całkowicie sensowną metodą leczenia, stosowaną od tysięcy lat chociażby w medycynie chińskiej.

          • yamata

            Są stosowane. Owszem. Ich skuteczność nie została udowodniona. Fakt. Teraz sobie sam/sama wyciągnij wnioski z własnej pisaniny. Rozumiem że jest to trudne do pogodzenia z wiarą we wschodnią medycynę. Ale nawet ona nie uleczyła takiego Jobsa, choć srał pieniędzmi. Ani nie podniosła kuśki kilku pacjentom, którzy dalej chcieli robić w pornolach, a viagra już ich nie ruszała. Niemniej sproszkowany koń, słoń i tygrys też nie…

            Zresztą Chińczycy nigdy nie grzebali w ciele i chirurgia była im praktycznie obca. A teraz z powodzeniem stosują “zachodnią” medycynę, z robotami włącznie. I jakoś im się to nie kłóci. Oczywiście przez tysiąclecia zgromadzili ogromną wiedzę, choćby z zakresu ziołolecznictwa i nikt nie przekreśla ich osiągnięć. Tyle, że nauka potrafi zweryfikować w laboratorium, czy coś daje powtarzalny efekt, czy nie…

            A bańki nie dają, mnie tam za młodu nijak nie pomogły i trza się było przejść do doktora. W sumie to zabieg przyjemniejszy niż puszczanie krwi, które też ponoć pomagało, za wyjątkiem tych, którym pomogło się przenieść na tamten świat… 😉

          • Fakt, że coś jest stosowane “od tysięcy lat” nie oznacza, że jest jakkolwiek skuteczne. Również opisy w literaturze, która nie jest naukowa nie mają naukowej wartości.

          • Marian Wiącek

            Odnośnie raka polecam zapoznanie się z wypowiedziami dr Leonarda Coldwella. Odnośnie szczepień z wypowiedziami dr. dr . Jaśkowskiego, czy Czerniaka oraz innych.

          • Czerniaka zawieszonego w prawie wykonywania zawodu z powodu oskarżeń o łapówkarstwo? Jaśkowski też zawieszony…
            Może lepiej zapoznać się z wypowiedziami specjalistów, a nie cudaków?

          • Marian Wiącek

            Jasne, znam kupę przypadków oskarżeń osób niewygodnych dla systemu, zresztą parę rzeczy sam doświadczyłem na własnej skórze ale to nie ten temat akurat tutaj.. I co, znaczy się już są niewiarygodni, tak? Takie oskarżenia to proste narzędzie walki z osobami niewygodnymi. Was też można oskarżyć jak zwolenników systemu. Jak się wtedy poczujecie? Tylko nie zadawajcie durnych pytań np. jakiego systemu!

          • Michał Ulfik

            Nie czuje Pan, że to co Pan robi trochę nie ma sensu, i stawia Pana w bardzo złym świetle? Próbuje Pan podjąć dyskusję z każdym, brawo, tylko pomimo naprodukowania się wielu linijek tekstu, nie ma w nich żadnej merytoryki, żadnego argumentu, 0.0 jakiejkolwiek wartości, źródeł, zupełna pustka intelektualna. Wszystko sprowadza się do “gdzieś widziałem”, “gdzieś słyszałem”, “proszę sobie znaleźć”, “wszyscy o tym mówią tylko nie pamiętam gdzie”. A jeśli już padają jakieś nazwiska, to są to ludzie słynący raczej z tego że przez wiele lat bardziej szkodzili niż komukolwiek pomagali poprzez jakieś szemrane biznesy czy obracanie łapówkami. Przecież każdy szanujący się człowiek mający jakąś wiedzę wstydziłby się z czymś takim startować do dyskusji. To wygląda jak próba walki na siłę bez żadnego aktu zrozumienia czy namysłu, byleby z automatu pisać przeciwnie niż reszta. Z jakiego powodu? Kto to wszystko organizuje i kto na tym zarabia?

          • Marian Wiącek

            Pan stawia poważne zarzuty a ma na to dowody na ich szemrane interesy? Po drugie, żeby każdemu dawać linki to nic innego w życiu bym nie robił tylko je zapisywał. A wystarczy wpisać odpowiednią frazę w wyszukiwarce i tematy się pojawią. Widzę, że dalsza dyskusja jest już zbędna bo jako miernota intelektualna nie dorastam do pięt wykształconym dyskutantom.

          • Leszek Domżał

            Pan serio w to wierzy? Odrzuca Pan dorobek naukowy ludzi, którzy poświęcili życie na służbie nauce na rzecz oszustów, którzy żerują na ludzkiej krzywdzie i jeszcze jest gotów ich bronić? Gdzie oni są niewygodnie dla systemu? Jeden z drugim szarlatanem zostali pozbawieni prawa. Czerniak ma setki zarzutów – swoją drogą on się zrobił antysytemowcem w momencie, jak ruszyła jego sprawa, przypadek,czy może chęć sprytnego znalezienia stadka popleczników? Jeśli rzeczywiście byliby niewygodni dla “ludzi depopulujących” świat, czy innej wszechmocnej big farmy, która trzyma łapę na niewyobrażalnej kasie to już by dawno zniknęli z powierzchni ziemi. A czemu nie zniknęli? Odpowiadam, bo wszyscy mają w nosie bajania kilku oszołomów.

          • Marian Wiącek

            Każdy wierzy w co chce i niech tak zostanie, ok? Bo widzę, że dalsza dyskusja jest już zbędna.

          • Leszek Domżał

            Czemu zbędna? Ja chętnie dam się przekonać, warunek jest jeden, racjonalne dowody, a nie domysły, niedopowiedzenia i odsylania do mistycznych źródeł, których sam (!) mam sobie szukać.

      • Choćby badania na więźniach! Zarażanie murzyńskich mężczyzn chorobnami, szczepionka wywolująca bezpłodność w Afryce. Mordyh polityczne pokazywane jako samobójstwa i mnóstwo innych.

  • Radosław

    Czysta szarlataneria, i mieszanie w głowach osób, które chcą pisać komentarze pod tym artykółem. Przecież wiadomo ze ziemią ”rządzi” elita aby kontrolować społeczeństwem. Pieniądze nie są w ogóle potrzebne do niczego, a Rockefeller dodawał sobie zera na konto w Nowym Yorku. A alchemicy potrafią zamieniać ołów w złoto. Kiedyś za takie sztuczki to palono na sztosie. Lub nadziano palem.

  • Oczywiście Krejzi Nauka to portal ludzi z klapkami na oczach, którzy wiedzą najlepiej bo przecież taka jest “święta prawda” przekazana nam w książkach. Itp. Brak słów i brak merytorycznych dowodów na wszystko. Art. pro-propagandowy.

  • Janek Szambor

    1. Chemtrails (smugi chemiczne) Tak, istnieją. Nie mają jednak żadnego związku z intencyjnym podtruwaniem nas czy przejmowaniem kontroli nad nami. Bardziej niebezpiecznymi są “Chemtrails” wychodzące z rur wydechowych naszych samochodów, które mamy zaraz pod nosem, a ich nie zauważamy. Smugi kondensacyjne są rzeczywiście trujące, bo są spalinami stanowiącymi jądra kondensacji dla pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery. Przewidywanie gdzie mogłyby spaść jest praktycznie niemożliwe,m gdyż wiatr, który je niesie, w poszczególnych warstwach atmosfery zmienia diametralnie kierunek i sile.
    2. Szczepienia nie zapobiegają chorobom zakaźnym. Zapobiegają, zwłaszcza te wynalezione w czasach, gdy farmakologii nie opanowała prymitywna komercja. Nie oznacza to wcale, że trzeba się szczepić przeciwko AH1N1, by na nią nie zachorować. Pazerność firm farmaceutycznych i szerzenie strachu doprowadziły do tego, że nie wierzymy im. Mamy rację. Dzisiaj o AH1N1 wiemy, że jest wcale nie bardziej niebezpieczna niż klasyczna, nieleczona grypa. To przyznają lekarze. Kilka lat temu lobby farmaceutyczne doprowadziło do sprzedaży już nie aptekom, a całym rządom, dla całych populacji pseudoszczepionek z grube miliardy, które trzeba było zutylizować. O polityce firm farmaceutycznych i ich celach rozpisywała się pani Gwen Olsen, pracującą przez lata dla nich. Ich główny cel to zysk, a nie zdrowie społeczeństw czy jednostek. “Jedna tabletka dziennie” do końca życia, nawrót objawów po zaprzestaniu przyjmowania itp. Jeśli dzisiaj w Polsce nie widzimy patologii w tej dziedzinie, to chyba nie oglądamy “naszej” telewizji. Reklama parafarmaceutyków i farmaceutyków powinna być kategorycznie zakazana. Ludzie rozregulowują sobie nimi organizmy. Ba, nawet się zwyczajnie trują środkami przeciwbólowymi w świetle prawa. Kto za to odpowie?
    5. mikrofalówki. Mam własne doświadczenia. Na YT znalazłem film, w którym pan doktor opowiadał jakie to szkodliwe jest używanie mikrofalówek. Wspomniał, że rośliny podlewane wodą przegotowaną w mikrofalce giną po tygodniu. Kupiłem w supermarkecie dwie prymulki. Zagotowałem litr wody w mikrofalce a litr w klasyczny sposób. Po ostudzeniu jedną zacząłem podlewać wodą z mikrofalki a drugą klasyczną wodą. Czego się spodziewałem? Spodziewałem się, że nie będzie żadnej różnicy. Jakżeż się myliłem. Prymulka podlewana wodą z mikrofali zaczęła rosnąć dużo lepiej niż ta podlewana zwykłą wodą. Miała większe przyrosty, była bardziej zielona, i kwitła ładniej.
    6. Ziemia jest płaska. Skoro można uwierzyć w płaską Ziemię, lub że ona została stworzona razem z przyległości w 7 dni z niczego, to czym przy tym jest wiara, że każda szczepionka jest skuteczna, a przemysł farmaceutyczny to altruiści, myślący tylko o tym, byśmy byli zdrowi?
    7. Amerykanie nie lądowali na Księżycu. Może i lądowali, może nie. Co to ma za znaczenie dzisiaj, kiedy od tych dni minęły już dziesięciolecia? Ostanie lądowanie to rok 1972. Czy ktoś się spodziewał, że w tym względzie będzie taki regres? Chyba nie twórcy Odysei Kosmicznej 2001″, która powstała w 1968 roku.
    8. Homeopatia działa. Kolejny przykład na to, że warto być sceptycznym – “szurystą”, bo przecież bzdura funkcjonuje w naszym świecie i ma się dobrze.
    9. Turbiny wiatrowe pobierają prąd, by wytwarzać wiatr. A tego nie słyszałem. Ciekawy byłby aspekt ekonomiczny sprawy. Kto komu płaci i za co? Przecież każdy z tych poglądów ma jakiś ukryty aspekt ekonomiczny, bo przecież człowiek jest tak pazernym, że p[osunie się do każdej niegodziwości, by zarobić. Tzw. komunizm również się dlatego rozpadł, bo pazerna garstka okradała licznych. Podobny komunizm w Chinach ma się dobrze, bo kontrolują (jeszcze) swa pazerność. Kapitalizm również się rozpadnie, bo nie ma mechanizmów skutecznych kontroli pazerności. USA było bogate, gdy nie było miliarderów w takiej ilości. Walka między “szuryzmem” a “antyszuryzmem”, również nie jest bezinteresowna. Już się tam cieszą “profesorowie farmacji”, że ktoś pracuje na ich korzyść, a szczepionki na AH1N1 będą się sprzedawać, mimo że mogą mieć wartość soli fizjologicznej. Nie wierzę, że jesteśmy w stanie śledzić ewolucję patogenu grypy, nie dając mu szansy na rozwój swą wybiegającą w przyszłość szczepionką. Informacja o zejściach na grypę jest manipulowana przez media. Rzadko podaje się, że znakomita większość zgonów przytrafiła się ludziom już mocno chorym np. na raka. Wśród zmarłych na grypę nie podaje się liczby zaszczepionych przeciwko niej. Dlaczego? Bo byłaby to antyreklama. W Polsce, w której szczepi się przeciwko grypie 4% populacji, umiera zaszczepionych na grypę 6%. Czytamy “U osoby starszej grypa to ciężka choroba, która z powodu powikłań może skończyć się nawet śmiercią. Dlatego takie osoby powinny się szczepić”. Och, tak jakby osoby starsze umierały równie często jak młodsze, a tylko grypa im zagrażała bardziej. Na raka szyjki macicy mają za to szczepić się dziewczynki jeszcze cnotliwe, bo dla starszych kobiet szczepionka nie jest skuteczna. Cnotliwe, a później młode nawet bez szczepienia nie chorują na raka szyjki macicy. Statystyki szczepionych, a chorujących na raka są nieznane, a o odszkodowaniach dla zaszczepionych przeciwko HPV nie słyszałem. Medycyna jest ciekawym zawodem. Płaci się nie za wyleczenie, a za leczenie. Gdyby to tak stolarz mógł praktykować płatne robienie stołu, a nie jego zrobienie? Lekarze zachowują się tak, jakby nie byli pewni swych umiejętności. Nic dziwnego, skoro grzybica jamy ustnej rozpoznawana jest jako angina, przez lekarza, który wcześniej pacjentkę traktował antybiotykiem bez osłony. I ja mam wierzyć medycynie i farmakologii? Oczywiście, że szczepionki na Odrę, Polio czy Heinego-medina są skuteczne, ale to inna bajka, a jako argument w dyskusji za szczepionka przeciwko HPV czy AH1N1 to tylko wybieg. Pozdrawiam.

Nie ma więcej wpisów